do mam 3-klasistów

22.02.12, 16:54
Czy rozważacie nauczanie indywidualne?
Młody ma autyzm wysokofunkcjonujący, ale potworne problemy z nauką i na lekcjach i w domu. Jest w normie intelektualnej, ale bardziej w dolnych granicach, badania robione w wieku 6 i 7,5 roku, niedługo będziemy robić kolejny raz. Ma fatalną koncentracje, obecnie jest na lekach, widzę zmianę na lepsze, nauczycielki też, ale nie jest jak u zdrowych dzieci i nie przekłada się to za bardzo na naukę. Sam pratycznie nie pracuje, musi mieć nad głową kogoś kto wytłumaczy choćby dziesiąć razy z rzędu, kto cały czas śledzi co robi i jak, przypomni co miał zrobić, nakieruje. Jak jest zmęczony nie współpracuje, zaczyna się głupawka i musi zrobić przerwę. Pedagog wspomagający właściwie cały czas zajmuje się nim, więc ma relację 1 na 1, jeśli ona odchodzi Młody wyłącza się, przestaje pracować. Od pierwszej klasy nauczycielka sugeruje NI, twierdząc że Młody i tak nie wynosi nic z lekcji, efekty jakie są, a są niezbyt spektakularne, mamy tylko dzięki pracy indywidualnej z nim. Uważa, że syn nie poradzi sobie w 4 klasie z tempem pracy, jeśli dalej będzie jak jest. NI ma się odbywać w szkole. Czy w klasach 4-6 dodatkowy nauczyciel jest na wszystkich lekcjach? O ile mniej godzin tygodniowo jest na NI względem normalnych lekcji w klasie? Czy dziecko może mieć częściowe NI, tzn. ważniejsze przedmioty indywidualnie, a muzykę, plastykę, technikę, informatykę, w-f z klasą?
    • yula Re: do mam 3-klasistów 22.02.12, 18:09
      mój syn ma NI na terenie szkoły od pierwszej klasy. Godzin NI ma 8, nie słyszałam o więcej niż 1/3 godzin lekcyjnych. Jeden na jeden pracuje całkiem dobrze, zostawiony sam sobie robi co chce. U nas niestety jak wraca z NI, jest pozostawiony sam sobie, bo nauczycielka jest jedna. Ja nie chce NI w 4-tej klasie właśnie z powodu małej ilości godzin i tego że syn musi sie nauczyć pracować w grupie. Nie słyszałam o NI na studiach :/ Sama biję sie z myślami co dalej. Próbuję wydębić cienia, ale nie wiem czy mi sie uda :/
      • blekitnalaguna123 Re: do mam 3-klasistów 23.02.12, 17:40
        yula napisała:

        > mój syn ma NI na terenie szkoły od pierwszej klasy. Godzin NI ma 8, nie słyszał
        > am o więcej niż 1/3 godzin lekcyjnych. Jeden na jeden pracuje całkiem dobrze, z
        > ostawiony sam sobie robi co chce. U nas niestety jak wraca z NI, jest pozostawi
        > ony sam sobie, bo nauczycielka jest jedna. Ja nie chce NI w 4-tej klasie właśni
        > e z powodu małej ilości godzin i tego że syn musi sie nauczyć pracować w grupie
        > . Nie słyszałam o NI na studiach :/ Sama biję sie z myślami co dalej. Próbuję w
        > ydębić cienia, ale nie wiem czy mi sie uda :/
        >
        Cień, czyli osobę którą trzeba załatwiać przez MOPS? Jeśli tak to przy naszych dochodach pewnie byśmy musieli w dużej części albo w całości płacić z własnej kieszeni:/
    • monisia900 Re: do mam 3-klasistów 22.02.12, 18:14
      no i znowu sie wypowiem w twoim poscie:).
      pewnie zaraz mnie to wszyscy zakrzycza, ale i tak powiem co mam do powiedzenia na temat NI.
      moj kajtek ma NI dopiero od niedawna (4 klasa), ale zaluje i to bardzo ze nie zdecydowalm sie wczesniej na ten krok. Ni ma w szkole-trudne przedmioty sam, a te latwiejsze z klasa (religia, WF, muzyka, technika, godz-wych).
      ni powiem ze od reki rozwiazal sie problem w 100 % z nauka, ale teraz choc wie co bylo w szkole i nadrabia powoli braki-bo na lekcjach klasowych siedzial jak na tureckim kazaniu i nic nie wiedzial. nie nadazal tez z przyswajaniem wiadomosci-bo to sie "zawiesil", a to ktos cos go zagadal itp... i juz gubil watek. kajtek tez najlepsze rezultaty wlasnie osiagal i osiaga w pracy "jeden na jeden".
      uwazam, ze NI to najlepsze co nam sie przytrafilo.
      choc czasem przy odrabianiu lekcji (dobrze ze ma zadawane sporadycznie prace pisemne, a ma sie nauczyc tylko danego tematu np z historii czy przyrody) wychodze z siebie i staje doslownie obok. ale kiedys przy normalnym toku nauki to byla codzienosc, a teraz to na szczescie jest o wiele rzadziej:).
      • monisia900 Re: do mam 3-klasistów 22.02.12, 18:18
        i jeszcze dodam ze kajtek ma 8 godz/tyg-a klasa 19/tyg+te wspolne z klasa. czyli traci 11 godz/tyg.
        w 5 klasie jest 10/tyg.
        • sabina211 Re: do mam 3-klasistów 23.02.12, 09:54
          Mój syn nie ma NI, ale w klasach 1-3 nauka była porażką...Obecnie, w 4 klasie, ma nauczycielkę wspomagającą tylko do swojej dyspozycji. Nie jest ona na wszystkich lekcjach, ale prawie na wszystkich trudniejszych oraz na wszystkich sprawdzianach nawet jeśli są poza jej czasem pracy(to już jej dobra wola.) Syn obecnie uczy się dobrze, choć mimo starannej opieki w szkole i w domu zdarzają się braki, ale to mały ułamek tego, co było jeszcze rok temu. Ale w jego przypadku cieszę się, że nie skończyło się na NI, choć relacji z dziećmi jak nie było, tak nie ma. Za to dzięki mądremu kierowaniu przez panią wspomagającą ogólnie bardziej wie, co działo się w szkole, chce brać udział w konkursach, a ma naprawdę dużą jak na swój wiek wiedzę historyczno-przyrodniczą i chętnie czyta.
          Uważam, że NI jest słuszne, gdy dziecko nie ma odpowiedniego wsparcia, albo gdy przy wsparciu szkoła jest jednym wielkim horrorem na każdej płaszczyźnie-edukacyjnej, towarzyskiej, podejścia do dzieci przez innych pracowników itd. Jeśli plusy jednak są, byłabym ostrożna...
          • blekitnalaguna123 Re: do mam 3-klasistów 23.02.12, 17:51
            Ja się boję również że nie wszyscy nauczyciele będą tak wyrozumiale patrzyli na jego potrzebę odpoczynku, zrobienia chwilii przerwy w pracy, niestety czasami zachowania przeszkadzające w lekcji:/ Jeśli chodzi o rówieśników Młody woli bawić się sam, rysować, czasami przyłączy się na trochę do dzieci, ale szybko odchodzi.
        • blekitnalaguna123 Re: do mam 3-klasistów 23.02.12, 17:46
          Dziękuję za dokładne informacje, jednak jest dużo mniej godzin:/ ale z drugiej strony Młody ma chyba wiele wspólnego z Kajtkiem w temacie nauki i może u niego też się sprawdzi? Szczerze, czarno widzę Młodego w 4 klasie, nie wiem jak wyrobimy się z lekcjami. Pedagog wspomagająca mi tłumaczy, że na NI nauczyciele bedą do niego podchodzić bardziej indywidualnie, a w klasie sobie nie poradzi np. z niezapowiedzianymi kartkówkami, odpytywaniem, sprawdzianami.
          • monisia900 Re: do mam 3-klasistów 23.02.12, 22:43
            nie wiem jak jest u was w szkole, bo u nas naucz wspomag jest tylko na wybranych lekcjach i to wychodzi np 1 godz dziennie lub 2 godz co drugi dzien. a jak juz na tej lekcji nawet jest, to ma pod opieka 4 dzieci z orzeczeniem (w tym jedno z uposledz umiarkowanym, ktoremu poswieca praktycznie caly czas, bo siedzi z nim w lawce) i pozostala trojka jest zdana sama na siebie-tyle ze ta dwojka (oprocz mojego kajtka) radzi sobie z nauka b dobrze, a moj kajtek bardzo kulal. praktycznie mial same mierne, sporo jedynek, kilka moze trojek.na sprawdzianach nikt mu nie pomagal, na lekcjach tez, byl zostawiony sam sobie. a 4 klasa to juz nie zabawa, nikt sie nie cacka, kazdy nauczyciel ma inne wymagania i nikogo nie obchodzi ze dziecko "sie zawiesilo" i nie zapisalo co ma zadane czy nie uslyszalo o klasowce, czy nie jest w stanie sie nauczyc. komu by sie chcialo pisac dla kajtka osobne spradziany-co by bylo zreszta zgodne z zaleceniem z PPP.
            no i zaleglosci rosly i rosly...
            teraz po 2 m-cach NI przerobil juz od nowa material 4 klasy i cos mu w glowie zostalo.kajtek mowi ze nauczyciele co chwila go pytaja czy rozumie, czy maja mu powtorzyc. a ja dostaje zawsze "lisciki" od nauczycieli nt klasowek, prac domowych, odpytywan i jestem wreszcie na biezaco:).
            co do kontaktow z rowiesnikami, to mysle ze jak dziecko do tej pory mialo kontakt z jakims kolega, to go nie straci-widze po moim synu. w sumie tez nie jest wybitnie kontaktowy, ale ma dwoch kolegow z klasy, ktorzy go lubia i ktorzy go sami zaczepiaja i wciagaja do zabawy. teraz jak ci koledzy wyjda na przerwe, to przychodza po kajtka i nadal sie razem bawia, a po dzwonku kazdy do swojej klasy.

            a poza tym, zawsze mozesz sprobowac NI np na semestr-ja w sumie robilam to z takim zamiarem, ze bedzie to proba. ale teraz juz wiem, ze w 5 klasie tez bedzie mial NI w szkole.co do 6 klasy to nie wiem, bo moze cos mu sie przestawi z nauka:)
            • blekitnalaguna123 Re: do mam 3-klasistów 24.02.12, 17:49
              Teraz, czyli w trzeciej klasie nauczyciel wspomagający jest cały czas, nawet na w-fie, nie wiem jak jest od czwartek klasy, muszę się dopytać. U nas też są cztery osoby z integracyjne, ale Młody ma największe problemy i pani najwięcej czasu mu poświęca, prawie cały czas przy nim siedzi. Oceny mamy dopiero od tego semestru, żeby przywyczaić dzieci do zmian. Młody ma dostateczne i dobre czasami, ale nauczycielka przyznała, że gdyby miała do niego stosować taką samą skalę jak do innych oceny byłyby o stopień niższe. Poza tym dużo robimy w domu, to co powinien zrobić na lekcji a się nie wyrabia. Chyba spróbujemy z NI, zobaczymy czy się poprawi, jak nie to wrócimy do klasy.
            • mika2 Re: do mam 3-klasistów 27.02.12, 17:37
              Ja mam znajomą mamę, dzięki której wiem co, kiedy, gdzie i jak bo tak to o połowie ważnych rzeczy by nie wiedział lub nie pamiętał. Zawsze u niej konsultuję co trzeba przynieść, co jest zadane itd.
              • blekitnalaguna123 Re: do mam 3-klasistów 29.02.12, 17:04
                mika2 napisała:

                > Ja mam znajomą mamę, dzięki której wiem co, kiedy, gdzie i jak bo tak to o poło
                > wie ważnych rzeczy by nie wiedział lub nie pamiętał. Zawsze u niej konsultuję c
                > o trzeba przynieść, co jest zadane itd.

                Mika2, masz syna w 4 klasie? Ja się boję właśnie tego, że nikt mu nie będzie pomagał, nie zainteresuje się tak jak teraz. Teraz mamy zeszyt do kontaktów z rodzicami i wiem wszystko, co trzeba przynieść, pedagog wspomagająca pilnuje, żeby Młody zaznaczał w ćwiczeniach, podręcznikach co do domu, co było na lekcji a on nie zdążył zrobić, ale teraz wszystkie lekcje są z jedną panią, która współpracuje z pedagog wspomagającą, to teraz,a w 4 klasie zmieni nam się i wychowawca i dodatkowa pedagog.
    • blekitnalaguna123 do monisia900 29.02.12, 17:29
      Możesz mi dokładnie napisać na jakie lekcje syn chodzi do klasy i ile to jest godzin?
      Coś mi się nie zgadza. U nas w 4 klasie ma być 15 godz tygodniowo ważniejszych przedmiotów (5 polski, 4 matma, 3 przyroda, 2 angielski, 1 historia) i 11 innych (4 w-f, 2 religia, 2 technika, 1 muzyka, 1 plastyka, 1 godz wych). Na NI Młody będzie miał 8 zamiast 15, a na te 11 pójdzie do klasy. Dla mnie to jest bardzo duża różnica, Ty piszesz, że u was jest różnica 19 do 8, jak syn się wyrabia z programem? W dodatku piszesz, że ma mało zadań domowych. Ile godzin jest na poszczególne lekcje? Czy dobrze rozumiem 2 na polski, 2 matma, 2 przyroda, 1 historia i 1 angielski? Nie wygląda to dobrze:( W 5 klasie na NI jest 10 godz zamiast 16 w klasie (5 polski, 4 matma, 3 przyroda, 3 angielski, 1 historia).
      Nie wiem naprawdę co robić. W klasie pedagog wspomagająca będzie przez 20 godz, czyli tylko na 6 godz jej nie będzie, więc nie powinno być źle. Tylko że pedagog wspomagająca się nam zmieni, dostaniemy tą, która obecnie ma 6 klasę, ta pani przez ostatnie 3 lata nie miała w klasie autysty, nie wiem czy sobie poradzi z Młodym, czy będzie jej się chciało tak zaangażować jak obecnej. Dodatkowo jeśli chodzi o nauczycieli przedmiotów niekoniecznie przypadną nam tacy, którzy uczyli już wcześniej w klasie integracyjnej, mają odpowiednie podejście, jak komu będzie pasował grafik, tak dostaniemy, a pedagog wspomagająca mówi, że nie wszyscy są w porządku (opinia rodziców obecnych 4-6 klasistów których uczyła nasza pani pedagog). Poza tym NI jest przyznawane na cały rok, nie możemy zmienić w trakcie, bo plan lekcji nauczycieli i klas jest robiony na cały rok i nie da się go później poprzestawiać:(
      • monisia900 Re: do monisia900 01.03.12, 07:03
        przede wszystkim Ni nie jest na caly rok:). w rownoleglej klasie jest uczen ktory mial NI przez 2 m-ce.-nie wiem z jakiego powodu. ale np moj kajtek ma przyznane na pol roku i wiem ze u nas praktykuje sie polrocza-chyba ze rodzic che zdecydowanie na caly rok i lekarz tez tak wypisze.

        juz ci pisze co mail kajtek w planie i po ile godz-bo moze cos zle policzylam:):
        ang-3
        pol-5
        matem-4
        przyroda-3
        hist-2
        inform-1
        techn-1
        muzyka-1
        w-f-4
        religia-2
        plastyka-1
        godz wych-1

        a ma teraz:
        pol-2
        matem-2
        inform+plast-1 (jedna godz lekcyjna na dwa przedmioty-to wychodzi tak ze naucz sobie sam ustala co robic)
        przyr-1
        hist-1
        ang-1

        z klasa:
        godz wych
        muz
        techn
        rel
        WF-na wf nie chodzi, wiec juz go w planie nie ma

        tak to wyglada-policzylam dokladnie z planem w rece-tym starym i nowym. czasami chodzi na inne lekcje z klasa jako "gosc". ale jezeli ma na to ochote. wtedy siedzi sobie i poprostu slucha.
        jezeli chodzi o przerabianie materialu, to sama jestem szczerze mowiac w szoku, ze kiedys robil to na tylu godz, a teraz wystarcza mu o wiele mniej. i nawet z matem jest o bodajze dwie lekcje przed klasa:). co do prac domowych pisemnych, to nauczyciele staraja sie (ale to moze sa ustalenia szkoly) nie zadawac prac domowych, a staraja sie przerabiac z dzieckiem na lekcji material. bylam na jednej lekcji matem i widzialam jak to wyglada: siedzi sobie pan i kajtek-nos w nos-pan nie uzywa tablicy tylko pisze wszystko w zeszycie, co chwila pyta czy rozumie, potem robia zadanie z podrecznika-kajtek probuje sam, a pan go naprowadza. w ten sposob sa w stanie zrobic nawt i 6-7 zadan w ciagu lekcji, a w klasie robili 2-3 zadania. wiec automatycznie pani musiala zadawac te pozostale 3-4 do domu.
        widzisz, ty jestes w tej komfortowej sytuacji, ze u was pedagog bedzie przez 20 godz, a u nas jest 9 godz:(. i nawet jak jest to sie skupia na jednym dziecku-akurat nie moim.
        nauczyciele maja bardzo rozne podejscie. np matematyczka (kiedy poszlam do niej i poprosilam o lagodniejsze traktowanie na sprawdzianach i co by bylo zgodne z zaleceniem z orzeczenia, o ukladanie krotszych sprawdzianow oraz o pomoc na sprawdzianach) powiedziala, ze ona jest od nauki a nie od biegania po lawkach i pilnowania co ktore dziecko przepisalo.a klasowka ma byc praca samodzielna i kazdy ma byc traktowany tak samo! a orzeczenie? co ja to interesuje.
      • marika012 Re: do monisia900 01.03.12, 08:24
        Na NI pracuje się szybciej bo odchodzą wszystkie czynności organizacyjno-porządkowe (sprawdzanie listy, pracy domowej wszystkim uczniom, dyscyplinowanie rozrabiaków) nie trzeba czekać aż wszyscy napiszą "lekcja, temat" przepiszą działanie z tablicy, aż nauczyciel odpyta ileś tam osób, wytłumaczy coś komuś podczas gdy prawie cała reszta klasy jest wyłączona i nie korzysta z lekcji . To nie jest tak że n-l ma NI ma mniej czasu na pracę dydaktyczną. Na pewno uczeń przez 2 lekcje NI więcej skorzysta niż przez 4 z klasą.

        Mój też w 3 klasie. Nauczyciel wspomagający ogarnia 3 dzieci. Póki co jest przez 18 godzin tygodniowo, jeszcze nie wiem jak będzie w 4 klasie.
        • blekitnalaguna123 Re: do monisia900 01.03.12, 17:22
          Dziękuje Wam bardzo:) Decyzję muszę podjąć sama, ale to dopiero po testach w poradni. Skłaniam się ku NI, a najwyżej Młody wróci do klasy w trakcie roku albo w 5,6 klasie, mam wielką nadzieję, że dojrzeje trochę chłopak, będzie bardziej samodzielny, skoncentrowany, nauczy się samodzielnie pracować. Wiem, że NI nie musi być na cały rok, ale widać po wyjaśnieniach pedagog, że w naszej szkole to problem, jeśli nie zdecydujemy się od razu na początku roku, a ja chyba nie mam siły ani czasu szarpać się z nimi. Dziwne to bardzo, że w jednej szkole pomoc jest 9 godz, a w innej 20, mamy szczęście widać:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja