zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - jaka?

28.02.12, 00:25
Dziewczyny potrzebuję porady. Mój chrześniak ma podejrzenie autyzmu, jeszcze nie potwierdzone wszystkimi badaniami. Kończy 2 lata i ma znikomy kontakt z otoczeniem - ludźmi.
Jaką zabawkę mogę mu kupić, by bawił się nią, jednocześnie wspomagając?
    • andevi Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 28.02.12, 16:04
      Najlepiej zapytaj rodziców, czy dziecko "kręci" ruch kołowy, wirowanie na przykład. Czy liczby.A może budowanie wysokich wież, może segregowanie/układanie?
      Mam synka w tym wieku. Ma bzika na punkcie zegarów, wiec to najlepszy prezent w tym momencie. Ale i wszelkie segregatory, puzzle, tor przeszkód dla kuleczek, kocki typu Mega Blocks albo Duplo. Tym się akurat bawi.
      • rohatyna Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 28.02.12, 17:17
        andevi napisała:


        > Mam synka w tym wieku. Ma bzika na punkcie zegarów, wiec to najlepszy prezent w
        > tym momencie.

        Ooooo ....... skąd ja to znam ! Zegary to była ulubiona zabawka mojego syna w tum wieku, trwało do 3 lat. Potem było czytanie i pisanie a jak miał 4 lata zaczęły się kłódki i łańcuchy - zamykanie wszystkiego co napotkał na drodze na te właśnie łańcuchy i kłódki -:)-:)-:)
        Ciekawe , czy Twój pódzie tą samą drogą -:)
        • andevi Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 28.02.12, 20:30
          Mój póki co rozbiera wszystkie zegarki na czynniki pierwsze, wskazuwki to najlepsze, bo się kręcą, pokazuje cyferki (cyferblat bez cyferek? Nie....).
          Starszy, 5-latek, jest na etapie aparatów fotograficznych, telefonów, kamerek. I instrumentów muzycznych. Na szczęście jeszcze nie okrył, gdzie mama trzyma skrzypce:)
          • rohatyna Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 28.02.12, 23:52
            andevi napisała:

            > Mój póki co rozbiera wszystkie zegarki na czynniki pierwsze, wskazówki to najle
            > psze, bo się kręcą, pokazuje cyferki (cyferblat bez cyferek? Nie....).

            Ja wykorzystywałam tę fiksację do nauki godzin i cyferek!
            Bawiliśmy się w ustawianie godzin pięć po ósmej 15 po dziewiątej itd. Bardzo Go do frapowało i interesowało - robiłam różne wariacje tych zabaw - żeby jak najwięcej skorzystał poznawczo.
            Złapałam Go kiedyś na tym jak mówił do siebie pod nosem " pięć po ósmej - ale pięć czego? i po czym?" On świetnie mówił - pierwsze zdanie powiedział jak nie miał jeszcze roku - jak miał dwa to gadał już jak stary ! -:)
            Z czasem zamieniał jedną fiksację na inną - każda trwała mniej więcej rok. Wszystkie starałam się wykorzystywać terapeutycznie . Jak tak teraz się zastanawiam - to sporo mi się - no i oczywiście Jemu - udało osiągnąć dzięki temu -:)
            Pozdrawiam
          • tijgertje Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 09:47
            Andevi, ja chyba cos przegapilam. Twoj mlodszy tez zaburzony?

            Podpisuje sie pod mruwa. Najlepeij zapytac rodzicow, co sie dziecku podoba. Moj mlody jak mial 2 lata kochal ponad wszystko guziczki. Cokolwiek do wciskania, jeszcze jak gadalo albo gralo bylo rewelacyjna zabawka (grajace testowalam sama, falszujace zabawki mnie doprowadzaly do szalu, mlodego do wrzasku). Wszystko do kapieli do tej pory jest hitem, kapielowych zabawek nigdy nie ma za duzo;) Duplo mial mnostwo, ale wlasciwie sie nie bawil, patrzyl jak my z mezem to robimy. za to strzalem w dziesiatke okazal sie wlasnie na 2. urodziny duzy zestaw K'nexx Kids. roznorodne, dosc elastyczne elementy, jeszcze z oczami pozwalaly niezwykle potwory i stwory tworzyc;)
        • gepardzica_z_mlodymi Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 11:42
          No, to zazdroszczę takich fiksacji;) Mój niespełna 7-letni syn od kilku lat interesuje się zarostem męskim. Pytanie za sto punktów jak to wykorzystać edukacyjnie?;)
          • tijgertje Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 12:55
            Gepardzica, jedna z najfajniejszych zabawek, ktore mialam w dziecinstwie byla tabliczka z facetem;) Nieduza ramka, w niej rysunek "golej" twarzy faceta, ciut luzu pod gorna "szybka" z metalowymi, drobniutkimi opilkami i ölowek" z magnesem. Trzeba bylo tym olowkiem od spodu ubierac faceta we wlosy, wasy, brody i brwi. Nawet sie zastanawiam, jak cos takiego dla mlodego zrobic. Super rzecz na poprawe motoryki i "czucie" reki. az sie dziwie, ze w terapi SI takich rzeczy nie maja.
            • gepardzica_z_mlodymi Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 15:57
              Fajne:)
              Mój robi takie "ubieranki" w zarost na kompie i na papierze ale faktycznie takie coś ciekawsze się wydaje:)
              • tijgertje Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 01.03.12, 10:23
                Gepardzica, wymyslilam cos dzisiaj pod prysznicem (w ogole to fajne miejsce do myslenia, tylko malo ekologiczne;) ). Mozesz sprobowac poszukac zdjec roznych facetow z "gola" twarza(i najlepiej lyzych), roznych rodzajaw zarostow i obrobic w jakims programnie graficznym tworzac obrazki do memo: kilku tych samych facetow z roznymi rodzajami zarostu. Zalaminowac i nie dosc, ze dobra gra na cwiczenie pamieci, to rowniez na spostrzegawczosc, rozpoznawanie calosci twarzy, a nie tylko pojedynczych elementow. Przypuszczam, ze prosta dla autysty nie bedzie, ale sprobowalabym. Jeszcze, jakbys wykorzystala zdjecia rodziny i znajomych, to byloby super. Ze znajomymi mozna jeszcze iny wariant zrobic: te same twarze w roznych, kilkakrotnie powtazajacych sie tych samych "ubraniach", alez roznymi minami: wesola, smutna, zla itp. Dojdzie jeszcze efekt terapeutyczny rozpoznawania emocji z twarzy. Jakbys zrobila dosc duzy zestaw, to mozna wykorzystywac do cwiczen pojedyncze kartoniki, albo wlasnie grac w memo, laczyc w domino itp, zmieniajac za kazdym razem elementy wykorzystywanego zestawu. jeszcze trudniej mozna robic npo zmieniajac kolor tla albo ramki wokol zdjecia. Wiele dzieci ma problemy z analiza i zwlaszcza poprawna synteza tego co widza i w ten sposob wykorzystujac fiksacje dziecka mozna bardzo duzo osiagnac.
                Jeszcze cos takiego:
                z ubieranka typu lysa glowa i luzem kompletny zarost w elementach mozna wykorzystac pracujac np nad samodzielnoscia dziecka, np jak ma sie rano ubrac, to za kazda czesc garderoby doklada do twarzy jeden element. Jak wszystkie polozy, to wiadomo,z e nie zapomnial np o majtkach;) Z takie twarzy mozna tez zrobic puzzle i ponumerowac od tylu, przypisujac konkretne czynnosci (jak w opisie piktogramami) i np dziecko samo sie myje, ubiera, nakrywa do stolu itp i po wykonaniu kazdej czynnosci odwraca dany element, skladajac do kupy pocieta, zarosnieta twarz. Jakbys miala sporo takich twarzy w kompie, a dziecko potrafi czytac, to mozesz drukowac facetow i nie laminowac, tylko ciac za kazdym razem inaczej, wowczas dziecko ma dodatkowa motywacje, bo nie wie, co stworzy.
                Mozesz pracowac nad mala motoryka ubierajac kontury twarzy na papierze czy kartonie (w roznych rozmiarach) za pomoca piasku (malujac pedzelkiem klejem i posypujac potem piaskiem, zarost zostaje na kleju), mozna wykorzystac confetti, scinki tkanin, mak, rozne nasiona, ziarna, fasole itp. dziecko cwiczy palce i koordynacje oko-reka, przy czym zaspokaja fiksacje i ma kupe frajdy. Duza motoryke mozna wkorzystac np na plazy rysujac patkiem wielka twarz i kazdy element tworzac w inny sposob, np wasy drobnymi kroczkami, brode dlonmi i kolanami na czworakach, wlosy uczesac grabkami itp. w lesie mozna ubierac szyszkami, patykami itp. Przy stoliku mozesz robic malowanki: na kontur twarzy dorysowac wiecej lini, ponumerowac pola i zrobic kolorowanke wedlug numerow.

                Moj mlody mial swira na punkcie labiryntow (po mamusi zreszta, ja do tej pory wszedzie studiuje plany ewakuacyjne). rysowac czy malowac nie cierpial, a ze motoryka lezala i kwiczala, to cwiczylismy wlasnie na labiryntach, szybciej osiagajac efekty, bo dziecko pracowalo z entuzjazmem. Na terapii SI robili z terapeutka cos w rodzaju labiryntu przez przeszkody i mlody np musial ratowac przytulanki z pozaru, zdejmujac z drabinek, pokonujac tor przeszkod i kladac w "bezpiecznym" miejscu. Nie ma fiksacji, ktorych nie mozna by bylo wykorzystac, trzeba tylko uwolnic kreatywne myslenie. Pozwoli to rowniez dziecku zmniejszyc sztywnosc myslenia i nauczy poszukiwania alternatywnych rozwiazan. zapewniam, ze jest to bardzo przydatna umiejetnosc, zwlaszcza (choc nie tylko) dla autystow. Powodzenia!
                • gepardzica_z_mlodymi Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 01.03.12, 10:32
                  Tijgertje, sto punktów to za mało:)
                  Dzięki wielkie!
            • marika012 Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 16:15
              ijgertje napisała:

              > Gepardzica, jedna z najfajniejszych zabawek, ktore mialam w dziecinstwie byla t
              > abliczka z facetem;)

              Aaaa!!!!Też to miałam. Super było no super super.
          • legenda3 Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 16:26
            gepardzica_z_mlodymi napisała:

            > No, to zazdroszczę takich fiksacji;) Mój niespełna 7-letni syn od kilku lat int
            > eresuje się zarostem męskim. Pytanie za sto punktów jak to wykorzystać edukacyj
            > nie?;)

            Opowiedzieć o ewolucji ;).
    • mruwa9 Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 09:14
      najlepiej wysondowac u rodzicow.
      Pamietaj, ze zabawka ma sprawdzic dziecku przyjemnosc, a nie sluzyc wylacznie edukacji i stymulacji. W tym drugim przypadku zawiedzione dziecko pewnie odrzuci ja w kat.
      Pewien znajomy uwielbial grzebienie i wieszaki i byl szczesliwy, gdy je dostal. Moje dziecko uwielbia gazetki, ksiazki i filmy. Bardziej, niz z wypasionych klockow, puzzli czy lalki ucieszy sie ze zwyklej gazetki typu Pszczolka Maja za kilka zlotych.
      Zapytaj rodzicow dziecka, co obecnie jest na tapecie- nie- co oni chcieliby dla dziecka, co byloby pozyteczne, ale- co dziecku sprawi frajde.
      • agus09 Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 11:27
        ja też, twierdzę że najlepiej zapytać rodziców. Mój syn w tym wieku bawił się tylko resorakami i czym mniejsze tym lepsze. Dostawał mnóstwo wypasionych zabawek, którymi się nie bawił musiałam zazwyczaj je chować, bo mały je tylko niszczył. Teraz gdy ma 4 lata je wyciągam i jest nie którymi zainteresowany np instrumenty muzyczne, które leży 2 lata.
        • anicaf Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 11:43
          ok. Bardzo dziękuję za wszystkie rady.
          Zapytam rodziców. Do niedawna Mały był zachwycony zabawkami grającymi typu laptopik, radyjko i telefon Fisher Price - byle gadało i świeciło.
          Jak szybko może mijac taka fascynacja?
          • ez-aw Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 12:59
            U nas wtedy rewelacyjnie się sprawdziła ta zabawka (tu niestety koszmarnie droga, trzeba poszukać tańszej) www.minibobas.pl/kiddieland-centrum-ratunkowe-p-125.html?manufacturers_id=10&osCsid=5d4f198048c6d55a737d9a1c4df869fa
            Można dziecku poopowiadać o ratownictwie, świeci, gra, trzeba nacisnąć, przekręcić itp. Są samochodziki dla małych samochodziarzy. Do dziś wraca do tej zabawki.
    • marika012 Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 16:18
      A w ogóle bawi się zabawkami?
      Mój nie bawił się niczym :( Ile ja kasy zainwestowałam w cuda wianki. Nic, nic, nic go nie interesowało. Mały samochodzik w jednej łapce, drugi w drugiej i tak sobie nosił ale żeby pojeździć to nie. Tylko książki go kręciły, godzinami musiałam mu czytać.
      • rohatyna Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 29.02.12, 20:10
        Ja myślę , że każdą fiksację - nawet tak ( przepraszam -:) ) - prześmieszną jak fascynacja męskim zarostem - można wykorzystać terapeutycznie . Trzeba tylko trochę pogłówkować . Pomysł z tabliczką rysikiem i magnesem - dorysowywaniem brody , wąsów - jest świetny!
        Taką brodę można mierzyć ( krótsze, dłuższe , o ile dłuższe - milimetry , centymetry) nie tylko wiec motoryka ale i konkretna wiedza i abstrakcyjne myślenie -:) .
        super ! nie wiem czy bym na to wpadła !
        Zresztą nie mamy wyjścia ! jak tylko w tych zakresach sobie radzić ! Ja próbowałam przestawić Młodego na inne rejestry - niestety - zainteresowanie było krótkotrwałe - I poległam !
        • an_7 Re: zabawka dla 2latka z podejrzeniem autyzmu - j 01.03.12, 17:53
          Zawsze mam problem z wyborem zabawek dla Synka. U nas znakomicie sprawdzały się książeczki z okienkami i dźwiękowe. Niestety, zabawkami przez długi czas praktycznie się nie bawił. U autystów jest też problem - jeśli lubi aktualnie np. konie, a Ty kupisz osiołka - nie będzie zainteresowany.
          • anicaf dowiedziałam się i znów mam problem 05.03.12, 09:25
            Okazało się, że Mały właśnie upodobał sobie 1-2 samochodziki, które wszędzie nosi, chodzi o taki małe z Wadera, kiedys od nas taki dostał po moim synku.
            Godzinami uwielbiam przeglądać, a raczej przewracać kartki w książkach, gazetach. No i lubi komputer.
            No i co Kupić???
            • mruwa9 Re: dowiedziałam się i znów mam problem 05.03.12, 10:07
              Ksiazke. Moze byc o autach.
            • kozak_k Re: dowiedziałam się i znów mam problem 05.03.12, 14:12
              Mój 2,5 latek zafiksowany jest na autach więc wszystko jedno jaka książka, ale bardziej od innych lubi tę:
              allegro.pl/miasteczko-mamoko-mizielinska-i-mizielinski-i2156834068.html
              ta książeczka jest do oglądania, nie do czytania - jest bardzo nietypowa:)
              na kolejnych stronach są duże obrazki/rysunki kontynuujące historię poszczególnych bohaterów.
              Myślę że fajna dla nietypowego 2latka:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja