Tak do przemyślenia.......

19.03.12, 09:43
Wiecie dawno bardzo dawno tu nie pisałam, ale codziennie zaglądam i czytam. Czytam i krew mnie zalewa, bo polecam to forum rodzicom na początku drogi takim, którzy dopiero dowiedzieli się o diagnozie dziecka i co oni tu widzą walkę między NT i ZA, walkę o to komu jest gorzej i w końcu to co mnie najbardziej boli ataki matki na własne dziecko. Wiem jak trudno bywa z dzieckiem z ZA ale też wiem jak może być fajnie i nie godzę się na to by frustracje jednej czy dwóch osób zniechęciły innych może przerażonych na razie rodziców do własnych dzieci. To nie jest wina dziecka że urodziło się nietypowe, TO NIE JEST WINA MATKI ANI OJCA ŻE MAJĄ TAKIE DZIECKO, i nikt nie powinien zatruwać sobie i dziecku życia poczuciem winy. To trudne ogarnąć własne uczucia i własne wizje na przyszłość dziecka ale nie jest to niemożliwe. A jak się już uda to na prawdę żyje się lepiej. Jeśli mogę cokolwiek doradzić rodzicom " na początku" to tylko tyle by nie kazali dziecku do końca życia przepraszać za to że jest inne, bo jest inne i BĘDZIE INNE do końca życia. Ale to nie znaczy, że będzie gorsze będzie takie jakie pozwolicie mu być. Będzie takie jakim Go ukształtujecie, być może nie da rady nauczyć się kilku rzeczy ale będzie wiedziało, że jest kochane, ważne i akceptowane przez rodziców i bliskich, a ja wierzę iż taka baza jest najważniejsza i zostaje na całe życie. Wychodzę z założenia, że ludzi należy akceptować nie zmieniać na siłę, wiadomo naszym dzieciom trzeba terapii ale nie tresury i wywalania całego ich jestestwa tylko po to by były jak inni. Nie chcę by mój syn był jak inni, uczę go że jest wyjątkowy potrafi to czego nie umieją inni, a inni umieją to czego nie umie on i gdy tylko będą chcieli to mogą się od siebie uczyć. Może jestem naiwna może głupia ale chciałabym by nasze dzieci żyły w tolerancyjnym społeczeństwie, a jak mogą w takim żyć jeśli ludzie mający te same problemy żrą się ze sobą zamiast wspierać , to forum było założone po to by wspierać i mam nadzieję że My sprawimy iż tak będzie.Pozdrawiam ciepło a_m_k.
    • ania-pat1 Re: apel gorący do stałych bywalców 19.03.12, 10:10
      Już pisałam w innym wątku - komuś zależy ewidentnie, żeby forum przestało istnieć. Może jakiemuś psychologowi - który traci pieniądze, bo rodzice sobie odradzają usługi. Lub całemu ośrodkowi - namieszają na forum i znów będą mogli spokojnie zdzierać kasę z rodziców, którzy nie mają dostępu do informacji. Najgorsze jest to, że nie umiemy się przed tym JAKO GRUPA obronić. Pozdrawiam wszystkich, którym smutno bardzo gorąco. I nie naskakujmy, ani na rohatynę, ani na madziulec - kto jak kto ale one obydwie wiedzą o czym piszą - zwyczajnie łatwo je ustawić przeciwko sobie. Ale obydwie zrobiły na forum kawał dobrej pracy. Brońmy się jako grupa - odchodząc z forum tylko komuś zrobimy prezent. Może przez jakiś czas piszmy tylko o terapiach, postępach dzieci, ośrodkach, efektach terapeutycznych, szkołach subwencjach, dotacjach, terapeutach - (uff i tak jest tego masa) - ignorujmy wszystkie prywaty - forum samo powinno się "oczyścić" . Szkoda by nas było - i szkoda by wygrał ten dla którego jesteśmy niewygodni
      • szalicja Re: apel gorący do stałych bywalców 19.03.12, 11:29
        Ja myślę, choć nie jestem już stałym bywalcem, aby tą grupę troszkę zamknąć tj. może ona być otwarta do czytania, ale nie dla wszystkich do pisania. Zawsze to daje jakaś możliwość weryfikacji osoby, której zależy dostać się do grupy. Może wtedy ktoś, dla kogo to nie jest pisanie serio i bycie w grupie na serio po prostu zrezygnuje i tyle.
        Ta grupa musi istnieć, stawiałam tu pierwsze kroki jako rodzic dziecka z A. To jest ogromny punkt zaczepienia dla osób, które dopiero zaczynają iść tą drogą...
        To jest po prostu poważniejsze zadanie dla moderatorek, aby uczestników trochę uchronić, na ile się da.
        • jan.kran Re: apel gorący do stałych bywalców 19.03.12, 11:45
          Ja pisze na tym forum od poczatku i widze jak sie zmienialo.
          Nie chodzi o krytyke czy analize i to kto komu doklada tylko fakty.
          Na poczatku bylo to male forum w ktore Rosie wlozyla wiele pracy , niewiele sie dzialo , tematu ogolne, dzielenie sie doswiadczeniami.
          Potem , jakis czas , temu pojawilo sie wiele tematow nazwalbym to doradczych. Dotyczacych glownie rodzicow z Polski.
          Konkretne pytania o terapie, ekonomie, zasilki , konkretne osrodi i lekarzy.
          Mnie te tematy nie dotycza ale uwazalam ze to bardzo wazna czesc forum.
          Teraz mam wrazenie ze forum przechylilo sie na strone problemow doroslych. Krotko mowiac i nie analizujac tej sytuacji.
          Niestety po 10 latach pisania na roznych forum widzialam kilkakrotnie jak jedna osoba dala rade zalatwic calkiem sympatyczne fora.
          Nie pisze o nikim konkretnie, prosze sie nie dopatrywac wycieczek osobistych. Pisze o ogolnym wrazeniu.
          Jest bdb opcja, forum zamkniete. Kazdy moze czytac , zeby pisac trzeba zapukac.

          Powoduje to pewne ograniczenie a zarazem forum jest ogolnie dostepne dla zainteresowanych.
          Pozdrawiam.
          Ula
          • labuba Re: apel gorący do stałych bywalców 19.03.12, 12:00
            Ja też jestem znudzona pyskówkami na forum. Niepotrzebnie zaśmiecają i utrudniają znalezienie informacji. Sama wiele razy skorzystalam z porad a kilka razy , mam nadzieję, też coś podpowiedziałam. Szczególnie jestem wdzięczna wszystkim, którzy pisali o SUO i WWR - bardzo mi to pomogło. Skorzystałam też z pomocy min. aga_sama przy walczeniu (udanym) o asystenta w przedszkolu. Tu też najlepiej szukać namiarów na terapie, lekarzy, literaturę. Nie wdając się w teorie spiskowe (czyli komu zależy żeby forum nie istniało) mam zamiar stosować następujące podejście: czytam i odpowiadam na wątki moim subiektywnym zdaniem sensowne i merytoryczne, inne ignoruję, żeby nie podbijać. Pozdrawiam serdecznie.
    • kylafire Re: Tak do przemyślenia....... 19.03.12, 12:04
      Dziękuję za ten post.
    • gorawka Re: Tak do przemyślenia....... 19.03.12, 12:58
      To jest tak proste, jak pisze Labuba. Ignorować wątki siejące zamęt i nie podbijać. Poprzez analogię do trudnych zachowań naszych dzieciaków;) - zwyczajnie ignorować. Popatrzcie, ile jest tu osób chętnych do wymiany konkretnych informacji i doświadczeń. Wystarczy policzyć tematy merytorycznych wątków choćby na pierwszej stronie. Tu wciąż ludzie pomagają sobie, radzą i będą. Ja bardzo dużo od ludzi z tego forum dostałam i dostaję - jeśli mogę coś od siebie dać, to daję, ale jak nie mam nic konkretnego do powiedzenia to siedzę cicho;) Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
      • marektatojakuba Popieram - ignorować. 19.03.12, 13:54
        Popieram. Trzeba ignorować bezwartościowe posty niektórych osób, które mają za dużo wolnego czasu i wykorzystują Forum do kreowania swojego wizerunku. Gdybym miał za dużo wolnego czasu, to założyłbym prywatnego bloga i tam zadawał egzystencjalne pytania i rozwiązywał głębokie problemy swojej osobowości. Wydaje mi się, że niektórzy celowo zakładają prowokacyjne wątki, albo formułują kontrowersyjne wypowiedzi, aby potem być w centrum uwagi. Nie realizują się w świecie rzeczywistym, więc tutaj zawracają dupę swoim ego innym ludziom. Skutek jest taki, że odchodzą z forum bardzo wartościowe osoby, które mogły się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem. O niektórych wiadomo, a innym skromność nawet nie pozwoliła się pożegnać.
        • cartyna Re: Popieram - ignorować. 19.03.12, 14:13
          Zgadzam się co do ignorowania wątków służących do bicia piany i rozgrywania prywatnych wojenek. Ja do nich nawet nie zaglądam i przyznam szczerze, że mimo, że jestem na forum codziennie od dłuższego czasu, nawet nie wiem kto to jest Matylda ;) Po prostu w jakimś wątku przypadkiem dowiedziałam się, że wyszła afera z "wątkiem pamiętnikowym" i od razu odechciało mi się do niego zaglądać. Podobnie robię z wszystkimi wątkami adresowanymi po nickach. Dzięki temu oszczędzam sobie nerwów, których we własnym codziennym życiu mam już wystarczająco dużo.
          Jedyny minus - ciągle się dziwię dlaczego kolejne osoby myślą o opuszczeniu forum...

          Bardzo podoba mi się hasło, które kiedyś przeczytałam na jakimś forum: "NIE ŻYWIĆ TROLLI" :) Wystarczy tylko tyle. I nie trzeba od razu zamykać forum...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja