kozak_k
04.04.12, 14:51
Właśnie doszłam do ściany. Mój syn kończący 3 lata w październiku z diagnozą CZR w kierunku spektrum autyzmu ma opinię o WWR w której zalecono cytuję: ze względu na potrzebę stymulowania rozwoju poznawczego oraz socjalizację wskazane jest aby chłopiec miał zapewniony kontakt z rówieśnikami w placówce ogólnodostępnej, przy współpracy z nauczycielem wspomagającym.
Udaliśmy się do przedszkola do którego chodzi nasza starsza córka na rozmowę z p. Dyrektor. Przedstawiliśmy uczciwie stan syna (jest spokojnym dzieckiem, nie ma dużych zaburzeń ale nie mówi) i spytaliśmy czy ma szansę na otrzymanie miejsca w przedszkolu.
Dyrektor odpowiedziała że nie mamy szans na to, bo:
-jest za mały (w październiku kończy 3 lata)
-nie ma miejsc bo musi przyjąć 4 i 5 latków bo ma taki obowiązek
-jest "pod obstrzałem" i nie może przyjać naszego syna bo miejsc mało chętnych dużo i rodzice/dziadkowie innych dzieci przychodzą z pretensjami czemu ich dzieci nie dostały miejsca
Rozmowa była bardzo kulturalna ale odniosłam wrażenie że nie ma dla naszego syna miejsca bo jest dzieckiem problemowym, rok wcześniej jego siostra dostała się do przedszkola bez problemu... Na pytanie czy za takim dzieckiem nie idą większe pieniądze (subwencja oświatowa) pani powiedział że absolutnie nie, mąciła wypowiedz.
Dzieci są kwalifikowane przez komisję rekrutacyjną złożoną z:
-Dyrektor przedszkola,
- dwóch przedstawicieli rady pedagogicznej,
- dwóch przedstawicieli rady rodziców,
- przedstawiciel organu prowadzącego placówkę,
- przedstawiciel ZNP.
W naszym mieście nie ma przedszkola integracyjnego, najbliższe jest 40 km od domu, nie ma szans na dowożenie. Pytanie brzmi gdzie mam zrealizować zalecenia z WWR? Czy argument o wieku syna jest naprawdę słuszny?
Co robić w tej sytuacji? Jakie kroki podjąć?