123pocahontas
03.03.12, 09:58
corcia ma prawie 17 m-cy i cos mnie w niej niepokoi-do tego stopnia, ze wybralam sie z miesiac temu do psychologa dzieciecego. psycholog stwierdzila: slaby kontakt wzrokowy (nie nawiazywala prawie wcale-teraz po kilku spotkaniach juz nawiazuje normalnie), zaburzona komunikacje niewerbalna (nie wiem za bardzo co tu miala na mysli, choc to tlumaczyla, ale juz nie powtorze), generalnie opozniona mowa (mowi tylko "po chinsku"-czyli jakies dziwne twory slowne nawet nie podobne do polskiego), nie nasladuje (tzn robi kosi-kosi, papa, al ciezko bylo) i ze jest nadpobudliwa. byc moze ma zaburzone czucie glebokie-do zbadania.
psycholog wyslala nas do logopedy-ta tez stwierdzila opoznienie mowy. mamy chodzic na terapie.
poza tym corcia rozumie co sie do niej mowi-nawet skomplikowane polecenia, reaguje np jak dzwoni tel-patrzy na mnie i mowi eee, wie jak wlaczyc telewizor, przytula lale (sama i jak sie o to ja poprosi), wie do czego sluzy scierka, szczotka, stara sie zakladac buty-czasami zalozy na palce, cieszy sie jak widzi znajome twarze, interesuja ja nowe rzeczy. moze to istotne-czasami udaje, ze placze. wtedy przybiega i przytula sie do mnie-tak na chwile. odpowiada tez usmiechem na usmiech. jest tez bardzo wstydliwa. no i zapomnialam-wola am (czyli jedno slowo mowi) na jedzenie, picie i smoczka. jak cos chce zeby jej dac to nie pokazuje palcem tylko wyciaga reke w tamta strone i zaciska i otwiera piastke (takiego gestu nauczyla ja psycholog) i wola yyyy.
nie wiem co jeszcze moglabym napisac. moze to, ze nie lubi sie przytulac, nakrywac-tu psycholog podejrzewa zaburzenia SI.
czy jest sie czym martwic?