jedzenie-wszystko be

30.06.12, 17:18
Nie mam już pomysłów jak przemycić małemu zdrowe jedzonko. W zasadzie nie je nic prócz kaszy manny na mleku, jogurtów, serków, obiady tylko papkowate-zupy. Czasem poskubie bułkę, pączka, jajecznicę. Próbowałam dać maliny - be, truskawki - be. Na wszystkie propozycje słyszę "be". Jabłko je tylko starte na tarce. Nie weźmie sam nic do buzi. Tak się zastanawiam czy w ógole ma odpowiednią morfologię i żelazo, itp. Czy to "be" kiedyś minie?
    • monisia900 Re: jedzenie-wszystko be 30.06.12, 18:06
      ja mam wlasnie taki sam problem z corcia (21 m-cy). je tylko bebilon pepti+kleik ryzowy. z owocow to tylko po kilka kesow: jablka, malin, truskawek, kiwi. kanapek nie uznaje, zup tez nie bardzo. z drugich dan to tylko gulasz.
      dzownilam dzis do dietetyka do synapsis i pani poradzila powoli wprowadzac nowe jedzenie (tzn to, ktorego nie chce) po kilka keskow na raz. jak dziecko nie chce to sprobowac na kolejny dzien znowu. nie wiem jakie mleko je twoje dziecko, ale w pepti sa zawarte wszystkie potrzebne dziecku skladniki, wiec tragedii nie ma-slowa pani dietetyk.
      • aniasamosia Re: jedzenie-wszystko be 30.06.12, 18:26
        My używamy zwykłego mleka krowiego z kartonu, na razie nie stosujemy żadnej diety, w sumie i tak mały je niewiele, czasem zdarza mu się zjeść nawet cukier. Na wszystkie produkty typu kotlet, pomidor, jabłko, arbuz od razu reaguje be, nawet nie poliże...
    • backwoodsman Re: jedzenie-wszystko be 30.06.12, 22:05
      nie powiem ci czy to "be" kiedyś minie. Najprawdopodobniej tak, ale przyjdzie ci na to poczekać. Jeżeli to cię choć trochę pocieszy to powiem ci, że mój syn przez bardzo długi okres czasu był takim niejadkiem, jadał bardzo mało urozmaicone posiłki. One ulegały zmianie w sensie takim, że np przez około roku nie chciał właściwie jeść nic innego oprócz tuńczyka w oleju i trudno było namówić go na coś innego. Zawsze też były najróżniejszego rodzaju płatki od owsianych, poprzez kukurydziane, musli itd jedzone z mlekiem. Ale w miarę jak przybywało mu lat jedzenie też stopniowo (choć bardzo powoli) ulegalo urozmaiceniu. Syn był zasze bardzo szczupły, ale badania nigdy nie wskazywały na ryzyko anemii, toteż ulegaliśmy jego "smakom" i dostawał to co lubił i chciał jeść + to co udało sie jakoś przemycić. Nie zamartwiaj sie tym zanadto, ważne by morfologia i inne podstawowe badania nie odbiegały od normy
      • aniasamosia Re: jedzenie-wszystko be 01.07.12, 13:53
        Od wczoraj mały chce jeść tylko pasztecik, taki drobiowy z puszki. Oj, chyba jednak się martwię.
    • nefret_ete Re: jedzenie-wszystko be 01.07.12, 20:48
      mój syn też prawie nic jadł. Jednak po wyleczeniu candidii jest ZDECYDOWANIE lepiej. Nie wysztskie autiki mają grzyba i nie u wszystkich leczenie przynosi skutek. U nas tak. I w sumie jakby sie nad tym zastanowić to: mały jadł wsyzstko co było super pożywką dla grzyba- kaszka na mleku, kiszonki, owoce, bułka więc potem go bolał brzuch (nigdy tego nie sygnalizował więc nie wiedziałam) no i nie jadł nic więcej. Jak wyleczylismy grzyba to mowa poszła szybko do przodu i były takie sytuacje, że dawałam mu coś do jedzenia a on sie upewniał czy na pewno nie będzie go po tym bolał brzuch...
      • ameliawaw Re: jedzenie-wszystko be 08.07.12, 23:24
        Nefretete,
        mam podobny problem bo mały (ok 3 lata) mógłby życ bez jedzenia, teraz jest na etapie mleka czekoladowego, frytek, soczków i paru gryzów bułki. totalna załamka.
        Pisałaś, że wyleczenie grzyba pomogło. Czy naprawdę on tak działana na nasz dzieci i ich zachowanie (mam na myśli histerie) ?
        U małego stwirdzono lamblie i grzybicę +++. mam przepisane leki tj. Zentel, ale nie wiem czy on to wypije, poza tym cała rodzina nie chce się odrobaczyc i co on będzie jadł jak ma byc na bezcukrowej diecie ?
        Czy też tak miałyście ?
        Co jeszcze może pomóc na ten brak apetytu ? Trening węchowy ? Jakie SI ?

        • penelope77 Re: jedzenie-wszystko be 09.07.12, 22:23
          Zaciekawiło mnie,trening węchowy?Na czym polega?Mój Młodzieniec miewa odruch wymiotny czując zapach pomidorów,kapusty-gotowanej i ryb.Kto w okolicach Bydgoszczy,Gniezna może to prowadzić.Nie tylko te potrawy wywołują odruch wymiotny.Ogólnie,jedzenie totalnie wybiórcze.
          • nie_moja_bajka Re: jedzenie-wszystko be 15.07.12, 22:10
            trening węchowy prowadzi sie w ramach integracji sensorycznej ( innego nie znam).
            pewnie jesłi dziecko ma nadwrażliwosć węchową to może mieć też problemy w innych sferach, dobrze jest zrobić porzadną diagnozę i wtedy zacząć pracę- również trening węchowy, smakowy jeśli potrzeba.
        • nefret_ete Re: jedzenie-wszystko be 11.07.12, 20:25
          Ameliawaw przepraszam za brak odpowiedzi, nie odwiedzałam ostatnio tego wątku.
          Pisałam już o tym wiele razy że u nas wyleczenie grzyba i wprowadzenie diety było jakby początkiem nowego- lepszego życia. Przed- koszmar- teraz o niebo lepiej. Po wyleczeniu grzyba natychmiast: zdecydowany rozwój mowy, lepszy kontakt wzrokowy, całkowite zaprzestanie stereotypii, koniec z zaparciami (po 2,5 roku masakry), dziecko "otwierało" się na nowe smaki. A no zapomniałam- jak miał grzyba to frytki były podstawą jego diety-świetna pożywka. Z zastąpieniem cukru nie ma akurat żadnego problemu- używamy ksylitol www.tanie-odzywki.pl/zdrowie-i-uroda/637-ksylitol-finski-cukier-brzozowy-350-gram.html, mamy cukierki i lizaki ksylitolki. Oczywiście nie stosujemy żadnych gotowych produktów- bo we wysztskim jest cukier. Dla mnie to jest obciążenia bo wszystko musze gotować sama, ale dzieci odżywiają się zdrowo. Nie znam leku o którym piszesz.
        • nie_moja_bajka Re: jedzenie-wszystko be 15.07.12, 08:46
          Znam dietę o której piszesz...moja córka jeszcze rok temu jadała podobnie. Może nie frytki ale parę innych rzeczy które zawierały torbę cukru- każdy. Taka dieta niestety powoduje, ze dziecko nic innego jeść nie potrzebuje, bo jest syte.
          U nas było tak, że odstawiliśmy mleko i cukier- dziecko chodziło na mega głodzie przez jakiś czas- myślę, że ok 2 tygodni. to była maskra- ona pochłaniała jakiś dzikie ilości jedzenia- gotowaliśmy zupy ( właściwie głównie rosół) chyba mięso, jakiś ryż i tyle. Niestety dieta to ciężki temat u takiego dziecka, tak naprawdę dla całej rodziny. Zupełnie przestaliśmy kupować pewnie rzeczy takie jak serki, jogurty bo córka je uwielbiała, nawet dziś widząc śmietanę w pojemniku, nosi ją z namaszczeniem.
          Dieta małego dziecko to zmiana żywienia całej rodziny- np przestalismy zupełnie używać masło, kostki rosołowe, gotowe mieszanki przepraw (takie z glutaminianem), zniknęły parówki i pólprodukty. Wszyscy odżywiamy się zdrowiej.
          • rozalia7 Re: jedzenie-wszystko be 15.07.12, 20:49
            nie_moja _bajko Ile Twóka córeczka ma lat ?
            • nie_moja_bajka Re: jedzenie-wszystko be 15.07.12, 22:00
              trzy latka prawie, od prawie roku jest na diecie...
    • kylafire Re: jedzenie-wszystko be 02.07.12, 14:53
      Jak byłam mała nie jadłam nic poza jajkami, twarogiem i suchą kiełbasą. Potem miałam czas, że przez kilka miesięcy bez przerwy chciałam jeść na przykład tylko chleb z masłem. Wyniki badań krwi miałam zawsze idealne - nie wiem, jakim cudem.
      Dzisiaj mam swoją ulubioną kiełbasę, szynkę, ser, twaróg, sok i właściwie nie kupuję nic innego. Czasem samej przyjdzie mi do głowy, że może by wprowadzić coś nowego do diety i wtedy to robię, ale nikt mnie nigdy nie namówił do jedzenia "nowych" rzeczy. One naprawdę nie smakują.
    • myszewa Re: jedzenie-wszystko be 14.07.12, 20:29
      mój ma ponad 5 lat. Do 14 miesięcy jadl wszystko - lącznie z burakami, szpinakiem i brukselką. Kiedy mial 14 miesięcy zachorowal, trafil do szpitala, dostal antybiotyk na który źle zareagowal (wymiotami i biegunką) i z dnia na dzień przestal jeść niemal wszystko, nawet swoje ulubione potrawy. Myślę, że pojawily się bóle brzucha, które skojarzyl z jedzeniem i przestal jeść. przez dwa miesiące jadl tylko owoce i chrupkie pieczywo, lekarze dawali malo pomocne rady typu proszę go karmić porzez sen, albo przed tv, albo proszę go przegłodzić (co bylo w sumie niemożliwe, maly jakby zupelnie nie czul glodu, potrafil przez caly dzień zjeść pół mandarynki i to mu zupelnie wystarczalo). Potem stopniowo zaczął rozszerzać dietę, ale menu mial bardzo malo urozmaicone, dobieral jedzenie pod względem konsystencji (tylko twarde - orzechy, surowe owoce i warzywa, pieczywo, żadnych zup, kasz makaronów - tego nie ruszyl ani razu od 4 lat). Kiedy maly mial 2,5 roku przeszliśmy na dietę bc, bg, bm, gdy mial 3 lata zaczeliśmy Dan. Maly w sumie jadl już wszystko ale nie w każdej konsystencji. Dwa miesiące temu wróciliśmy do glutenu na próbę (nie widzialam w sumie róznicy w zachowaniu po jego odstawieniu, zaczelismy rozważać też rezygnację z suplementacji i skupienie się tylko na terapii) i powiem tak - nie widzę zmian w zachowaniu malego ( w sensie regresu, zwiększenia stereotypii itp), ale z jedzeniem jest coraz gorzej, od jakiś dwóch tygodni wlaściwie tragicznie. Maly jadlby tylko bulki i to biale, czasem trochę owoców i orzechów, ale w symbolicznych ilośćiach. Żadnego mięsa, ryb, warzyw, żadnego normalnego dania na obiad, nawet ulubione potrawy takie jak naleśniki czy frytki nie mają szans, czasem poprosi o coś po czym ugryzie raz i już nie chce, jakby jedzenie sprawialo mu autentycznie ból. Zrobil się też bardziej placzliwy, ale nie wiem czy to akurat nie kwestia wakacji i zmian w rutynie. Myślę poważnie nad ponownym wycofaniu glutenu, bo tak źle już dawno nie bylo.... Dodam, że malemu nigdy w badaniach nie wychodzila ani alergia, ani celiaklia, ale też poza wycofaniem glutenu nie bylo żadnych innych zmian w ostatnim czasie.
      • aniasamosia Re: jedzenie-wszystko be 16.07.12, 22:50
        Myszewa, ja wciąż zastanawiam się nad wprowadzeniem tej diety i ciągle mam dylemat. Mój mały (2,5 roku) w zasadzie nie je nic prócz serków homo, jogurtów, pasztetu z puszki. Dziś np. podałam mu placka ziemniaczanego smażonego i tylko raz ugryzł, po czym krzyknął be. Ja myślę, że tu chodzi głównie o konsystencję pokarmów - woli jeść płynne rzeczy, więc nie wiem, czy dieta coś by zdziałała...
        • nie_moja_bajka Re: jedzenie-wszystko be 17.07.12, 19:15
          moja córka przed przejściem nie dietę jadła głównie serki. Trzeba było przejść nie dietę i sie udało, chociaż wydawało sie nam, że dziecko umrze z głodu. Im dziecko starsze tym wg mnie gorzej.
          • ameliawaw Re: jedzenie-wszystko be 18.07.12, 22:08
            Czyli jaką dietę zastosowac takiemu dziecku ? Przeciez on i tak nic prawie nie je.
            Bezmleczną i bezcukrową ?
            Czy są jakieś leki na apetyt ?
            Sama nie wiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja