Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop wycho

17.04.12, 16:57
Wzięłam urlop wychowawczy na córkę (prawie 5 lat) na podstawie orzeczenia o niepełnosprawności.W orzeczeniu mam zaznaczone, że dziecko wymaga opieki w codziennych czynnościach i współudziału opiekuna na co dzień w rehabilitacji ( pkt 7 i 8 - zaznaczone, że wymaga).Natomiast pani w MOPR twierdzi, że na urlopie wychowawczym pozostaję w stosunku pracy i mi nie przysługuje świadczenie pielęgnacyjne.Noż cholera, a wychowawczy to co to niby jest - przecież nie zarabiam czyli zrezygnowałam z pracy, żeby zająć się dzieckiem.To co mam się zwolnić na 2 lata ( bo tak mamy orzeczenie) a potem zostać z niczym? Normalny zasiłek rodzinny i te wszystkie zależne od kryterium dochodowego mi nie przysługują. Ktoś może wie - mam się co bić, czy pani ma bezwzględnie rację?Trochę mi głupio robić afere o niewielkie niby pieniądze, ale planowałam już opłaty za rehabilitację uwzględniajac ten zasiłek, a tu lipa.
    • aga_sama Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 17.04.12, 17:49
      Z tego co wiem na urlopie wychowawczym pozostajesz w stosunku pracy. Przynajmniej tak jest w rekrutacji do p-la.
      • brolek Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 17.04.12, 19:05
        Niestety, ale Pani z MOPS-u ma rację i dziala zgodnie z prawem. Na urlopie wychowawczym pozostajesz w stosunku pracy i świadczenie pielegnacyjne Ci nie przysługuje.
        • monisia900 Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 17.04.12, 19:47
          dokladnie, pani z MOPR ma racje. musialabys sie zwolnic, zeby otrzymac swiadczenie.przekalkuluj sobie, czy za dwa lata twoj zaklad teoretycznie ma racje bytu na rynku i czy bedziesz miala gdzie wracac.
          • 1majkasia Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 17.04.12, 19:54
            ja przechodząc na świadczenie musiałam zrezygnować z urlopu wychowawczego:(
            niestety będąc na wychowawczym nie mogłabym pobierać świadczenia na syna
            a tak mamy przynajmniej pieniądze na dodatkowa rehabilitacje, terapie etc.
    • gruba_mamma Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 17.04.12, 23:31
      dzieki za odpowiedzi, to wiem już na czym stoję.
      • gruba_mamma Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 17.04.12, 23:40
        Jeszcze ze 3 miesiące temu to pewnie bym się zwolniła,bo nie myslałam o powrocie do pracy, ale teraz młoda funkcjonuje coraz lepiej i możliwe, że nawet juz za kilka miesięcy będę chciała znów pracować, zakład pracy raczej będzie funkcjonował,w sumie to najblizsze pół roku będzie paskudne finansowo i ta kasa coś tam mi jednak by ratowała, ale do tej pory radziłam sobie bez orzeczenia i pomocy socjalnej, to dalej też pójdzie. Chociaż dla mnie ten przepis bezsensowny jest, naprawdę.
        • 1majkasia Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 18.04.12, 07:59
          no bezsensowny, niestety:(
          ja tez sobie radziłam bez orzeczenia ale zaczęliśmy mieć problemy bo ośrodek "zamknął" nam drogę do zajęć kilka razy w tyg.
          no i ta kasa w całości idzie na Wojtka
          przychodzi do niego fizjoterapeuta do domu tak wiec kasa potrzebna
        • ameliawaw Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 01.05.12, 07:49
          Do Grubej Mamy,
          Mam taki problem, że nie zdążyłam przejśc na dłuższy wychowawczy, bo firma mnie zwolniła.
          Teraz mam dziecko z podejrzeniem na 90% ZA i mam dylemat:
          Czy szukac pracy czy zostac z małym i co ?
          Co można z nim robic i gdzie ?
          Wszędzie państowo kolejki (W-Wa), a w małym mieście to juz nic nie mam.
          Mam możliwośc przebywania w W-wie (bez pracy), lub w mniejszym mieście - praca dorywcza, pomoc rodziny.
          A tak w ogóle to sama wychowuję synka.
          • nie_moja_bajka Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 01.05.12, 09:40
            przepraszam, ze sie wtrącę. zacznij od daignozy. ona pozwoli Ci otrzymać zasiłek, otworzy drzwi do bezpłatnych terapii- nie jest łatowo ale są rózne programy ( obecnie rekrutowało CWI kroko po kroku), może pomoże Ci jakaś fundacja, ale niestety wszędzie potrzebujesz papier- co jest dziecku i orzeczenie o niepełnosprawności ( wiele rzeczy finansuje PFRON ale tylko dla tych z orzeczeniem). pewnie w warszawie jest łatwiej niż gdzieś indziej bo więcej osrodków, ale i potrzeby ogromne.
            My korzystamy z Krasnala ( kikla godzin zajęć w tygodniu) płaci się 120 zł miesięcznie tzw komitetu rodzicielskiego. za dość niewielkie pieniądze ( jak na terapię) mozesz poszukać ośrodka który wspólpracuje z wolontariuszami, oni piszą program i nadzorują w pewien sposób tą pracę. Własnie chyba zakończyła sie niestey rekrutacja do przedszkola synapsis gdzie są małe grupy i przedszkole dla autystów, dużo zajęc róznych oferują.
            No i sprawdx czy diecki nie ma alergii ( u nas dopier po odstawieniu cukru mleka i glutenu okazało sie, ze dziecko był jak "naćpane" przez to że oragnizm nie toleruje niektórych pokarmów ( w testach nic nie wychodzilo, na skórze minimalne objawy, tylko kupa "brzydka" ale nigdy inna nie była wiec skąd ja miałam wiedziec ze coś nie tak)

            POwodzenia....
            • madziulec Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 01.05.12, 11:25
              Och jest wspaniale. Dla dziecka przedszkolnego mozna rzeczywiscie znalezc sporo.
              Jak dziecko pojdzie do szkoly (tzn. skonczy 7 lat) zacznie sie placz i zgrzytanie zebami, ze bezplatnie nie ma nic.
              Kicha jednym slowem.
          • gruba_mamma Re: Prawo do swiadczenia pielęgnacyjnego a urlop 02.05.12, 12:27
            Amelia, nawet jak dostaniesz diagnozę to to "chwilę" trwa.Czasem długą.Potem orzeczenie o niepełnosprawności -czekasz miesiąc. A potem już dostajesz te 620 zł - pod warunkiem ze nie pracujesz - nie możesz też poszukiwac - czyli rejestrować się w UP. Tak jak napisała madziulec - po prostu bajka:( Widzisz ja widzę duże postępy u córki od kiedy nie pracuję, ale ja mialam pracę wymagajacą czasowo - zmianową, często zostawałam po godzinach.Gdybym miała pracę czyste 8 godzin i nic poza tym to myslę że dałoby radę, choć ciężko.Wplatam tez info do Twojego drugiego wątku - moja mała też plakała na SI. Rok trwało zanim udało się zacząć jakąkolwik terapię - rok pracy z nami w domu, bo na terapie chodziła - ale siadała i wyła przez całą godzinę i juz, więc raczej nic jej to nie dało.Zwróć uwagę, czy terapeuta próbuje nawiązać z dzieckiem relacje, czy tylko realizuje program - jak tylko to drugie, to szkoda czasu, młody bedzie wył i koniec.Wyjściem jest nowy terapeuta, który nawiąże kontakt. Mnóstwo z młodym możesz robic na własne wyczucie w domu, ja np. rok przed diagnozą robiłam mnóstwo rzeczy, które wynikały z sytuacji - np. zauważyłam, że jak się spieszę albo zmieniam plan to histeria murowana. Więc przed wyjściem w punktach mówiłam co będziemy robić - potem po wyjściu przypominałam. Itp.

            Jesli chodzi o mnie i moje dziecko to z podanych opcji wybrałabym - mniejsze miasto, pomoc rodziny i praca dorywcza. Praca z dzieckiem ile wlezie - żeby je troche "przygotować" do terapii. Dojazd do Wawy co jakiś czas ( PPP, terapeuta SI) - niech dają program do domu.
            Jakie by nie były moje relacje z ojcem dziecka w tej sytuacji postarałabym się o alimenty. W zależności od rozwoju sytuacji ( rozwoju dziecka)rozważałabym przenosiny do Warszawy.Ale to ja i moje dziecko. Dodatkowo czytałam, że boisz się napiętnowania Was - w tej sytuacji w Warszawie łatwiej.Ale wyjściowe pytanie czy masz za co żyć - bo jesli tak to na nfz cos tam się znajdzie i dużo możesz w domu pracować.W warszawie możesz znaleźć grupę wsparcia ( ja np nigdy nie miałam problemu co ludzie pomysla, ale jesli taki masz to grupa Ci choć troche pomoże). W sumie obie opcje maja plusy i minusy . Sama musisz zobaczyc co dla Was lepsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja