jol34
29.06.12, 00:21
Czy Wasze dzieci mają takie zachowania? Gdy cokolwiek się zrobi i tak jest źle? Zupełnie nie wiem, jak sobie radzić w takich sytuacjach. Może opisze na przykładzie.
Mały wyrzucił na podłogę zabawki, sprzątać oczywiście nie chciał, powiedziałam mu, że mu pomogę i posprzątamy razem (było to po kilku godzinach, w czasie których w ogóle się nimi nie bawił). Poszlismy do pokoju, ja zaczęłam zbierać, a on mnie zaczął wyrzucać z pokoju, wypychać niemal na siłę. Wyszłam więc, a on za mną z jękiem, kto mu pomoże sprzątać, bo on sam nie umie. Wróciłam więc i sytuacja znów się powtórzyła, natychmiast mnie wypchnął z pokoju i zaczęły się ponownie jęki. Tym razem oznajmiłam mu, że kolejny raz nie idę do jego pokoju i ma sprzatać sam, co wywołało jeszcze większy krzyk i płacz. W końcu zostawiłam go w pokoju samego, zamknęłam drzwi mając nadzieję, że się w końcu uspokoi.
Inna sytuacja: mały płacze i woła o chusteczkę, dostaje ją i natychmiast rwie ją na strzępy, po czym znów woła o chusteczkę, bo czym on oczy wytrze, dostaje kolejną i znów bez wycierania ją rwie. Za trzecim razem daję mu chustkę z materiału, której nie da się tak łatwo porwać, co wywołuje u niego atak wściekłości i jeszcze większego płaczu.
Nie wiem, czy takie nakręcanie się jest zachowaniem autystycznym? Ma ktoś też cos takiego u swojego dziecka? Jak sobie radzicie?