przedszkole masowe a ZA

22.02.12, 15:21
Witam serdecznie,
chciałam się z Wami - bardziej doświadczonymi rodzicami dzieci z ZA - czymś podzielić.
Kamil chodzi obecnie do 3 grupy do masowego przedszkola. Nie lubi tam chodzić, po przerwie, chorobie jest dramat. Generalnie nie lubi hałasu jaki tam panuje, wraca bardzo pobudzony. Staram się od września posłać go do integracyjnej placówki. Ale do sedna...
Chodzi mi o to, że od momentu, czyli od ok. połowy drugiej grupy Kamila przedszkole ma od nas diagnozę (zaraz po tym jak ją my otrzymaliśmy). Od tamtego czasu czujemy się zwyczajnie szykanowani. Za każdym razem jak Kamil zniszczy jakaś zabawkę - dostajemy ją do domu żeby naprawiać... jak połamie kredki każą nam odkupić, w ogódku swego czasu powyrywał świeżo posadzone roślinki kazali nam pokryć koszty, ostatecznie skończyło się na tym, że ja je musiałam posadzic na nowo. Przy każdym wyjściu z przedszkola (muzeum itp.) czy przedstawieniach w przedszkolu (dla innych przedszkoli) jest wzywana nasza niania do pilnowania go... długo można by wymieniać. Poproszono mnie o załatwienie osoby do wspomagania, nie udało mi się znaleźć wolontariusza. Przedszkole nie robi nic żeby załatwić kogoś do pomocy, a wydaje mi się że powinni.
Z tego co słyszałam, to po tym jak daliśmy diagnozę przedszkole dostaje chyba jakieś fundusze na nasze dziecko??? Czy to jest prawdą?
Płacimy normalnie za przedszkole, również radę rodziców w nie najniższej kwocie (na zakup kredek itp rzeczy), płacimy równolegle nianię i przedszkole, wówczas jak jest potrzebna... I czujemy się zwyczajnie wykorzystywani!!! Cokolwiek byśmy zrobili, ciągle jest to za mało.
Błagam poradzcie co zrobić, bo do czerwca jakoś musimy to wszystko przetrwać. Z góry dziękuję.
    • aga_sama Re: przedszkole masowe a ZA 22.02.12, 18:07
      Co do zniszczonych zabawek - ja nie płaciłam, ale jak młody zniszczyłby coś w wyniku niepochwalanej przez panie aktywności, to pewnie rozbiłabym skarbonkę i zaniosła kasę do przedszkola. W przedszkolu obowiązują zasady, nasze dzieci też muszą się podporządkować.

      Na każde żądanie naprawienia szkody najpierw zadaj pytanie: gdzie była wtedy nauczycielka? Co to znaczy, że syn łamie kredki? Wszystkie dzieci łamią, on ma jakąś fiksację na to łamanie?

      Nie przysylaj niani na każde wezwanie pań. Po prostu powiedz paniom, że nagle pogorszyła Wam się sytuacja i nie możecie niani płacić. Przedszkole musi zapewnić bezpieczeństwo wszystkim dzieciom. Panie od roku mają diagnozę, same sygnalizują konieczność wsparcia dziecka podczas zajęć, ale jednocześnie przedszkole nie zrobiło nic, aby te wsparcie zapewnić. Jeżeli podczas następnej wycieczki zostawią dziecko, poproś o pisemne wyjaśnienia...

      Przedszkole nie dostaje pieniędzy, bo ma na stanie Twoje dziecko z orzeczeniem. Jeżeli dostają kasę, to na realizację zaleceń, czyli na magiczne 2 godziny...
    • marektatojakuba Re: przedszkole masowe a ZA 22.02.12, 18:52
      Przedszkole dostałoby dodatkową kasę na dziecko jeżeli miałoby orzeczenie o niepełnosprawności. Masz takowe?
      Oczywiście to teoria - temat był poruszany wielokrotnie na forum. Za dzieckiem powinna iść subwencja MEN, która jest 10 razy wyższa niż na zdrowe dziecko, ale że jest to subwencja, a nie dotacja to różnie z tym bywa. Publiczne przedszkola często tej kasy nawet nie dostają z gminy. Niepubliczne muszą ją dostać w całości, dlatego może się zdarzyć, że w niepublicznym (prywatnym) dużo więcej uzyskasz niż w publicznym. Za te pieniądze można uzyskać nauczyciela wspomagającego, pomoce naukowe, dodatkowe zajęcia itp.
      Wydaje mi się, że kluczową sprawą jest czy Kamil nadaje się do integracji. Nawet nie chodzi mi o przedszkole integracyjne tylko integrację z rówieśnikami w takim szerokim pojęciu. Jeżeli się nie nadaje to sprawa jest prosta - dla jego dobra chyba trzeba go stamtąd zabrać. Jeżeli nadaje sie na przedszkole integracyjne, ale nie na masowe, to też nic nie poradzisz - postaraj się o integracyjne. Jeżeli nadaje się na masowe przedszkole, to poszukaj prywatnego, gdzie nastawienie do dziecka i do Ciebie będzie inne. W obecnym możesz walczyć, ale to co opisujesz, moim zdaniem wskazuje na to, że Kamila tam nie chcą. Jak go nie chcą to on tam traci czas. Będzie go tracił nawet jak postawisz na swoim i go tam zostawisz.
      • muminkowa Re: przedszkole masowe a ZA 22.02.12, 21:41
        Przedszkole dostałoby dodatkową kasę na dziecko jeżeli miałoby orzeczenie o nie
        > pełnosprawności. Masz takowe?

        nie orzeczenie o niepełnosprawności, ale orzeczenie/opinie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane przez poradnię p-p.
        • marektatojakuba Re: przedszkole masowe a ZA 23.02.12, 06:41
          Racja, orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.
          To do czego jest potrzebne orzeczenie o niepełnosprawności? Czy bez niego subwencja na dziecko też będzie podwyższona?
          • annw5 Re: przedszkole masowe a ZA 23.02.12, 07:58
            Dziękuję za porady.

            Przedszkole ma od nas zaświadczenie o kształceniu specjalnym (PPP).
            Oczywiście od września go zabieramy stamtąd, ale teraz w ciągu roku szkolnego niestety nie mamy gdzie. Obawiam się tego jak my dotrwamy do czerwca.
            • marektatojakuba Re: przedszkole masowe a ZA 23.02.12, 08:00
              Mieszkasz w Krakowie?
            • marektatojakuba Re: przedszkole masowe a ZA 23.02.12, 08:10
              Zresztą nieważne. Pomyślałem, że w Krakowie może poleciłbym jakieś przedszkole, ale przecież w Warszawie też powinnaś znaleźć jakieś przyzwoite przedszkole prywatne., które nie będzie się bało przyjąć dziecka ze specjalnymi potrzebami.
              Dlaczego czekać do końca roku szkolnego? W prywatnych przedszkolach jak mają miejsce, to Ci dziecko od ręki przyjmą. Chyba, że masz na myśli to, że Kami będzie miał problemy z adaptacją. Z drugiej strony trafi do "poukładanej" grupy, więc może nauczycielki będą w stanie poświęcić mu więcej czasu, przynajmniej na początku.
              Wiem, prywatne więcej kosztuje, ale policz o ile więcej ponad publiczne i może negocjuj z prywatnym. Może z subwencji, która pójdzie za Twoim dzieckiem uda się zorganizować jakieś zajęcia, które odciążą Cię finansowo, bo będziesz mogła zrezygnować z jakichś płatnych zajęć po przedszkolu. Może przydzielą Kamilowi przynajmniej na kilka miesięcy dodatkowego nauczyciela do grupy? Warto próbować. Nam się udało.
              • annw5 Re: przedszkole masowe a ZA 23.02.12, 14:07
                Mieszkam w Warszawie, ale z Krakowiem bardzo wiele mnie łączy:)
                Rozważałam prywatne integracyjne, tylko u nas w pobliżu nie znalazłam żadnego, a jechać przez pół Warszawy może być ciężkie w godzinach szczytu.
                Ale może faktycznie prywatne "zwykłe" też nie byłoby złe. Pomyślałam rzeczywiście o trudnej adaptacji i jeśli byśmy się zdecydowali na prywatne to musiałoby być to takie, gdzie od września będzie zerówka, żeby nie przenosić Kamila tak często.
                • ameliawaw Re: przedszkole masowe a ZA 30.10.12, 23:16
                  Ciekawa jestem czy znalazłaś jakieś przedszkola dla synka w W-wie. Napisz.
                • madziulec Re: przedszkole masowe a ZA 31.10.12, 01:07
                  Widziałam dziecko po paru latach wlaśnie przedszkola prywatnego, gdzie ogólnie nikt sie nim nie zajmowal. Dziecko z autyzmem i bogu dzieki, że trafił do przedszkola integracyjnego, bo pani nauczyły go jako takiej obsługi wokół siebie.
                  W przedszkolu prywatnym panie wyreczały chłopca we wszystkim: jedzeniu, ubieraniu, słowem tym, w czym sobei nie radził. I nie uczyły go tego, z czym miał problemy.

                  Nie traktujmy przedszkoli prywatnych jako remedium na wszelkie zło. Znam takie przedszkole (adres moge podać), które radosnie poelcane przez innych rodzicow ma w każdej grupie po 30 osób (u nas nawet w zwykłym masowym tyle dzieci nie było) a opłata bez wyżywienia za takie przepełnienie to 700 zł. Super no nie?
                  • marektatojakuba Re: przedszkole masowe a ZA 31.10.12, 08:02
                    Niestety przedszkola są różne, także pod kątem naszych dzieci. Są zarówno dobre jak i kiepskie przedszkola integracyjne. Nie inaczej jest z prywatnymi. Może być w przedszkolu prywatnym 25 dzieci i panie nie rozumiejące potrzeb dziecka z ASD, a może być mała grupa, dzieki czemu panie mają dla każdego dziecka dość czasu, a równocześnie rozumieją potrzeby dziecka z autyzmem.
                    Tutaj też wypada po raz kolejny powtórzyć, że nasze dzieci także bardzo się różnią i ich potrzeby musimy brać pod uwagę podczas wyboru przedszkola. Nie zawsze rozwiązanie optymalne dla jednego dziecka będzie tak samo dobrym dla innego. Mnie się wydaje, że dla większości (ale nie wszystkich) naszych dzieci dobrą drogą jest rozpoczęcie edukacji tak szybko jak się da w przedszkolu specjalnym lub grupie specjalnej, gdzie jest kilkoro dzieci i bardzo profesjonalni nauczyciele, którzy nauczą dziecko funkcjonowania w grupie. Mam na myśli głównie dzieci z autyzmem, ale czy przedszkole specjalne potrzebne jest dzieciom z ZA? Tego już nie jestem pewny. Może wystarczyłoby małe przedszkole prywatne, ale ze specjalnym traktowaniem (pod warunkiem wykwalifikowanej kadry)? Integracyjne przedszkole (publiczne) na pewno będzie dobre dla większości naszych dzieci wtedy gdy jest dobre. Nie wtedy, gdy "dzieci specjalnej troski" funkcjonują jako grupa obok zdrowej grupy i dodatkowy nauczyciel zajmuje się tylko nimi, a o żadnej integracji w gruncie rzeczy nie ma mowy.
                    Ja zastanawiałem się nad różnymi opcjami i ostatecznie wybraliśmy przedszkole prywatne z małą grupą, gdzie córka jest jedynym dzieckiem ze specjalnymi potrzebami w całej grupie. Wcześniej zaliczyliśmy rok przedszkola specjalnego. Dla nas ta droga wydaje się być optymalna.
                    • rozalia7 Re: przedszkole masowe a ZA 31.10.12, 10:38
                      Madziulcu masz w 100% rację ,przedszkole prywatne czeka tylko na kasę ,panie zero pojęcia o autyzmie mówię o psych.i logopedii,zajęcia często odwoływane ,po za tym dzieci są dyskryminowane bo maja " orzeczenia " tzn. ze są dziwne
                      • marektatojakuba Re: przedszkole masowe a ZA 31.10.12, 11:04
                        Nasza córka jest w małej grupie, panie są po oligofrenopedagogice, dziecko ma codziennie 2 dodatkowe zajęcia (logopeda, psycholog, SI). Dodatkowo przedszkole regularnie refinansuje niektóre płatne specjalistyczne zajęcia, których nie może zapewnić na miejscu, a które są zgodne z potrzebami dziecka. Mało tego - bez oporów współpracuje z psychologiem ze specjalistycznego ośrodka niejako prawadzącym córkę. Rezultaty są bardzo dobre. Będę się upierał, że są różne przedszkola, chociaż nie odmawiam Wam dziewczyny racji, bo z relacji innych rodziców wiem, że jest to raczej wyjątek.
                        • rozalia7 Re: przedszkole masowe a ZA 31.10.12, 11:34
                          moje dziecko ma po 1 godzinie logopedii i psychologa w tygodniu i często odwoływane ,jest przez 4 godz. dziennie z asystentem .Faktycznie wasze przedszkole jest wyjątkowe .;-)
                      • madziulec Re: przedszkole masowe a ZA 31.10.12, 11:45
                        Nie chce tego tak okreslic.

                        Bywaja różne placówki i ogólnei zależy to od założyciela. Sa tacy, ktorzy na prawde chca zrobic cos dla dzieci i rodzic, który wydaje pieniądze ma świadomość, że jego dziecku krzywda się nie stanie i że będzie "doopiekowane".
                        W przypadku państwowej można ponasyłać jakies kuratori ai tak dalej, z tego co pamiętam w przypadku prywatnych mozna sobie "nakukać", bo .. to tylko działalnośc i nic więcej.

                        Kiedys, gdy Misiek chodził do przedszkola byłam bardziej w temacie i ogólnie robiłam z kumplami taki projekt pt. ocenprzedszkole.pl/ Własnie m.in. pod kątem tego jakie jest dane przedszkole. Bo czasem więcksza grupa nie oznacza tego, że dziecko będzie się źle czuło, a wsadzanie dziecka z ZA do 6-cio osobowwej grupy moze byc bez sensu bo nie nauczy się ono współzycia w grupie, bo nadal bedzie jeden kolega i koniec.
                    • ameliawaw Re: przedszkole masowe a ZA 03.11.12, 04:26
                      Marektatojakuba,

                      Jakie przedszkole wybrałeś dla córki?
                      Napisz do priv proszę.

                      Proszę też bardziej doświadczonych ode mnie czy pozostawic 3 latka w masowym przedszkolu (brak terapii) czy zapisac na rok do terapeutycznego (brak grupy, miałby zajęcia indywidulne) ?
                      Dziękuję,
                      • marektatojakuba Re: przedszkole masowe a ZA 03.11.12, 07:36
                        Hej, nie aktywowałaś profilu, więc nie mogą wysłać Ci e-maila.
                        Jednak to żadna tajemnica - moja Natalka jest w Krasnalu na Kurdwanowie. I nie jest to pierwsze dziecko z tego forum, które tam chodzi. Mnie przedszkole poleciła ania-pat, a jej z kolei też ktoś inny (madix?). Wcześniej chodziła do specjalnego u "Maltańczyków" przy al. Kasztanowej (Maltańskie Centrum Pomocy Rodzinie). To było super przedszkole, ale na początek (chodziła tam przez rok w wieku 2,5-3,5), wtedy gdy dziecko jeszcze nie mówiło i bardzo słabo funkcjonowało (moja Natalka ma autyzm, nie ZA).
                        • ania-pat1 Re: przedszkole masowe a ZA 03.11.12, 10:35
                          Czuję się wywolana - owszem prywatne przedszkole może byc baardzo OK. I nie jest prawdą, ze dzieci są traktowane jak inne - dziwne. Wręcz przeciwnie - to kwindesencja edukacji włączającej. Dodam tylko, że moja corka na moją prośbę ma nawet zajęcia pedagogiczne - rewalidacyjne w grupie (na sali, a nie oddzielnie) - zawsze jakieś dzieci też chcą uczestniczyc i nie ma problemu typu wyciąganie dziecka z sali na zajęcia (dodatkowo szkoli koncentrację na zadaniu w grupie). Grupa ma też wprowadzone w punkt tygodnia zajęcia "pod" moją córkę - gra w kalambury np. oraz zajęcia w losowanych parach (tak aby nie fiksowac się na 2-3 kolegach), są też grupowe zajęcia z edukacji emocjonalnej. W grupie jest 18 dzieci w tym 2 z ZA (moja córka i druga, zdiadnozowana "w trakcie" na sugestię nauczycielek dziewcz) i chłopiec z upośledzeniem umysłowym - panie są 3 - dwie po oligofrenopedagogice i 1 po surdopedagogice. Dzieci (wszystkie) mają zajęcia z ruchu rozwijającego (werniki s), choreoterapię i arteterapię, codziennie angielski, rytmikę i korekcyjną z elementami si. W przedszkolu jest SI i logopeda (ale ja akurat nie korzystam - mam wlasnych terapeutów, których na podstawie faktur finansuje przedszkole, dodatkowo mamy też finansowany TUS i indywidualne zajęcia metodą "I'm special"). Czyli da się. Oczywiście poza tym idą normalnym programem zerówki (stosują met. Cieszyńskiej i dziecięcą matematykę).
                          • aga_sama Re: przedszkole masowe a ZA 03.11.12, 12:52
                            Piękne jest to co piszesz, masz rację, Wasze przedszkole to kwintesencja edukacji włączającej
                        • ameliawaw Re: przedszkole masowe a ZA 04.11.12, 21:40
                          Dziekuję Ci za odp. Szkoda, że to Kraków.

                          Czy możecie polecic coś sprawdzonego w W-wie ?

    • bieris79 Re: przedszkole masowe a ZA 14.11.12, 00:25
      Witam.
      Mojego synka zabrałam z państwowej placówki i zapisałam do Klubiku Montessori.
      Założenia tej pedagogiki są idealne. Grupy do 10 dzieci, edukacja uwzględniająca zainteresowania i możliwości dziecka, nauka " mimochodem" bez gonitwy za wyznaczonym programem nauczania.
      Jestem bardzo zadowolona, dzieci są wysłuchane, przynoszą wiedzę o świecie i wszechświecie ( o której my byśmy nawet nie pomyśleli żeby wprowadzać "małemu" dziecku :) ).
      Z każdym dzieckiem nauczycielka pracuje indywidualnie, codziennie.
      M. Montessori pracowała z dziećmi niepełnosprawnymi i upośledzonymi dlatego jej metoda jest nastawiona na wykorzystanie możliwości dziecka, nakierowanie go, z naciskiem na szacunek i współprace.
      Jeżeli dzieci chcą : robią same kanapki, zmywają, a jak rozleją - muszą wytrzeć po sobie podłogę ( teraz są tam dzieci 2,5 - 4,5 lat ). Widzę jak mój synek świetnie się tam czuje i szczerze polecam takie placówki.
      Co do sosjalizacji uważam że każde miejsce gdzie trzeba szanować drugą osobę i "podporządkować się" obcej osobie ( nauczycielce ) jest procesem socjalizacj. A w przypadku dzieci z problemami potrzebują one również więcej czasu aby dojrzeć do konfrontacji z dużą grupą ludzi. My mamy problemy SI i stanowczo chcemy poczekać aż dzieciak będzie gotów na dużą grupę , będziemy walczyć żeby mimo "obowiązku szkolnego 2014" poszedł do szkoły jako 7 latek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja