Jedzenie na komendę.Pomocy.

12.09.12, 19:12
Mam problem z synem, od jakiegoś miesiące je każdy kens na komendę.
Pokoje mu kotleta dam ciastko, babeczki czy cokolwiek innego.
A on nie wsadzi do buzi tylko mówi "jedz" i patrzy i czeka jak powiem jedz, jak powiem to wsadzi i je i tak 30 razy przy obiedzie i nie zje dopóki nie usłyszy jedz lub masz.

Denerwuje mnie to bo nie mogę dać mu czegoś do ręki zeby zjadł bo chodzi za mną i pytaj jedz jedz.

Nie wiem co mam zrobić bo problem sie pogłębia .
Syn ma 5 lat.
    • tijgertje Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 12.09.12, 20:52
      Sprobuj piktogramow. Skopiuj iles tam razy obrazek majacy symbolizowac jedzenie, poloz przed nim obrazkiem do dolu i jak ma pusta buzie, niech odwraca obrazek, wtedy to obrazek daje mu komende "jedz!". Wydaje mi sie, ze jesli to przejdzie, latwiej bedzie stopniowo sie z tego wycofac, jesli dziecko samo kontroluje te komendy. Po jakims czasie mozecie sie umowic, ze jeden obrazek to 2 kesy, potem 3, w koncu jeden piktogram do calego posilku. Moj mldy ma z jedzeniem ogromne problemy, ale ze potrafil juz czytac, dostawal na pismie listy od logopedy w jaki sposob ma jesc. Podzialalo:) Z jedzeniem nadal ma problemy, ale teraz WIE, jak ma zuc, bo nie potrafil tak jak powinien. Teraz sam jest w stanie kontrolowac sie na tyle, zeby polykac to co ma w buzi, choc jak am gorszy dzien, to niestety musimy wrocic do listy, albo musze nad nim stac i mowic, ze najpierw ma polnac, zanim nowy kawalek ugryzie, ze ma gryzc, ppolykac, pic i polyac:/
      Jesli jecie razem, mozesz sprobowac wprowadzic zasade jedzenia kilku minut w ciszy, z minutnikiem, co moze pozwolic ominac jego zasade, tzn wprowadzasz swoja, ze ma np 3 minuty , w czasie ktorych ma zjesc ile zdazy, ale NIKOMU nie wolno sie odezwac, wiec jest jedno ogolne polecenie na te 3 minuty. nie mozesz mu kazac jesc, bo sama masz nakaz milczenia. Nie wiem ,co u was bedzie wykonalne i co sie sprawdzi, ale pokombinuj, czasem dziecko trzeba podejsc podstepem.
      • 3-mamuska Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 12.09.12, 21:21
        Z obrazkiem to sie może udać, bo używany , teraz coraz mniej bo zaczyna mówić.
        Z tym nie mowieniem przy stole to nie bardzo bo on nie dużo rozumie. dzięki.
    • andevi Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 13.09.12, 16:03
      Wiesz, ja bym rozbiła jego "układankę". Już tłumaczę, o co chodzi.
      Dziecko sobie zakodowało: siadamy do stołu, mama daje talerzyk z jedzeniem, mama ZAWSZE mnie karmiła albo zniecierpliwiona wydawała polecenie "jedz", mama się złości(no, dośpiewaj sobie sama, jak to u was wygląda). Jako autik dziecko tego samo nie zmieni, a że dla autysty ZAWSZE musi być tak samo, to już pewnie wiesz. No więc moja rada, by już nie było tak samo. Wprowadź nowy rytuał, nowe elementy do jego "układanki", eliminując te, które powodują, że się irytujesz i masz dosyć karmienia pięciolatka.
      Możesz zacząć pracować z timerem/stoperem. Wystarczy zwykły budzik, ale taki zegar jakiego w kuchni używasz np przy pieczeniu ciasta jest lepszy. Postaw go tak, by dziecko go widziało, ale nie mogło przy nim manipulować:) Nastawiasz na początku na 20 minut i wyjaśniasz dziecku, że jak budzik zadzwoni, a on sam zje, to dostanie nagrodę.Wymyśl sama, jaką, coś, co lubi, co jest dla niego atrakcyjne. Mój lubi naklejki, mamy całe bloki z naklejkami, które stosujemy jako nagrody za samodzielność (synek ma 6 lat). Jak nie zje, to zabierasz jedzenie i koniec. Nie karm sama. Za jakiś czas możesz powtorzyć sytuację (żeby Ci dziecko z głodu nie umarło!).Z czasem ustawiaj stoper na 15 minut, potem na 10 (zalezy, co ma zjeść i jak duża porcja).
      Mój ma problemy natury motorycznej, nie umie nabierać na łyżkę, więc mu nabieramy, ale do buzi ma już trafić sam;)
      • mamawaw Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 13.09.12, 17:11
        andevi super pomysł ,,,szkoda ze mój nie jest przekupny :(za nic nie działają nagrody. przekupstwo etc, tak było od zawsze :(może chociaż budzik go zainteresuje:)
        • 3-mamuska Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 13.09.12, 17:52
          mamawaw napisała:

          > andevi super pomysł ,,,szkoda ze mój nie jest przekupny :(za nic nie działają
          > nagrody. przekupstwo etc, tak było od zawsze :(może chociaż budzik go zainteres
          > uje:)

          Dokladnie, Alex tez nie jest przekupny, i do tego nie rozumie ze jak zje dostanie coś .
          My siedzimy w razem z w 5 osób nikt nikogo nie pospiesza ,rozmawiamy miedzy sobą.
          Może za często mówimy jedz. Ale to nie dotyczy tylko posiłków. Ale np. Ciastek które dostaje do ręki rodzynki które uwielbia.
          • andevi Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 13.09.12, 23:11
            My swego czasu, jeszcze przed diagnozą, mieliśmy wielkie problemy z jedzeniem. Mały nagle odmówil przyjmowania posiłków, nie jadł i nie pił, i taka sytuacja trwała dwa tygodnie. Myslałam, że komplikacje poszczepienne (akurat był w tym okresie szczepiony na świńską grypę, standardowe szczepienia dzieci do 4 roku życia). Byłam z nim u lekarza, ten stwierdził, że dziecko jest zdrowe. No to czemu się głodzi????
            Z pomocą przyszła mi sąsiadka-terapeutka. Powiedziała mi, co to autyzm i jak sobie poradzić z problemem. Mojego synka znała, obserwowała często z okna, jak się bawił przed domem.
            Dziecko nie dlatego nie jadło, że miało jadłowstręt czy jakieś nadwrażliwości albo stereotypia. Dziecko po prostu nie akceptowało tego, że ktoś inny decydował o tym, że ma teraz jeść, i co ma jeść.
            U Twojego synka moze być odwrotnie,że potrzebuje właśnie dyrygowania, tak jak mój potrzebował tego, by to on rządził. Dobrze by było, gdybyś pokazała dziecko jakiemuś terapeucie, który dobierze skrojoną na jego miarę terapię. Na zasadzie prób i błędów czy "bo u mnie to tak działa, a u Iksińskiej tak" bym nie jechała, szkoda dziecka.
            • 3-mamuska Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 14.09.12, 02:43
              Dzięki za odpowiedz.
              Z tym decydowaniem co ma jeść tez mieliśmy, wtedy na stół stawialismy jedzenie i on sam nakładać na talerz co chciał jeść i robił tak nie było problemu.
              Z jedzeniem i spaniem to odkąd skończył rok mieliśmy.
              Teraz śpi, z jedzeniem raz jest większy problem raz mniejszy.
              Je wybrane rzeczy.
              Ja myśle ze to wina przedszkola.
              Bo siedząc przy stoliku on mowil masz/jedz one nie wiedząc co on mówi ( angielskie przedszkole) powtarzały bez sensu.I wyrobione ten nawyk.
              Kiedyś jadł sam, a tam oni ucza zeby nikt nikomu nie zabierał ,dziecko musiało pokazać rysunek z rzeczą która chce i dopiero to dostawał. I wydaje mi sie ze to zabiło mu niego trochę samodzielność.

              Teraz nie wiem jak go odkręcić w druga stronę, zeby właśnie sam zaczął decydować .
              Przedszkole rozumiem, bo idą tak dzieci juz 2 letnie które nie rozumieją poleceń robią co chcą, bo często jeszcze bez diagnozy, są w trakcie i rodzice nie umieją ich niczego nauczyć. Do tego Alex to jedyne dziecko które mówi pojedyncze słowa więc obrazki są konieczne.Ale nie rozumie tego ze może jeść sam.
              • tijgertje Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 14.09.12, 08:18
                Mysle, ze krok po kroku da sie to zmienic. Zaproponowalam serie poktogramow, zeby sam przejal odpowiedzialnosc za wlasne jedzenie. Mozesz sprobowac zmienic polecenie w pytanie. Zamiast "jedz!" "jesz?" I w zaleznosci jak mu idzie dokladac : pokaz jak, o nie widzialam itp. Pal szesc, mozna mu powiedziec, ze ma jesc, ale nie przy kazdym kesie, ale nie wiem, czy jest gotowy na etap :"prosze zjesc sniadanie" (w sensie cale sniadanie). Jak dojdzie do tego etapu, to minutnik czy TimeTimer moze sie przydac. Przekupstwo u mojego dziala, ale nie zawsze. Przy jedzeniu akuat nie bardzo. Mysmy dopiero w ybieglym roku zalapali, ze on nie potrafi prawiflowo przezuwac. jest lepiej, ale nadal ma tendencje do trzymania pokarmow w buzi bez przelykania, albo polykania zbyt wielkich kawalkow bez gryzienia:/
            • tijgertje Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 14.09.12, 08:19
              Andevi, z innej beczki: co sie stalo z twoim blogiem?
              • andevi Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 14.09.12, 13:50
                re: Tygrys
                Zmieniłam tytuł, zmieniłam nick, zmieniłam adres, daję dostęp tylko zaproszonym osobom.
                A dlaczego? Oberwałam mocno. Szczegóły napiszę Ci na priva.
                P.S.
                Troll "Dagmara" to... moja rodzinka:( Nie chcę, by mieli dostęp do blogga.
    • szalona_wielorybica Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 14.09.12, 09:28
      Mój nieźle funkcjonujący 5-cio latek ma od połowy wakacji podobnie, nie wiem o co chodzi, bo wcześniej jadł samodzielnie, a od jakiegoś czasu czeka na pozwolenie i ciągle prosi "powiedz jedz serek, pij picie", strasznie jest to denerwujące, ale liczę, ze samo przejdzie, jak przyszło. Niestety żadne tłumaczenie nie odnosi skutku, chociaż ostatnio działa "jak chcesz jeść, pić to wiesz co robić". Nie wiem, czy w jego przypadku to nie zwyczajne zwracanie na siebie uwagi, bo problem nastąpił po wakacyjnej rocie, kiedy "wmuszałam" w niego każdy kęs i każdy łyk, teraz ma również rotę, więc może się naprostuje ;)
      • szalona_wielorybica Re: Jedzenie na komendę.Pomocy. 14.09.12, 09:31
        Jeszcze jedno mi się narzuca, mój agent po każdym moim "jedz, pij" z pełną buzią stwierdza "mamo, jest dobre", jakiś rytuał powstał i pewnie z czasem przejdzie, jak inne denerwujące zachowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja