Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje?

06.04.12, 18:45
Bo przecież naturalnie uczymy się przez naśladowanie. A co zrobić jeśli dziecko nie naśladuje? Do tego nie mówi i słabo rozumie polecenia, więc kwestia wytłumaczenia słownego też odpada:(

Oczywiście mamy w terapii ćwiczenia na samo naśladowanie, jak i ćwiczenia polegające na inicjowaniu i kierowaniu przez terapeutę np.ręką dziecka w danym zadaniu. A może macie jeszcze jakieś inne pomysły? Synek ma 3,5 roku.
    • ojciec.karmiacy Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 06.04.12, 20:18
      King Kong był dzieciorem, który nic a nic nie naśladował. Wydawało się, że nic nie widzi, nic nie słyszy. W ogóle miał swoje plany na życie. I to my zaczęliśmy naśladować jego;) Dziś... Prawie 3 lata po diagnozie chłopak naśladuje aż miło:) Powodzenia:)
      • monisia900 Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 06.04.12, 21:02
        ja pamietam z dawna jak uczylam nasladowac kajtka.
        niestety nie poradze nic gornolotnego, poza tym ze bralam za reke i pokazywalam cos z nim. po jakims czasie zaczal sam juz powtarzac:). tez dlugo nie rozumial polecen, ale jak zaczal juz je rozumiec to wtedy bylo prosciej z nasladowaniem, bo nasladowac juz umial.
      • pinkdot Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 06.04.12, 21:41
        Ja podobnie jak ojciec.karmiacy-nasladowalam naszego malucha. No i pierwsze nasladownictwo u mojego mlodziana to bylo powtarzanie literek z Cieszynskiej, pozniej to juz poszlo lawinowo...
    • nefret_ete Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 06.04.12, 22:10
      tak, naśladowanie dziecka to dobry sposób. W końcu załapie, że to moze działać w 2 strony.
      • ania-pat1 Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 06.04.12, 22:27
        U nas zdało egzamin branie za rękę / robienie razem - równocześnie tłumaczenie. Potem wystarczało samo tłumaczenie. Do tej pory z naśladowaniem - takim jak u dzieci bez zaburzeń jest kłopot. Ćwicz sekwencje ruchowe - coś jak kalambury. Np. kładziesz przed sobą: klucz, grzebień i łyżkę. Wskazujesz palcem i nazywasz. Potem mówisz : do otwierania, do czesania, do jedzenia. Imitujesz (sam gest) np. jedzenie. Pytasz: czym to robię? Czekasz - albo na łyżka, albo na pokazanie palcem. Jeśli nie pokazuje - wskazujesz razem kolejno - potem wskazujesz poprawne. Prosisz o demonstrację tego samego/ jeśli jest opór - demontujesz ręką dziecka - zapraszasz 3 osobę np. tatę i pytasz co pokazujecie. I tak na zmianę. Uczycie się gestów - pokazu - nazywania - dodatkowo skupienia we wspólnym polu uwagi. To ćwiczenie może być modyfikowane - ale na początek bardzo prosto. Córka (5 lat) dopiero niedawno opanowała je bez rekwizytów i potrafi zaproponować coś oryginalnego + czynności zlożone. Wbrew pozorom ćwiczenie wnosi dużo - ale jest dość trudne - na początek powolutku na wesoło. Proponowane czynności: jedzenie/mycie rąk/lulanie lali/ spanie - rekwizyt np. poduszka/rysowanie/ mycie zębów . Mam nadzieję, że nie namieszałam. Jesli jest problem z kontaktem wzrokowym - można działać przed lustrem.
        • polaa27 Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 06.04.12, 23:05
          Dziękuję za rady:) Lustro stosujemy od dawna, szczególnie do piosenek pokazywanek. A co najlepsze to lustro przegrało z kretesem, odkąd zaczął chodzić do przedszkola i takie zabawy -pokazywanki robią razem z dziećmi, wtedy fajnie jest w nie zapatrzony (bo ogólnie też nie zwraca uwagi na dzieci).

          Spróbuję z tymi ćwiczeniami.

          Największy problem jest z naśladowaniem dźwięków, czego w ogóle nie ma:( I o ile zadaniami manualnymi można pokierować i pokazać, to jakoś nie mam pomysłu, żeby powtarzał jakiekolwiek dźwięki. Może ktoś ma jakiś pomysł na to?
          • gruba_mamma Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 06.04.12, 23:31
            nam psycholog radziła puszczanie muzyki /piosenek przy róznych zajęciach, podobno samo wchodzi do głowy i dziecko po jakims(czasem długim) czasie zaczyna sobie nucić, nawet spiewać - ponoć sprawdzone wiele razy. U nas nie przeszło bo młoda wrzeszczała przy każdej próbie włączenia muzyki, ale może na inne dziecko zadziała. Powtarzać dźwięki (np. nasladowanie zwierzat itp) zaczęła kiedy nauczyła się je czytać.Bez czytania nauczyła się tylko robić "lwa" : UAAAAAAA!!!, ale to po kilku miesiącach pokazywania jej na maskotkach i obrazkach za każdym razem gdziekolwiek pojawił się lew.
            • gruba_mamma Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 06.04.12, 23:36
              co do nasladowania jeszcze - nie nasladowała nic, nie chciała powtarzać gestów, obserwowała tylko, a pewnego dnia w TV leciała bajka "kacper" o takim piesku, którą uwielbiała - zamieniała się w słup soli jak to leciało, i nagle wstała i zaczęła robić wszystko to co on - przez całą bajkę i tak się zaczęło nasladowanie.Nie twierdzę, że "kacper" zadziała u Was, ale może jest cos co go mocno fascynuje i jakos to się da połączyć.
              • polaa27 Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 06.04.12, 23:43
                Muzykę bardzo lubi. Słucha klasyki, muzyki bobasa, różne piosenki dla dzieci, słuchowiska, gry i zabawy muzyczno-taneczne. Słucha w aucie i w swoim pokoju, podczas zabaw, albo huśtania sie na huśtawce. Czasami coś tam "gada" po swojemu, ale to raczej nie naśladowanie.

                Co do bajek to ma swoje ulubione i też wpatrzony w te bajki. Ale nie naśladuje:(
                • gruba_mamma Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 07.04.12, 13:23
                  jeszcze jak była malutka mieliśmy jedną zabawę - młoda uwielbiała wszelkie gazetki reklamowe, oglądała każdy produkt po kolei.I najpierw oglądała, potem ja z nią oglądałam i tłumaczyłam - to szampon, to chlebek itd. potem do każdego produktu była historia z pokazywaniem : to szampon - szamponem myjemy włosy.I pokazywałam jak. Po jakimś czasie zaczęłam pytać - co robimy szamponem i młoda pokazywała. I tak krok po kroku doszlismy do zabawy na niby - np. widziałam czekoladke i udawałam że biorę i jem.Najpierw w ogóle nie rozumiała o co mi chodzi bo jak mogę jeść cos ze zdjęcia.Kiedys załapała i sama zaczęła udawać jedzenie , mycie włosów itp. Od pierwszej obejrzanej gazetki do zabawy w udawanie - minęły chyba jakies 2 lata.Gazetek oglądała dziennie kilka, praktycznie nie było dnia bez gazetki(przynajmniej byłam na bieżąco w aktualnych promocjach:)

                  Myslę, że niekoniecznie to się akurat Tobie przyda, ale może komuś. Tak jak czytam posty wyzej to chyba na tym etapie najlepsze jest rzeczywiście nasladowanie dziecka.
                • 3-mamuska Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 10.04.12, 14:36
                  polaa27 napisała:

                  > Muzykę bardzo lubi. Słucha klasyki, muzyki bobasa, różne piosenki dla dzieci, s
                  > łuchowiska, gry i zabawy muzyczno-taneczne. Słucha w aucie i w swoim pokoju, po
                  > dczas zabaw, albo huśtania sie na huśtawce. Czasami coś tam "gada" po swojemu,
                  > ale to raczej nie naśladowanie.

                  Mój słucha muzyki w przedszkolu.
                  Jakieś 3 miesiące temu krótko po 4 urodzinach, pierwszy raz śpiewał w domu, cześć dobre słowa a cześć jeszcze nie zrozumiałe wymyślone.
                  >
                  > Co do bajek to ma swoje ulubione i też wpatrzony w te bajki. Ale nie naśladuje:
                  > (

                  Mniej wiecej w tym samym czasie zaczął skupiać się na bajkach.

                  Ja myśle ze jeszcze ma czas u nas do 4 r.z było cieżko.
                  U nas pomogło robienie z dzieckiem wszystkiego , robi ze mną kawę herbatę , pranie, gotowanie, pokazuje daj np. Ziemniaka jak ja odbieram biorę jego rękę i mówię daj ziemniak i jego raczka.To samo z jajkami czy masłem.
                  Miesza ,wstępuje make do szklanki potem do ciasta, siedzi blacie kuchennym.

                  Wczoraj 1 sukces pytam chcesz jeść? O on patrzy na mnie i mówi :chlebek.
                  A od jakiegoś czasu hitem są tosty ze zwykłego tostera.
            • kenijka Re: Jak uczyć dziecko, które nie naśladuje? 10.04.12, 12:57
              Pola, u nas też naśladowanie dźwięków poszło za czytaniem
              mały rozgadał sie ok 3 roku życia, wtedy juz czytał sylaby i wyrazy dźwiękonaśladowcze
              to był czas kiedy mu totalnie odpuściłam bo był po operacji na niedrożność
Inne wątki na temat:
Pełna wersja