analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju"

24.04.12, 22:21
robisz analize włosa - spotykasz się z lekarzem (dr Kubat z Łodzi, bądź jakis konsultant laboratorium od interpretacji tej analizy) - dostajesz zalecenia czyli suplementy za minimum kilkaset zł plus zalecenia odnosnie diety - też nietanie produkty.Obiecują "cuda" po kilku miesiącach stosowania zaleceń. Żeby za to zapłacic muszę obecnie stanąć na głowie. Nie chcę wywoływac dyskusji działa- nie działa, bo pewnie było nie raz.I czytałam nieraz - tez na innych forach - ale w wiekszości są to gdybania -"moim zdaniem zadziała" i "moim zdaniem to bzdura". Mam jedno konkretne pytanie - czy ktoś to stosował ( rzeczywiscie stosował diete i suplementację, a nie poprzestał na analizie) i pomogło ( na co) albo zaszkodziło?
    • myszewa Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 24.04.12, 23:34
      My stosujemy i dietę i suplementację (DAN), na dietę przeszliśmy na próbę jak maly mial 2,5 roku - po odstawieniu mleka widzialam faktycznie różnicę, ale po odstawieniu glutenu nie. W testach alergicznych w klasie IGg faktycznie wyszly alergie i na mleko (duże), i na gluten (mala) i na inne produkty (min. jajka, cytrusy, orzechy). Niedlugo planujemy prowokację glutenem, jak zachowanie i wyniki będą ok planujemy wrócić. Co do suplementacji i Dan - nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć - robimy wiele rzeczy jednocześnie - przedszkole, neurologopeda, psycholog, SI, integracja odruchów, muzykoterapia, hipoterapia, artterapia itd więc nigdy nie bedziemy wiedzieć co przyczynilo się do postępu w danej sferze i w jakim stopniu - czy to dieta, suplement, terapia czy po prostu rozwój. Jedynym zauważalnym efektem byly normalne kupy które pojawily się po rozpoczęciu leczenia Dan, do 3roku zycia synek nie zrobil chyba ani razu normalnej uformowanej kupy, byly biegunki, niestrawione resztki itp Co do calej reszty tj. postępów - nie wiem, czy bylyby większe czy mniejsze, czy takie same... Ja jakiś czas temu mialam fazę zwątpienia i pewnie bym zrezygnowala, wolalabym skupić się jedynie na terapii, ale mąż wierzy bardziej w diety, suplementacje, chelatacje itp niz w terapię, więc robimy jedno i drugie. U każdego dziecka autyzm wygląda inaczej i etiologia zaburzenia u każdego może być inna. U jednych to będą geny, u innych uszkodzenia okoloporodowe, u innych autoimmunologia, u jeszcze innych metabolizm i pewnie u części dieta, suplementacja pomoże, a u innych nie. Napewno nie wyleczy autyzmu, ale jeśli usuniemy jakąś przyczynę organiczną (alergię, problemy ze snem, biegunki) to się przeloży na samopoczucie i koncentrację dziecka, a to z kolei na efektywność terapii.
    • gomado Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 25.04.12, 17:23
      Leczenie biomedyczne to w tej chwili jest już standard. Wśród moich znajomych nie mam już nikogo kto poprzestał by tylko na terapiach. Problem tylko w tym co wybrać, żeby było najskuteczniejsze i najtańsze. Ja stosuję dietę bm, bg, bc, homeopatię klasyczną i biorezonans. Na suplementację się nie zdecydowałam, bo mały na wszelkie sztuczności jest uczulony. Dziecko z roku na rok normalnieje.
      • marychna31 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 25.04.12, 21:29

        > Leczenie biomedyczne to w tej chwili jest już standard.
        Nie jest to prawdą. Nie wprowadzaj dziewczyny w błąd. To wciąż pogranicza medycyny bez żadnych poważnych podstaw naukowych.
        • nefret_ete Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 25.04.12, 22:52
          "Leczenie biomedyczne to w tej chwili jest już standard."
          no własnie- nie prawda to nie standard. Ja np lecze dzieci z grzybów, bo uważam, że im to pomaga. Ale nie wmawiam nikomu, że jego dziecku też pomoże.
      • gemmavera Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 25.04.12, 22:43
        gomado napisała:

        > Dziecko z roku na rok normalnieje.

        Nie chcę się tu wdawać w dyskusję "prawda to czy czary", bo nie o to załozycielce wątku chodziło.
        Ale muszę to napisać: moje dziecko mimo, że nie stosujemy diety bm, bg, bc ani homeopatii i biorezonansu również z roku na rok normalnieje. Serio.
        • pinkdot Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 26.04.12, 08:29
          Moje tak samo, tylko z miesiąca na miesiąc (bo diagnozę ma od niecałego roku) - bez homeopatii. No, Eye-Q bierze, ale myślę, że same kwasy Omega-3 cudów nie działają.
        • polin7 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 13.04.14, 00:02
          Witam. Niedawno dowiedziałam się ze mój synek ma spektrum autyzmu. Sypię się. Twój post brzmi bardzo optymistycznie, na prawdę normalnieje? Jaską stosujecie teraię. Raczkuję w temacie. Będę wdzięczna za odpowiedź i sorry ze od czapy wcinam się w wątek.
          • malgoska777 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 14.04.14, 12:22
            robiłam w biomolu, 2 latce (teraz ma 7) - może teraz nie robią, bo się okazało, ze nie powinni:) (np. za mało danych na temat maluchów).
            Nie wiem co znaczy "normalnieje". Parę lat żyję z tematem dziwnego dziecka, ale pracuję między ludźmi (tzn. mam kontakt z wieloma ludźmi w ciągu dnia) i szczerze Ci powiem, że "normalność" to kwestia bardzo indywidualna... :)
            Doświadczenia z dietą jakie mam - odstawienie cukru(u córki) - dziecko spokojniejsze i dużo bardziej kontaktowe; uczulenie na laktozę - (syn koleżanki z pracy) - dziecko agresywne, różne dziwne zachowania, które przeszły po wprowadzeniu diety. Odpowiednia dieta jest super sprawą - pamiętajcie o tym , że weterynarz jak leczy zwierzę zaczyna od pytania co ono je - a lekarz po prostu daje piguły... ale nie dajmy się zwariować, dieta załatwi może kilka tematów, z autyzmu nie wyleczy, ale stan ogólny poprawi.
            PS. jestem autorką wątku, mam nowego nicka od jakiegoś czasu.
            • malgoska777 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 14.04.14, 12:29
              a tak na marginesie minęły 2 lata od założenia wątku i nadal nie znalazłam nikogo kto to stosuje i cud się stał - aczkolwiek często słyszę, że ktoś zna kogoś co naprawdę itd...
              • joanka05 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 15.04.14, 10:41
                Na tym forum wiele osób jest przeciwnych suplementacji, ale we wszystkim trzeba zachować rozsądek. Z perspektywy 4 lat mogę stwierdzić, że:
                1) podstawą jest diagnoza w laboratorium - polskim, zagranicznym, która potwierdzi deficyty lub nadmiary konkretnych rzeczy w organizmie (analiza włosa często nie jest miarodajna - nam w analizie włosa wyszedł nadmiar miedzi, a w badaniu krwi już nie);
                2) zabójcze dla organizmu dziecka substancje to nie tylko osławiona rtęć, ale też np. aluminium (skąd się to świństwo bierze nikt nie jest w stanie do tej pory stwierdzić);
                3) suplementacja i dieta pomogła nam przy nietolerancji pokarmowej, osłabieniu organizmu w zimie, zaburzeniach somatycznych spowodowanymi sytuacjami stresowymi. Nigdy nie było to więcej niż 3 suplementy bo żołądek zdrowego człowieka często nie jest w stanie udźwignąć więcej, a co dopiero przy zaburzeniach żołądkowo-jelitowych.
                4) w różdżki nie wierzę;
                5) pasożyty przeleczyliśmy bo wyszły w badaniach laboratoryjnych;
                6) na podstawie badań ambulatoryjnych w Niemczech oraz opinii lekarzy zakaźników odrzuciliśmy wątek boreliozy/bartonelli jako przyczyny nadwrażliwości słuchowej - tu ostrzegam przed rzekomymi specjalistami w tym zakresie, którzy bezsensownie i nieodpowiedzialnie zalecają wielomiesięczną antybiotykoterapię w takich przypadkach.
                Podsumowując - też nie spotkałam osoby, która wyleczyłaby w ten właśnie sposób dziecko z autyzmu. myślę, że jednak można poprawić funkcjonowanie dziecka, jeśli trafi się z doborem. poza tym wiele diagnoz jest na wyrost tak aby dziecko mogło otrzymać pomoc systemową (orzeczenie dają przecież tylko w przypadku autyzmu, ZA, upośledzeń umysłowych, braków słuchu i wzroku - nie wiem czy wszystko wymieniłam), no i później są "ozdrowienia" czyli po prostu nadrobienie deficytów.
                • madziulec Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 15.04.14, 11:08
                  Tak czytam sobie ten wątek i sobie na zdrowy rozsądek myślę:
                  - weźmy czysto teoretycznie (i dalej rozważajmy czysto teoretycznie) dorosłego ZDROWEGO czlowieka.

                  "Temu człowieku" wstawmy cos obok uszu, co zawiera 3 komary, cos co uniemozliwia odpędzenie sie od nich, a jednoczesnie umożliwia ich słuchanie i słyszenie caly czas. Do tego słyszenie kapiącej wody.
                  Gwarantuje wariację na 100%.
                  Potem sugeruje załozenie drażniących ubrań, kiedyś miałam taki welniany swewter. Załozyłam go. Nic się nei działo. Po dwóch godzinach, jak za dotknięciem magicznej różdżki - jakby mnie oblazły miliardy mrwek i gryzły. Delikatnie, nie boleśnie, Ale na całym ciele. Gdyby ubranie nei drażniło, to rzeczywiście stosujmy te mrówki.

                  Jedzenie: każmy takiemu "czlowieku" jeść totalnie nieciekawe papki albo wręcz przeciwnie masakrycznie kolorowe cos na talerzu, ni przypiął i przyłatał.


                  Myśle, że taki człowiek NORMALNY podkreslam zacząłby bardzo szybko zachowywac się podobnie (wiele objawów) jak osoba z autyzmem.
                  • tijgertje Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 15.04.14, 11:26

                    Magda, dokladnie. ale co z tego? jak jakis szarlatan powie, ze jak dziecko bedzie pilo pol litra denaturatu dziennie to mrowki uciekna a komary od oparow padna, to sadzisz, ze malo nawiedzonych bedzie, ktorzy beda dziecia denaturatem poic?
                    • madziulec Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 15.04.14, 12:13
                      Nie.
                      problem, że wiele dzieci ma zupełnie co innego, a ich zachowanie ma objawy jakies tam.

                      I jeśli np. wprowadzimy dietę i dzieciak przestanie się drapać (bo np. wcześniej miał uczulenie czy np. miał suchą skórę i teraz dalismy mu więcej witamin) to jego stan ogólny sie poprawia.
                      I oczywiście rodzic mówi: dziecko mi wyszło z autyzmu.

                      Tylko czy rzeczywiście z autyzmu?
                      • tijgertje Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 15.04.14, 12:46
                        wiekszosci rodzicow to zadnej roznicy nie robi. Liczy sie, ze "cos" robia, zeby "odzyskac" dziecko. Nawet jak przypadkiem z czegos zupelnie innego dziecko wylecza (albo nie), to i tak na ten straszny autyzm najlatwiej zwalic. Ja sie wlasnie szykuje do kolejnej wojny z pediatra. Udalo sie w kocnu zmienic lekarza (po pierwszej probie nowa lekarka dosc szybko zmienila miejsce pracy a nas znowu do starej dali). Mam nadzieje, ze do tej w koncu dotrze, ze jak mowie, ze dziecku cos fizycznie doleka, to nie po to, zeby mi powiedziala "on tak widocznie ma bo jest autystyczny".
                        • polin7 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 23.04.14, 06:59
                          Znam chłopca u którego zdiagnozowali autyzm dziecięcy gdy miał ok 2 lat, teraz ma 7 i funkcjonuje super, idzie do masowej szkoły od września. Miał candide, mega alergie pokarmowe, obciążenie rtęcią i ołowiem. Oczywiście chodził do przedszkola integracyjnego, była praca w domu, terapie, ale mama i tak twierdzi, że najbardziej pomogła dieta itp.


                          Namawiała mnie do wprowadzenia diety choć na próbę (mimo iż candid, alergii ni posiadamy, jesteśmy w trakcie analizy włosa) i próbuję...Krzywdy raczej dziecku nie zrobię, a jak mogę pomóc...Idę do dietetyka bo to bardziej skomplikowane niż myślałam. Rozmawiałam też na ten temat z dwiema ,,uznanymi" terapeutkami. Pierwsza twierdzi że to 50 % sukcesu, druga, że w te ,,cuda na kiju :)" nie wierzy.
                          • emka_waw Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 23.04.14, 09:13
                            Bardzo chętnie bym posłuchała wypowiedzi osoby, która autyzm dziecka jedynie dietą "leczyła", bez żadnych innych terapii. Wtedy miałabym pojęcie, co ta dieta tak naprawdę daje. Jak na razie wychodzi mi, że sama w sobie nie daje nic. Przy nietolerancjach i alergiach - owszem, tak. Niewątpliwie może poprawić funkcjonowanie, osobiście znam przypadek poprawy funkcjonowania dziecka po odstawieniu mleka przy nietolerancji laktozy. Poza tym nie znam ani jednego przypadku, żeby pomogła o tak, sama z siebie. A znam autystycznych dzieci kilkadziesiąt w sumie.

                            Natomiast jestem przeciwnikiem bezmyślnej suplementacji i pchania w dziecko leków bez wyraźnej medycznej konieczności - nigdy nie wiadomo, czy nasze dziecko nie okaże się uczulone (a nasze dzieci mają zwiększoną skłonność do alergii) na jakiś składnik leku, i to w sposób taki, że będzie potwornie ciężkie do zdiagnozowania, a dla organizmu niszczące. Również osobiście znam taki przypadek, akurat dorosłego mężczyzny, ojca mojej koleżanki z pracy, któremu potworzyły się niegojące się rany na nogach, tak że była już decyzja o amputacji nogi. Rzutem na taśmę, w ostatniej chwili wyłapano alergię na składnik leku nasercowego, który ten człowiek przyjmował od PONAD 10 LAT. Malutka porcyjka tego składnika dawała objawy niedostrzegalne przez lata, dopiero ponad dziesięcioletnia skumulowana dawka omal nie doprowadziła do jego śmierci lub kalectwa. Po zmianie leku rany zagoiły się bardzo szybko, nogę uratowano.

