kenijka
17.10.12, 11:29
w dyskusji na temat potrzeby ruchu wpadł mi jeden wątek do głowy który postanowiłam tu wyciągnąć, bo jednak inny
mój młodzieniec bardzo oporuje, jak chce to robi bardzo ładnie różne rzeczy, dużo wie ale zazwyczaj na zadawane pytania czy polecenia nie reaguje albo sie szyderczo uśmiecha,
taki bierny opór nam stawia ale jak chce to zaskakuje, dużo wie, wyłapuje z otaczającego go świata, naśladuje, jak chce, ubolewają terapeuci że powoli idziemy z programem bo jemu się nie chce a możliwości ma
stosujemy metodę behawioralną i w domu i p-kolu
ale pomyslałam sobie czy możemy dać mu coś innego, moze własnie więcej wysiłku fizycznego, może zmęczenia (a co za tym idzie i zadowolenia, dobrego samopoczucia, endorfin) i czy mozna liczyć na to że przełoży się to na mniejszy opór?
tak sobie wczoraj wymyśliłam,
moze nie wyładowana energia, kłopoty z komunikacją i wyznaczanie mu stale granic powoduje frustrację?
głupio myślę?