do Rohatyny z troską

27.02.12, 02:03
Rohatyno, to ja jak z pewnością pamiętasz dałem upust emocjom, poruszony do żywego twoim pamiętnym (dla mnie) postem. To ja potępilem to co tam zawarłaś i to ja zebrałem żniwo takiej mojej postawy, żniwo momentami równie bolesne jak tamten twój post.
Dziś moje emocje są równie żywe jak wtedy, tylko ich źródlo, czy geneza jest zupełnie odmienna. Wtedy pisałem napędzany złością i oburzeniem, dzisiaj piszę do ciebie napędzany troską o ciebie. Nie, to nie żarty. Jesteśmy w podobnym wieku, przeszliśmy podobną drogę, tyle, że jesteśmy w innym stanie mentalnym w punkcie w którym oboje się teraz znajdujemy. mam pewne doświadczenie, uwierz mi na słowo, potrafię rozpoznać stan psychiczny, wymagający interwencji, pomocy z zewnątrz, a czytając twoje posty w wątku związanym z artykułem zamieszczonym w "Polityce" upewniłem się w tym moim domniemaniu. Rohatyno, proszę cię, daj się przekonać i idź czym prędzej po poradę do specjalisty. Wiem, czuję to przez skórę, że dzieje się z twoim stanem psychicznym coś złego. Proszę, pozwól sobie pomóc. Moja żona korzysta z terapii i przyjmuje leki. Posłuchaj mnie i idź do specjalisty, póki nie jest za późno. Wybacz, że zamieszczam ten apel tutaj, publicznie, ale jeśli zdecydowałem się na ten krok to nie dlatego, by cie upokorzyć. Powód jest prosty, nie mam namiarów na priv, a poza tym może ktoś mnie w tym wesprze i zdolamy cie przekonać, że na pomoc nigdy nie jest za późno. Tylko zrób pierwszy krok, idź do lekarza, bo prawdopodobnie jesteś w głębokiej depresji. Proszę cię o to ja, backwoodsman, ten który wtedy nie prosił, ten który cię atakował. Proszę cię o to ze szczerej troski o twoje zdrowie. Poważyłem się na to, nie bacząc, że mogę zebrać podobnie bolesne żniwo tej mojej do ciebie skierowanej prośby, jak wtedy. Weź to pod uwagę i posłuchaj mnie, proszę...
Zostawiłem w tym poście kawałek swojego serca rohatyno, przemyśl to, pozdrawiam
    • gemmavera Re: do Rohatyny z troską 27.02.12, 09:23
      Tak na przyszłość - mail do każdego użytkownika forum to: nick@gazeta.pl
      czyli w przypadku Rohatyny to będzie rohatyna@gazeta.pl
      a w Twoim backwoodsman@gazeta.pl

      Mail nie dotrze tylko w wypadku, kiedy ktoś przy rejestracji nie aktywował poczty.
    • rohatyna Re: do Rohatyny z troską 27.02.12, 10:50
      To prawda - nie jestem w najlepszej formie.Powiem , że bywało lepiej.
    • backwoodsman Re: do Rohatyny z troską 27.02.12, 14:40
      @gemmavera: jest mi ta zasada znana, nie mniej dzięki serdeczne za podpowiedź.
      Tyle, że musi być aktywowane konto/poczta bym mógł z tego adresu skorzystać. O ile pamiętam, kiedyś gdy zerkalem, znalazłem komunikat, że rohatyna nie aktywowała konta, stąd wiadomość tutaj :-)

      @rohatyna: jeśli sama przyznajesz, że najlepiej nie jest, to posłuchaj mnie, proszę...
Pełna wersja