                            Kuriozalne dla mnie jest, że np. w DAN robi się tzw. "odtruwanie" organizmu z różnych substancji, a jednocześnie pcha w te dzieci tony chemii w suplementach i lekach. Absurd.
      • marektatojakuba Bzdura 26.04.12, 12:08
        To nieprawda, że leczenie biomedyczne to teraz standart. My na przykład go nie stosujemy i dziecko wykazuje bardzo wyraźny progres.
        Ja powiem odwrotnie - nie znam rodziców, którzy leczą biomedycznie, ale równocześnie nie stosują terapii. Zatem nawet jeżeli mają efekty, to nie są w stanie powiedzieć, że na 100% zawdzięczają to leczeniu biomedycznemu. Zwykle jest tak, że zaraz po diagnozie pojechali do dr Cubały lub Esser i włączyli leczenie biomedyczne w połączeniu z wielokierunkową terapią. Dzisiaj nie są w stanie powiedzieć czy efekty wynikają z terapii, naturalnego rozwoju dzieczka, czy ładowania w nie kilogramów suplementów.
      • lgd1 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 14.12.15, 21:37
        bzdura, moja pediatra i neurolożka jak zobaczyły APW to miny miały takie jakbym conajmniej poszła do wróżki. Ale niech no mi która powie, które z jej pacjentów w ciągu roku kalendarzowego nie odwiedziły gabinetu lekarskiego z powodu przeziębienia, grypy, jelitówki? AA???? No chyba, że nie dożyły. Prawda jest taka, że po 3 analizie nie patrzą już na mnie jak na idiotkę, neurolożka oczywiście odrzuca taką teorię, że te suplementy niechcący pomogły, bo to przecież na boga nie może być, "Witia na kocie?"
    • nefret_ete Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 25.04.12, 21:19
      Ja zrobiłam badanie z włosa- razem z wizytami itd- 400zł. Ponieważ lekarz( z Łodzi właśnie) wydawał mi się niewiarygodny, nie zdecydowałam się na leczenie suplementami, które proponował. Skonsultowałam wynik z lekarzem medyc. konwenc. który zajmuje się dziećmi autystycznymi. Cześć z tych składników suplementów odradził, bo mogą wywołać uboczne skutki, a niewielki niedomiar pierwiastków który mój syn miał wyrównać się sam.
      Zrobiłam to badanie bo chciałam wiedzieć czy syn nie ma rtęci. Lekarz(po pobraniu próbki i zapłacie 220za badanie i 60 za wizytę) powiedział mi, że syn an pewno nie ma rtęci bo.. nie je cukru. Nie wiem o co chodzi, ale nie mam czasu na takie pierdoły ani nie będę ryzykować, czy podane leki nei przyniosą więcej szkody niż pożytku.
      Poza tym z tego co dowiedziałam się później, badanie nie daje 100 % pewnego wyniku. Bo jeśli okaże się, że np rtęć jest we włosie to może oznaczać, że jest w jej organizmie za dużo, a może też oznaczać, że organizm ją dobrze wydala, więc we włosie jest podniesiona wartość, ale nie stanowi to problemu dla organizmu.
      Pomijam fakt, że nie trzeba iść na żadną wizytę i płacić 2 x60zł żeby zbadać włos, wystarczy ta próbkę wysłać pocztą....

      dla mnie to badanie i ten lekarz to porażka ale rób jak czujesz, że będzie dobrze. Może się mylę.
      • lgd1 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 14.12.15, 22:13
        ilość Hg w organizmie nie zostanie prawidłowo oznaczona już w 1. analizie. Prawdziwy wynik może ukazać się nawet w 7. analizie. Miał doktor pacjenta, który jako dziecko jadł pety i dopiero w 7. analizie wyszło szydło z worka. Chorobę lekarze akademiccy określili swoimi kodami ale jak się okazało nie te objawy miał. Wszystko zależy od tego jak bardzo organizm jest zatruty i to wskazują kolejne analizy i etapy odtruwania. Jeśli organizm nie ma jodu (a mało kto ma go pod dostatkiem, może 5% Polaków, tych żyjących nad morzem), nie ma selenu, cynku, nie ma srebra, nie ma żelaza (jak ma się choć tylko tlące zatoki to się nie przyswaja żelaza, więc występuje anemia a to pociąga za soba lawinę mikroelementów, które nie są przyswajane przez organizm), a ma się przy okazji pasożyty, które zeżrą Ci życiodajny krzem (jak masz za mało krzemu to zeżre Cię rak - prędzej czy później - widoczna oznaka u kobiet to pajączki czyli słabe naczynia krwionośne, z braku m.in. krzemu) no to jak ma się organizm otworzyć i pokazać drugie dno? A gdzie tu jeszcze mowa o nieszczelnych jelitach, bo odkładający się gluten, niestrawione białka w żołądku, które lądują układem pokarmowym do jelit i zatykaja ścianki jelita, organizm nie wchłania tego co powinien, Hęęęęę? Pomyśl chwilę. Organizm to wielka machina, tak jak samochód. Może funkcjonować bez wielu komponentów ale kiedyś zacznie się psuć i na dobre przestaje jeździć. Mnie badanie APW kosztowało 300zł, wizyta 150. A suplementy trzeba brać wszystkie, bo branie wybiórczo "gówno" pomoże - to tak jak wymienić nowe opony ale jeździć na zdezelowanych felgach, kumasz? Piszę tak, byś mnie zrozumiała, nie po to by Cię obrazić, to nie mój cel. Chcę, żebyś zrozumiała o co w tym chodzi. Wszelkie choroby to wynik NIEDOBORÓW TEGO CO DOBRE I NADMIARÓW TEGO CO ZŁE. Syn sam pierwiastków nie wyrówna, bo w Biblii jest nawet napisane, że z pustego to i Salomon nie naleje.
        • tratteolo Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na 15.12.15, 18:05
          Aspiryna zabija latami... A bieluń dziędzierzawa, sama natura, prawie natychmiast :D

          Równie ciekawe teorie o przyswajaniu makro i mikroelementów. Zapalenie zatok powoduje, że organizm nie przyswaja żelaza? Ale jaja!
    • gruba_mamma Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 26.04.12, 00:05
      Tak gwoli rozjaśnienia po co pytam.Analizę włosa robiłam 2 razy, też chciałam sprawdzić czy nie ma rtęci.Nie ma.Pierwszy raz w wieku 2 lat - zrobiłam badanie, kupiłam suplementy za jakies 700 zł. I porażka totalna bo nie udało się podać większości z nich - w jedzeniu czuła ten smak i nie jadła.Rozgniecione tablety podane na łyżeczce - z wodą albo sokiem wymiotowała natychmiast. Odpuściłam, zmieniłam trochę dietę i tyle. Teraz po diagnozie, postanowiłam spróbować,zwłaszcza, że z młodą było już bardzo źle( histerie, jęczenie przez pół dnia , non stop zmęczona itp.) - zrobiłam nową analizę, poszłam na wizytę do tego lekarza z Łodzi.Dostałam masę zaleceń, suplementację, dietę, receptę na jakieś leki homeopatyczne, którymi mam ją leczyć jak będzie infekcja.Wrażenie z wizyty mam takie, że pan doktor zawsze ma rację, a to jest dla mnie rzeczywiście mało wiarygodne.Ale to co mi dał dla młodej, tzn. dieta wydaje się ok. ( w sensie, że nie widzę tam nic co jej by mogło zaszkodzić). Dawki suplementacji konsultowałam z nasza pediatrą i nie ma zastrzeżeń.Śmieje się ze mnie, że to trochę "czary-mary" ale medycznie nie widzi nic co by mogło młodej zaszkodzić. Postanowiliśmy z mężem że spróbujemy przez 3 miesiące i zobaczymy, ale finanse nam się tak posypały, że zwlekam i zwlekam z zakupem.Jednorazowo to ponad tysiąc zł będzie plus dieta .W sumie to nawet dobrze, że trochę temat odwlekłam, bo młoda zaliczyła ładny skok do przodu i to tylko i wyłącznie dzięki terapii, a tak myślałabym, że to ta dieta - a pan konsultant od suplementów miałby dowód jak pięknie działają;)A tak całkiem serio, pan konsultant ( nie dr kubat z Łodzi, tylko facet, który sprzedaje te suplementy i interpretuje analizę, ma jakies uprawnienia z tego laboratorium) powiedział mi :" jak zastosujecie tę dietę, to za 2 lata będziecie mieli całkiem zdrowe, zwykłe dziecko. A pierwsze efekty widać juz po 2 miesiącach" W pierwszej chwili szlag mnie jasny trafił, bo uznałam, że to sk...stwo powiedziedziec coś takiego rodzicowi dziecka z autyzmem.Ale cały czas się zastanawiam, a co jeśli miał rację. Z kim nie rozmawiam, to każdy kogos zna kto zna kogoś komu to pomogło. No a ja bym chciała nie kogoś kto zna tylko chciałabym poznac kogoś kto sam stosował/stosuje. Ale nie znalazłam jak widać.Pewnie zastosuję ową kurację przez te 3 miesiące próbnie jak mi jakas kasa z nieba spadnie,bo mi to spokoju nie daje, to sie wtedy odezwę czy cos nam to dało.
      • myszewa Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 26.04.12, 08:44
        Też robiliśmy analizę wlosa jak maly mial 2,5, rozmawialam tylko telefonicznie z panem doktorem, który też wydal mi się malo wiarygodny. Zadzwonilam po tym jak dostaliśmy wynik wraz z zaleceniami - pan doktor stwierdzil w rozmowie że z wyników wychodzi na to, że maly jest potwornie zakwaszony i pewnie nie je warzyw i owoców, za to zbyt dużo miesa i cukru. No, niestety powiedzialam panu doktorowi, że maly jest wegetarianinem od urodzenia (jak cala nasza rodzina, mięso i ryby zacząl jeść dopiero jak mial 3 lata, bo z powodu alergii musieliśmy wycofać wszystkie inne źródla bialka - mleko, jajka, strączkowe), gdyby mu na to pozwolić to jadlby niemal tylko owoce, a cukru też nie dostaje. Pan doktor się zmieszal, na szybko zacząl coś zmieniać w suplementacji, zwiekszać dawkę wit. B, nie zrobil na mnie dobrego wrażenia, nie wprowadzilam suplementów proponowanych przez niego. Pól roku potem zaczeliśmy Dan. Nasza lekarka nigdy nie obiecywala nam, że maly będzie normalny, zawsze podkreśla, że Dan nie zastępuje terapii. Ale zdarzylo nam się spotkać terapeutkę, która twierdzila jak maly mial 2,5, że do 4 roku go calkowicie wyciągniemy - guzik. Wiesz, a czy te suplementy muszą być konkretnie firmy X? Wiele z nich ma tańsze odpowiedniki, jeśli dziecko jest na diecie bm, bg czy bc warto tylko sprawdzić sklad.
        • gruba_mamma Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 26.04.12, 11:19
          no konkretnej, jesli chodzi o tych specjalistów z biomolu to zalecaja w wiekszości nutrilite z amwaya. Jesli chodzi o tego lekarza to dostałam konkretne zalecenia - suplementy z różnych firm , ale dany suplement ma być takiego producenta jak wskazał - tylko nie jest to jeden producent a różni.
          • gruba_mamma Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 26.04.12, 11:20
            Co do placebo to tez myslałam, ale jakbym ja to brała.A jak dziecko to raczej ciężko o placebo, bo ona nawet nie kojarzy po co jej te leki.
        • polacola Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 08.04.14, 12:54
          Hej.czy mozesz napisać gdzie robilas analizę włosa? W biomolu powiedzieli ze 2,5latkom nie robią.
          • lgd1 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 14.12.15, 22:19
            kolejna bzdura, którą czytam na tym forum, moje dziecko miało pierwszą analizę w wieku 3 lat. Jak są malutkie dzieci a matka karmiąca to robi się matce, bo to chyba logiczne dla przeciętnego człowieka, że dziecko wchłania to co mu da matka w swoim mleku
    • gruba_mamma Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 26.04.12, 00:14
      aha -też nie zgodzę się że leczenie biomedyczne to standard, spotkałam się z terapeutami, którzy odradzaja i nawet tu na forum jest wielu rodziców którzy nie stosują.Moje dziecko też idzie do przodu, ale głównie dzięki jednemu niezłemu terapeucie, dzięki temu, ze harowaliśmy jak woły ostatnie 2 lata na wszelkie sposoby nad mową. Wczoraj moje dziecko powiedziało pierwsze zdanie, które nie było żądaniem czegoś.Nawet z intonacją - czym wprawiła mnie w osłupienie - to się przy okazji pochwalę :) A zdanie brzmiało :"Mama, Mi -ał nie sipi" ( mama ,Michał nie śpi).
      • eps Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 26.04.12, 08:24
        wiecie "plecebo" dobrze podane w ładnym opakowaniu też często działa.
    • tata_szefika Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 26.04.12, 12:59
      Julka nie jest leczona biomedycznie. Wg mnie podstawa to praca dziecka z terapeutą. Jedynym suplementem diety jaki córka przyjmuje jest Eye Q. W ciągu ostatnich dwóch lat, kiedy to Julka intensywnie pracuje terapeutami zrobiła bardzo duże postępy. Jakie postępy zrobiła by gdyby była objęta wyłącznie leczeniem biomedycznym bez jakiejkolwiek terapii w domu?? Pewnie niewielkie.
      Dlatego pieniądze wolę wydać na dobrego terapeutę niż na koncerny farmaceutyczne.
    • mikkka85 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 27.04.12, 12:05
      Nie wierzę w analizy włosa i suplementacje. Nie znam też nikogo, kto twierdziłby z całą pewnością, że suplementacja załatwia sprawę. My nie stosujemy ale znam kilka osób, które twierdzą, że im ani nie pomogło ani nie zaszkodziło.
      • lgd1 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 14.12.15, 22:36
        to dziw się, mnie pomogło, przy mojej intensywności życia, braku czasu na sen, funkcjonuję lepiej niż wcześniej. Sukces to odpowiednie łączenie pokarmów i suplementy. Mam głębokie niedobory dobrych i nadmiary złych pierwiastków ale pracowałam "nieświadomie" na to całe moje życie i moi rodzice (w tym 1 palacz) pracowali zanim mnie poczęli na moje zdrowie właśnie poprzez swoje zdrowie. Prowadzę inną kuchnię od nieżyjącej już 2 dekady rodzicielki, nie łączę węglowodanów z białkami, odkwaszam organizm, to trwa. Mój ojciec cały czas narzeka na biegunki, kamicę nerkową, pęcherzyka już nie ma a i tak nic nie robi, by mu było lepiej. Woli przyjąć stan swego zdrowia za normę, bo przecież kamicę mają wszyscy dookoła czyli to jest normalne z wiekiem a do kibla chodził zawsze czyli też norma.
        Niestety nikt mi nie pomógł jak byłam małym dzieckiem a byłam wiecznie chora i nikt nie wiedział dlaczego. Teraz jestem bardziej świadoma od tych głupków, którzy mnie zaleczali, bo leczeniem to zajął się dopiero Kubat i oby nie za późno, bo mam dla kogo żyć. Baaaaardzo żałuję, że tak późno do niego trafiłam. Gdybym mogła cofnąć czas, zrobiłabym to natychmiast.
        Aha, nie musisz wierzyć w APW, Twoja wola, tylko błagam Cię, nie wierz także w wierutną bzdurę, że nowotwór bierze się z niczego. Bo nowotwór to ostatni etap krzyku Twego organizmu na to co z nim robiłaś w dotychczasowym życiu. Jesteś tym co wchłaniają Twoje jelita. - zaczerpnęłam tą sentencję od takiego gościa, który nazywa się Hipokrates, kojarzysz?
    • gruba_mamma Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 27.04.12, 12:25
      Co do wiary to ja osobiście wierzę w dietę w sensie doboru pożywienia - niekoniecznie tony suplementów:), parę razy w życiu byłam na diecie - oczyszczającej, cukrzycowej ( w ciąży) i nie stałam sie przez to geniuszem:) ale zmiana samopoczucia i chęci do życia była bardzo znacząca.W sumie tak jak ktoś pisał - dieta może pomóc dziecku w lepszym samopoczuciu, a to spory krok w stronę udanej pracy z terapeuta.Myślałam, że znajdę kogos kto stosował tę konkretną diete opartą na analizie włosa, szukałam też jakiś czas temu na innych forach.Nie ma. To chyba też o czyms swiadczy, jakby takie cuda sie działy to pewnie sporo osób by to stosowało i o tym pisało.
      • marektatojakuba <a href="http://www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/" target="_blank" r 28.04.12, 10:18
        Wystarczy wejść na www.dzieci.org.pl/forum/autyzm/
        Znajdziesz tu całą masę wyznawców leczenia biomedycznego, którzy twierdzą, że autyzm jest skutkiem zatrucia metalami ciężkimi i "chemią" pochodzącą ze szczepionek i leków. Uważają, że leczenie zacząć trzeba od "odtrucia" organizmu dziecka i nie brakuje tam osób, które są święcie przekonane, że dzieciom to pomogło. Ba, nie brakuje tam rodziców, twierdzących, że wyleczyli dziecko z autyzmu.
        Gdy ktoś z rodziców świeżo zdiagnozowanego dziecka trafia na tamte strony, to jestem pewny, że ulegnie praniu mózgu i każdy późniejszy progres będzie rozpatrywał w kategoriach rezultatów leczenia biomedycznego, a nie terapii czy naturalnego rozwoju dziecka.
    • backwoodsman Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 27.04.12, 20:52
      gruba_mamma napisała:"powiedział mi :" jak zastosujecie tę dietę, to za 2 lata będziecie mieli całkiem zdrowe, zwykłe dziecko. A pierwsze efekty widać juz po 2 miesiącach" W pierwszej chwili szlag mnie jasny trafił, bo uznałam, że to sk...stwo powiedziedziec coś takiego rodzicowi dziecka z autyzmem.Ale cały czas się zastanawiam, a co jeśli miał rację. Z kim nie rozmawiam, to każdy kogos zna kto zna kogoś komu to pomogło."

      mammo chciałbym ci powiedzieć, że zwykle ta pierwsza myśl jest sluszna i podobnie było w tym przypadku. Bo to jest skurwysyństwo powiedzieć coś takiego rodzicowi autystycznego dziecka i mówię to z pełną odpowiedzialnością, stąd mój apel: pokażcie mi dziecko z ASD, które po 2 latach diety i suplementacji tego czy innego pana "specjalisty" jest "całkiem zdrowym zwykłym dzieckiem". No pokażcie mi takie dziecko, znajdźcie je i pokażcie publicznie ten cud. Kto zna takie dziecko i jego szczęśliwych rodziców. Naukowcy i specjaliści na całym świecie nie potrafią w jasny i niepodważalny sposób określić etiologii autyzmu, a tu w Polsce "pan z Łodzi" w ciągu dwóch lat leczy z autyzmu i świat o tym nie wie??? I patrzcie jaki skromny, nie podbija swą wiedzą Europy, Ameryki, gardzi milionami dolarów zysku, uznaniem świata naukowego, skromny "pan z Łodzi"...
      Nie jest moim celem wszczynanie jakiegokolwiek sporu odnośnie diety czy suplementacji, każdy z was ma prawo iść swoją drogą odnośnie niesienia pomocy dziecku i wiem, że każdy z was chce dla dziecka jak najlepiej... ale, by nikogo nie dotknąć powiem tak: jestem w pełni i dogłębnie przekonany, że mieliśmy szczęście w nieszczęściu, że nasz syn przyszedł na świat wtedy, gdy tu w tym pięknym kraju nikomu nie śniło się o suplementacji i nie było takich specjalistów. Nie mieliśmy dzięki temu takich rozterek jakie trapią wiele z was. Jestem jednak też przekonany, że nie uleglibyśmy różnym namowom na cuda-niewidy, suplementy i co tam jeszcze. Nikogo nie krytykuję, to moja opinia, a wy róbcie to, co za słuszne uważacie. Powtórzę jednak za gemmaverą - nasz syn (znaczy mój i mojej żony) nigdy nie był suplementowany, nie miał badanych włosów, nie podlegał chelatacji i innym tego typu "wynalazkom" i rozwijał się, powoli, we własnym tempie, ale wciąż i wciąż robił postępy.
      W zeszłym roku zdał maturę i zrobił prawo jazdy. Jest wysokofunkcjonującym niesuplementowanym Aspim, czego wszystkim innym Aspim całym sercem życzę :-)
      • lgd1 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 14.12.15, 21:50
        ratuj dzieciaka, chyba że będziesz żyć wiecznie. Niestety mój przedmówca nie rozróżnił autyzmu od ZA. Jest wiele osób z ZA, które niemal jest niezauważalne i wielu autystów, których można dostrzec w oka mgnieniu. Trzeba wykorzystywać medycynę komplementarną czyli tą naturalną. Pamiętaj, że z tzw. leków aspiryna jest w stanie zabić człowieka i to wcale nie megadawką. Ale ....... zabija powoli, latami.
        A to co powiedział Kubat? Boże Święty!!! Co w tym obraźliwego?????, że będziecie mieć całkiem zdrowe, zwykłe dziecko? To obraza czy nadzieja? Ja byłam ostatnio w salonie Orange i pan był taki powolny w mówieniu i obsługiwaniu, że mój adhdowiec zaczął się nudzić i zaglądać jakie kartki leżą niepoukładane na biurku, z zainteresowaniem chcąc pobawić się kalkulatorem. Pan wówczas zwrócił mi uwagę, żebym zabrała dziecko, bo mu przeszkadza w pracy, czyli w rozmowie ze mną. To dopiero SKURWYSYŃSTWO!!!! Wyszłam, nic nie załatwiłam w tym Orange, panu podziękowałam za brak tolerancji.
        • livia.kalina Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na 15.12.15, 21:29
          " Niestety mój przedmówca nie rozróżnił autyzmu od ZA. Jest wiele osób z ZA, które niemal jest niezauważalne i wielu autystów, których można dostrzec w oka mgnieniu."

          i wielu autystów u których autyzm jest niezauważalny.

          "mówieniu i obsługiwaniu, że mój adhdowiec zaczął się nudzić i zaglądać"

          A czemu twój syn ma adhd? Z kiepskiej diety?
    • rohatyna Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 29.04.12, 20:32
      Przepraszam ,że się wypowiem nie czytając nawet tego wątku. Według mnie to wszystko bzdury i wyciąganie z z zdesperowanych ludzi kasy.
      Pozdrawiam
      • lgd1 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 14.12.15, 21:53
        powiedz to zdesperowanemu rodzicowi, to jest tak jak ksiądz na kazaniu tłumaczy ludziom o życiu w rodzinie, kiedy współżyć, ile mieć dzieci, czaisz bazę?
      • lgd1 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na kiju 14.12.15, 22:38
        Pamiętaj, że idąc do lekarza rodzinnego, kupujesz potem gripexy i inne cuda wspierasz koncerny farmaceutyczne, które także Cię doją, czego nie jesteś świadoma, do czasu.
        • renata.36 Re: analiza włosa, suplementacja i "cuda na 15.12.15, 15:14
          Chciałabym poznać dziecko wyleczone z autyzmu przez doktora Kubata.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja