ananowa32
09.05.12, 23:25
Muszę napisać, ponieważ czuję się mocno zawiedziona....i chcę podzielić się moimi wątpliwościami co do tego miejsca.
Przedszkole miało być miejscem rzetelnej terapii i być przede wszystkim dla dziecka.
Mieliśmy miejsce w innym przedszolu, ale ze wzgledu na odleglosc nie mogliśmy sobie pozwolić na dowozenie synka na drugi koniec krakowa. Tamtejsza dyrekcja rozumiała i sama poszukiwała dla nas miejsca gdzie indziej - namówiła nas na Przystanek. Zdecydowaliśmy się. A wtedy nawet czulismy, ze mamy szczescie, ze jest dla nas jeszcze miejsce. Niestety musieliśmy ze względu dodatkowyh problemów zdrowotnych zrezygnować.
A teraz wygląda to wszystko inaczej.... gdzie kadra, która tak zachęcała na stronie? Doświadczeni terapeuci? Nie ma nikogo poza samą Panią Dyrektor kto jeszcze kilka miesięcy temu zachęcał do podjęcia terapii... Mam wrażenie, że nie zależy im juz na "zachęcaniu" - w końcu prawie zapełnili wolne miejsca. Do tego pytając o inne miejsca uzyskałam informacje na temat naszego "poprzedniego" przedszkola, ze jeszcze się nie otwarło. Co NIE jest zgodne z PRAWDĄ!
Czy orientujecie się Państwo czy dotacja na dziecko z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego to 5000? bo tylko zarządano od nas na początku kiedy nie mieliśmy jeszcze orzeczenia. Nie spotkałam się nigdzie z taką sumą za uczęszczanie dziecka do przedszkola - nawet terapia, której wymiar godzin tygodniowo był zbliżony do tego w przedszkolu nie wyniosła nas aż tyle.
Życzę sobie i innym rodzicom nie natrafiać na miejsca gdzie dobro dziecka to szary koniec, a pieniądz przysłania wszystko. Ja wiem i zdaje sobie sprawę z tego, że zatrudnienie kadry, lokal... pomoce, że to wszystko kosztuje... ale pewnych rzeczy nie zrozumiem nigdy....