szmytka1
06.06.12, 13:00
Witajcie. W marcu mój syn skończył 4 lata. Przez rok (od 5 m-cy życia do 1,5 r.) był rehabilitowany ze względu na wzmożone napięcie i asymetrię. W tym okresie posiadał też orzeczenie o niepełnosprawności. Usg przezciemiączkowe wskazało na poszerzenie lewej komory bocznej. Teraz syn wrócił do neurologa ze względu an zaburzenia rozwoju. Nie mówi, a raczej zaczął mówić bardzo słabo odkąd jest pod opieką logopedy i terapeuty w PPP, czyli od 2-3 m-cy. Neurolog dziecięcy dr. Szatanik powiedział mi tylko, że wykazuje pewne cechy autystyczne (z czym się zgodzę) i dał mi zaświadczenie, w którym napisał: Całościowe zaburzenia rozwojowe - zaburzenia SI, cechy nadpobudliwości psychoruchowej. Zalecił systematyczną i wielokierunkową terapię psychopedagogiczną i logopedyczną oraz konieczność dalszej diagnostyki, przy czym przyznał, że nie zna żadnego ośrodka w okolicy, który się tym zajmuje.
Pierwszy raz w PPP był w wieku około 3,5 wieku, wykazywał cechy autystyczne, ale nikt go nei diagnozował, to była opinia pani psycholog. Wskazywały na to zaburzenie np. upodobanie do rutyny, "dziwne" zabawy, unikanie wzroku. Teraz jest poprawa, pojawiły się np. zabawy celowe, ale nadal mam okropny kłopot z jedzeniem. On sam praktycznie nie je, jest karmiony i jego jadłospis obejmuje może z 5 rzeczy przyrządzane w ten sam sposób. Nigdy nie jadł zbyt wielu rzeczy, ale teraz to prawdziwa tragedia.
Syn od grudnia chodzi na 4 h do przedszkola, bierze udział w zajęciach plastycznych, ale unika zajęć grupowych, ma ogromne problemy z koncentracją uwagi. Na dłuzej zajmują go tylko klocki. Panie z PPP zwracają uwagę, że unika kontaktu wzrokowego, sprowokowany niechętnie go utrzymuje i ogólnie unika jak może. Najchętniej podejmuje zabawy ruchowe, lubi aktywność fizyczną i zajęcia dające nadmierną stymulację, ciągle podskakuje, kręci się, szuka mocniejszych doznań. Jest dzieckiem, które nie usiedzi w miejscu, takim "niegrzecznym", bardzo rzuca się to w oczy np. podczas przedstawień przedszkolnych. W codziennym funkcjonowaniu bardzo mi z tym ciężko, zabrać go gdziekolwiek to prawdziwa próba cierpliwości dla nas. Za dużo bym musiała opowiadać, ale pewnie znacie i rozumiecie problemy, z którymi i ja się spotykam. Proszę rodziców z podobnymi doświadczeniami o wskazówki, gdzie się udać, aby został zdiagnozowany? W PPP chcą abym dostarczyła diagnozę SI, ale kto ją przeprowadzi to nie mają pojęcia, ja też nie. Mieszkam w pobliżu Elbląga, mogę dojechać też do Olsztyna.
Polećcie mi specjalistów, miejsca, w które powinnam się udać. Nie wiem co robić, chcę mu pomóc.