Gwoli informacji

12.03.12, 23:27
Informuję wszystkich zainteresowanych, że wcale nie potrzebuję pomocy - przynajmniej takiej o jakiej tu piszecie. Radzę sobie całkiem nieźle - z emocjami też nie mam problemu - mam jedynie niepopularne poglądy na różne sprawy ( dotyczy to także innych dziedzin życia - stroju , diety, szczepień, medycyny alternatywnej, doboru przyjaciół - a także wychowywania dzieci i wielu innych)

Tyle razy sobie obiecywałam, że nie będę się " zacietrzewiać" - a tu dupa! Zacietrzewianie się , to też jedna z moich słabości charakteru - jak jestem o czymś przekonana -" zacietrzewiam" się z uporem godnym lepszej sprawy -:)

Tym niemniej bardzo dziękuje wszystkim za troskę - jeśli rzeczywiście płynęła z serca i prawdziwego niepokoju o mnie - a nie była wyrazem ubolewania nad moim stanem psychicznym , który oceniam całkiem, całkiem nieźle - w skali 1 do 10 - tak jakoś na 5 - więc nie jest całkiem do dupy -:) Bywało gorzej - ale przyznaję - bywało i lepiej -:)

I znowu obiecuję sobie solennie - "NIE ZACIETRZEWIAĆ SIĘ" - zupełnie jak alkoholik , co obiecuje sobie , że to już najostatniejszy raz .... aż do następnej okazji ...-:)

Pozdrawiam - niech każdy pozostanie przy swoim zdaniu - i każdy niech szanuje zdanie drugiego.

Do miłego - Rohatyna
    • backwoodsman Re: Gwoli informacji 13.03.12, 00:45
      Przyznaję, moje prośby byś pozwolila sobie pomóc i skorzystała z pomocy specjalisty, wypływały ze szczerej troski o twój stan i równie szczerej chęci pomocy. Nie udało mi się cię przekonać i nad tym ubolewam. Twoje zapewnienia o tym iż żadnej pomocy nie potrzebujesz i masz się świetnie są (wybacz) zupełnie nieprzekonujące (to moje zdanie). I wiesz równie dobrze jak ja, że nie o poglądy twoje chodzi. Podoba mi się za to porównanie z alkoholikiem. Jest trafne, podwójnie trafne. Bo żaden alkoholik, nie przyzna, że pomocy potrzebuje... Ale to już nie moja rzecz. Nie zbawię świata i nie zamierzam nikogo na silę uszczęśliwiać. Nie mniej tulę cię do serca rohatyno i nie ma w tym żadnego drugiego dna. Trzymaj się cieplutko póki jeszcze potrafisz.
      • jan.kran Re: Gwoli informacji 15.03.12, 14:04
        Back , nie nie mialam na mysli Ciebie.
        Nei przeczytalam tez kilometrowych wpisow na tym watku , tylko ten pierwszy Twoj ktory widnieje pod moim wpisem.
        Popatrzylam tylko na niki dyskutantow i odouscilam...
        J ajestem na tym forum ze wzgledu ma mojego syna ale ostaatnio zamien ilo sie w bicie piany doroslych ludzi myslacych o swoich racjach a nie o swoich dzieciach..
    • madziulec Re: Gwoli informacji 13.03.12, 09:41
      Wiesz...
      Cos napisze, choc moze nie powinnam.

      Nie bede sie z Toba spierac, nie bede Ci p[isac czy masz racje co do jakichs tam metod leczenia. Bo to zupelnie nie o to chodzi.

      Chodzi o tolerancje.
      Prosta zwykla, ludzka tolerancje.

      I widze to kolejny raz, ze jesli nie pasujesz do jakiejs tam linijki "spolecznej" to zaraz znajdzie sie ktos, kto mowi "martwie sie o ciebie, idz do specjalisty".
      Ale odwrocmy sytuacje. Moze to wlasnie my powinnismy martwic sie o te pseudo-spokojne osoby, ktore oczywiscie udaja spokoj, udaja, ze wszystko jest cacy, nie potrafia wykrzesac z siebie ani odrobiny emocji i na wszystko reaguja "keep smilling"?

      Taka troska nigdy nei plynie z dobrego serca. Nie plynie z troski. Plynie z tego, ze nie pasujesz, ze odstajesz, ze nie jestes taka sama. Nie jestes szara, nijaka, taka jak wszyscy. A powinnas.

      I to jest wlasnie takie akceptowanie Ciebie.
      Nie przejmuj sie. Wysylaja Cie do specjalisty z troski o siebie, by nie pozwolic sobie na odrobine szalenstwa, by pewnego dnia nie zdjac butow i nie zatanczyc na trawie pelnej rosy ;)

      I cos Ci powiem:
      "Tak, na to wygląda. Odbiło ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci."
      Uśmiechnij się ;) (i obejrzyj z synem ten film, z którego jest cytat, on zrozumie ;)
    • czarna_ida Re: Gwoli informacji 13.03.12, 09:48
      Rohatyno a ja Ciebie kocham :-)
      Wlasnie za te niepopularne poglądy :-)
      • ven.to Re: Gwoli informacji 13.03.12, 10:31
        ja też :)

        natomiast grupowa akcja "wysyłać Rohatynę do psychologa w trosce o jej zdrowie psychiczne" mnie osobiście śmieszy. Taki nowy forumowy cool-trend się zrobił.
        • madziulec Re: Gwoli informacji 13.03.12, 11:27
          A mnie nie smieszy.
          Mnie zazenowala. Jak mozna kogos, kogo sie w ogole nei zna wysylas gdziekolwiek?/ No moze po gorace buleczki do piekarni...

          Ale sugerowac mu cokolwiek???
          Ejze. Kazdy ma gorszy dzien. A to bo gorzej spi, a to bo nie wiem, cos mu sie nei uda, albo ma wrazenie, ze wszystko jest przeciwko niemu.
          Tak bywa.
          Czy oznacza to, ze trzeba isc do psychologa (psychiatry?) i szukac pomocy? Nie wiem.
          Czasem super pomoca jest wygadanie sie komus, nawet komus kompletnie nieznajomemu. W takich moementach przypomina mi sie Forrest Gump siedzacy na przystanku autobusowym. Czy on musial isc do psychologa??? Nie.

          Ja juz napisalam w tym watku - oceniamy wszystkich po sobie. Tu wam napisze cos: w soboty przychodzi moj eks. I co? Misiek uwielbia latac w pizamce. Ale moj eks nic tylko narzuca mu: ubierz sie. Misiek nei chce, bo jest mu super wygodnie. I tu tak samo. Ta Rohatyna ma sie ubrac, bo tak byc powinno, ale ona chce latac w tej swojej pizamce, bo jej wygodnie, zeby bylo smieszniej - ona jutro sama z siebie bez problemu sie ubierze i pizamke schowa i nie bedzie problemu.

          Eh. Tolerancja. Wszystkim nam jej brakuje. WSZYSTKIM, podkreslam.
          Ale czy od razu uwazac, ze Rohatyna jest be, bo nie chce dzis zdjac pizamki???? Ej... bez sensu ;))))
          • mama.smoka Re: Gwoli informacji 17.03.12, 22:08
            każdy ma zły dzień, ale rohatyna napisała, że nie jest szczęśliwa. nie dzisiaj, nie od dwóch dni, a nawet nie od miesiąca...

            rohatyna, napisałam to z troski o ciebie, a nie o siebie.

            no szlak mnie trafia jak piszecie coś innego.
            o siebie się już zatroszczyłam, co zresztą też napisałam.

            no ale to tak jest jak się czyta w wątku tylko loginy...
      • nefret_ete Re: Gwoli informacji 13.03.12, 11:58
        je też uwielbiam Rohatynę!
        • nefret_ete Re: Gwoli informacji 13.03.12, 12:18
          Uwielbiam Rohatynę, ale szanuję wypowiedzi tigertje i backwoodsman-a!
          • tijgertje Re: Gwoli informacji 13.03.12, 12:24
            uff, cale szczescie, bo wcale nie chce byc uwielbiana;) Dzieki:)
    • backwoodsman Re: Gwoli informacji 13.03.12, 11:44
      zacznę od ven.to, która pisze: "natomiast grupowa akcja "wysyłać Rohatynę do psychologa w trosce o jej zdrowie psychiczne" mnie osobiście śmieszy. Taki nowy forumowy cool-trend się zrobił."
      Nie wiem ven jakie masz doświadczenie, czy wiedzę o depresji i jej objawach czy choćby o ChAD i dla mnie to sprawa bez znaczenia. Widzę jedno wyraźnie, ty zupełnie nierozumiesz jaka jest istota mojej polemiki z rohatyną (zresztą nie ty jedna), ale to też nie jest ważne. Gratuluję ci dobrego samopoczucia i trafnego odkrywania cool-trendów na forum. Oby ten dzień nigdy nie nadszedł, ale jeśli nie daj Boże nadejdzie i stan rohatyny pchnie ją do rozpaczliwego kroku, takie osoby jak ty nie będą miały sobie nic do zarzucenia (przecież stały przy rohatynie, ba nawet mówiły że kochają) i wtedy z pewnościa stwierdzicie, że to przez takich jak backwoodsman, co to ją zażarcie atakował, bo jej poglądy były mu solą w oku. I pewno sam kwalifikuje sie do psychiatryka. Ja pozostanę przy swoim zdaniu, bo widzę powagę sytuacji.

      Madziulec napisałaś: "Taka troska nigdy nei plynie z dobrego serca. Nie plynie z troski. Plynie z tego, ze nie pasujesz, ze odstajesz, ze nie jestes taka sama. Nie jestes szara, nijaka, taka jak wszyscy. A powinnas."
      Wyznam, że te twoje słowa sprawiły mi prawdziwa przykrość, nawet ból, szczególnie że piszesz to ty. Cóż, uporam sie z tym bólem, bo wiem z czego te twoje słowa mogą wyplywać, a właśnie przez troskę płynącą z głębi serca nie chcę tego tu szerzej rozwijać, właśnie przez delikatność i wrażliwość na pewne rzeczy. Masz podobną do rohatyny zdumiewająca umiejętność odczytywania moich prawdziwych (godnych potepienia) a ukrytych przed innymi intencji. Próbuje zamydlić innym oczy, wkładając szaty wrażliwego, chcącego pomóc człowieka, a tak naprawdę kryje się pod ta maską skrajna nietolerancja na wszystko co odstaje od mojego światopoglądu, przekonań i poglądów.

      Piszesz madziulcu: "I to jest wlasnie takie akceptowanie Ciebie.
      Nie przejmuj sie. Wysylaja Cie do specjalisty z troski o siebie, by nie pozwolic sobie na odrobine szalenstwa, by pewnego dnia nie zdjac butow i nie zatanczyc na trawie pelnej rosy ;)"
      Masz wiernych przyjaciół rohatyno, ich nie zwioda moje pełne fałszu i obłudy słowa "tulę cię do serca", przecież ktoś, kto wchodzi z tobą w polemiczny spór nie ma serca. takie słowa to wręcz niespotykana podlość z mojej strony, kłująca w oczy podlość. Kochać cię rohatyno prawdziwie i szczerze mogą jedynie tacy jak ven.to, bo one są z tobą. Dla nich nie do wyobrażenia jest, że ktoś kto polemizuje z rohatyną i wysyła ja do psychiatry może ją "tulić do serca", toż od razu widać, że to psychol.
      Pamiętam doskonale jak w pewien letni dzień, szliśmy boso (niosąc buty w torbie) Św. Marcinem w Poznaniu, niektórzy się za nami oglądali i odmówiono wpuszczenia nas do jednego ze sklepów tam położonych. To tyle odnośnie chodzenia boso (o prawdziwych szaleństwach pisal nie będę). Czym jest Św Marcin w Poznaniu też pisał nie będę.

      Przyznaję, iż męczy mnie udowadnianie , że nie mam garba. Są tu osoby przed którymi nic sie nie ukryje, potrafią prześwietlic człowieka na wylot, odczytac bezbłędnie jego prawdziwe intencje i udawanie fałszywej troski. Rohatyno, nie będę wracal wiecej do stanu twego zdrowia. To sprawa twego męża i rodziny, a przede wszystkim twoja. Nie będę więcej kierował do ciebie słów świadczących o przyjaźni czy jakimkolwiek przywiązaniu, gdyż są tacy, co jakby w obawie że weźmiesz tą moją ścieme za dobrą monetę, nie zostawią ci miejsca na własną decyzję, tylko szybciutko ci uświadomią, że to ściema i zapewnią, że one kochają, szczerze i prawdziwie ( wątpi ktoś???). A poglądy? Tak naprawdę to nie rohatyny, tylko moje poglądy i w jakiejś mierze zbieżne z moimi poglądy paru osób z ASD są niepopularne i trudne do przyjęcia. Ale to już nie mój problem
      • madziulec Re: Gwoli informacji 13.03.12, 11:55
        Drogi B...

        Czy jestes w stanie ZDIAGNOZOWAC kogokolwiek przez internet?

        Pytanie retoryczne.
        Dziekuje i jak dla mnie EOT.

        Aha... Szafujesz strasznie "kochaniem"... To tak przy okazji.
      • ven.to Re: Gwoli informacji 13.03.12, 12:47
        Backwoodman - całkiem na serio. Strasznie się czepiasz. Widac masz rację - nie rozumiem o co Ci chodzi. Ale Twoja taktyka jest dobra - nie chce mi się już czegokolwiek pisac.

        W tym konkretnym wątku Ty wysyłasz Rohatynę do psychologa tylko dlatego że z Tobą polemizuje.
        W trosce o zdrowie - piszemy na priv a nie publicznie, dla publicznej uciechy.
        W trosce o zdrowie - nawet jak już komuś się rąbnął wątek "pomóc rahatej psyche" to nie powtarza tego po raz 10 i 50. Chociażby biorąc sobie do serca wpis moderatora - od takich tematów są adresy prywatne.

        Nie wierzę Ci, ze z Twoją inteligencją na prawdę myślisz że publiczne pranie o czyimś stanie emocjonalnym może w jakikolwiek sposób mu pomóc.
        Czytam co piszesz, wydajesz się kumaty - no po prostu nie wierzę w to, że tak myślisz. Ale do prawdziwych intencji Ty się nie przyznasz. Byc może nawet nie siądziesz i nie zastanowisz się nad nimi. A jak coś zaświta to wyprzesz (a co tam, też się pokuszę o internetową diagnozę). Nie dopuścisz do głosu faktu że wysyłasz te posty o koniecznej interwencji bo Cię nieziemsko Rohatyna denerwuje. Z tym swoim całym mówieniem wprost co czuje. I determinacją do nieudawania. Podejrzewam że jakoś zniósłbyś fakt że czasem trzaśnie coś zbyt ostrego. Ale mówienia wprost o uczuciach nie.

        Wypieranie się wszelkich wątpliwości i dylematów, wszelkich trudności do niczego dobrego nie prowadzi. Sprawdź swoją wiedzę i doświadczenie w tym temacie.

        p.s
        eeee... wiecie że "kocham Rohatynę" to raczej spontaniczny wyraz sympatii i wsparcia dla niej w forumowej dyskusji niż miłośc jako taka?
        Wiecie, to taka przenośnia była
        :)


        nie czytam, wciskam enter i nie udzielam się więcej.
        pa
        • backwoodsman Re: Gwoli informacji 13.03.12, 13:34
          Madziulcu, ja nie stawiałem diagnozy przez internet, ja prosilem o zgłoszenie się do specjalisty po pomoc, PO EWENTUALNĄ DIAGNOZĘ. To typowe twoje przekłamanie.
          Ja nie pisałem, że rohatyne kocham, a jedynie, że ją lubię (bo lubię) i że tulę ją do serca ( bo wirtualnie tuliłem), tak więc te słowa wyrażały jedynie uczucie sympatii do rohatyny nic ponad to. to odnośnie szfowania z mojej strony kochaniem.
          Ven.to, kolejny raz dajesz do zrozumienia, że wiesz lepiej niż ja sam, jakie są moje pobudki, jakie mam doświadczenie i wiedzę w wątpliwościach i dylematach (?) (przyznam , że nie rozumiem tego sformułowania - czym jest wiedza o wątpliwościach, i jedne i drugie towarzyszą mi odkąd pamiętam).
          Może się czepiam, ale jeśli "kocham cie rohatyno" jest spontanicznym wyrazem SYMPATII, to co jest wyrazem miłości, jakimi słowami się to uczucie wyraża??? A madziulec mówi, że ja szafuję kochaniem... i jak tu was zrozumieć? No ale najważniejsze, że wy się rozumiecie, zrozumienie mnie najwyraźniej was przerasta, dzięki za wasze uwagi, z wyjątkiem tych odkrywających moje "prawdziwe uczucia i intencje) przemyślę je z pewnością i wyciągnę wnioski. Obawiam się jednak, że jeśli liczycie, że zamilknę na amen, to się zawiedziecie. Lubicie i na swój sposób podziwiacie czupurność i buntowniczość rohatyny (to jej określenie) i "propagowanie niepopularnych poglądów". Moje też są niepopularne (z pewnością wśród was) i to nie pozwala mi zamilknąć. Zgodnie z waszą teorią, że prędzej umrę niż pozwolę, by nie było odpowiedzi na poglądy rohatyny, bo ja wszak nie znoszę "inności". A macie jakąś teorię, jak to się stało, że pokochałem swego syna, który jest "inny" inaczej myśli i ma zupełnie inne od moich poglądy? I co dziwne to nie ja mam problem z pelną akceptacją syna... ale to już nie mój problem :-)
          • madziulec Re: Gwoli informacji 13.03.12, 13:55
            Ja kiedys przynajmniej zadalam sobie jakis trud i przynajmniej wymienilam z Rohatyna maila.

            Czy ktos z was to zrobil???

            Dziekuje. Nie mam pytan.

            Teraz prosilabym o odlozenie trzepaczek. Bez nie bedziemy piec. Nie tym razem. Za slodkie ;)
            • rohatyna Re: Gwoli informacji 13.03.12, 14:08
              Rany!

              Nie kłócie sie o mnie - bo aż dziwnie sie czuję ! -:).
              Najpierw artykuły w gazetach, teraz taka obszerna wymiana zdań z powodu mojej skromnej calkiem osoby - jescze mi woda sodowa do głowy uderzy i każę sie tytulować Jego Ekselencją -:) - No .... wtedy to psychiatra będzie mi zeczywiście niezbędny ! -:)
              • ven.to Re: Gwoli informacji 13.03.12, 15:12
                nie rób scen tylko się wygrzewaj w blasku popularności :)
          • ven.to głos z zaświatów 13.03.12, 14:15
            scenicznym szeptem:
            backwoodsman, masz sprawdzic swoją wiedzę w temacie: "do czego prowadzi wypieranie trudności?"


            jasny dzwonek, przypaliłam obiad :)
            • backwoodsman Re: głos z zaświatów 13.03.12, 14:53
              ven... ach gdybyż wypieranie trudności cokolwiek rozwiązywało. One (trudności) są stałym i wiernym składnikiem mojego życia od wielu, wielu lat, codziennie i niezmiennie. próby ich wyparcia nic nie dają, jedynym ratunkiem jest usunięcie przyczyn i tym się od dawna kieruję, choć nie wszystkie przyczyny dają sie trwale usuwać. Sama pewno wiesz jak z tym jest.
              Czuję się winny przypalenia obiadu i mam obawy czy moje "smacznego" nie byłoby mi poczytane za złośliwość ;-) Gdybyś byla gdzieś blisko, czułbym się zobowiązany do podjęcia cię obiadem, w sensie zadośćuczynienia szkodzie, której nieopatrznie stalem sie częściową przyczyną.


              Uczta z tobą byłaby jak sądzę nie dość, że przyjemna to zapewne również pozwoliłaby nam się zrozumieć o niebo lepiej. Ale może kiedyś... któz to wie?
              Przemyślałem sprawę i zaryzykuję - smacznego ven :-)))
              • ven.to Re: głos z zaświatów 13.03.12, 15:07
                bardzo Ci dziękuję za Twojego posta Backwoodsman.

                Spalone okroiłam, wsadziłam mięso do garnka, teraz się dusi z czosnkiem i cebulką.
                Więc oby się Twoje życzenia smacznego spełniły. Jak nie będzie dobre - wiadomo żeś winny. :)
                (żartowałam)

                Na obiad serdecznie zapraszam.
                robię (podobno) zabójczo dobrą zalewajkę :D

                pozdrawiam i jeszcze raz dzięki
            • gemmavera Re: głos z zaświatów 13.03.12, 14:53
              Vento, niniejszym chciałam Ci przekazać spontaniczne wyrazy sympatii, ;))
              albowiem ponieważ gdyż
              podoba mi się to, co piszesz i mogłabym się podpisać. :)
              • ven.to Re: głos z zaświatów 13.03.12, 15:11
                też przypaliłaś obiad?

                :D

                • gemmavera Re: głos z zaświatów 14.03.12, 10:18
                  ven.to napisała:

                  > też przypaliłaś obiad?

                  Wczoraj akurat robiłam jednogarnkowca, więc trudno było przypalić, ale ogólnie kiedyś przypaliłam - więc podpis pozostaje aktualny. ;)
                  • jan.kran Re: głos z zaświatów 14.03.12, 11:53
                    Jat ez w wielu punktach sie zgadzam z Rohatyna. Poczekam z rozszerzeiem wypoweidzi az sie przetocza kilometrowe watki nowego zjawiska forumowego ktore pisze glownie o sobie i tak mi przypomina mojego exa ze nie mam sily czytac:)))))
                    Aspie Aspiemu nie rowny , moj syn na szczescie , dzieki wychowaniu sadze m.in, nie jest tak zcentralizowany wsobnie choc Obcy:)))))
                    Kran
                    • backwoodsman Re: głos z zaświatów 14.03.12, 12:38
                      jan.kran pisze: " Poczekam z rozszerzeiem wypoweidzi az sie przetocza kilometrowe watki nowego zjawiska forumowego ktore pisze glownie o sobie i tak mi przypomina mojego exa ze nie mam sily czytac:)))))"
                      janie.kranie, niewatpliwie do mnie pijesz, więc ci odpowiem. Nowe zjawisko forumowe nie zjawiło sie tu po to, by dopieszczać gusta starej (w sensie stażu) forumowej weterance co do dlugości postów, czy łagodzić traumatyczne wspomnienia o twoim exie. Zarówno jedno, jak i drugie to twój problem i ani mnie to grzeje, ani ziębi, podobnie jak fakt, czy ty jan.kran zgadzasz się czy nie zgadzasz z rohatyna.
                      Pragne ci jednak zwrócic uwagę stara (w sensie stażu) forumowa weteranko, że zarówno stwierdzenie o tym, iż w wielu punktach zgadzasz sie z rohatyną jest pisaniem o sobie, podobnie zresztą jak stwierdzenie, że przypominam ci twojego exa. Pytalaś kiedyś na forum czy ludzi interesuje jaki był twój ex? Może kogos to obchodzi, nie wiem. Może opisywałas tu szeroko jaki był/jest twój ex i rzucenie zdania jak ci go to ja przypominam (co ma wszak jednoznacznie negatywny (w twoim mniemaniu i oczach) wydźwięk) jest również skupianiem uwagi na sobie i twoich odczuciach. Niech więc kocioł nie przygania garnkowi.
                      Zawsze chętnie odpowiem ci na każda kolejną zaczepkę, pod warunkiem, że będę jej świadom i będe on-line. Przebywam często na kilkudniowych wyjazdach, podczas których nie mam dostępu do sieci, toteż będziesz miała dlugie chwile wytchnienia ode mnie i na zregenerowanie sił.
                      • madziulec Re: głos z zaświatów 14.03.12, 13:25
                        Heh...

                        I to jest wlasnie plus i minus takiego forum.
                        Czesc ludzi sie zna i wie, ze X to X rzeczywiscie (nie pisze nicka, bo eni o to chodzi). Ale... kto wie, ze madziulec np. nie jest tworem forumowym???
                        Ok. Dobra. Teraz juz pare osob mnie zna, poza tym fizycznie figuruje z innego powodu, ale gdyby nie to, tez moglabym byc uznana za trolla i byt wirtualny.

                        Tu na forum X103 (nic wymyslony na potrzebyw watku) jest w stanie tak dalece zrobic nam kuku, ze sobie nie wyobrazacie. Jest w stanie obserwowac nas wszedzie. To, ze nam sie wydaje, ze sie nie pokazujemy gucio prawda. Pokazujemy sie. Tu czy tam. I wtedy taka osoba tworzy np. nicka uderzajaco podobnego (ha! widzicie w ostatnich dniach taki przypadek?/), wypowiada sie podobnie i co???
                        Ma sie ochote zapytac - co ty odwalasz?

                        Mielismy przyklad Matyldy. Ile nerwow, ile wscieku? I co? Nie dalo to nikomu nic do myslenia???
                        Heh.. Szkoda...
                        • backwoodsman Re: głos z zaświatów 14.03.12, 14:25
                          Masz rację madziulcu. To sa blaski i cienie (w tym wypadku cienie) otwartego forum. Ja sobie w pełni zdaje sprawę z tego, iż są tu osoby znające mnie i moją tożsamość (tak jak my się znamy). jestem też świadom tego, że niektórym przychodzi o wiele łatwiej wystosowywanie pod adresem innych zaczepek pod osloną nicka (pozorną) dającą poczucie "bezkarności", a napewno większej pewności siebie. Ale niewiele na to poradzisz. Sądzę na przyklad, że gdyby jan.kran miała podpisać swego powyższego posta swoim imieniem i nazwiskiem, darowałaby sobie tą uszczypliwość pod moim adresem. Ale czy myśli o tym, że poznanie jej tożsamości jest nie jest dużym wyzwaniem...
                          • mama_kotula Re: głos z zaświatów 14.03.12, 14:33
                            Ekhem, ale Jan.kran pisząc "zjawisko forumowe" nie miała na myśli Backwoodsmana. To tak gwoli wyjaśnienia, zanim napiszecie kolejne 150 postów :>
                            • madziulec Re: głos z zaświatów 14.03.12, 14:47
                              A możemy 160??;P
                              • mama_kotula Re: głos z zaświatów 14.03.12, 15:13
                                madziulec napisała:

                                > A możemy 160??;P

                                Możecie i pińćset, ino by nie tkwić w błędzie ;D
                                • backwoodsman Re: głos z zaświatów 14.03.12, 15:26
                                  mamo_kotula, oświeciłaś mnie. Powiązałem to sobie z dniem wczorajszym i wszystko stało sie jasne. Niniejszym dziękuję. Chciałbym zarazem by nie mnożyć niepotrzebnie postów przeprosić jan.kran za moją odpowiedź skierowana do niej, z powodu niewłaściwej interpretacji jej słów, czy adresu pod które były one skierowane. Jan.kran uważaj proszę moje slowa za niebyłe ;-)
                                  • jan.kran Re: głos z zaświatów 19.03.12, 12:02
                                    backwoodsman napisał:

                                    > mamo_kotula, oświeciłaś mnie. Powiązałem to sobie z dniem wczorajszym i wszystk
                                    > o stało sie jasne. Niniejszym dziękuję.
                                    > Chciałbym zarazem by nie mnoży
                                    > ć niepotrzebnie postów przeprosić jan.kran za moją odpowiedź skierowana
                                    > do niej, z powodu niewłaściwej interpretacji jej słów, czy adresu pod które był
                                    > y one skierowane. Jan.kran uważaj proszę moje slowa za niebyłe ;-)

                                    ----------> Nie zagladalam na ten watek przez wiele dni , tak dlugo pisze na portalu i bralam udzial w tylu akcjach ze od dawna stosuje zasade odczekania a nie pisania na goraco bo czesto w ferworze pisze sie glupoty:)

                                    Nie obrazam sie , nie musisz mnie przepraszac:))))

                                    Bardzo mi zalezy na tym forum . Poza tym doceniam ogromny wklad Roseanne w stworzenie tego miejsca.
                                    Co mojej tozsamosci nie mam zwyczaju jej ukrywac, moge podac swoje imie i nazwisko , na fejsie ma profil z dwom imionami i nazwiskiem.
                                    Wiekszosc Forumowiczow wie gdzie mieszkam i pisze czesto o osobistych sprawach.
                                    Co do exa to moze napisalam ni w piesc ni w oko , ciagle mnie to gryzie i moze wiecej kiedys napisze.
                                    A tak krotko to bardzo sie boje o mojego syna patrzac jak zmarnowane zostaly talent i zdolnosci Jego ojca. Glownie przez brak diagnozy i wychowanie ale tez przez jego arogancje i egocentryzm.
                                    Pozrawiam.
                                    Ula
                            • gemmavera Re: głos z zaświatów 14.03.12, 14:49
                              mama_kotula napisała:

                              > Ekhem, ale Jan.kran pisząc "zjawisko forumowe" nie miała na myśli Backwoodsmana

                              No zgadza się :D
                              Zadziałała tu chyba zasada "uderz w stół" - to imo dowód na to, że najwyższa pora kończyć tę "dyskusję", w której nie chodzi już o to, kto ma jakie poglądy, ale o to, żeby racja była moja i najmojsza. ;)) Czyli klasyczna forumowa nawalanka, bez głębszego sensu. Szkoda czasu, nerwów i klawiatury.
                              • backwoodsman Re: głos z zaświatów 14.03.12, 17:41
                                słowa gemmavery: " Zadziałała tu chyba zasada "uderz w stół" - to imo dowód na to, że najwyższa pora kończyć tę "dyskusję", w której nie chodzi już o to, kto ma jakie poglądy, ale o to, żeby racja była moja i najmojsza. ;))" Jesteś w błędzie gemmavero, w głębokim błędzie i co do zasady "uderz w stół" i co do (twoim zdaniem) moich starań by racja była jedynie moja. Co do zasady "uderz w stół" utkwił mi w pamięci pewien post madziulca, w którym pisala, mając mnie na mysli, "znam tylko jednego ojca piszącego takie długie posty" i tamte jej słowa odniosłem do fragmentu wątku jan.kran mówiącego o kilometrowych wątkach.
                                Co zaś do mojej, najmojszej racji... dążenie do czegoś co określasz tym terminem jest mi całkowicie obce. Byłbym zarozumiałym idiotą wychodząc z zalożenia, że zawsze i we wszystkim mam, bądź muszę mieć rację. Niewłaściwie zrozumiałem jan.kran i przeprosiłem ją za skutki tego niezrozumienia. Nie szukam tu z nikim zwady, ani okazji do pyskówek, stąd uważam, że twoje "uderz w stół" jest niezasłużone, nawet jeśli to twoja subiektywna opinia, do której oczywiście masz prawo. Pozdrawiam cię :)
                                • gemmavera Re: głos z zaświatów 16.03.12, 09:06
                                  Backwoodsman, znowu bierzesz wszystko do siebie - a niepotrzebnie. Pisałam o ogólnej atmosferze na forum (czy też w tych kilku wątkach), że stała się przepychanką, a nie dyskusją.
                                  Ale podkreślam, moja uwaga o racji mojej i najmojszej dotyczyła całości forum i jego atmosfery, a nie konkretnie Ciebie.
                                  W takiej atmosferze, jak mówię, dyskusja staje się niemożliwa, bo argumenty schodzą na dalszy plan. A każdy "dyskutant" potem już z każdej strony spodziewa się ataku, podświadomie oczekuje na cios - i na wszelki wypadek szybko odparowuje, nie zawsze wczytując się w treść.
                                  To, o czym piszę, potwierdza Twoja reakcja na moje słowa - odebrałeś mój post jako atak na Ciebie konkretnie, a wcale tak nie było.

                                  I tu nie chodzi o to, że ktoś specjalnie szuka okazji do pyskówek - po prostu w pewnym momencie wymiana zdań na forum dochodzi o momentu, kiedy nic więcej nie da się z dyskusji wycisnąć. Główne tezy i argumenty rozmywają się, a uzytkownicy zaczynają się rozdrabniać i rozkminiać każde zdanie adwersarza, interpretując je na różne sposoby. Potem wystarczy jeden przytyk osobisty i nawalanka gotowa. I potem już nikt nawet nie pamięta, o co chodziło w dyskusji, tylko każdy próbuje utrzymać się na powierzchni i nie dać się przegadać.
                                  Takie mam obserwacje po dziesięciu latach bycia na forum. ;) Ogólne obserwacje, zaznaczam raz jeszcze, żebyś nie myślał, że to konkretnie i tylko o Tobie. :)

                                  Przyda się więcej dystansu, a mniej spontanicznych reakcji (w końcu forum, gdzie się pisze, a nie mówi, daje taką możliwość). ;) Nam wszystkim.

                                  pozdrawiam również :)
                            • czarna_ida Re: głos z zaświatów 14.03.12, 21:36
                              Zombiaki krew wyczuły ?
                        • kylafire Re: głos z zaświatów 14.03.12, 15:52
                          > I wtedy taka osoba tworzy np. nicka uderzajaco podobnego (ha! widzicie
                          > w ostatnich dniach taki przypadek?/), wypowiada sie podobnie i co???
                          > Ma sie ochote zapytac - co ty odwalasz?

                          Nie mierz innych swoją miarą. Jak już pisałam - udawanie dwóch osób byłoby oszustwem. Ja nie oszukuję.

                          BTW, to, że wypowiadamy się podobnie, jest zupełnie zrozumiałe. Na angielskojęzycznym forum, gdzie często się udzielam, często żartujemy, że mamy "collective consciousness" - jesteśmy tak podobni.
                          • madziulec Re: głos z zaświatów 14.03.12, 18:56
                            Ah swoja miara??;)

                            Hmmm, to ciekawe. W moim profilu mozna znalezc od kiedy jestem na forum. Proste. Moje wypowiedzi sa tak charakterystyczne (zarowno styl pisowni jak i ich konstrukcja, ze nie do podrobienia na szczescie ;))) - to uwaga moze m.in do Ciebie??), ze nie pokuszono sie o stworzenie alter - ego mojej osoby. Owszem bywaly madziulec-szpikulec i temu podobne. Szybko znikaly. Nie da sie ;))))

                            Pozdrawiam. Nigdy nie lubilam sztucznosci. Sztucznych futer tez nie.
                            • rohatyna Re: głos z zaświatów 14.03.12, 20:36
                              A ja w błogiej nieświadomości nic nie kumam -:) Kto kogo udaje? Kto się pod kogo podszywa? kto ma dwie lub więcej tożsamości? Kto się ze sobą zna i skąd ? Kto jest nożycami a kto stołem? Wiem tylko kto przypalił obiad , a kto nie - bo gotował jednogarnkowy.-:)
                              Proszę mnie łaskawie oświecić ! -:)
                              • kylafire Re: głos z zaświatów 14.03.12, 21:40
                                Podobno ja nie istnieję, ale już się pogubiłam kto mnie stworzył i po co.
                                • killa.ree Re: głos z zaświatów 14.03.12, 21:56
                                  no, ja. ale po co, to też nie wiem :-) acz pewnie zaraz się dowiemy.


                                  (BTW - podrzuć mi jakiegoś maila do siebie)
                                  • kylafire Re: głos z zaświatów 14.03.12, 22:08
                                    Tak na początku myślałam, ale to logicznie nie wynika z tej wypowiedzi:

                                    "Moje wypowiedzi sa tak charakterystyczne (zarowno styl pisowni jak i ich konstrukcja, ze nie do podrobienia na szczescie ;))) - to uwaga moze m.in do Ciebie??), ze nie pokuszono sie o stworzenie alter - ego mojej osoby."

                                    :S
                                    • killa.ree Re: głos z zaświatów 14.03.12, 22:11
                                      a nie, bo ta wypowiedź akurat w przeciwieństwie do reszty, jest do czegoś zupełnie innego.
                                    • madziulec Kylafire... 14.03.12, 22:15
                                      Taka drobna uwaga.
                                      Popatrz na co i komu odpowiadasz.

                                      Madziulec to nie to samo co inny autor na tym forum.
                                      Wiec nei odpowiadaj komus na moje słowa bo robi sie to tak jakbys kompletnie nie miała pojęcia co robisz. jak dla mnie jakiś kompletny idiotyzm.
                                      • kylafire Re: Kylafire... 14.03.12, 22:27
                                        > Taka drobna uwaga.
                                        > Popatrz na co i komu odpowiadasz.
                                        >
                                        > Madziulec to nie to samo co inny autor na tym forum.
                                        > Wiec nei odpowiadaj komus na moje słowa bo robi sie to tak jakbys kompletnie ni
                                        > e miała pojęcia co robisz. jak dla mnie jakiś kompletny idiotyzm.

                                        Nie odpowiadam komuś na Twoje słowa, cytuję je.

                                        Zacytowałam killa.ree Twój post bo to co w nim napisałaś przeczyło jej stwierdzeniu, że wszyscy sugerują jakoby to ona stworzyła mnie. Pisząc "nie pokuszono sie o stworzenie alter - ego mojej osoby" Ty sama sugerujesz, że ktoś trzeci mógłby stworzyć konto, żeby udawać Ciebie.

                                        Bardzo dobrze wiem, co robię, nie martw się :)
                                        • madziulec Re: Kylafire... 14.03.12, 22:45
                                          kylafire napisała:

                                          > Bardzo dobrze wiem, co robię, nie martw się :)
                                          Bawisz sie innymi?
                                          • kylafire Re: Kylafire... 15.03.12, 00:57
                                            > Bawisz sie innymi?
                                            Nigdy.
                                  • kylafire Re: głos z zaświatów 15.03.12, 00:59
                                    killa.ree napisała:
                                    > (BTW - podrzuć mi jakiegoś maila do siebie)
                                    Posłałam Ci PM :)
                              • killa.ree Re: głos z zaświatów 14.03.12, 21:54
                                już cię uświadamiam, bo jakoś nikt nie chce tego powiedzieć wprost. otóż forum sobie ładnie po mnie jeździ, ponieważ uznało, że ja i kyllafire to ta sama osoba. nikt co prawda nie powiedział jakoś po co by mi to miało być, ale że nie jestem nijak w stanie udowodnić że się nie sklonowałam, to radosna jazda pewnie jeszcze trochę potrwa. genezą zaś jest to, że się pożarłyśmy - a ponieważ ty jesteś "swoja", to typowo emocjonalnie cała wina za to, że się pożarłyśmy spada na mnie. przy czym to, że my do siebie pretensji nie mamy, nie ma tu najmniejszego znaczenia. w każdym razie efekt jest taki, że nie ma sensu, żebym się odzywała, bo każdy kolejny post (co pewnie zobaczysz też pod tym) skończy się atakiem i kolejnymi zarzutami - a mi się w to bawić nie chce. siedzę więc sobie cicho i patrzę na dowalanie mojemu rzekomemu alter-ego ;-) co, przyznam szczerze, jest dość zabawne.

                                chyba na tyle ;-)
                            • kylafire Re: głos z zaświatów 14.03.12, 21:39
                              > Ah swoja miara??;)
                              >
                              > Hmmm, to ciekawe. W moim profilu mozna znalezc od kiedy jestem na forum. Proste
                              > . Moje wypowiedzi sa tak charakterystyczne (zarowno styl pisowni jak i ich kons
                              > trukcja, ze nie do podrobienia na szczescie ;))) - to uwaga moze m.in do Ciebie
                              > ??), ze nie pokuszono sie o stworzenie alter - ego mojej osoby. Owszem bywaly m
                              > adziulec-szpikulec i temu podobne. Szybko znikaly. Nie da sie ;))))
                              Swoją miarą. Nie twierdzę, że masz dwa konta. Twierdzę, że skoro do głowy Ci w ogóle przyszło, że można mieć dwa konta to jest to coś, co rozważasz i bierzesz pod uwagę. Bo mi takie rzeczy do głowy nie przychodzą.

                              > Pozdrawiam. Nigdy nie lubilam sztucznosci. Sztucznych futer tez nie.
                              Ludzie mnie zawsze odbierali różnie, oczywiście każdy z tych obrazów był fałszywy, ale po raz pierwszy ktoś mi zarzuca, że nie istnieję :D
    • el-loco Re: Gwoli informacji 15.03.12, 10:48
      Wiecie co straszny magiel się tutaj zrobił :-(
      • gemmavera Re: Gwoli informacji 16.03.12, 09:09
        el-loco napisał:

        > Wiecie co straszny magiel się tutaj zrobił :-(

        Ano.
        I oto mamy unaoczniony forumowy dylemat: czy moderować i tym samym nie pozwalać na magiel, czy nie moderować, puszczając wszystko samopas. :)
        • madziulec Re: Gwoli informacji 16.03.12, 09:41
          A ja teraz skacze, macham lapkami i takie tam. Krzycze do tego: HALO!!!! Czy przez przypadek zauwazyliscie, ze pozegnala sie nastepna osoba?? Jakos strasznie cicho tamten watek przeszedl...

          Nie wiem jak wy, ale mnie to jednak obchodzi.
          • gemmavera Re: Gwoli informacji 16.03.12, 20:15
            madziulec napisała:

            > Nie wiem jak wy, ale mnie to jednak obchodzi.

            Ja tez zauważyłam i też mnie to obchodzi.
            Coś proponujesz w związku z tym?
            • rohatyna Re: Gwoli informacji 16.03.12, 20:20
              gemmavera napisała:

              > madziulec napisała:
              >
              > > Nie wiem jak wy, ale mnie to jednak obchodzi.
              >
              > Ja tez zauważyłam i też mnie to obchodzi.
              > Coś proponujesz w związku z tym?

              Może wróci ????


              • gemmavera Re: Gwoli informacji 16.03.12, 21:32
                rohatyna napisała:

                > Może wróci ????

                Ale kto ma niby wrócić? Bo jakby co, to Madziulec już wróciła, chociaż kiedyś straszyła, że idzie i nie wróci. ;))
                Ja pytam, czy można coś (i co) zrobić w związku z tym, że ktoś zdecydował się wycofać z forum. Bo nie wiem, co ma oznaczać to nawoływanie Madziulca - czy to miała być zachęta do jakiegoś działania, czy tylko okrzyk "opamiętajcie się". ;)
                • madziulec Re: Gwoli informacji 16.03.12, 22:42
                  No moja droga, ja czytac umiem, a na stronie stoi jak byk:
                  "uprawnienia moderatorskie maja rowniez:
                  gemmavera
                  yula "

                  No to 3 osoby niech sie martwia o Rogalika, o Age... i pewnie o pare innych osob ...
                  Ale widze, ze niezbyt sie ktorakolwiek z was przejela. I to mnei nieco niepokoi.
                  • rohatyna Re: Gwoli informacji 16.03.12, 23:42
                    Ja mówiłam o Rogaliku ... Aga ... Aga myślę że nas straszy ... a tak naprawdę nie odchodzi ... taką przynajmniej mam nadzieję ... A Rogalik - wkurwił się ...jasna cholerka .... brakuje mi Go .... chociaż nazywałam Go terapeutą krwiopijcą .... Rogaliku ? czytasz nas ? daj jakiś znak ! Może " Ciało Astralne" przewinie się tu bladym duchem ... ??.... Nie ..?? No to co co ? Jaki znak nam dasz ...? , Daj spokój - nie strugaj ważniaka ! Objaw się i powiedz - " Jestem z Wami " ! No bo jak nie ty - to kto ???
                  • gemmavera Re: Gwoli informacji 17.03.12, 10:06
                    Madziulec, to przeczytaj sobie jeszcze raz wątek, w którym tłumaczyłam sie z usunięcia wątku matyldy. Zrozumiesz wtedy moze, dlaczego ja juz sie usuwaniem "ciężkich" wątków nie zajmuje. Moderacja ma sens tylko wtedy, gdy moderatorzy mówią jednym głosem, a tu, wbrew temu co myślałam, chyba nie jest to mozliwe.
                    Wiec ja juz niestety nie moge brac odpowiedzialnosci za atmosferę na forum - sorry.

                    -
                    I used to lift you up, now I get you down
                    • madziulec Re: Gwoli informacji 17.03.12, 11:25
                      Ale moderatorem nadal jestes.
                      Nie da sie byc moderatorem "na pol gwizdka" albo "moderatorem od lekkich przypadkow" czy tez "moderatorem od spraw lekkich i przyjemnych".
                      No sorki. Albo sie jest moderatorem, a wtedy i czasem jakies gowno sie trafi (oby jak najrzadziej) i czasem bardzo mila sprawa (oby jak najczesciej).

                      W prezciwienstwie do bycia moderatorem na redakcyjnych, gdzie naprawde czlowiek jest tylko marionetka tu mozna wprowadzic pewne zasady. jak widac - sa takie zasady, ze ich nei ma, a moderatorzy sa marionetkami.
                      Co zrobic. Chcesz byc moderatorem, diabli wiedza od czego (bo w cv sie tym nei pochwalisz) to cos rob, ponos za to konsekwencje, walcz o swoje zdanie i o to, co robisz. Proste. A nie grzecznie dajesz sie przesuwac jak mebel.

                      Pozdrawiam.
                      • rohatyna Re: Gwoli informacji 17.03.12, 16:03
                        Gemmavero, Gemmavero .. -:)
                        Ja się mogę zająć moderacją !!
                        Pousuwam pyskatego Madziulca, rozwlekłego backwoodsmena , rozpięciorzoną killa.ree, trolla Matyldę , zacietrzewioną samą siebie i ...... forum padnie !
                        Zostanie tylko:
                        1.Proszę o diagnozę.
                        2.Jak załatwić świadczenia ?
                        3.W czym lepszy Sotis od Scolar
                        4.Czy machanie rączkami to już autyzm ?

                        O to nam chodzi ???
                        • killa.ree Re: Gwoli informacji 17.03.12, 17:29
                          japierdziu, a wy jeszcze to wałkujecie...?
                          szczęśliwi ludzie, którzy nie mają lepszych zajęć :))
                          • rohatyna Re: Gwoli informacji 17.03.12, 19:42
                            Killa.ree - daj spokój ! Wszyscy tu na forum już wiedzą , że nie masz żadnego zdiagnozowanego ZA , że te diagnozę postawiłaś sobie sama , z masz wiele nicków i prawdopodobnie jakąś chorobę psychiczną .Te informacje krążą tu poza Tobą - i podśmiewajki z Ciebie się odbywają, i nikt nie traktuje tego co piszesz poważnie. Namierzyli Cię - jak i to że nie jesteś nawet ratownikiem za jakiego się podajesz- a przedstawiasz się niemalże jako lekarz z trzema specjalizacjami.Mnie nic do tego - możesz mieć milion nicków , kreować się na specjalistę w milionie dziedzin - ale nie narażaj się na śmieszność i nie broń z góry przegranych pozycji.Taka moja przyjacielska rada.
                        • gemmavera Re: Gwoli informacji 19.03.12, 09:05
                          Rohatyno, Rohatyno,
                          nie nadinterpretuj proszę moich wypowiedzi.
                          Nie napisałam, że jestem zwolenniczką usuwania "niewygodnych" osób.
                          Napisałam tylko o dylemacie "usuwać-nie usuwać" zwracając uwagę na fakt, że cokolwiek się wybierze, nie obejdzie się bez ofiar i nie ma szans, żeby wszyscy byli zadowoleni.

                          Na marginesie dodam, że forum istnieje od wielu lat - kiedyś nie było tu ani Ciebie, ani madziulca, ani matyldy, ani killi, ani blacka - i patrz, jakoś forum nie padło. ;PP
                      • gemmavera Re: Gwoli informacji 19.03.12, 09:31
                        madziulec napisała:

                        > Ale moderatorem nadal jestes.
                        > Nie da sie byc moderatorem "na pol gwizdka"

                        Ależ da się, jak widać. ;P

                        Dobra, od początku.
                        Myślałam, że to forum od prywatnego przeszło metamorfozę i jest teraz "nasze" - w związku z tym uznałam, że jako moderator mogę wpływać na jego kształt. Dlatego właśnie pozwoliłam sobie na usunięcie wątku matyldy i na pytanie Was, jak sobie wyobrażacie moderację forum.
                        Ale Rose dała mi wyraźnie do zrozumienia, że forum ciągle jest jej i to ona decyduje.
                        Uważam, że to jest prawo Rose, bo to ciągle jest jej prywatne forum i w związku z tym R. ma prawo na taką metamorfozę, o jakiej piszę, po prostu się nie zgodzić.
                        Niezależnie od tego, co ja o tym myślę albo jak głośno Ty będziesz protestować, to jest jej prawo.
                        W związku z tym, że to prawo respektuję, nie zamierzam dyskutować i przekonywać Rose (napisałam raz, co myslę i to imo wystarczy) - po prostu uznaję, że popełniłam błąd w ocenie. I się wycofuję.


                        > Co zrobic. Chcesz byc moderatorem, diabli wiedza od czego (bo w cv sie tym nei
                        > pochwalisz)

                        Czemu chciałam (zwróć uwagę na czas przeszły) byc moderatorem? Owszem, w cv sobie tego nie wpiszę, ale są w zyciu inne ważne rzeczy, niż tylko to, co można wpisać w cv. :P

                        Jestem tu od tak dawna, że uznałam to miejsce za swoje. Uznałam, że "zajmując się" forum jeszcze bardziej tu wrosnę, dam coś z siebie.
                        Ale okazało się, że moja wizja tego miejsca jest niezgodna z rzeczywistością, tak jak napisałam powyżej. I dlatego właśnie nie mam po co walczyć o moderowanie tego forum - bo nie takie forum chciałam moderować, parafrazując Wałęsę. ;)

                        Możesz sobie w mniej lub bardziej zawoalowany sposób wyzywać mnie od mebli albo marionetek - szczerze i od serca Ci powiem, że mam to gdzieś.

                        I jeszcze ostatnia sprawa dotycząca atmosfery na forum: moderowanie albo jego brak to jest tak naprawdę czubek góry lodowej. Reszta to postawy i słowa użytkowników, bo to oni tworzą forum, a nie moderatorzy. Za atmosferę na forum jesteśmy odpowiedzialni wszyscy razem i każdy z osobna,
                        Gdybym miała nadzieję, że cokolwiek do Ciebie dotrze, napisałabym "przemyśl to, Madziulec".
                        • madziulec Re: Gwoli informacji 19.03.12, 15:49
                          Tja... Do Ciebie Gemmavera nijak nie dociera to, że ludzie jednak odchodza.
                          Nijak.

                          Myslisz, ze napiszesz sobie poscik pt. "alez ja chce dobrze" i jzu zalatwiona sprawa?
                          Myslisz, ze to dziala tak jak w przypadku mojego syna, gdy on naduzywa slowa "przepraszam" i wrecz traktuje to jak slowo-wytrych, uwazajac, ze tematu nie ma, gdy powie przepraszam?

                          Ty tak samo. Napisalas: oj, ale ja myslalam, ze moge, ja myslalam...
                          No "cusz". Dobrymi checiami to sama wiesz.

                          Przemysl to.
                          Wlasnie TY, nie ja. Bo to TY dzierzysz nozyczki.
                          • roseanne Madziulec! 19.03.12, 16:09
                            madziukec, po raz kolejny
                            uspokuj sie troche

                            Gemmavera napisala wszystko wyraznie

                            poprosilam kiedys o pomoc w moderowaniu, przywrocilam jeden watek, ktory Ona usunela

                            wojna pomiedzy NT i As mnie meczy, owszem, ale jesli ktos ma pudliczna odwage cos napisac to powinno zostac

                            nadal wole usuwac tylko to co jest niezgodne z nietykieta, ewentualnie pojedyncze wpisy po prosbie autora

                            moze powinnas nauczyc sie od swojego dziecka tego jednego spowka na "p" ?
                            • madziulec Re: Madziulec! 19.03.12, 18:09
                              Chyba do Ciebie nie dociera.

                              To nie chodzi o zadna wojne pomiedzy "orga" i "mecha".

                              Ja osobiscie zadnej wojny nie widze, procz plucia sobie w twarz przez uzy(sz)kodnikow tego forum, ostatnio coraz mniej celnie, za to z coraz wieksza zacietoscia.

                              Jest swietnie.
                              • tijgertje Re: Madziulec! 19.03.12, 18:19
                                Lustereczko...
                                • el-loco Re: Madziulec! 19.03.12, 19:23
                                  Madziulec a czy nie widzisz,że ty jakże ochoczo opluwasz wszystkich i bierzesz udział w wielu wojenkach i biciu piany? Szczerze powiedziawszy to przez min. twoje wypowiedzi coraz mniej chce mi się na to forum zaglądać. Ogarnij się .
                                  • madziulec Re: Madziulec! 19.03.12, 19:29
                                    Mas zpo prawej stronie koło swojego nicka takie napisy "ustawienia" i "wyloguj".

                                    Skorzystaj zwłaszcza z "ustawienia".
                                    ja ostatnio skorzystałam.
                                    Dało dużo, zwłaszcza iz to ja byłam celem ataku jednej osoby i jakos NIKOMU (sic!!!!) na tym forum nie przeszkadzało, że obca osoba do mnie pisze, ze mnie atakuje. Co wiecej, wszyscy jakos uznali, ze jest to zachowanie ok.

                                    Puknac sie w jakies nie wiem ale chyba wiosenne glowy. Bo co innego mozna zrobic?
                                    Wtedy jakos wywialo mozgio, teraz to samo.
                                    Matrix kompletny.

                                    NIKT nie widzi problemu.
                                    NIKT nie widzi klopotu, ze dzis Rohatyna inwigiluje kogos rzekomo podajacego sie na kogos z ZA a jutro moze inwigilowac kogos z WAS.
                                    NIKT nie widzi klopotu w tym, ze jaks osoba wypisuje tu rzeczy jakies, podaje si eza kogos z ZA, potem nęka mnie.

                                    Raaaany.... Naprawdę chyba cos się dzieje. I nei wiem co. I najgorsze, ze widze, ze wam sie chyba nie tylko na oczy rzucilo.
                                    • rohatyna Re: Madziulec! 19.03.12, 20:25
                                      madziulec napisała:

                                      > NIKT nie widzi klopotu, ze dzis Rohatyna inwigiluje kogos rzekomo podajacego si
                                      > e na kogos z ZA a jutro moze inwigilowac kogos z WAS.

                                      Otóż Rohatyna - z niechęcią wielką informuje , że nikogo nie inwigiluje - nawet jej to w głowie nie postało !
                                      Informacje Rohatyny nie pochodzą z " inwigilacji" - ale same do niej przychodzą od całkiem niezależnych osób - nawet nie z tego forum - które to osoby na potwierdzenie swoich słów, wklejają owej Rohatynie teksty z różnych forów - a nawet puszczają nagrania ze skype .!
                                      Poza tym Rohatyna informuje, że jest za leniwa na inwigilowanie kogokolwiek - zdecydowanie woli posiedzieć na kanapie z papieroskiem i napić się grzanego piwa z miodem ! Mniam ...!
                                    • gemmavera Re: Madziulec! 20.03.12, 15:28
                                      Weź mnie Madziulec nie rozśmieszaj.
                                      Obca osoba "Cię atakowała" i nękała? Skończ już z gadaniem w kółko tych samych pierdół.
                                      Bo ten "atak" polegał na - uwaga uwaga - posiadaniu zdania odmiennego od Twojego! No weź mnie proszę nie rozśmieszaj, naprawdę. Tam nie było żadnej wycieczki osobistej, żadnych inwektyw - tylko to, że facet śmiał Cię nazwać roszczeniową, o ile pamiętam. I to się nazywa, że Cię atakował, no i nikt Cię biedactwo nie obronił...
                                      A tymczasem Ty sobie pozwalasz na pisanie, że nam, cytuję, "mózgio wywiało", że mamy się "puknąć w głowy".
                                      Ale to się nazywa, że przedstawiasz swoje zdanie, tak?
                                      Ode mnie żądałaś przeprosin, bo Cię pomyliłam z kimś innym. A teraz sobie radośnie trąbisz o wywianiu mózgu i uważasz, że to jest w porządku?
                                      To gratuluję obiektywizmu :DD
                          • gemmavera Re: Gwoli informacji 20.03.12, 15:14
                            madziulec napisała:

                            > Tja... Do Ciebie Gemmavera nijak nie dociera to, że ludzie jednak odchodza.
                            > Nijak.

                            Uff, no patrz, całe szczęście, że Ty wszystko tak świetnie rozumiesz i ogarniasz i niesiesz kaganek oświaty.

                            Piszesz, że ludzie odchodzą?
                            Na szczęście większość kiedyś wraca.
                            Ja nawet raz miałam nadzieję, że ktoś odejdzie raz na zawsze, tak jak obiecał, ale niestety, zawiodłam się.

                            > Przemysl to.
                            > Wlasnie TY, nie ja. Bo to TY dzierzysz nozyczki.

                            hehe, no mówiłam, że nie zakumasz?
                            Pisałam, że także Ty powinnaś przemyśleć kwestię tego, kto jest odpowiedzialny za atmosferę na forum, bo moderacja to czubek góry lodowej.
                            Ale okazuje się, że nie rozumiałaś tego, co napisałam, bo w koło Macieju trąbisz, że to ja mam nożyczki, że to ja jestem moderatorem, że to ja powinnam, że to ja nie mogę, że to ja muszę...
                            Jak już zrobisz pełną listę tego, co powinnam, wyślij mi ją na priv. Szkoda zaśmiecać forum.

                            Madziulec, jesteś jedną z najbardziej jątrzących osób na forum, a najgłośniej krzyczysz, że atmosfera jest fatalna. :))) To nawet zabawne. Chociaż bardziej zmierza w stronę tragifarsy.
                            Ja to nawet rozumiem - od strony psychologicznej to jest uzasadnione: znajdujesz kogoś, na kim można wieszać psy, a potem głośno krzyczysz "to jego wina", odwracając tym samym uwagę od siebie.
                            • tekam68 Re: Gwoli informacji 20.03.12, 21:05
                              Wydawało mi się, że madziulec ogłosiła kiedyś - nie tak dawno - opuszczenie tego forum...
                              • krawczykasia Re: Gwoli informacji 21.03.12, 13:59
                                Przepraszam, ale wieje już nudą z tego wątku...
                                Dajcie spokój. Nie chce mi się czytać całości, bo mnie już zemdliło. Ktoś komuś doradza zasięgnięcie porady lekarskiej lub specjalistycznej - jego prawo. Ktoś nie chce skorzystać - też jego prawo.
                                Akurat Rohatynę znam mało, ale odkąd zaczęłam podczytywać to forum, mnie też rzuciła się w oczy jej postawa. Jej Dziecko funkcjonuje całkiem fajnie ( chciałabym by mój tak się rozwinął ). Po co siebie i innych zadręczać frustracjami? Forum jest po to, żeby się wygadać - ok. Są do tego wątki typu "nie kocham swojego dziecka" czy "śmieszne". Ja byłam w strasznej depresji, wyobrażałam sobie, że moje dziecko nie żyje, a ja wreszcie rozkwitam. Teraz przecież mam "podcięte" skrzydła niepełnosprawnością syna. W grudniu poszłam do psychiatry, bo moje małżeństwo i całe życie legło w gruzach. Nie potrafiła się śmiać, nawet żartować. Unikałam ludzi ( bo przecież oni mają lepiej, a mi tylko współczują, pewnie fałszywie w dodatku ). No i jestem na prozacu trzeci miesiąc. Nie śmieję się do rozpuku, ale zmieniłam podejście do swojego dziecka chorego, do dziecka zdrowego i do męża. Chory odwdzięcza się pogodą ducha i uśmiechem, spowodowanymi przez moją akceptację. Nie będę pisać, że jego rozwój ruszył do przodu, ale żyje nam się lepiej. Zdałam sobie sprawę, że Moja Cytomegalka ( Kuba ) jest szczęśliwy w swoim życiu. Ma oczywiście nerwy, fochy itp. Nawet w miarę bezboleśnie podjęliśmy decyzję o szkole specjalnej, bo w końcu tam będzie nadal szczęśliwy, akceptowany itp. A My - Rodzice, przestajemy bezsilnie i rozpaczliwie gonić tzw. "normę". Wszystko dzięki jednej małej tabletce rano. Może jest w tym trochę samoleczenia. Nie wiem, ale nie żałuję wizyty u psychiatry.

                                Dlatego roztrząsanie tematu, że ktoś kogoś gdzie wysyła, a właściwie bardzo delikatnie sugeruje wizytę, uważam za zbędne zamulanie forum.

                                Może Rohatyno, powinnaś czasem trochę wyhamować z pisaniem. A może pisać, że to czy tamto dotyczy tylko i wyłącznie Twoich doświadczeń i nie można ich generalizować. Diety, suplementy itp. - ja też w to nie wierzę, ale to jest moje zdanie. Inni niech próbują. Stawka jest bardzo wysoka i wygrana również.

                                Idźcie na kawę, spacer itp., ale już nie przedłużajcie tej dyskusji. Nie wyrzucajcie się z forum, ani też nie zatrzymujcie nikogo na siłę. Bo się z tego brazylijska nowela robi.

                                Pozdrawiam serdecznie
Pełna wersja