relaks? podpowiecie cos?

16.10.12, 09:23
doszłam do wniosku ostatnio że mój młodzieniec uczęszczający do p-kola dla dzieci z autyzmem potrzebuje relaksu, atmosferę mają tam bardzo przyjazną ale poprzeczkę wysoko, zelazna konsekwencja itd, młody się przyzwyczaił i chodzi chętnie, czuje się tam chyba dobrze - nic nie wskazuje na to zeby cos było nie tak, ale on potrzebuje dużo ruchu, zdecydowanie więcej niż ma w p-kolu, z pewnych względów zostały ograniczone spacery (latem był raj - wyjazdy autobusem kursowym na różne miejsce place zabaw:D)
zapisany jest na basen, ale przez ostatnie trzy tygodnie miał infekcję, nadal kaszle, wiec nie chodzi, a to dla niego super sprawa - uwielbia wodę
zastanawiam sie nad czymś innym bo ilez można łazić po okolicy?
czy macie jakiś pomysł? jakiś sport? - na razie za mały jest na grupowe zajęcia np. pilkę nozną, starsze dzieci u nas grają w ośrodku
rozważamy może jakis masaż (jest sponsor akurat na masaż - tak się sponsor uparł;) ) już konsultowałam z nasza superwizorka - bo jak tu wczesniej pisałam, balam sie o problemy z czuciem głębokim
maly lubi, kocha wręcz ganiać po łąkach i tak z raz w tygodniu jeżdżę z nim w jego ulubione miejsce, ale nie dam rady codziennie a on codziennie potrzebuje sie wyszaleć
moze cos podpowiecie?
chodzi o to zeby gada zmęczyc, zmordować, jest wtedy grzeczniutki i szczęśliwy:)
    • tijgertje Re: relaks? podpowiecie cos? 16.10.12, 10:28
      Mieszkasz w bloku czy masz kawalek ogrodka?
      • kenijka Re: relaks? podpowiecie cos? 16.10.12, 10:33
        mieszkamy w bloku, na przedmieściu, wokół mamy kilka placów zabaw, spacerować mamy też gdzie, no ale on ma 5 lat i sami nigdzie nie pójdzie
        z jak pada deszcz to już kompletna kicha
        do wszelkich fikolandów chodzę niechętnie bo tam on by tylko pstrykał - widzi własciwie tylko cyferki:/
        • tijgertje Re: relaks? podpowiecie cos? 16.10.12, 12:56
          Szkoda, bo gdybys miala kawalek miejsca, to polecilabym duza trampoline. genialna rzecz:)
          u nas mowy nie ma o jakichkolwiek sportach zespolowych. mlody raz w tygodniu plywa, raz w tygodniu trenuje agility z psem, raz chodzi na szachy. do tego lazimy z psem, troche mlody z nia bryka w ogrodzie. Tyle, ze moj mlody jak ma za duzo ruchu, to sie nakreca, wiec odwrotnie do twojego syna. Sprobowalabym mu poszukac jakis systematycznych treningow lekkoatletycznych. Zeby mogl pobiegac, czyms porzucach, pofikac itp. I to tak ze 2-3 razy w tygodniu. Mysle, ze z autyzmem to duzo lepsze, niz noga. Rezultaty sa zalezne tylko od jego indywidualnego wkladu, nie ma problemu z czlonkami zespolu nie trzymajacymi sie zasad itp. Tego typu spor nie dosc, ze pozwala sie wyzyc, to wymaga sporej samodyscypliny, poprawia koncentracje i sa to na pewno cechy, nad ktorymi warto pracowac. Moj mlody od 2 miesiecy trenuje agility i jestem w szoku, widzac, jakie robi postepy. trenuje w zaadzie jak juz jego leki nie dzialaja. Na poczatku to byl koszmar, nie potrafil zapamietac prostego polecenia, a teraz robi po 3-5 przeszkod (choc czasem myli jeszcze strone, z ktorej ma biec i reke, ktora ma kierowac psa). Wszyscy te treningi uwielbiaja: mlody, pies, ja i trener (ktory mlodego wprost uwielbia).
          Wszelkie fikolandy to u nas tragedia. Mlody je uwielbia, ale zeby go potem uspokoic to trzebaby bylo najlepiej zwiazac i zakneblowac:/
          • kenijka Re: relaks? podpowiecie cos? 16.10.12, 13:33
            no tak własnie myślalam o lekkotletyce bo on ganiać może do upadłego i ma z tego frajdę, a największą jak zadyszana matka próbuje go dogonić:) ale tu pewnie wchodzi w grę trener - obawiam sie kosztów, ale w sumie jak nie sprawdzę to sie nie dowiem:)
            hmm, muszę to przemyśleć
            a to z psem to co to takiego?
            agility? nie słyszałam o tym
            trampolina nie bardzo, mlody jest po operacjach brzusznych i mamy obawy że mogą wystapić powikłania (nie wiem czy słusznie się boimy, w sumie), a poza tym ortopeda nam kiedyś nagadał ze ma najwięcej urazów i to bardzo niefajnych z trampoliny i ze nie powinniśmy dziecku pozwalać:/
            czasem owszem (kiedyś wgramoliliśmy się całą rodziną czyli dwa osobniki wielkie i ten młody, oj jaka miał frajdę:) - no ale to incydentalnie sobie pozwalamy
            a nie sądzisz że wysyłanie 5 latka do trenera to jakis przesadzony wymysł? - hmm, a moze nie?
            tylko po co miałby tam chodzić? samo bieganie to mało, to mozemy mu sami dać, chociaż już nam się nudzi;)
            pogadam z jego panem od zajec ruchowych w p-kolu, o może mi cos podpowie....
            fajnie tak pomyślec nad klawiatura, jakies rozwiązanie do głowy wpadnie:)
            chodzi mi jeszcze po glowie szkoła muzyczna Yamaha, byliśmy z rok temu raz, podobalo mu się bardzo, jest dużo bodźców ale on to lubi, znaczy i muzykę i śpiewanie i ruch...
            chyba zaśmiecam forum;)
            • tijgertje Re: relaks? podpowiecie cos? 17.10.12, 11:10
              kenijka, szkola muzyczna nie wydaje mi sie najlepszym pomyslem. Zajecia muzyczne w postaci rytmiki tak, ale nie nauka na instrumencie, chocby nie wiem, jak fajna szkola byla. Jeszcze nie. Poczekaj troche. Chodzi ci o przegonienie dziecka, a nie wuazanie codziennie do instrumentu (bo choc lekcje fajne, to w domu trzeba cwiczyc i to moze byc koszmarem). za jakis czas moze sie to okazac bardzo dobrym pomyslem, bo uczy koncentracji i systematycznosci, wiec moze sie przydac, ale mysle, ze przy takim dziecku, ktore musi wyladowac energie to jeszcze troche za wczesnie (sama gram na kilku instrumentach, mlody tez zamierza, ale ze wzgledu na zbyt wiotkie stawy w palcach na razie jeszcze nie moze).
              Popytaj o lekkoatletyke, jakas gimnastyke itp, moze przy klubach maja jakies zajecia dla takich maluchow (nie na zasadzie ostrych treningow indywidualnych, ale raczej zabawe, probowanie wszystkiego po trochu i szukanie "swojej" dyscypliny).
              trampolina to naprawde fajna sprawa. Nie wiem, czy twoje obawy sa sluszne. Ja po laparoskopii po 4 tygodniach moglam robic intensywne cwiczenia na miesnie brzucha, po cesarce kazali czekac 8-12 tygodni, ale potem , jesli wszystko jest wygojone nie ma zadnych przeciwwskazan do jakichkolwiek cwiczen. zapytaj lekarza przy okazji. Mlodemu na trampolinie zdecydowanie poprawily sie nogi i stopy. Z tymi wypadkami to prawda, bo wiekszosc trampolin jest po prostu niezabezpieczona jak nalezy, albo skacze jednoczesnie kilka osob, co w zasadzie nie powinno miec miejsca. Jesli ktos nie usiluje od razu nie wiadomo jakich akrobacji wyczyniac, to nie ma sie czego bac. Ortopeda i podolog mlodego uwazaja, ze dla jego stop to bardzo dobre cwiczenie.

              Agility to strasznie fajna rzecz;) Nie wiem, jak sie toto po polskiemu nazywa, w Polsce jakos nigdy o tym nie slyszalam, choc gdzies z telewizji kojarzylam (z jakis programow hamerykanskich). Mamy ogromne szczescie, ze trener mlodego ma teren do treningow raptem jakies 4km od nas. My jezdzimy 5 minut, trener pol godziny;) W dodatku pan zna sie na rzeczy, bo trenuje z kilkoma psami i ciagle jezdzi na jakies zawody, z mistrzostwami swiata wlacznie. Tu filmik z nim i Skipem. Skipa niestety ostatnio uspili, pies mial 10 lat i byl coraz bardziej agresywny i niestety zagryzl innego psa Patricka, Shadow:( Jak mu nie odbijalo, to byl calkiem fajny, kiedys nawet Kasper mogl z nim pare cwiczen zrobic (na ktore dla Ganyiah bylo jeszcze za wczesnie. Teraz robia juz w zasadzie wszystko poza slalomem, tego ucza psy na koncu, bo wiekszosc ma tendencje do omijania slupkow, co na zawodach prowadzi do dyskwalifikacji. A psica jest jak mlody. "Kattenloop" (kocia sciezka), ta wysoka polka niemal ja do paniki doprowadzila, ale jak juz raz przeszla, to teraz sama sie na nia ciagle pcha. Zreszta skubana wszystko uwielbia;) Tyle tylko, ze tempo ma chartow i mlody musi sie niezle nagimnastykowac, zeby za nia nadazyc. Choc zaczelismy treningi glownie po to, zeby wzmocnic wiez miedzy mlodym i jego psem i po prostu dac im jakies zajecie, to teraz mlody cos przebakuje, ze za jakis czas tez na zawody bedzie jezdzil. Dzieci w zasadzie agility nie trenuja, sa to wyjatki, ale mlody ma dopiero 8 lat, pies 16 m-cy, wiec wszystko przed nimi;)
              youtu.be/8NeKcHfK5SI
      • halogen75 Re: relaks? podpowiecie cos? 16.10.12, 10:36
        Wiem o czym piszesz, bo mamy podobnie:) Młody ponad wszystko ceni zajęcia fizyczne, gdzie wyładowuje swoje pokłady energii. U nas włączono mu w WWR zajęcia ruchowe nie dlatego, że ma problem z motoryką czy dysfunkcje ruchowe ale właśnie dlatego, by miał gdzie "poszaleć" i się pozytywnie zmęczyć. Do tego zabieramy go dodatkowo do Figloraju i tam daje upust wszelkim wyskokom;) Zajęcia na basenie jak najbardziej. Niestety my mamy za daleko i stanowczo za drogo.
    • muminkowa Re: relaks? podpowiecie cos? 16.10.12, 11:59
      Nie wiem skąd jesteś, ale kiedyś w fundacji synapsis widziałam ogłoszenie na zajęcia ze wspinaczki. Instruktor był chyba ojcem dziecka z autyzmem, więc znał problem.
      • agatazeslaska Re: relaks? podpowiecie cos? 16.10.12, 12:22
        kiedyś zainteresowało nie to:
        "Pierwsze w Polsce ogólnodostępne zajęcia jogi dla osób z Autyzmem i zespołem Aspergera prowadzi szkoła jogi ASD JOGA (www.asdjoga.pl). ",
        ale jestem ze Śląska wiec klops. Pytałam się, czy nie są zainteresowanie otwarciem filii na Śląsku, ale niestety nie są.
        • tijgertje Re: relaks? podpowiecie cos? 16.10.12, 13:00
          joga bylaby dobra dla mojego mlodego, ale jesli dziecko musi sie wyszalec to raczej kiepski pomysl. W dodatku sadze, ze te zajecia to raczej nie dla dzieci. ludzi z autyzmem maja problem z relaksacja i joga jest tu swietna metoda, ale widze ja bardziej dla starszych, nastolatkow i doroslych.
          • halogen75 Re: relaks? podpowiecie cos? 16.10.12, 13:39
            tijgertje napisała:

            > joga bylaby dobra dla mojego mlodego, ale jesli dziecko musi sie wyszalec to ra
            > czej kiepski pomysl.

            Zgadzam się z tym. Yoga to "wyciszenie psyche", to stan relaksacji wewnętrznej. Tu chodzi o wyładowanie się fizyczne, "pewne pozytywne zmęczenie materiału". To inna bajka moim zdaniem.
    • 1iwona1 Re: relaks? podpowiecie cos? 17.10.12, 10:06
      kenijka napisała:

      > e on potrzebuje dużo ruchu, zdecydowanie więcej niż ma w p-kolu, [..]
      > chodzi o to zeby gada zmęczyc, zmordować, jest wtedy grzeczniutki i szczęśliwy:

      U nas od niedawna jest trampolina pokojowa. Na razie rewelacja :)
    • rosen.rot Re: relaks? podpowiecie cos? 25.10.12, 11:41
      Zupełnie, jakbym czytała o moim 5-letnim synku i naszym przedszkolu ;-)

      Polecam zajęcia z piłki nożnej dla maluchów www.socatots.pl. Do prawdziwego futbolu im daleko, natomiast jest to fajna gimnastyka z mnóstwem różnych gadżetów: piłki,
      kręgle, szarfy, tunele itp. Ćwiczenia są w parach z opiekunem albo w grupie.
      W grupach do 5 lat w zajęciach biorą udział dzieci z rodzicami. Rodzice pomagają maluchom robić, to co trener każe. To jest fajne dla mojego synka, bo na zajęciach grupowych bez wsparcia gubi się...
      Wprawne oko wyłapie w tych ćwiczeniach np. elementy Sherborne, ale pewnie "zwykli" rodzice tego nie widzą. Ogólnie godzinka zajęć to baaardzo konkretny "wycisk" dla malucha (i rodzica). Synek te zajęcia uwielbia. Nie wiem, czy są w Twoim mieście?

      Z tych zajęć sporo załapaliśmy do domu i robimy małemu tory przeszkód z różnych elementów domowych, na "wydatkowanie zwyżki energii" właśnie ;-)

      Polecam też ściankę wspinaczkową, już ktoś wcześniej w wątku pisał, o takiej możliwości.
      Wspinanie na ściance w najłatwiejszy sposób, "na wędkę", jest łatwe i bezpieczne dla dziecka i dla asekurującego na dole rodzica. U nas w mieście jest ścianka, w której wydzielona jest trasa dla dzieci, a obsługa szkoli i pomaga. Wspinaczka jest bardzo dobrym sportem dla rozwoju ruchowego, koordynacji itp. Wysiłku wymaga sporo :-)

      Ostatnio nie byłam z synkiem dłuższy czas na ściance, bo ma kryzys powakacyjny i się buntuje (pisałam w innym wątku) - a tu muszę mieć pewność, że mnie posłucha, jakby co. Ale w wakacje wspinał się pierwszy raz w skałkach i z grupki dzieci NT miał do tego najwięcej zapału i najlepiej mu to wychodziło (może to brak jakiegoś poczucia niebezpieczeństwa?).

      Teraz szukamy mu czegoś ze sztuk walki. Ale na aikido (bez wsparcia rodzica) pogubił się. A trener nie życzy sobie obecności rodzica :/

      W domu od dawna mamy małą trampolinę z siatką, jak nie pada to młody przemierza okolicę na hulajnodze lub rowerze zaliczając różne place zabaw... Jak przyjdzie zima będę go zabierać na łyżwy. Basen to oczywiście też "stały fragment gry". Hmmm sporo tego - a mały i tak się wydaje "niewyżyty" ;-)


      • kenijka Re: relaks? podpowiecie cos? 25.10.12, 12:35
        o dzięki za namiar na tę "szkółkę", nie wiedziałam ze cos takiego jest a okazuje się że mam ją pod nosem! 10 min autem:)
        ścianka... to moze być ciekawe, nie wpadłam na to, pomyślę - dziękuję!:)
        a ja znalazłam, nasz przedszkolny pan od w-fu prowadzi popołudniami dwa razy w tygodniu treningi z grupą NT, w wieku 5-7 lat, jak na razie ogólnorozwojowe, pod kontem aikido
        zaproponował ze na próbę go weźmie, jak się młody odnajdzie to będzie chodził
        bardzo sie ciesze bo obaj panowie sie znają;) grupa NT dla mojego młodego który naśladuje bardzo dużo też wydaje mi się bardzo fajnym rozwiązaniem
        szczerze to siedze jak na szpilkach i sie cieszę:)
        nie mogę sie tego dzisiejszego treningu doczekać

        • rosen.rot Re: relaks? podpowiecie cos? 25.10.12, 23:32
          I jak po treningu aikido :) ?

          Ja jestem troche rozczarowana, ze u nas, wg prowadzacego 'tysiacletnia tradycja japonska' nie pozwala na wsparcie rodzica, no a maly nie da rady sam chodzic. Ale znalazlam osiedlowe karate dla maluchow, gdzie zadna tradycja nie zabrania pomocy rodzica, a trener jest sensowniejszy. Czekamy az sie zbierze grupa (w Trojmiescie, jakby ktos chcial, zapraszam :)

          Zapomnialam napisac, ze na zajeciach pilkarskich jest glosno, od samego biegania itp, a do tego graja piosenki i tak jest pewnie wszedzie, bo to zajecia na licencji. Ale mi akurat sie podoba, ze synek radzi sobie i w takich warunkach - troche mu zabralo czasu, zeby oswoil sie i nauczyl. Za to od roku, jak pisalam, codziennie moglby tam chodzic :)
          • kenijka Re: relaks? podpowiecie cos? 26.10.12, 00:04
            no bylo fajnie, przesiedziałam w szatni:)
            młody robił ze 20% tego co reszta (w sumie z nim 4 dzieci)
            troche go trener cieniował, na ile mógł sobie pozwolić
            młody jest sympatyczny i nieszkodliwy, grzeczny, tylko poleceń nie wykonuje jeśli nie umie;) i gada bez sensu (dla niewtajemniczonego słuchacza) ale na razie go to nie zdyskwalifikowało,

            z tą piłką zaczekam, dowiem sie, ale podejrzewam ze drogie:/
            na 50-100 zl/mc za dwa treningi aikido w tyg to jeszcze dam rade,
            ale więcej za fajną zabawę ... nie weim czy warto
            pewnie na lekcję pokazowa pójdziemy i wtedy będziemy sie konkretnie zastanawiać
            ale fajnie że wiem, bo to zawsze jakaś alternatywa, zima idzie, jak będzie snieg to już planujemy narty, takie pod blokiem, pierwsze kroki, ale jak bedzie plucha to czegos musimy szukać na wieczory
Inne wątki na temat:
Pełna wersja