joanka05
02.07.12, 19:34
forum.gazeta.pl/forum/w,46,136811265,136811265,Czy_zerowka_z_oddzialami_integracyjnymi_lepsza_.html
jestem ciekawa Waszych opinii na ten temat. Czy to nie jest podcinanie gałęzi, na której się siedzi? Jak również na to - co sądzicie o matkach dzieci z orzeczeniami, które dla tych dzieci z orzeczeniami wymagają jak najlepszego doboru dzieci zdrowych, ale swoje dzieci zdrowe nie chcą posłać do klasy integracyjnej zasłaniając się dobrem swojego dziecka zdrowego. Dla mnie hipokryzja po prostu. Konkluzja dla mnie jest również taka - to rodzice dzieci zdrowych mają wybór - bo oni moga posłać do klasy 30-osobowej i ich dziecko się dostosuje bez większego trudu. Co więcej nikt, podkreślam nikt nie może ich zgodnie z przepisami zmusić do tego, aby posłali swoje dzieci do klasy integracyjnej w celu stworzenia odpowiednich warunków dla dzieci z deficytami. Dla tych co sądzą, że taki sam wybór mają rodzice dzieci orzeczeniowych - wyrazy współczucia - dla ich dzieci - większość (nie wszystkie) nie ma takich możliwości albo osiągnie to z wielkim trudem i jest to kosztem dziecka dla spełnienia wybujałych ambicji rodzica. I pierwszy kto ucieka z klasy to właśnie rodzice dzieci zdrowych zmęczeni awanturami rodziców dzieci orzeczeniowych. To z własnego doświadczenia - ostrzeżenie dla innych rodziców dzieci z deficytami. Coraz mniej rodziców zdrowych dzieci chce posyłać do klas integracyjnych i to jest fakt. Kwestia mentalności, którą trudno jest zmienić i na tym powinna się skupić walka różnych stowarzyszeń i fundacji.