kenijka
17.11.12, 08:07
mam dylemat, chcę postarać sie o drugie dziecko
młody ma skończone 5 lat, niestety jego przyjście na świat nie obyło się bez komplikacji których obawiam sie i tym razem (chociaż nie wiadomo dlaczego wyniknęły takie problemy z ciążą)
ale to jeden problem i z tym musimy się zmierzyc sami
natomiast chodzi mi o młodego
bo, funkcjonuje dosyć wysoko, miły, sympatyczny, fajny gość (no zakochana w nim jestem na zabój, to chyba jakieś wypaczenie, ale cóż poradzę) ale najlepsza jest atmosfera w domu jak jestem sama z nim (maż wyjeżdża do pracy na kilka dni w tyg.) i 100% czasu jesteśmy razem, razem jemy, robimy zakupy, bawimy się, chodzimy na zajęcia sportowe, takie fajne mamy porozumienie
z ojcem też ma dobrą relację, ale jak już jestem razem z m w domu i zaczynamy gadać (co nas bardzo wciąga) to młody chodzi samopas, nudzi sie, stymuluje, co nas denerwuje, upominamy go, nie ma nic co możemy mu dać w zamian bo i tak zaraz ucieka w stymulacje, robi się czasem nerwowo i z naszej strony i z jego
i teraz zastanawiam sie jesli pojawi sie dzecko (no min. za półtora roku) to czy to że bedę musiała jednak temu małemu więcej uwagi poświęcić nie bedzie ze szkodą dla starszego?
sądzę że z posiadania rodzeństwa wypływa wiele korzyści i teraz i na przyszlość, ale jakieś takie mam watpliwosci
ciekawa jestem co na to rodzice którzy są w takiej sytuacji
mam nadzieje że niepotrzebnie sie boje i ze można pogodzić opiekę nad maleńswem i autykiem lubiącym max uwagi?