Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami

17.02.12, 14:59
Witam jak zachowywały się wasze dzieci będąc niemowlakami (ok 7-8 miesiąca życia)?? mój synek jest zainteresowany wszystkim dookoła- ciężko mu na miejscu usiedzieć i marudzi. Ponad to reaguje ładnie na wszystkich domowników oprócz mnie :((( czyli matkę strasznie to jest przykre i moim zdaniem nie jest normalne. Byłam już u psychologa mamy kilka ćwiczeń i nadzieję że się wyrówna. Czy ktoś z was tak miał i potem było ok czy mam już się zamartwiać????
    • ania-pat1 Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 17.02.12, 18:53
      A jak na Ciebie reaguje? Może widzi Cię non-stop - więc inni bardziej go interesują? rozstajecie się czasem na parę godzin? Moja córka dośc długo reagowała na mnie porównywalnie z reakcją na np. listonosza, dośc długo poszłaby za każdym. Jak ktoś pyta "gdzie mama" - pokazuje Cię lub szuka wzrokiem? U nas więź powstała późno (reakcja na mnie jak na tą najbliższą osobę) - ale obecnie jesteśmy sobie b.bliskie. Nie daj się - jeśli nawet kontakt będzie ćwiczony to i tak się w nim zakochasz. Wychodź z domu (jak masz jak) żegnaj się a potem witaj entuzjastycznie (wręcz przesadnie), lap kontakt wzrokowy (da się?) i bez slowa uśmiechaj (odpowie uśmiechem?), mów że kochasz najmocniej (ale nie non stop). Ubierz się w intensywny kolor by byc wyraźną. Zostawiaj samego w pokoju (np. w krzesełku i wracaj). U nas na 18 miesięcy było nawet bardziej niż OK. Głowa do góry i ćwicz. Ja potem żałowałam, że zamiast kochac oczekiwałam wyrazów miłości do odwzajemnienia - nie zrób mojego błędu i nie patrz na dziecko ze smutkiem (zakladając z góry scenariusz, dziecko może to czuc) - patrz z uśmiechem, mów do niego że cieszysz się, że twój synek jest taki fajny.
    • nefret_ete Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 21.02.12, 22:09
      no co Ty , na pewno jesteś na niego najważniejsza!!!! ubierz jakieś śmieszne okulary, pomaluj oczy, zobaczysz jak Cię będzie witał. Jak przebywasz z nim długo a dziecko jest ciekawe świata to ileż może się cieszyc, że Cię widzi, skoro cały czas Cię widzi.
      Moi też byli bardzo żywi, ruchliwi, ciekawi świata. Też cieżko im było usiedzieć i bez przerwy sie darli. pokazywali tylko palcem gdzie mam ich zanieść. Dziś mają inteligencje ponad wiek i potrafią pokazać, że jestem da nich ważna a może i najważniejsza
      Zastanawiam się, dlaczego pytasz o zachowania dziecka na forum dla rodziców dzieci autystycznych?
    • czarna_ida Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 22.02.12, 08:37
      Mnie tez ciekawi, dlaczego tutaj trafilas, albo nie piszesz wszystkiego, albo podalas za malo informacji..
      • ania-pat1 Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 22.02.12, 10:00
        Moze nie powinnam tego pisac, ale... U mojej córki jednym z najwcześniejszych objawow było wlasnie nie wyróżnianie bliski-obcy. Wszyscy byli jednakowo fajni. Tak, że mnie nie dziwi ten post na tym forum.
        • nefret_ete Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 22.02.12, 10:17
          u mojego starszego syna też tak było, każdy był fajny. U młodszego nie- a też ma CZR. A mnie post dziwi, bo jak dzieci miały 7-8 mcy to przez głowę mi nie przeszło, że mogą mieć autyzm
          • ania-pat1 Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 22.02.12, 10:31
            A u mnie już wtedy pojawiło się podejrzenie - nie autyzmu ale ZA własnie (kiepski kontakt wzrokowy, brak gaworzenia, słaba koordynacja i taki własnie nietypowy socjal, nawrażliwości - zwłaszcza słuchowe, kłopoty z ssaniem, gryzieniem, połykaniem - ale dziecko z grupy ryzyka - wcześniak, hipotrofik, zatrucie ciążowe, onm) - wtedy też zaczęliśmy ćwiczyc - właśnie tworzenie właściwej więzi - fajnie jest to opisane w ksiązkach Cieszyńskiej i Korendo (zwłaszcza "Wczesna diagnoza i terapia zaburzeń autystycznych" - można się zorientowac czy jest jakieś zagrożenie i w jakiej sferze ew. trzeba popracowac ). To oczywiście nie diagnoza - ale jedynie "podejrzenie zagrożenia" "grupa ryzyka".
            • gorawka Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 24.02.12, 09:19
              Podpisuję się pod Anią:) Mi przeszło przez głowę jak miał 2 miesiące (przeszło to mało powiedziane - bardzo się zagnieździło) i niestety potwierdziło się, choć moje podejrzenia odbierane były przez otoczenia jako szaleństwo (a z objawów? - kiepski kontakt wzrokowy lub jego brak, brak odpowiadania uśmiechem na uśmiech, słabe zainteresowanie twarzami, nie wyróznianie nas rodziców spośród innych osób do jakiegoś 7 miesiąca życia, brak dzielenia wspólnego pola uwagi przez starsze już niemowlę - teraz umiem już to tak nazwać;) - wtedy nie umiałam, ale widziałam to coś wyraźnie i jak oglądam filmiki z tamtego czasu, to mogłoby posłużyć jako lekcja poglądowa dla pediatrów). Dlatego zawsze bardzo doceniam czujność osób, które tu piszą po raz pierwszy ze swoimi obawami. Zawsze życzę, żeby ich obawy się nie potwierdziły, ale tę czujność należy pochwalać. No i jak zawsze tu mówimy - trzeba do specjalisty znającego się na spektrum. I wiecie, nie przemawia do mnie argument (używany wobec mnie np. przez pediatrów): przecież nie postawią niemowlakowi diagnozy. Owszem, nie postawią, ale zobaczą doskonale (skoro nawet ja - laik widziałam), czy coś jest na rzeczy czy nie. I podpowiedzą jak postępować z dzieckiem, jakich błędów nie popełniać, etc...
              • perlai Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 24.02.12, 10:54
                my też zauważyliśmy niepokojące zachowania w czwartym miesiącu życia córki.
                • aspergea Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 25.02.12, 18:45
                  a u nas nie było niczego niepokojącego do...drugiego roku życia na pewno...
                  mały pięknie patrzył, uśmiechał się, gaworzył...gadał...pięknie nas wyróżniał spośród obcych osób...uwielbiał książki, patrzył i pokazywał...naśladował...
                  po drugim roku życia zaliczył "odlot"...powoli się zamykał w swoim świecie...powtarzał słowa...
                  na chwilę obecną mamy diagnozę autyzm wysokofunkcjonujący, milion terapii i mały pięknie idzie do przodu...w tyle kontakty rówieśnicze - góruje intelekt...
                  • eps Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 26.02.12, 16:30
                    u nas pierwsze słabiutkie objawy dające ciut do myślenia pojawiły sie jak miał koło roku.
                    To że jest inny wiedzieliśmy na pewno jak miał 1,5 roku a później to tylko sie potwierdzało.
                    jak miał 7 miesięcy to absolutnie od normy nie odbiegał.
                • anusiakp Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 17.05.12, 19:08
                  A czy Wasze dzieci będąc niemowlakami były bardzo płaczliwe i marudne? Mój synek -5,5miesiąca u którego ja ewidentnie widzę niepokojące objawy(dziwny kontakt wzrokowy, niechęć do bycia przytulanym) cały czas marudzi, płacze, krzyczy, wrzeszczy. Nic mu się nie podoba i wszędzie źle. czy to mija? liczę, że jak zacznie raczkować, chodzić to może będzie lepiej a może jednak dopiero się zacznie...
    • marika012 Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 17.05.12, 21:01
      Niepokojący objaw zauważyłam jak syn skończył 3 lata. Nie bawił się zabawkami. Potem różnice między nim a rówieśnikami się pogłębiały. One szły społecznie do przodu, mój stanął w miejscu. Mimo to z przedszkola nie dostałam żadnego sygnału, że coś nie tak.
    • gruba_mamma Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 17.05.12, 23:00
      Mi przez głowe przemkneło ok 5-6 miesiąca - tylko młoda jest urodzona 3 miesiące za wczesnie więc mozna powiedzieć, że zaniepokoiła mnie jako 3 miesięczne dziecko.i tak przemykało - znikało i wracało, duzo rzeczy my i lekarze wrzucalismy do wora "wcześniactwo". To co piszesz może dotyczyć każdego zdrowego dziecka.Dla mojego - po pierwsze każdy był fajny , ja wróciłam do pracy bez problemu - bo młoda zostawała bez problemu z babcią, jak wracałam z pracy i wchodziłam do pokoju to zauważała że jestem po dłuższej chwili. Naprawdę dłuższej.
      • gepardzica_z_mlodymi Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 18.05.12, 08:52
        Mój syn nie uśmiechał się społecznie. Pierwsze uśmiechy i śmiech w wieku 8 tygodni ale nie była to odpowiedź na kontakt z nami, tylko np. na to, że strzepnęłam reklamówke i wydała przy tym dźwięk. Potem brak leku separacyjnego od ok. 8 m.ż. - tez mógł zostawać z każdym bez różnicy, nie okazywał radości jak wracałam. Brak odwracania się w stronę, gdy coś pokazywałam, wolał czas spędzać sam między zabawkami, na macie niż na rękach. Karmiony piersią, ssał tylko jakby z obowiązku, mało kontaktu ze mną. Oprócz tego od 3 tyg. życia miewał napady nieutulonego płaczu. Czasem zasypiał i około północy budził się z rykiem, takim ze złością, trwało to z godzinę, półtorej, po czym zasypiał. W międzyczasie nie było z nim żadnego kontaktu, badania fizykalne niczego nie wykazały. Oprócz tego spokojne, nawet zbyt spokojne i mało absorbujące dziecko, nie zgłaszał żadnych potrzeb. Jednak wybuch objawów wystąpił w okolicy 3,5 roku - echolalie, unikanie rówieśników, rytuały. Ale te wczesne problemy z komunikacją i kontaktem były bardzo niepokojące.
        • aniaidaniel Re: Jak były wasze dzieci będąc niemowlakami 21.05.12, 10:45
          Mój w wieku 7-8 m-cy nie uśmiechał się społecznie. Do mnie owszem, bawił się ze mną, szukał kontaktu. Ale jak szłam z nim na spacer siedział jak mumia w wózku rozglądał się bacznie ... ale na dzieci czy ludzi, zaczepiających go (mimo, że spotykanych często tych samych znajomych) regował kamienną twarzą. Jak ktoś przychodził do nas do domu to łatwiej nawiązywał kontakt. Bardzo żadko śmiał się głośno.....
          Na mnie reagował pozytywnie, szukał kontaktu, cieszył się jak wracałam do domu... i tak jest i teraz a ma niespełna 4 lata.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja