niestrawiony pokarm w stolcu?

25.04.12, 09:28
natchnęło mnie coś
od początku, syn niespełna 5 lat, autyzm wysoko funkcjonujący, w terapii
brak stwierdzonych alergii, nie badaliśmy bo nie było podstaw
nie próbowałam żadnych suplementów, bierze rispolept od stycznia po którym zauważyłam duze zmiany na plus
wczesniak 1750gr, po wylewie do lewej komory I/II stopnia, po dwóch ciężkich operacjach - może to powod że nie szukam powodów autyzmu u niego bo zwalam na historię choroby
aktualnie poza autyzmem innych problemów brak (oczywiście pamietamy o zrostach pooperacyjnych które są jak tykająca bomba która nie wiadomo czy wybuchnie)
ALE
zauważam u niego w stolcu niestrawione pokarmy, nie zawsze ale jednak, jak luźniejszy to zazwyczaj coś tam jest (co za opis, przepraszam:) )
czy powinnam zrobic jakieś badania/
na stopień strawienia pokarmu?
moze to jakaś nietolerancja pokarmowa?
czy mozecie mi cos poradzić?
    • gepardzica_z_mlodymi Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 25.04.12, 09:32
      Jak się powtarza, to może pediatra skierowałby go do gastroenterologa?
      Moje najstarsze, nieautystyczne, dziecię tak miało. Jemu jakoś układ pokarmowy dojrzewał dłużej, po drodze był na różnych dietach, chudzina okropna, jakby niewiele wchłaniał a do tego maleńko jadł - podejrzewany był o chorobę trzewną. Z wiekiem się polepszyło, chory nie jest. Ale jak wiadomo u każdego co innego może być przyczyną. Ja zawsze takie rzeczy konsultuję.
      • kenijka Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 25.04.12, 09:44
        aha, czyli raczej do lekarza a nie szukać w ciemno, w sumie słusznie:)
      • eps Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 25.04.12, 09:49
        Sorry za dosłowność ale czy Tobie jako osobie dorosłej nie zdarzają się niestrawione resztki jedzenia w kupie?
        Kurcze jakos tak od zawsze zastanawia mnie czemu rodzice tak bardzo przyglądają się kupie dziecięcej a swoje nie? A może się mylę?
        A może zbytnio bagatelizuję?
        Mi się zdaje, ale jak dzieciak połknie większe kawałki lub jakieś twarde jedzenie np. pestkowe to kawałki będą, jak zje miękkie albo dobrze przeżyje to kawałków nie bedzię.
        o ale moze ja odpowiedniej wiedzy nie mam.
        • kenijka Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 25.04.12, 10:11
          > Kurcze jakos tak od zawsze zastanawia mnie czemu rodzice tak bardzo przyglądają
          > się kupie dziecięcej a swoje nie? A może się mylę?
          i tu się mylisz:D swojej też sie przyglądam:)
          no ja sie pytam bo nie wiem
          cos sie mówi o nietolerancji pokarmowej ale nie wiem na ile to szamanstwo a na ile rzecz warta uwagi
          • gepardzica_z_mlodymi Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 25.04.12, 10:22
            Wszystko zależy jak często to się zdarza (u mojego często było), czy dziecko rośnie (mój nie rósł), jaki ma apetyt (u mojego apetytu żadnego nie było), czy pojawia się tez np. krew w kale (pojawiała się)? Czasem to może być banalna sprawa a czasem nie.
            Jeszcze dodam, że choć mój syn nie ma choroby trzewnej, to okazało się, że ma alergię krzyżową - jak zaczynają się pylenia, to i uwrażliwia się na pewne pokarmy, nie zawsze je dobrze trawi. Teraz nie mam kontroli nad tym jak kupa wygląda ale sam sobie obserwuje i jakby coś, to wszczyna alarm;)
            • yula Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 25.04.12, 11:32
              Ja sie zastanawiam nad jakimiś badaniami w tym kierunku, chociaż mój rośnie i ma apetyt, ale apetyt jak na mój gust za duży :/ Ciągle muszę z nim wojować że tak dużo nie wolno jeść no i ostatnio często skarży sie na bóle brzucha. Tak jak by nie czuł uczucia sytości, objadał sie do bólów brzucha. Je bardzo szybko i słabo przeżuwa
    • gruba_mamma Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 25.04.12, 18:26
      Paulinka czasem ma czasem nie.Ja tez:) A tak w ogóle to odpisałam Ci na wcześniakach, nie wiedziałam wczesniej że to TY :)
      • kenijka Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 25.04.12, 20:56
        hehe zmieniłam nicka, inwigilacja rodzinna ;)
        • gruba_mamma Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 26.04.12, 00:23
          No ja się od początku dziwiłam że wzięłaś jako nick imię i nazwisko, ale dobrze wiedzieć że Ty to TY :) A Stasia to i mój mąż wspomina - leżało takie fajne "wielkie" niemowlę z ciemną czupryną ( dla nas był duzy, chyba wazył 2x tyle co Paula, dla Ciebie był malutki:)Odezwij się jakbys jechała do Lublina.
    • myszewa Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 26.04.12, 08:55
      eps - sezam, pestki itp w kupie są ok. podobnie zabarwienie od buraków czy soku marchewkowego. Gorzej jeśli w kupie jest przegląd dnia - kawalki owoców, warzyw, mięsa, kasza czy ryż - organizm powinien to strawić bez wzgledu czy zostalo to starannie czy niestarannie przeżute. U naszego mlodego wykryto dysbiozę i jakąś bakterię szpitalną (a potem jeszcze masa alergii). Po zaledwie 2 miesiącach leczenia wszystko się zmienilo (dostal jakiś lek na bakterię, probiotyk z mega ilością szczepów i colostrum czyli siarę), zrobil też po raz pierwszy od urodzenia kupę uformowaną w kielbaskę (wcześniej wszystkie jego kupy byly jak u niemowlaka, a że robil takie zawsze od urodzenia to nie wydalo mi się to nigdy niepokojace) Ja bardzo dlugo też nie zwracalam uwagi na kupy mlodego, a finalnie wyszlo, że kryl się za tym problem gastrologiczny.
      • kenijka Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 26.04.12, 09:11
        u nas są różne, czasem ok, a czasem takie rzadsze właśnie powiedzmy z przeglądem, zanczy jakies skorki z pomidora, jabłka, i inne nadtrawione rzeczy,
        czy jest sens żebym sama robiła badanie kału na stopien strawienia pokarmu?
        bo nie wiem czy jest wszystko ok i się czepiam, a moze czycha tam jakaś niespodzianka?
        on jest po operacji na niedrożność jelit, wiem że ma mase zrostów w brzuszku co powoduje niebezpieczeństwo kolejnego zatkania sie układu pokarmowego dlatego tak bardzo zależy mi na spokojnym trawieniu
        • myszewa Re: niestrawiony pokarm w stolcu? 26.04.12, 09:37
          Moim zdaniem jest podstawa by bliżej się przyjżeć problemowi. Możesz zrobić sama to badanie plus ew. posiew, ale jeśli masz dobrego pediatrę idź do niego - nie powinien zbagatelizować problemu. Da Ci skierowanie na badania (po co masz je robić z wlasnej kieszeni) i ewentualnie podpowie co jeszcze albo od razu da Ci skierowanie do specjalisty. Skórki pomidora mogą być, ale miąższ juz nie, podobnie jablka czy inne produkty. Jeśli są widoczne kawalki niestrawionego jedzenia i regularnie się to powtarza to nie jest to normalne. Badania kupy są nieinwazyjnymi badaniami i lepiej je zrobić i mieć jasną sytuację, niż się zamartwiać. Czy oprócz tego maly skarży się na bóle brzuszka? Miewa wzdęcia? Warto też rozważyć podawanie probiotyków, jeśli tego nie robicie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja