domi2209
23.11.12, 00:04
Witam, Jestem mamą Filipka z 36 t.c, 2000 gram, hipotrofika ze względu na moją gestozę ciążową. Mały w usg głowki miał jedynie torbielki podwyściółkowe. Miał stwierdzone wzmożone napięcie mięśniowe, jest rehabilitowny od 4 m.ż. Obecnie ma 11,5 m-ca, raczkuje, wstaje, chodzi przy pchaczu,więc fizycznie jest dość dobrze. Natomiast niepokoi mnie jego rozój psychiczny. Mały reaguje na imię, bardzo lubi a-kuku, umie znaleźć mnie pod chustką i cieszy się z tego, natomiast nie wskazuje na nic paluszkiem, nie naśladuje dźwięków, bardzo słabo naśladuje gest (czasami tylko kosi kosi), nie reaguje na polecenia i pytania typu "gdzie jest piesek hau hau, gdzie piłeczka". Nie wiem czy sobie wymyślam i jest za wcześnie,czy faktycznie powinnam się martwić. Dodam, że synek jest pod opieką neurologa,ale ona się bardziej z tego co widzę zajmuje rozwojem fizycznym.
Może macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?