monisia900
21.04.12, 21:13
tak mnie to ostatnio zastanawia... ile w zachowaniu kajtka jest jego choroba, a ile charakterem...pewnie bym o tym nie myslala, gdyby nie jedna z terapeutek, ktora zwrocila mi dyskretnie uwage, ze za czesto tlumacze kiepskie zachowanie kajtka jego choroba. ogolnie jest dzieckiem spokojnym, ale ma swoje zagrania. wezmy np -delikatnie mowiac-niekulturalne odzywki. wiadomo, w szkole, na ulicy czy na podworku slyszy rozne rzeczy. no i w pewnym momencie wypala taka wiazanka-ale o dziwo do osob z rodziny. wiec to moze juz charakter, a nie kwestia nierozumienia swojego zachowania i tego ze takimi odzywkami robi komus przykrosc?
drugi przyklad: zlosliwosc. zauwazylam, ze czesto (wg mnie) robi cos zlosliwego z premedytacja. jezeli cos jest nie po jego mysli, to jest odwet
mozna by tu mnozyc przyklady.
moze rzeczywiscie ta pani iala racje?