blekitnalaguna123
22.02.12, 16:54
Czy rozważacie nauczanie indywidualne?
Młody ma autyzm wysokofunkcjonujący, ale potworne problemy z nauką i na lekcjach i w domu. Jest w normie intelektualnej, ale bardziej w dolnych granicach, badania robione w wieku 6 i 7,5 roku, niedługo będziemy robić kolejny raz. Ma fatalną koncentracje, obecnie jest na lekach, widzę zmianę na lepsze, nauczycielki też, ale nie jest jak u zdrowych dzieci i nie przekłada się to za bardzo na naukę. Sam pratycznie nie pracuje, musi mieć nad głową kogoś kto wytłumaczy choćby dziesiąć razy z rzędu, kto cały czas śledzi co robi i jak, przypomni co miał zrobić, nakieruje. Jak jest zmęczony nie współpracuje, zaczyna się głupawka i musi zrobić przerwę. Pedagog wspomagający właściwie cały czas zajmuje się nim, więc ma relację 1 na 1, jeśli ona odchodzi Młody wyłącza się, przestaje pracować. Od pierwszej klasy nauczycielka sugeruje NI, twierdząc że Młody i tak nie wynosi nic z lekcji, efekty jakie są, a są niezbyt spektakularne, mamy tylko dzięki pracy indywidualnej z nim. Uważa, że syn nie poradzi sobie w 4 klasie z tempem pracy, jeśli dalej będzie jak jest. NI ma się odbywać w szkole. Czy w klasach 4-6 dodatkowy nauczyciel jest na wszystkich lekcjach? O ile mniej godzin tygodniowo jest na NI względem normalnych lekcji w klasie? Czy dziecko może mieć częściowe NI, tzn. ważniejsze przedmioty indywidualnie, a muzykę, plastykę, technikę, informatykę, w-f z klasą?