Asperger a agresja?

30.04.12, 11:24
Moja trzynastoletnia córka jest najprawdopodobniej apergerykiem. Zawsze sprawiała kłopoty, żaden psycholog jednak nie diagnozował jej w kierunku autyzmu (odrzucali moje sugestie), dopiero w gimnazjum logopedka i szkolny psycholog (jedna z nich związana z Synapsis) wysunęły takie przypuszczenie. Wiele (większość) rzeczy się zgadza. Nie wiem, co będzie dalej, czy czeka nas jakaś diagnoza, na razie córka zaczyna terapię SI (chodziła na zajęcia w wieku 6-7 lat i w tamtym czasie bardzo jej pomogły, wyciszyła się) i odczulanie słuchu.

Mam jednak inne pytanie, bo niewiele wiem: jak jest agresją u aspergeryków? Córka była bardzo agresywna w okresie przedszkolnym, teraz, od czasu pójscia do gimnazjum, ta agresja wróciła. Rozdmuchuje i rozkręca afery do stadium apokalipsy, nie można przed tym uciec (nie moge wyjść z domu, bo są jeszcze z nami dziadkowie przeciw którym w takiej sytuacji obróci się jej furia). Wczoraj właśnie taka apokalipsa się zdarzyła, skończyło się na tym, że zlapałam ją za ręce (próbowała mnie bić), a ona w odpowiedzi mnie bardzo mocno ugryzła. Ja nie puszczałam, ona też. Ślady będę miała przez kilka dni.
: ((((((
Czy taka agresja może być związana z ZA, czy mam do czynienia z z czymś innym?
Jestem na nią wściekla i jednocześnie załamana.
    • kylafire Re: Asperger a agresja? 30.04.12, 14:22
      Może być jak najbardziej związana. U mnie to wynikało zawsze z "przestymulowania". W okresie dorastania bardzo ciężko było nad tym panować. Szuka się zaczepki, żeby rozładować napięcie, więc jakiekolwiek dyskusje nie mają sensu, bo nie o to chodzi - "afery" są tylko pretekstem.

      Moja mama znalazła na to sposób, ale nie wiem, czy on będzie działał w przypadku Twojej córki - na moje wybuchy zaczęła reagować rozbrajającym uśmiechem i radosnym tonem głosu, przyznawała mi rację i nie próbowała się ze mną spierać. Działało praktycznie bezbłędnie - od razu mi przechodziło.
      • andevi Re: Asperger a agresja? 02.05.12, 01:10
        Ja też niestety tak mam:( Im więcej zmian, chaosu, nadmiaru bodźców, braku poczucia bezpieczeństwa i kontroli nad rzeczywistoscią, tym większe prawdopodobieństwo, że stres przełoży się na agresywne zachowania. Ja najczęściej czepiam się, szukam dziury w całym. Wyższy stopień agresji to krzyczenie na dzieci z byle powodu, rozliczanie i nieadekwatne do przewinienia karanie. Jeśli nie rozładuję emocji, a nie pójdzie mi w agresję, to wyłazi w halucynacjach i koszmarach nocnych. Co pomaga? Huśtawka. Idę z dziećmi na plac zabaw, i nie pękam, siadam sobie okrakiem na huśtawce i się bujam. Przechodzi. Spacery wśród pól. Stymulacje wzrokowe: żaluzje, lampa nad moim łóżkiem o wzorze, który mnie uspokaja. Bycie samej, cisza, nic-nie-robienie.
    • domil Re: Asperger a agresja? 02.05.12, 10:04
      Wysłała maila, sprawdź gazetową pocztę.
      • hankam Re: Asperger a agresja? 02.05.12, 11:45
        A, dzięki. Przeczytałam i odpiszę. czasami myślałam o Was.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja