Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą

04.10.12, 12:59
Witam! Jestem mamą dziecka z si,nadwrażliwca, które zaczęło chodzić do oddziału przedszkolnego w szkole i pilnie potrzebuję porad co robić, bo dziecko niknie w oczach z powodu płaczu i strachu przed szkołą. Od początku września cały czas płacze przed szkołą i w szkole, nie je, ma problemy ze snem, błaga wszystkich żeby tam nie chodzić, wygląda to dramatycznie. W szkole nie bawi się z dziećmi, trzyma kurczowo nauczycielki, dodam że mamy za sobą dwie nie udane próby chodzenia do przedszkola. Nie wiem co robić, tłumaczyłam, prosiłam ale to nic nie daje, tylko płacze i mówi mamusiu przytul mnie, a wizyta u psychologa dopiero po połowie października.
    • marektatojakuba Re: Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą 04.10.12, 13:03
      Zabrać ze szkoły i przenieść do przedszkola. Najlepiej dobrego, prywatnego, z małymi grupami 10-15 dzieci) i mądrymi pedagogami.
    • rohatyna Re: Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą 05.10.12, 20:08
      Myślę , że trzeba najpierw chodzić razem z nim. Żeby wiedział, że jesteś. Potem wychodzić na jedną najpierw godzinę , za każdym razem uprzedzając , że za godznę będziesz.Potem na dwie, a potem powiedzieć , że teraz sam. Myślę , że zadziała.Póki co - On nie kuma co się dzieje, czuje się zagrożony i osaczony, stąd taka reakcja.
      W naszym wypadku trwało to dwa miesiące a potem było coraz lepiej. Ten czas kiedy chodził z Tatą pozwolił mu się przyzwyczaić do sytuacji. Teraz jest zagubiony i nieszczęśliwy - nic nie rozumie. to nie sprawa miejsca - ale sytuacji.
    • szironna Re: Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą 07.10.12, 09:52
      ewidentnie dziecko nie czuje się bezpiecznie. pytanie dlaczego? mówi coś na ten temat konkretnego? a wychowawczyni w szkole? jak ona postrzega zachowanie dziecka?
      zaburzenia si są jakiego rodzaju? czy chodzi o nadwrażliwość całościową - słuch, dotyk, smak, węch, wzrok? b.możliwe że nadmiar bodźców jest dla niego nie do przyjęcia. powoduje to zachowania o jakich piszesz. rozmawiałaś z terapeutką (chodzicie na terapię)? psycholog to dobry pomysł. rozumiem, że idziesz do takiego, który już dziecko zna?
      szkoła jest duża? dziecko przebywa na świetlicy?
      dlaczego przedszkolne próby okazały się nieudane?
      • makara1 Re: Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą 08.10.12, 08:29
        To tak w skrócie od początku, do przedszkola trafiła prywatnego z dobrą opinią innych mam, mała grupa itd. na początku była ze mną potem próby zostawiania na godzinę, dwie, córka cały czas płakała, nie interesowała się grupą, odmawiała złapania innego dziecka za rączkę, jedzenia posiłków, bała się jak ktoś ją dotykał. Problemy w domu jeszcze gorsze sen przerywany atakami płaczu i histerii, totalny brak apetytu. Przedszkolanki po miesiącu nie dawały szans żeby było lepiej, było coraz gorzej, spotkaliśmy się z psychologiem i trafiliśmy do poradni psych-pedagog., tam według psycholog dziecko uczuciowe itd. terapia Sherborne, po pół roku ponowna próba przedszkolna - dramat nic lepiej. Zabraliśmy dziecko zalecenia psycholog, zaczęliśmy diagnozowanie i stwierdzono trudności w przetwarzaniu bodźców przedsionkowych o charakterze podreaktywności, słabsze integrowanie bodźców czucia głębokiego, osłabienie napięcia mięśniowego, słabsza integracja podstawowych systemów zmysłowych, nadwrażliwość dźwiękowa, słuchowa. Przeszliśmy roczną terapię integracji sensorycznej i wczesnego wspomagania. Nie stwierdzono innych zaburzeń (autyzm, asperger) pani psycholog uznała że córka gotowa do podjęcia nauki w szkole, a w razie czego mamy się zgłosić. Rozpoczęcie w szkole bez płaczu, ale denerwowała się trzęsła, a potem coraz gorzej potrafi cały dzień przepłakać, rozmawiałam z wychowawczynią, nie miała styczności z tego rodzaju zaburzeniami, nie płacze tylko w momentach kiedy ma coś pomóc wychowawczyni czyli przynieść, podać. Nie bawi się z dziećmi. Byłam w szkole siedziałam z nią na zajęciach ale to nic nie daje dalej płacze, jak pytam czemu to "płacze za tobą mamusiu" jak jestem z nią to mówi "płacze za domem". Co rano budzi się z płaczem że nie chce do szkoły, mówi że się zabije, albo czemu nie urodziłam się psem bynajmniej nie musiała bym chodzić do szkoły, byłabym cały czas w domu. A ja już nie mam siły, żal mi jej, jak jej pomóc. Jestem załamana :(
        • szironna Re: Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą 08.10.12, 09:59
          czy dziecko nie ma zdiagnozowanych zaburzeń na tle emocjonalnym? wydaje się z opisu, że mogą występować zaburzenia poczucia bezpieczeństwa. zaburzenia SI na pewno nie pomagają, niestety. zwłaszcza że w szkole cicho nie jest (przerwy i świetlica) - dla nadwrażliwców to koszmar. mój syn też ma zaburzenia SI, nadwrażliwiec - zrezygnowałam ze świetlicy, syn oddawał mocno.
          wracając do Twojej córki - na pewno poszłabym z małą do psychologa, wydaje się, że terapia jest jej potrzebna. ewidentnie coś niedobrego się dzieje i dobrze byłoby znaleźć powód tego stanu rzeczy.
          b.b. Ci współczuję, najgorsza jest bezradność, chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej, a czasami nie wiadomo co zrobić. domyślam się jaki stres przeżywasz. szukaj pomocy u specjalistów, oby udało się małej pomóc. tego Wam życzę.
          • makara1 Re: Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą 08.10.12, 11:06
            Do świetlicy nie chodzi, zwolniłam się z pracy aby być z córką, a w szkole przebywa tylko na obowiązkowych godzinach (tzn te 5 godzin). Co do zaburzeń na tle emocjonalnym to coś jest na rzeczy bo niestety jak to w szkołach mieli próbny alarm przeciwpożarowy łącznie z ewakuacją na boisko, no i dramat do tego wszystkiego boi się teraz że w szkole wybuchnie pożar i będzie straszny głośny alarm. A do tego dochodzą różne rodzaje obaw: boi się przejeżdżających samochodów, boi się spać sama w łóżku, płacze w domu podczas silnego wiatru, deszczu. Dziękuje za wsparcie i zrozumienie.
        • rohatyna Re: Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą 08.10.12, 10:20
          W tej sytucji, myślę , trzeba dziecko ze szkoly jak najprędzej zabrać. Jej pobyt tam - wobec takiego dramatu - nic dla niej nie wnosi. Uczyć się nie może, bo jest przerażona, z dziećmi się nie bawi, tylko cierpi. Wszystko jedno jakie to ma podłoże, trzeba je oczywiście znaleźć i eleminować pomału rózne reakcje i zachowania, ale ja na pewno w takiej sytuacji jak Wasza, nie narażałabym dziecka na taki stres i cierpienie. Wprowadziła bym naucznie indywidualne w domu, no może jeden raz w tygodniu jakaś godzina lub dwie - na terenie szkoly, jeśli Mała zaakceptuje i da radę. W raz z wiekiem wszystko jeszcze może sie zmienic i odwrócić, zwłaszcza , że robisz duzo przecież w tym kierunku. ale teraz, takie cierpienie dziecka i stres, nic dobrego nie dają, a wręcz przeciwnie - szkodzą. Może skończyc sie nerwicą , psychozą i Bg wie czym jeszcze. To oczywiście tylko moja rada. Ja tak waśnie bym zrobiła.
    • 1iwona1 Re: Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą 07.10.12, 15:26
      makara1 napisała:

      > Witam! Jestem mamą dziecka z si,nadwrażliwca, które zaczęło chodzić do oddziału
      > przedszkolnego w szkole i pilnie potrzebuję porad co robić, bo dziecko niknie
      > w oczach z powodu płaczu i strachu przed szkołą. Od początku września cały czas
      > płacze przed szkołą i w szkole, nie je, ma problemy ze snem, błaga wszystkich
      > żeby tam nie chodzić, wygląda to dramatycznie. W szkole nie bawi się z dziećmi,
      > trzyma kurczowo nauczycielki, dodam że mamy za sobą dwie nie udane próby chodz
      > enia do przedszkola. [...]

      Mój syn zachowywał sie podobnie. Z tym, że nie trzymał się kurczowo nauczycielki, ale siedział w kącie... Zrezygnowałam z przedszkola całkowicie. Póki co ze szkoły też (niedługo skończy 7 lat). Edukuję domowo. Chodzimy na zajęcia dla dzieci kilka razy w tygodniu i dość często korzystamy z sal zabaw, by miał okazję do spontanicznych kontaktów z dziećmi.
    • plethora Re: Pomocy, moje dziecko ma problem ze szkołą 08.10.12, 13:22
      Zabierz dziecko ze szkoly. Nie czekaj az bedzie gorzej, w kolejce stoja nerwica i depresja, a z tego co piszesz jest gorzej a nie lepiej. Domowe nauczanie da malej poczucie bezpieczenstwa, przy jej lekach NI nie powinno byc trudne do zalatwienia. I tak jak dziewczyny pisza, od czasu do czasu mozecie razem pojsc na zajecia z dziecmi, ale wszystko powoli, tu trzeba byc bardzo delikatnym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja