zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?...

21.09.12, 21:05
/tu jest jeden z moich poprzednich watkow i nasza historia w wielkim skrocie: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,137726416,137726416,nadwrazliwy_syn_i_kilka_watpliwosci.html /

Dawno nie pisalam tutaj. Niestety, wciaz czekamy na konsultacje ze specjalistami. Nic z tym nie zrobie, ale to juz niedlugo, cale szczescie.
Mimo, ze ostatnio sporo pozytywnych umiejetnosci i zachowan obserwuje u synka, to, niestety, rownolegle pojawiaja sie lub nasilaja te niepokojace... Postanowilam nie marnowac czasu i wspomoc, stworzyc warunki, by przekonac sie o tym, jak synek odnajduje sie naprawde wiekszej grupie rowiesnikow. Jest to nie do konca zbadane 'terytorium', a przeciez w diagnozie bardzo istotne.
Synek od 1,5 tygodnia chodzi do przedszkola na 3 godz dziennie. Grupa jest ok. 25 osobowa, przedszkole bardzo fajne. Pierwsze dni byly bardzo spokojne, synek szedl z radoscia, zegnal sie bez problemow, kiedy go odebralam, chetnie opowiadal, co robil w przedszkolu. Pani go chwalila, ze na tle reszty 3latkow (jest to grupa poczatkujaca, wiele dzieci rozpacza z powodu rozlaki z rodzicami), jest spokojny i dobrze sie zapowiada. Napomknela jedynie, ze synek zlosci sie, kiedy w sali robi sie glosno, dzieci krzycza, mowi wtedy, ze 'jest za glosno' (synek ma domniemana przeze mnie nadwrazliwosc na halas, krzyk, co by sie potwierdzilo). Niestety, szybko nastal gorszy czas. Maly zrozumial, ze to nie jest jednorazowa przygoda, a czesc kazdego kolejnego dnia... I juz nie jest tak spokojnie. Mamy problem z dotarciem do przedszkola, bo synek zapiera sie, ze nie idziemy tam, ze nie chce, ze nie lubi... kiedy jednak pozostaje w sali po pozegnaniu, jakos daje sie udobruchac paniom. Sytuacja z ostatnich dni wyglada tak, wg relacji pani:
- duza wrazliwosc na halas panujacy w sali
- znikome zainteresowanie, a moze bardziej uczestniczenie w grupowych zabawach ruchowych - synek obserwuje, jest z boku, czasem tylko da sie namowic na dolaczenie
- ogromne zaangazowanie w zajecia manualne przy stolikach (rysowanie, itp) - wg pani rysuje wyjatkowo ladnie na tle grupy; tam, jak sie domyslam, dostosowuje sie do polecen pani i wspolpracuje jakos z dziecmi z jednego stolu (np dzielnie kredek)
- zainteresowanie zabawkami typu klocki (wg pani swietnie z nich buduje), brak mi jednak informacji, jak wyglada ta zabawa, czy razem z dziecmi innymi, czy jedynie samodzielnie
- plac zabaw - brak zainteresowania grupa, hustawkami, slizgawkami, itd, jest na poboczu, chodzi sobie swoimi sciezkami, zbiera jakies nasionka, listki... to sama moglam obsewrowac, ale tez wiem, ze synek nie lubi placow zabaw,
- chyba z tych wszystkich emocji (w domu juz mu sie to nie przytrafia w ogole) zdarzylo mu sie zsikac w majtki, nie wiem, jednak, czy dlatego, ze byl wlansie w emocjach, czy dlatego, ze zbyt pozno dostrzezono jego sygnaly o checi skorzystania z wc, ale to chyba nie ma znaczenia.

Znow jest weekend. Maly wie, ze jutro sobota, ze przedszkole zamkniete, ze razem spedzamy czas i sie cieszy. Boje sie poniedzialku...

Powiedzcie prosze, czy robie blad?... Czy nie lepiej byloby wstrzymac sie z takimi decyzjami do pierwszych choc opinii specjalistow?...

Wiem, ze kazde dziecko przezywa poczatki przedszkolne, ze czas adapatcji moze troche trwac i wygladac roznie. Gdzie, w przypadku mojego synka z podejrzeniem zaburzenia, powinna byc granica narazania go na niepotrzebny stres, stawiania w sytuacjach, w ktorych byc moze nigdy sie nie odnajdzie tak, jak oczekuja tego panie przedszkolanki, pozwalania, by 'szwedal sie' sie przez 1-1,5h po placu sam, z jakimis malymi myslami w swojej malej glowce...?

Bede wdzieczna za wszystkie uwagi... gdyz od kilku dni rodzi sie we mnie poczucie winy...






    • kaskax25 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 21.09.12, 21:44
      no ja bym sie na maoswe napewno nie zdecydowała majac podejrzenia zaburzeń autystycznych, a co z diagnozą w PPP? Tam powinni wam pomóc i okreslic czy synek potzebuje wiekszego wsprcia np. nauczyciela wspomagającego, z opisu widac ze dziecko sie gubi w tłumie i że go to jednak przytłacza, dla dziecka z podejrzeniem autyzmu 25 osób w grupie to stanowczo za wiele
      • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 21.09.12, 21:51
        wiem, ze ta grupa dla synka jest za duza, widze to wlasnie...
        do PPP mamy termin najdluzszy...! :(
    • zablakanaowieczka Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 00:01
      A nie masz możliwości przeniesienia synka do przedszkola z mniejszymi grupami, chociażby prywatnego, również na te kilka godzin dziennie?
      Postaraj się również - niezależnie od przedszkola - poprosić panie o nagranie tego, jak twój synek funkcjonuje w grupie. Jest z tym sporo zachodu - trzeba zapytać rodziców pozostałych dzieci o zgodę, zorganizować sprzęt do nagrania, ale i tak warto. U nas takie nagranie było bardzo wnikliwie obejrzane, bo pokazywalo właśnie zachowania nie do odtworzenia w miejscu diagnozy.
      • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 08:23
        Nie mam na razie mozliwosci przeniesienia synka do mniejszej grupy (nie ma takich w obecnym przedszkolu). Do prywatnego przedszkola nie chce, synek juz troszke chodzil do takiego i uwazam, ze nie byl to najlepszy pomysl, te 'placowki' sa nieprofesjonalnie prowadzone.
        Panie, choc nie wiedza, ze synek jest z podejrzeniem, sa na niego 'wyczulone', tzn zorientowaly sie, ze to dziecko z duza wrazliwoscia. Codziennie opowiadaja mi, jak sobie synek radzi.
        Dobry pomysl z tym kamerowaniem synka w grupie. Nie wiem tylko, czy uda sie to zorganizowac... nie dysponuje kamera, poza tym, grupa jest bardzo 'swieza' i panie maja naprawde ciezka prace z tymi maluchami... byloby to zbyt duze obciazenie jeszcze dla nich.
        Ale zobacze. Wiazaloby sie to z powiedzeniem paniom o podejrzeniach zdrowotnych...
        Pomyslalam jednak, ze przed konsultacjami i wizytami u specjalistow, dobrze byloby postarac sie choc o opinie pan przedszkolanek dot. pobytu synka w przedszkolu, jego zachowania i odnajdywania sie, radzenia sobie w roznych sytuacjach. Czy to dobry pomysl? Czy taka opinia bedzie miala wartosc dla psychologow, itp?

        Z jednej strony zarzucam sobie, ze niepotrzebnie (bo moze za wczesnie?...) narazam synka na stres zwiazany z przebywaniem w duzej grupie, z drugiej mam odczucie, ze takie krotkie przeciez codzienne 'oswajanie' z rowiesnikami, moze mu pomoc jakos na przyszlosc...
        Pozytywne jest to (i tym na razie sie sugeruje), ze synke po przedszkolu jest super, nie zachowuje sie innaczej, jakos niepokojaco, nie ma objawow sugerujacych wielki stres (ma apetyt, spi super, jest radosny, itd).
        Sama nie wiem...

        • kaskax25 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 09:20
          tylko że tu chyba nie chodzi tylko o jego dobre samopoczucie w zbyt duzej grupie niczego sie nie nauczy no i nauczyciel nie ma czasu poświęcić synkowi swojego czasu. Długi czas oczekiwania w PPP, u nas jakos udało sie to w ciagu wakacji załatwić na szczęscie a to własnie diagnoza stamtąd będzie grac kluczową rolę w tym czy potrzeba mu czegos wiecej niż przedszkole masowe Jesli faktycznie synek nie ma stresu zwiazanego z tym przedszkolem to zostaw go tam narazie i obserwuj i jednoczesnie próbuj przyspieszyc procedurę w PPP, ja życ im nie dawałam dzwoniłam codziennie prosiłam błagałam no i jakoś sie nam udało to wszystko szybciej załatwić. Niezrozumiałe sa dla mnie na dzien dzisiejszy opieszałość urzędów podczas gdy dziecko potrzebuje jak najszybciej uzyskać taką opinie
          • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 19:11
            Wszystko sie zgdadza, tylko my nie mamy jeszcze zadnej nawet najmniejszej opinii fachowca w kierunku podejrzen naszych. Nie wiem, na czym stoimy, z czym mamy do czynienia, czy to ZA, czy jakies 'czastkowe' zaburzenia, czy w ogole jestem... przewrazliwiona mama...
            Jesli okaze sie, ze to rzeczywiscie cos powaznego, bede na powaznie myslec o tym, by znalezc dla synka najodpowiedniejsze miejsce i warunki/opieke do nauki, rozwoju i uspoleczniania.
            Termin w PPP strasznie odlegly, wiem. Cale wakacje byla nieczynna, a potem poinformowano mnie, ze panie maja zlecenie badan przesiewowych w przedszkolach (?) i to bardzo dlugo trwa, niestety. Obiecano mi szukac dla nas wczesniejszego terminu. Ale, za Twoim doswiadczeniem, sprobuje tam zadzownic po niedzieli raz jeszcze, i blagac o przyspieszenie konsultacji... nie wiem, jak rozwinie sie w najblizszych dniach sytuacja w przedszkolu. Jestem czujna. I prawda, bardzo przezywam, ale tego nie zmienie. Staram sie jak moge, nie okazywac tego synkowi....

        • zablakanaowieczka Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 10:55
          1. Tak, opinia z przedszkola ma bardzo duże znaczenie - u nas zapoznawali się z nią i przy diagnozie ZA, jak i SI. Tyle, że ciocie które ją pisały pracowały z moim synem długo, ponad pół roku, zanim je o takową opinię poprosiłam. U Ciebie to znacznie krótszy okres czasu, ale i tak warto je poprosić.
          2. Nagranie w przedszkolu - najpierw zostawiłam w przedszkolu kamerę, która pierońsko dzieci rozpraszała, każde chciało być nagrane, dotknąć, etc. Potem zostawiłam zwykły telefon z funkcją nagrywania. Jakość obrazu była taka sobie, ale to nie o to w nagraniu chodziło. Dzieciaki telefon olały, więc zachowywały się naturalnie.
          3. Skoro piszesz, że same panie w przedszkolu Twojego syna widzą, że jakoś odstaje od grupy, bo same poświęcają mu więcej uwagi, to to im właśnie powiedz. "Widzę, że mój syn ma problemy z tym i tym, chciałabym to skonsultować ze specjalistą, dlatego potrzebuję nagrania, czy możecie mi pomóc?".

          Nie czytałam Twojego wcześniejszego wątku, czy oprócz diagnozy pod kątem ZA diagnozujesz też dziecko pod kątem integracji sensorycznej? (pytam, bo pisalaś tam o nadwrażliwości na hałas).
          • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 19:26
            Dziekuje za porady.
            Tak, mamy umowiona konsultacje (udalo mi sie bezplatna zalatwic! ciekawe tylko, jakiej jakosci bedzie...) z ponoc dobrym specjalista SI. Licze, ze pokieruje dalej, jesli bedzie taka potrzeba. A synke jest rzeczywiscie nadwrazliwy. Na halas/dzwieki roznego rodzaju, na materialy typu 'futerko' (nie cierpi maskotek od poczatku, pluszowych rzeczy, nie nalozy czapki na misiu, nie lubi miekkich, bezforemnych rzeczych, idelanie zmiskowanych mdlych rzeczy do jedzenia, za to uwielbia zdecydowane faktury, chropowate sciany, grudy, itp, uwielbia dotykac takie faktury, w ogole uwielbia macac, dotykac wszystko, min moja twarz nagminnie, od samego urodzenia niemal (co znienawidzilam, ale jestem bezsilna...)... srednio przegryza pokarmy (nie ma czasu, nie potrafi?), fascynuje sie blikami swietlnymi, cieniami, itp, z drugiej strony czesto z tych fascynacji rodzi sie potworny lek i przerazenie..., jest troche niezgrabny ruchowo, taki jakby niepewny w swoich ruchach, chodzie, troche taki sztywny i sztuczny, czasem przyjmuje dziwne pozy ciala, np potrafi caly spacer trzymac raczke specyficznie zgieta caly czas... ma problemy z lapaniem pilki, rzucaniem jej, nie potrafi skakac (oderwac sie od ziemi), itd itd........ duzo tego, prawda?...
            • zablakanaowieczka Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 19:53
              Dużo, ale wszystko to co opisałaś to jak najbardziej zaburzenia integracji sensorycznej, które można ćwiczyć. Syn mój umiłowany swoją terapię SI traktuje jak prezent gwiazdkowy, biegnie z uśmiechem na ustach i dopytuje czy to już dzisiaj. A rzeczy, które tam robi wcale nie są łatwe czy proste. I widzę już po 1,5 mies terapii wieeeeelki postęp.

              Co do rozmowy z przedszkolankami - ja rozmawiałam z panią prowadzącą grupę mojego dziecka. Powiedziałam jej bardzo ogólnie o co chodzi - tylko na zasadzie, żeby wiedziała, żeby nie było, że coś przed nią ukrywałam. Zrobiłam to celowo i z rozmysłem, żeby jej nie kierunkować. I co? Np. w przedszkolu moje dziecko z nadwrażliwością sensoryczną w rączkach bez problemu maluje palcami czy lepi z plasteliny - rzeczy KOMPLETNIE nie do przejścia w domu. Czemu? Bo ciocia tak robiła i inne dzieci też, to i on się zabrał. A ciocia nie wiedziała, że może być z tym problem, więc problemu nie było :-)
              • darterapii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 20:43
                Zapraszam na terapię integracji sensorycznej do gabinetu mieszczącego się na warszawskich Bielanach. W terapii wykorzystujemy specjalistyczny i bezpieczny sprzęt oraz atrakcyjne pomoce, co sprawia, że zajęcia prowadzone są w przyjemnej i zabawowej atmosferze www.gabinetdarterapii.pl
    • pinkdot Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 09:12
      Mimamii, Twój synek dopiero niedawno zaczął w przedszkolu, daj mu jeszcze trochę czasu by się przyzwyczaił do nowego otoczenia. Mój, bardzo podobny z natury, też nie chciał uczestniczyć w zabawach grupowych, trzymał się na uboczu początkowo (nigdy nie było płaczu, ale aklimatyzacja do jakichś grupowych aktywności trwała miesiąc, tyle, że on zostawał od początku na dłużej niż 3 godziny). Mieliśmy szczęście trafić na fajowe przedszkole - niewielka grupa (max 8 dzieciaków), pani bardzo osobowościowo odpowiadająca młodemu (wcielenie spokoju, z wielkim szacunkiem do dzieci się odnosząca i niezbyt ekspansywna - w sensie takim, że nigdy Cycerona do niczego nie zmuszała ani specjalnie nie namawiała. tylko czekała aż sam zechce do grupy dołączyć). Teraz już jest przedszkolakiem ponad pół roku i zmienił się bardzo, wg relacji nauczycielek zrobił się o wiele bardziej pewny siebie, uczestniczy we wszystkich zabawach w kółku, czy innych ruchowych grach organizowanych przez nauczycielki, przy pracach plastycznych od stolika wstaje ostatni:). Przedszkole jest BARDZO potrzebne takim dzieciom jak nasze.
      • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 19:32
        Wiem. Dlatego dalam synkowi szanse. I na razie nie chce jeszcze mu jej odbierac. Na tym etapie zdrowe dziecko mialoby prawo sie tak zachowywac. Trzeba poczekac... Tylko pytanie, jak dlugo?...
        • kaskax25 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 19:46
          tu jedna poprawka nie masz czasu, twój synek nie ma go, dziecko w wieku 3 lat to ostatni dzwonek na rozpoczęcie terapii, zeby był jej efekt, z tego co piszesz masz prawo podejrzewać zaburzenia autystyczne i kazdy dzien zwłoki z podjęciem terapii oddala go od nie tyle wyzdrowienia oczywiscie co od szansy na dużą poprawę. Z tematem autyzmu jestem dopiero 3 miesiące ale zdązyłam sie juz nauczyć że wszystko trzeba biegiem załatwiać bo nasze dzieci są w takim wieku gdzie maja jeszcze szanse wszystko nadrobić, nie moim celem jest ciebie straszyć tylko uprzedzić że nie czekaj biernie bo samo mu nie przejdzie, zaburzenia sensoryczne ma ewidentnie i to duże, a co dalej..oby nic.. ale na zimne nalezy dmuchać. Ja nie śpie po nocach bo do przedszkola z terapia pójdzie dopiero za 2 tyg i kazdy dzień zwłoki to dla mnie katusze
        • mit-och Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 24.09.12, 12:23
          Mój synek poszedł do przedszkola masowego w wieku 3,5 lat. Grupa liczyła 27 osób. Wtedy nie miał jeszcze orzeczenia i diagnozy. Były już przeslanki, ze to spektrum autyzmu, ale wlaśnie brakowało informacji o kontaktach społecznych. Jak było? Ciężko, młody nie stosował się do poleceń pań, traktowal dzieci instrumentalnie (np. zabierał zabawki i czekał na płacz, bo lubił dźwięk płaczu) i wpadał w stereotypie, np. kręcił kółkami od samochodów, wprawiał zabawki w ruch wirowy. Codziennie płakał przed wyjściem z domu, długo to trwało, chyba z pół roku. Przetrwaliśmy, wprowadziłam terapeutkę do przedszkola, panie okazały dużo serca i zrozumienia. Każdy kolejny rok w przedszkolu był lepszy. Syn nauczył się podtrzymywać uwagę innych dzieci, coraz lepiej wchodził w interakcje. W ostatniej grupie był bardzo lubianym dzieckiem (przez inne dzieci), zdyscyplinowanym i ... o wiele samodzielniejszym.
          Nie żałuję, że rzuciłam go na głęboką wodę. Ale stale to kontrolowałam. Gdybym widziała, że nie daje rady to pewnie bym go przeniosła. Moim celem było, zeby się dostosował do innych.
          Udało się. Teraz syn jest w pierwszej klasie sp. Klasa jest mała, ale nie ma nauczyciela wspomagającego. Teraz nadszedł kolejny krok, musi radzić sobie sam.
          • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 24.09.12, 21:23
            Choc nie wiem, jak bedzie u nas, nawet nie wiem, jaka diagnoza bedzie... pocieszajace jest to, co napisalas, dziekuje. Jednoczesnie zycze Tobie i Twojemu synkowi powodzenia i kolejnych sukcesow!
          • kaskax25 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 24.09.12, 22:39
            super ze dal soebie rade, ale nalezy pamietać zenie kazde dziecko da sobie rade na głebokiej wodzie, znam a wtej chwili 15letnia autystke, która wysłana byla do szkoly masowej, w wiekuj lat 11 chciałą popełnic samobójstwo i dorobiłą sie nerwcy natręctw, dzieki własnie szkole masowej i szanownym kolegom i kolezankom,długo trwalo nim sie otrząsneła w koncu wymagała nauczania indywidualnego,
            nie potrafiłam juz zaakceptowac zadnej grupy, smutne to i nie wiadomo jak dzis by bylo gdyby jednak jej nauczanie potoczylo sie inaczej
            Kazda z nas podejmuje trudne decyzje jedne dobre drugie zle, oby wszystkie były trafione
    • szironna Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 13:58
      Mimamii u nas było podobnie, tzn. syn poszedł do przedszkola masowego, ale jako 4-latek. Próbowałam w wieku 3 lat, niemniej okazał się na tym etapie zdecydowanie na to niegotowy. Początkowo syn chodził niechętnie, izolował się od dzieci. Niemniej gdy zaczęliśmy terapię SI (w p-lu wyszło, że mój syn jest zaburzony sensorycznie, mocno nadwrażliwy całościowo - słuch, wzrok, węch, dotyk, emocje), syn zaczął chętnie chodzić, a już jako 5-latek czuł się w przedszkolu dobrze. Myślę, że możesz dać synkowi szansę, ale bacznie się przyglądaj, obserwuj. Poproś Panie o pomoc - niech umożliwią synkowi wyciszenie się (mogą np. zbudować mu domek w kąciku i pozwolić, by tam odpoczął). I jeszcze jedno - staraj się przy synku nie pokazywać swoich obaw, on to na pewno wyczuwa, a to z kolei ma swój wyraz w nastawieniu do przedszkola. Mój syn do dziś świetnie wyczuwa moje emocje.
      Pozdrawiam.
      • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 19:36
        Dziekuje Ci. To, co napisalam wyzej, jest takze skierowane do Ciebie.
        Zastanawiam sie, czy to dobra chwila, by porozmawiac z paniami przedszkolankami.
        Byc moze po takiej rozmowie i im bedzie latwiej 'zrozumiec' synka, i mnie taka nadopiekuncza, troskliwa, nekajaca pytaniami, itd...
    • tata.po.30 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 22.09.12, 21:36
      Trudno poradzić inaczej niż: obserwuj synka i patrz, czy nie dzieje mu się krzywda. Czy się nie cofa, nie zapada w siebie, nie marnieje. My nie posłaliśmy szkraba do przedszkola w wieku 3 lat, czuliśmy, że coś jest nie tak, że sobie nie da rady. Gdy kończył 4 zrobiliśmy diagnozę i zaczął terapię w ośrodku, po pół roku dołączył do wspaniałego przedszkola. Terapia bardzo dużo dała, był już gotowy. Oczywiście, po pewnym czasie miał kryzys, ale szybko minął. No i przedszkole super, trudno chyba lepiej trafić
      • tata.po.30 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 23.09.12, 00:22
        Aha, sytuacja jest u nas też o tyle inna, że od początku mieliśmy orzeczenie z PPP i przedszkole jest integracyjne, więc grupy mniejsze i pedagog specjalny, a jak trzeba, to i praca z dzieckiem cały czas jeden na jeden... Przedszkole prywatne, więc i dobre prywatne się zdarzają. Wszystko zależy od ludzi.
        • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 24.09.12, 21:30
          Dziekuje, ze dzielicie sie ze mna swoimi doswiadczeniami, wiedza. Dziekuje za podpowiedzi.
          Udalo mi sie przyspieszyc wizyte w PPP, dobrze, ze to juz calkiem niedlugo.

          Niestety, tydzien zaczelismy bez przedszkola, synek troche sie przeziebil :(

          Czy moglby mi ktos napisac, jaka moc ma PPP? Tzn, jakie oswiadczenia i 'skierowania' moge tam uzyskac, na co liczyc z ich strony dokladnie? Jak wyglada taka konsultacja/badanie? Czy to zwykle jest jendorazowe spotkanie, czy szereg wizyt?
          • tata.po.30 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 24.09.12, 22:41
            > Czy moglby mi ktos napisac, jaka moc ma PPP? Tzn, jakie oswiadczenia i 'skierow
            > ania' moge tam uzyskac, na co liczyc z ich strony dokladnie? Jak wyglada taka k
            > onsultacja/badanie? Czy to zwykle jest jendorazowe spotkanie, czy szereg wizyt?

            Nie wiem, jak u Was, ale u nas była to jedna wizyta, ok. 1.5 godz: wywiad nami, próba kontaktu z dzieckiem, jakieś testy itp. Otrzymać możesz:

            1) Opinię o potrzebie WWR (wczesnego wspomagania rozwoju). Na jej podstawie możesz otrzymać jakieś 1-2 godz. tygodniowo darmowej terapii (psycholog, pedagog, logopeda, może SI). Gdzie u Was
            • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 24.09.12, 22:53
              Dzieki, super mi to wszystko opisales!

              Pytanie teraz... czy jest zatem sens isc do PPP teraz, skoro jeszcze nie mamy zadnej opinii?... najpierw idziemy do PPP, dopiero potem mamy konsultacje SI i wizyte w poradni w innym miejscu, neurologa... Czy to nie jest zla kolejnosc?

              Jeszcze jedno... pod jakim katem (co dokladnie) bada laryngolog w przypadku zaburzen badz ich podejrzen?

              • tata.po.30 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 24.09.12, 23:47
                > czy jest zatem sens isc do PPP teraz, skoro jeszcze nie mamy z
                > adnej opinii?... najpierw idziemy do PPP, dopiero potem mamy konsultacje SI i w
                > izyte w poradni w innym miejscu, neurologa... Czy to nie jest zla kolejnosc?

                Ma sens. Od czegoś trzeba zacząć. W PPP (przynajmniej w tej specjalizującej się w zaburzeniach a. -
              • majowa23 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 26.09.12, 00:21
                Nie wiem, czy laryngolog ma coś do rzeczy, ale nam specjalistka od SI też sugerowała wybranie się do laryngologa. Miało to na celu sprawdzenie, czy powodem nietypowych reakcji na szumy nie są jakieś płyny w uszach. Poza tym synek miał sprawdzany słuch.
                U nas kolejność była taka: najpierw poszłam do ppp, usłyszałam że jest coś na rzeczy. Zostaliśmy wysłani do neurologa, żeby wypisał zaświadczenie potrzebne do wniosku o wwr. Potem kolejna wizyta w ppp. Mamy opinię o potrzebie wczesnego wspomagania, teraz szukamy zajęć. Jednocześnie idziemy do poradni zajmującej się autyzmem (ppp nr 5 jeśli chodzi o Dolny Śląsk) i tu chcą od nas od razu na wstępie opinii psychiatry.
                • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 26.09.12, 08:50
                  Skad jestes, majowa23, dokladnie? Mozna wiedziec?...
                  Z tym laryngologiem to wlasnie cos slyszalam. Dlatego podpytuje o szczegoly.
                  Chodzimy do tego lekarza, z woskowina w uszku na kontrole (synek mial maly 'zator', obecnie czasem skarzy sie, ze cos stuka, szumi). Pomyslalam, ze moznaby bylo podpytac, poprosic o jakies badanie w tym kierunku... Ale to chyba musialabym miec konkretne skierowanie?...

                  W tym tyg bedziemy juz wiedziec mniej wiecej, na czym stoimy...

                  Czy we Wroclawiu jest jakas grupa wsparcia?...
                  • kaskax25 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 26.09.12, 19:44
                    to moze ja napiszę po co ide 22 pazdziernika do laryngologa z synkiem, on sam niewiele moze u tak małego dziecka, u małych dzieci robi sie badanie sluchu metodą BERA we snie bądz w plytkiej narkozie
                    no i w sumie juz na telefon wiem ze idziemy w sumie po samo skierowanie na owe badanie zreszta juz umówione w szpitalu na 26 pazdziernika
                  • majowa23 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 26.09.12, 21:27
                    Obecnie mieszkam pod Wrocławiem.
                    Mój synek miał sprawdzany słuch na Borowskiej. Badanie przesiewowe - potrzebowałam skierowanie do poradni audiologicznej (teraz nie wiem jak to jest, my byliśmy dawno temu, bo dziecko urodziło się jako wcześniak). Niedawno miał ABR. Potrzebowałam skierowanie do szpitala, choć tak naprawdę w sumie badanie i przygotowanie trwało może godzinę. Faktycznie synek musiał spać w tym czasie.
                    Jeśli chodzi o powód badania to tak jak pisałam - wykluczenie wady słuchu. Jak byliśmy w ppp to synek nie reagował na rzucanie książek tuż za jego plecami a wyłapuje nawet najcichsze szumy, takie których normalnie się niemal nie słyszy.
                    Nie słyszałam nic o grupie wsparcia, ale może jest. Sama dopiero odnajduję się w temacie...
                    • mimamii Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 27.09.12, 08:23
                      Dziekuje Ci majowa23... moj synek ma poniekad podobne problemy ze sluchem, tzn jest b. wrazliwy na szmery, szumy. ale takze na duzy halas... zobaczymy, co zaproponuja, sasugeruja lekarze.
                      Jak u Was wyglada sytuacja? Masz ochote napisac mi w skrocie?
                      Jak duzy jest synek?
                      Pozdrawiam

                      • majowa23 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 27.09.12, 15:23
                        Mój synek jest trochę młodszy od Twojego. Ma nieco ponad 2 lata.
                        Tu jest wątek, który kiedyś zakładałam.
                        forum.gazeta.pl/forum/w,10034,133683131,133683131,1_5_roczniak_czy_tak_sie_zachowuje_.html
                        Do teraz trochę się zmieniło na plus (mowa poszła dużo do przodu), a trochę na minus (konieczność chodzenia tą samą drogą, zamiłowanie do przelewania wody, ustawiania w rządki, specyficzne powtórzenia zlepków słów, które nic nie znaczą) Obecnie mamy opinię o potrzebie wwr ze względu na opóźniony rozwój, czekamy na wizytę w ppp zajmującej się autyzmem.
    • autyzm1 Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 11.10.12, 08:39
      ja dostałam się do przedszkola integracyjnego na saskiej kępie, bo wiedziałam, że będzie miał tam opiekę osób zajmujących się autyzmem. I co ważne miał w nim opiekę osoby wspomagającej. Jeśli któraś z Was będzie szukała przedszkola polecam z całego serca to na międzynarodowej. Mój synek bardzo chętnie tam chodził i co najważniejsze uczył się poprawnych zachowań od dzieciaków bez autyzmu.
      • ameliawaw Re: zwykłe przedszkole - czy dobrze robię?... 21.10.12, 08:41
        Czy można dostac się do przedzkola integracyjnego w ciągu roku ? Czy mogłabyś podac adres tego przedszkola na Międzynarodowej ?

        Czy mogłybyście poradzic do jakiego przedszkola w Warszawie zapisac ?

        Dziękuję za wszelkie rady .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja