Silni razem.

31.03.12, 09:49
serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/607021,integracja_w_polskiej_szkole_to_mit_szwankuje_caly_system.html
Serce mi sie sciska jak to czytam. Nie chodzi tylko o autystow ale ogolnie o Innych.
Kiedy jesem z wizyta we Wroclawiu moim rodzinnym miescie i okiem zawodowym patrze na dostepnosc wielu miejsc dla osob na wozkach to zalamac sie mozna.

Podobnie ze stosunkiem do osob nie pasujacych do norm.
Trzeba walczyc , tlumaczyc i znac swoje prawa.
Ja bym zabila jak by mi ktos Lilliowego sekowal bo ma autyzm.
W ogole sie nie przejmuje w miejscach publicznych jak Mu odwala i trzeba porozmawiac na srodku ruchliwego centrum handlowego.
Nie wstydze sie w banku u lekarza czy innych urzedach powiedziec ze Obcy ma Aspergera i ja musze jakp Matka byc obecna przy rozmowie.
Szkola w Norwegii z naszego punktu widzenia to miejsce pomocne a nie wrogie.

Bardzo duzo idzie do przodu w PL , dzieki Wam.
Wiedza to pdstawa, wymiana informacji.
Jedna osoba za duzo nie zrobi ale kilkanascie, kikadziesiat owszem.
Ula
    • monisia900 Re: Silni razem. 31.03.12, 11:35
      integracja u nas w szkolach, to jest tylko z nazwy-nie mowie ze w 100%, ale mysle ze tak ok 90%.
      ja swego czasu walczylam, ale jak zauwazylas samemu jest ciezko i praktycznie nie ma szans na wywalczenie czegokolwiek-tym bardziej ze cala klasa stoi okoniem do twoich pomyslow. wczesniej tez nie mialam oporow (a tym bardziej nie poswitalo mi w glowie zeby sie np wstydzic) przed mowieniem wszem i wobec, ze kajtek jest autystyczny. ale teraz zmienilam zdanie i podejscie do tematu z w/w powodow. obecnie nie mowie nikomu co kajtkowi dolega, wiem ze na osiedlu kraza pogloski, ze kajtek jest niepelnosprawny, bo ma ciezka chorobe oczu:). wiedza ze niepelnosprawny, bo jezdzi do szkoly busem z naklejka, bo wiedza ze jezdzimy czesto po lekarzach, ale szczerze mowiac ubawily mnie te oczy, a zarazem ucieszyly, ze moze z kajtkiem nie jest tak zle:).
      a oczy wziely sie stad, ze rok temu paradowal po osiedlu ok 3 tyg w plastrach po operacji powiek, no i nosi okulary, wiec juz wszystko jasne:).
      • agacz2905 Re: Silni razem. 31.03.12, 14:16
        A ja walczę. Jestem z Rzeszowa, mój syn ma 11 lat i chodzi do III klasy, bo poszedł do szkoły rok później... W przedszkolu robili ze mnie wariatkę, bo mi jako jedynej zależało, aby odroczyć młodemu obowiązek szkolny... W szkole - nic takiego się nie dzieje, syn minimalnie odbiega zachowaniem od rówieśników, ma deficyty społeczne, więc jest dość samotny, czesto "odlatuje" na lekcjach - tj. jest obecny tylko ciałem. Wychowawczyni to moja znajoma, która...do III klasy nie może pojać, że Szymkowi niestety TRZEBA zaznaczać zadania domowe, pisemnie zapowiadać sprawdziany, a przynajmniej dopilnować, żeby to zanotował, bo w domu to on już niemal niczego nie pamięta. Psychiatra i psycholog buntują nas, rodziców - w sensie: od nauczycieli trzeba wymagać, nauczanie indywidualne to ostatecznosć, zmiana szkoły - takoż. Pewne rzeczy się Szymkowi należą (CZR, ma wszystkie orzeczenia, zadbałam o to). Ciekawostką jest to że Szymek chodzi do szkoły integracyjnej (!), chociaż do tzw. normalnej klasy. Postawę poszczególnych nauczycieli oceniam nie jako wredną czy złośliwą, bo to by było za dużo powiedziane - ale jednak na pewno jest to swoista ignorancja i olewactwo. Niechciejstwo i tyle. Już mi sugerowano ("a dlaczego nie przeniesiesz go do szkoły przy szpitalu? - bo w Rz. powstała taka szkoła, dla autystów w normie intelektualnej). Psychiatra syna (nb. twórca tej szkoły) stanowczo twierdzi, ze Szymek powinien poradzić sobie tu, gdzie jest teraz. Ale najlepiej go wypychać ze szkoły integracyjnej, no bo po co się wysilać... Jak mówię - Szymek nie jest tzw. najcięższym przypadkiem. Owszem, ma CZR, a więc i deficyty: w koncentracji, w uczeniu się, w umiejętnościach społecznych. Ale np. w ogóle nie jest agresywny w szkole (ja owszem, bywam). Jednak ja jestem upierdliwa - na wszystko mam argumenty, poza tym...sama jestem niepełnosprawna, wiec dostaję piany na samo INNE traktowanie INNYCH.
        • jan.kran Re: Silni razem. 31.03.12, 18:57
          Agacz masz bardzo ciezko ale walczysz. Podziwiam.
          Ja pamietam nasze pierwsze kroki w norweskiej szkole po diagnozie. Jednym z nich bylo spotkanie : pedagog , psycholog < bardzo kompetentne i sprzyjajace Liliowemu > i wszyscy nauczyciele Juniora , z dziesiec sztuk. Wiekszosc kumala o co chodzi oprocz dwoch. Starsza pani od norweskiego i mloda agresywna od socjologii , kretynka z ktora syn mial ciagle problemy.
          Widac bylo ze dla pani od norweskiego temat autyzm to byl totalnie nowy lad ale sie pytala , robila notatki i byla pozytywna.
          Keatynka zachowywal sie agresywnie i zadawala idiotyczne pytania na ktore psycholog pedagog odpowiadaly z cierpliwoscia.
          Po tym spotkaniu poprawilo sie w wypadku pani od socjologii choc troche a ja uslyszalm tyle dobrych i cieplych slow i doznalam tyle wsparcia ze na dlugo mi to wystarczylo.
          Mysle ze metoda malych krokow jest dobra a przede wszystkim uswiadomienie czym jest autyzm.
          Jak czytam to forum i widze ile tu jest pozytywnej energii i wzajemnej sympatii i wsparcia to wiem ze za pare lat w Polsce tez bedzie lepiej :)))
          Ula
          • czarna_ida Re: Silni razem. 03.04.12, 14:06
            Tylko ile starczy energii ?
            Na kopanie sie z koniem?
            Wiesz ja praktycznie od urodzenia slyszę ze w PL ma być lepiej, druga Japonia miala być, prawie Kamboża wyszła.. Teraz slyszę ze moje składki emerytalne pójdą się jebać, tylko nikt mnie sie nie zapytal czy chce być w ZUS, skoro tyle sie placi, i mam miec potem wielkie nic, to ja mogę być tez w KRUS za minimalne skladki, i potem za tą groszowa rentę :-)
            Bo resztę kasy ja sobie wplacę na jakiś fundusz i potem sama podejme decyzję na co wydam..
            Nie dziedziczy sie skladek, a ile jest takich osobo co nie dozywają emerytury, albo umierają w krotkim czasie juz w wieku emerytalnym ?
            Nic się w tym kraju nie zmieni.. nawet za 30 lat..
            • kaja7 Re: Silni razem. 03.04.12, 15:45
              Ten art jest potwierdzeniem dlaczego nigdy nie wroce do POLSKi i ciesze sie z emigracjii mimo ze z dala od rodziny i przyjacol. !!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja