ania-pat1
06.04.12, 22:45
Jako, ze obiecałam donosić z placu boju - to się pochwalę.
Dwa tygodnie "nudów" z matką zaowocowały:
1. kolorowaniem - nie wychodzi za linie (wcale) koloruje w różnych, adekwatnych kolorach - cały obrazek z tłem (umiejętność nabyta skokiem - do tej pory bazgroliła, nie mieściła się w konturach, kolory dobierała na chybił-trafił) - nie przeszkadza ręka w gipsie
2. Pisze cyfry w kratkach - zgodnie (prawie) z zasadami kaligrafii
3. Czyta ze zrozumieniem zwykłą czcionkę (wystarczyły 3 dni) - do tej pory czytała tylko drukowane, wielkie litery
4. Sama czyta polecenia do ćwiczeń i je rozwiązuje
5. Opowiada/streszcza krótkie opowiadania czytane przeze mnie lub słuchane
6. Odpowiada na pytania do tekstu, który sama przeczytała
7. Buduje z lego (jedną ręką!) wg. własnego pomysłu a potem się tym bawi
8. Nazywa własne uczucia (czasem śmiesznie) np. taką złość straszną do Ciebie mamo odczułam!
Dla niewtajemniczonych córka lat 5, ZA, złamana ręka w łokciu, gips, bronimy się przed operacją.