Czy szczepienie przeciwko grypie...

04.10.12, 12:23
...może zaszkodzić naszym autikom?
Obie moje córki (młodsza 4,5 letnia z alergią wziewną oraz starsza 7,5-letnia z autyzmem) i ja chorujemy 3/4 roku (wyjątkiem jest okres czerwiec-lipiec-sierpień), tzn. bardzo często się przeziębiamy albo dopada nas grypa.
Nie pomagają żadne reklamowane syropki czy tak osławiony rutinoscorbin itp., jak już złapiemy jakąś infekcję , to potrzebna jest "silna bateria".

Dzisiaj słuchałam wypowiedzi starszej pani dr (tzn. doświadczonej, pracującej w zawodzie lekarza około 40 lat), która przytoczyła wszystkie "za" szczepieniem przeciwko grypie.
Czy waszym zdaniem to taka standardowa, coroczna "nagonka" przed sezonem zachorowań czy może rzeczywiście warto się zaszczepić?

Nie ukrywam, że boję się o ewentualne efekty uboczne u dzieci, szczególnie u starszej ale wizja ciągłego chorowania, zostawiania mnóstwa pieniędzy w aptece (a co za tym idzie podawania dużej ilości chemii córkom) i rezygnacja z terapii oraz przedszkola coraz bardziej skłania mnie do zgłoszenia się do przychodni.

Jakie macie doświadczenia w tym temacie?
Zaznaczam, pytam tylko o szczepienie przeciwko grypie.

Pozdrawiam, Kornelia.
    • marektatojakuba Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 04.10.12, 12:59
      Odróżnij tylko zwykłe przeziębienie od grypy. W naszym pięknym kraju na każde przeziębienie zwykło się mówić "grypa", tak jak na każdy ból głowy mówimy "migrena". Tymczasem grypa jest poważną chorobą wirusową, która różni się od banalnych przeziębień. Szczepienie zmniejsza ryzyko zachorowania na grypę, ale w żaden sposób nie ogranicza banalnych przeziębień.
      Z podstaowych różnic, które warto znać, to:
      - w przebiegu grypy mamy często bardzo złe samopoczucie oraz bóle stawów i mięśni (w przeziębieniu rzadko);
      - przeziębienie zwykle zaczyna się katarem (grypa rzadko);
      - przebieg grypy jest gwałtowny (pojawia się nagle) i przeważnie charektaryzuje sie wysoką temperaturą (39 lub więcej); przeziębienie ma łagodny przebieg, a temperatura jest nieznacznie podwyższona;

      O ile w stanie wyższej konieczności przeziębienie można próbować "przechodzić", o tyle w przypadku grypy lepiej tago nie próbować, bo może skończyć się poważnymi powikłaniami (czasem nieodwracalnymi jeżeli chodzi o mięsień sercowy).

      Wszyscy wiemy jak jest ze szczepianiami i autyzmem - temat bardzo kontrowersyjny. Brakuje wiarygodnych badań potwierdzający związek szczepień z autyzmem. Wprost przeciwnie, wydaja się, że więcej jest prób naukowego udowodnienia braku tego związku. Jednak nie wolno nam zapominać, że ciągle nie jesteśmy pewni co powoduje autyzm. Jedyne co wiemy, to że zaburzenie ma podłoże genetyczne (wielogenowe). Bynajmniej nie oznaczas to, że może nie mieć także innego podłoża, albo duży wpływ na pojawienie się zaburzenia w fenotypie mają czynniki środowiskowe. Za dużo też rodziców dostrzega bezpośredni związek pomiędzy zaszczepieniem, przebyciem jakiejś poważniejszej choroby, z pojawiewieniem się objawów autyzmu, aby to tak całkiem ignorować. Być może są to czynniki indukujące/modulujące ujawnienie się zaburzenia.

      Ja swojej rodziny nie szczepię bardziej z braku czasu niż z przekonania, chociaż gdyby mi często chorowali na grypę, to raczej bym to robił. Jeżeli Twoje dzieci regularnie chorują na grypę (nie przeziębienie) a szczepienia dobrze znoszą, to chyba bym zaszczepił.
    • tijgertje Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 04.10.12, 13:35
      moj mlody w zasadzie nie choruje, wiec go nie szczepie, bo takiej potrzeb nie widze. Sama grype lapie raz na jakis czas, a ze mam astme, to ryzyko powiklan jest spore i jesli choruje, to faktycznie czuje sie jakby mnie walec przejechal. Nie choruje czesto, ale jesli juz, to solidnie. W Holandii w zwiazku z tym, ze jestem w grupie ryzyka (ze wzgledu na astme), to szczepienia na grype dostaje za darmo. Szczepilam sie kilka lat, ale zrezygnowalam. Tylko i wylacznie dlatego, ze tydzien po szczepieniu NA PEWNO chorowalam, a bez szczepienia byla szansa, ze moze jakims trafem jednak nie zachoruje. O dziwo najbardziej kontrowersyjna szczepionka na swinska grype przeszla u mnie zupelnie bez echa, sezonowki zawsze ciezko odchorowywalam. Zglaszalam za kazdym razem powiklania u lekarza, ale ze szczepienia sa kupowane odgornie, to na wybor szczepionki nie mam ani ja ani moj lekarz zadnego wplywu. w ubieglym roku dowiadywalam sie nawet, czy jest mozliwosc zamowienia szczepionki i zaplacenia za nia z wlasnej kieszeni, ale niestety dostepna jest tylko jedna. Jedyna mozliwosc, to wyjazd za granice i zaszczepienie sie wlasnie tam. Do Polski sie nie wybieram, ale gdybym jechala, to bym sie zaszczepila. wplywu zadnego na swoje autystyczne myslenie nie zaobserwowalam. nie jestem ani mniej, ani bardziej autystyczna przez szczepienia. Meza usiluje namowic, bo choruje od kilku lat bardzo duzo i kazda grype lapie, a ja musze wysluchiwac jego zrzedzenia, ale ze sie skubany panicznie igiel boi, to nie chce, mimo, ze jego firma organizuje szczepienia, rowniez za darmo.
    • yula Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 04.10.12, 16:31
      Ja sie na grypę nie szczepię i prywatnie uważam tą szczepionkę za bezsensowną, bo to szczepionka na szczep sprzed roku, który z duuużym prawdopodobieństwem jest inny niż obecny. I właśnie dużo głosów jak u tygryska że po szczepieniu obowiązkowo chorują. Moje też często chorują, w tym roku na razie tfu-tfu, ale to katarki, przeziębienia i zapalenia gardła i oskrzeli, na to szczepionka na grypę nie pomoże.
      U mnie w wieku przedszkolnym pomógł dzieciom wyjść z tych ciągłych choróbsk tran i czosnek, rutinoskorbin i bioaron też. Potem kolejna fala zaczęła sie po wiatrówce, mam nadzieję że już przeszło w końcu :/
    • brolek Re: A może wizyta w poradni immunologicznej? 04.10.12, 19:21
      Moje dzieci chodzą do dr Czerwińskiej w IMiDz. Bardzo im pomogła. W przypadku mojej córki okazało się, że przyczyną zaburzeń odporności była alergia pokarmowa (innych objawów nie było...). Po wprowadzeniu diety dziecko przestało chorować (alergia wyszła w badaniach).
    • nefret_ete Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 04.10.12, 20:39
      Zaszczepiam się raz, po szczepieniu byłam tyle razy przeziębiona ile nigdy wcześniej bez szczepienia, dlatego więcej się nie szczepię.
      Mój syn miał katar , kaszel , chrypkę , które trwały 10mcy i skończyły się na drugi dzień po wyjeździe z kraju (czyli ewidentna alergia). Teraz podajemy aerius i jest spokój, a poszedł pierwszy rok do przedszkola.
    • gruba_mamma Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 04.10.12, 22:20
      ja znam tyle samo zwolennikow co przeciwnikow szczepienia na grype - opinie po szczepieniu co do mniejszego lub wiekszego chorowania - pół na pół.Nie szczepię.Zafundowałam mlodej kurację 2-tygodniową :sambucol kids plus biostymina, lekarka mówi, że (to opinie mam ) podobno dzieci po tym nie chorują w sezonie przeziębień.Niemowlak dostał syrop neosine przez 3 tygodnie. Nie bardzo wierzę, że będą zdrowe cały sezon, ale mam nadzieję na mniej chorowania niż w zeszłym roku.
    • korusiar Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 05.10.12, 05:00
      Bardzo dziękuję za wszystkie opinie.
      Postanowiliśmy z mężem, że jednak zrezygnujemy z tej szczepionki.
      • rohatyna Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 05.10.12, 09:02
        korusiar napisała:
        Bardzo dziękuję za wszystkie opinie.
        Postanowiliśmy z mężem, że jednak zrezygnujemy z tej szczepionki.


        I to jest bardzo mądra decyzja. -:)
    • tata.po.30 Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 05.10.12, 09:19
      Ja siebie od paru lat regularnie szczepiam przeciw grypie. Wcześniej szczepiałem się co parę lat i zaobserwowałem, że bez szczepionki zawsze choruję zimą na grypę, a po szczepieniu jeszcze się nie zdarzyło. Do pierwszego szczepienia szkraba powoli się przymierzamy, ale w tym roku chyba jeszcze odpuścimy (ma 5 lat).
      • nefret_ete Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 05.10.12, 11:09
        no właśnie, wszystko zależy od organizmu, na jednych szczepionka działa na innych nie. To samo ze szkodliwością. Także zdecydować każdy musi sam.
    • czarna_ida Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 05.10.12, 11:38
      nie szczepię siebie, ani syna. Zaszczepilam sie raz, i siedzialam prawie 3 tygodnie na powiklania po grypie..
      To ze się choruje,to norma, byl czas ze srednio od pazdziernika do maja syn przynosil, ja sie zarazalam i chorowalam na jakies przeziębienia, ale dzieciaki kaszlą na siebie, nic mnie nie wkurza jak to ze jadę komunikacją i ktoś na mnie kaszle i wcale nie zaslania ust, są to osoby dorosle. Wiec czego wymagać od dzieci?
      Poza tym sprobuj popytać pediatry czy nie mozesz podać czegoś co sie nazywa groprinosin ?
      To niby uodparnia na choroby, tanszy jest jego zamiennik, z importu rownoleglego.
      Niby dwa lata, powinno byc ok. Ale moze byc tak ze tylko dwa miesiace bedziesz zdrowa :-)
      Ja tak mialam.
      • rohatyna Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 06.10.12, 23:13
        czarna_ida napisała:

        Nie szczepię siebie, ani syna. Zaszczepilam sie raz, i siedzialam prawie 3 tygodnie na powiklania po grypie..
        I słusznie robisz - nie szczepić - na nic - dopóki nie zapanuje jakaś epidemia, na którą trzeba będzie zaszczepić co by nie zejść -:)
        • mikkoevi Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 07.10.12, 09:15
          z tymi szczepionkami to jak z terapią dzieci autystycznych, jednemu pomogło to, innemu tamto , na innego znowu nic nie działa a jeszcze innemu coś tam zaszkodziło. Loteria, zanim się nie spróbuje to nawet najlepszy lekarz nie da gwarancji;)))
          • maly_osiol Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 10.10.12, 09:43
            ja jestem tym szczesliwcem, ktory jeszcze nigdy na grype nie chorowal, wiec skoro tyle lat dalem rade to i teraz nie bede sie wyhlupiac, ale moja siostra ma podobny problem z tym, czy szczepic swoje dziecko i czy to w ogole dziala, tzn czy chroni od grypy. inna sprawa, czy moze powodowac inne skutki uboczne... jest nawet strona o pogromcach mitow medycznych, mozecie sobie spr czy oni to ostatecznie obalili czy nie, tam tez sie sporo ludzi wypowiada. no ale wiadomo, ze ile ludzi tyle opinii, ciezko wyposrodkowac...
            • a-mila Re: Czy szczepienie przeciwko grypie... 10.10.12, 23:11
              Szczepię przeciw grypie i siebie i dzieci. Od ok. 10 lat. Mąż nie szczepi się, gdyż po szczepieniu choruje. Szczepionka przeciw grypie uodparnia na inne infekcje - przynajmniej tak jest w naszym wypadku.
              Bardzo rzadko zapadamy na choróbska kataralno - gardłowe, a jeżeli już - wychodzimy z nich szybko.
              Ja miewam infekcje średnio raz na 2 - 3 lata, syn najczęściej we wrześniu, ale duża dawka vit. C szybko stawia go na nogi. Przed podjęciem decyzji w sprawie szczepienia chorowalismy dość często. Nikogo nie namawiam, ale sama nie rezygnuję ze szczepienia. Nam służy.
              Pozdrawiam
              a-mila
Inne wątki na temat:
Pełna wersja