stwierdzenie psychiatry

23.11.12, 07:01
Mam pytanie czy lekarz psychiatra/podobno b.dobry/ stwierdza na wizycie że dziecko nie ma autyzmu tylko jest żle wychowane.
Pewnie powinnam się cieszyć że jest zdrowe ale po co ten przycinek "ŻLE WYCHOWANE"
Zabolało . Mimo że ponoć jest zdrowe P.dr.przepisuje lek i każe zwiększyć godziny z psychologiem. przynajmniej do godz tyg.teraz ma pół godz..
Czy Wam się tak zdarzyło i czy powinna lekarka tak powiedzieć do rodzica.
    • madziulec Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 07:28
      Nie wiem jaka jest sytuacja faktyczna, ale...

      Kurcze jak wygodnie jest mieć diagnozę "autyzm" i wszystko na ten nieszczesny autyzm zwalac. Olewac histerie dziecka, jego rzucanie sie na podłogę, bo "ono już tak ma". Wszystkie jego nieposłuszeństwa tłumaczyć "no prosze pani, on przeciez ma autyzm" i ogólnie olac wychowanie dziecka, bo przecież z autyzmu sie nie wyrasta i nie da sie wyleczyć.

      Setki, jak nie tysiące czy nawet nie miliony matek na świecie chciałyby usłyszec diagnoże "ma pani niegrzeczne dziecko". Bo to oznacza tylko pracę nad tym dzieckiem, owszem cięzką, ale nie beznadziejną.

      Gratuluję podejscia do dziecka (sarkazm)
      • kasiabasia7 Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 07:50
        Chyba żle mnie zrozumiałaś. Ja bardzo się ciesze że dziecko nie ma autyzmu. Chodzi mi o konkretne słowa jakie usłyszalam . Czy można rodzicom mówić że żle wychowują dziecko z którym mają problemy .
    • tijgertje Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 07:54
      Niegrzeczne, a nie wychowane to wedlug mnie spora roznica i nie wiem, jak psychiatra wyrazila swoja opinie, ale wiem niestety, ze nawet psychiatrzy bywaja "niewychowani". Kumaty psychiatra potrafi najgorsza prawde powiedziec i nie urazic, tan najwyrazniej tej sztuki nie nie posiada.
      na co konkretnie dziecko dostalo leki? jesli z wrazenie sie nie odezwalas, to teraz bym zadzwonila, na spokojnie zapytala po co i dlaczego dziecko ma brac leki, skoro jesli jest niewychowane, to najwyrazniej ty zawinilas, wiecv to ciebie powinien wyleczyc, nie? Ile razy ten psychoatra w ogole widzial dziecko? Tylko nie mow, ze wszystko odbylo sie na jednej wizycie, bo jesli tak, to nawet nie napisze, co o wiarygodnosci takiego lekarza mysle.
      • aga_sama Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 08:12
        A czy psychiatra postawił diagnozę? Bo na złe wychowanie nie zaleca się leków tylko warsztaty rodzinne, jak mają wychowywać dobrze, może terapię rodzinną?
        Dla mni porażka.
        • kaskax25 Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 09:17
          no wiesz jego niegrzeczność z czegoś wynika jesli nie z choroby to ze złego wychowywania..co ja bym dała żeby nam psychiatra powiedział ze zle wychowuję dziecko , ze rozpiesciłam do granic mozliwosci, niestety,,psychiatrzy czesto równiez nie grzeszą uprzejmością, ale cóz znaczy słowo zle wychowany w swietle pani syn czy córka ma autyzm
          • yula Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 10:20
            Dziewczyny zadały sensowne pytania, a na niewychowanie na razie nie ma leków więc na co te leki? Ile było wizyt, jakie papiery? A tak w ogóle jedno nie wyklucza drugiego, tzn. rozpieszczanie i autyzm.
            • madziulec Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 10:44
              Leki moga byc na nadpobudliwosc na przyklad (ale kolejny raz podkreslam, ze nie znam przypadku i nie wiemy jakie to leki).
              • aga_sama Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 10:48
                No właśnie
                Albo autorka wątku nie napisała, co lekarz stwierdził u dziecka, albo lekarz nie podzielił się diagnozą - co zdarza się niestety często. Kolejny raz słyszę/ czytam: nie, to nie autyzm, nie Asperger, nie radzi sobie pani z dzieckiem, proszę podać leki... A rodzic nie wie, co faktycznie dolega dziecku, bo lekarz nie powiedział.
                • madziulec Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 11:12
                  Nie Aga.
                  Tego nie wiemy. Mozliwe, ze lekarz podzielil sie diagnoza, konkretnie wyjasnil co i jak, przystepnie opowiedzial dlaczego wysnul takie a nie inne wnioski.

                  Tylko... Nam (pisze"nam" jako rodzicom) nie podoba sie, gdy ktos walnie prosto w oczy, ze nie jestesmy idealni, ze juz nie mozemy opowiadac na prawo i lewo, ze dziecko chore, ze nie da sie juz zaslaniac papierkiem z diagnoza, bo jej nie ma.
                  I kurcze okazuje sie, ze to my zawiedlismy. Po calosci. A nie jakis tam autyzm.
                  I wtedy prawda wali w oczy no nie?
              • aniaidaniel Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 10:51
                Na "złe wychowanie" nie wysyła się dziecka do psychologa celem "naprawy" tylko sugeruje rodzicom warsztaty umiejętności wychowawczych czy też terapię psychologiczną indywidualną bądź rodzinną... czy wg tego psychiatry teraz psycholog ma "wychować" Twoje dziecko? Na co te leki? Takie gadanie lekarza na pewno profesjonalne nie jest... ale jakże wolałabym usłyszeć taką diagnozę zamiast autyzmu...
              • kasiabasia7 Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 15:45
                dziecko ma niewiele ponad 3 lata jest agresywne i autoagresywne. Ma problemy z integracją
                Lekarstwo to tegretol na podstawie eeg głowy wcześniej zrobionego.
                • mikkoevi Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 16:38
                  i to wszystko na jednej wizycie??? skonsultuj z innym lekarzem najlepiej w ośrodku specjalizującym się w spektrum. coś mi tu nie pasuje. Ja mam dośc zle doswiadczenia z psychatrami .
                • madziulec Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 18:21
                  No to sorki. Ale moje zdanie jest takie: przedstawiasz sytuacje jak TOBIE pasuje. Bo w pierwszym poscie mozna odebrać to tak, że wredna lekarka obrzydliwie mówi, że dzieciak niewychowany i daje leki, by się pozbyc dziecka.
                  Tymczasem.. Dziecko ma nieprawidłowy zapis eeg (padaczkowe wyładowania???) i stąd tegretol. Tegretol był akurat jednym z pierwszych leków jakie ja próbowałam dostawac na swoją padaczkę i nei ma nic wspólnego z zachowaniem.

                  Tyle w temacie.

                  Na przyszłośc przedstaw RZECZYWISTOSC a nie swoją projekcje.
                  • yula Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 18:31
                    Madziulec, mi neurolog/psychiatra też na podstawie EEG przepisał depakinę jednocześnie stwierdzając że syn padaczki nie ma i NIE wyjaśniając po jakie licho lek przeciwpadaczkowy. Kiedyś o tym pisałam, podejrzewam że tu mogło być podobnie.
                    • madziulec Re: stwierdzenie psychiatry 24.11.12, 07:56
                      No to ja napisze tak: rozmawiałam wczoraj z lekarzem, kaszle i mam katar, nie dostałam nic.

                      I co?? Myślisz wredny lekarz. Tylko... kurcze, lekarz jest moja koleżanka, ja z ni rozmawiałam na zupełnie inny temat i tak to właśnei wychodzi.

                      Albo opisujemy CALOSC i wtedy mozna cos ocenic albo jest to do kitu
                      • malgoska777 Re: stwierdzenie psychiatry 26.11.12, 19:56
                        Madziulec - przykład bez sensu, nie wiem o co walczysz ???
                        Co do stwierdzenia - autorko wątku, po 4 latach latania po różnej maści specjalistach słyszałam wiele rzeczy i mam w dupie co powinni a co nie powinni mówić, za to interesuja mnie konkrety mające wpływ na dziecko.Jest lek - chce wiedzieć po co i jakie ma skutki uboczne.Psycholog - w jakim celu jest zalecany( czyli co panią niepokoi w rozwoju dziecka że zaleca psychologa), a skoro dziecko jest niewychowane, jak powinno się zachowywać się dziecko wychowane bo może mamy z panią doktor różne kryteria.
                        Rozumiem, że było Ci cholernie przykro, ale po stwierdzeniu pani neurolog : 'niech pani się cieszy, że dziecko żyje i nie czyta głupot w necie,"- nic mnie nie zdziwi.Tylko nie odwiedziłam już tej pani z diagnozą,żeby jej pokazać, bo szkoda mi było na to mojego czasu. Tak samo szkoda czasu i nerwów na przejmowanie się być może złośliwym, być może nietaktownym tekstem.
                        Pozdrawiam:)
                        • madziulec Re: stwierdzenie psychiatry 26.11.12, 20:41
                          Powinnam Ci tu opisa historie ojca, który ... miał pretensje do lekarzy, że nie zajęli się jego dzieckiem w szpitalu i musiało czekać
                          Dziecko miało ból brzucha od candidy, a ...lekarze? Nie, nie podrywali pielegniarek. Operowali.

                          Tylko wiesz, zalezy jak opowiesz dana historie. Wtedy tak to wyglada.
                          I tu tak samo.
                          Wredny lekarz, bo cos tam. A potem okazuje sie, że jakies niedopowiedzenie.
                          Albo .. mama, która niedopytała albo doczytała w necie (oj, ile informacji mozna znaleźć i jakich debilnych ;)))) a im bardziej ktos anonimowy tym chetniej szafuje cudzym zdrowiem i zyciem.

                          I rzeczywiście niektórym zalecam nieczytanie głupot w necie, szczególnei jednej strony :) ale niektórzy właśnei te stronę traktuja jako wyznacznik. Ciekawe co będzie jak dziecko zachoruje. Kogo wtedy pozwą????
                • yula Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 18:29
                  Na podstawie EEG, tzn. że stwierdzone zostały ogniska padaczkowe? Jak masz wątpliwości do lekarza czy diagnozy to skonsultuj z innym.
    • myszewa Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 17:04
      no, niestety, jak maly mial 2,5 roku to uslyszalam na pierwszej wizycie u psychologa, że jest rozpieszczony (bo byl nadwrażliwy w wielu obszarach) i pozwoliliśmy sobie wejść na glowę - żaden to autyzm wedlug Pani specjalizującej się ponoć w dzieciach malych, radzila by odwolać wizytę w poradni diagnostycznej gdzie mieliśmy już wyznaczony termin. Miesiąc potem dostaliśmy diagnozę autyzmu z poradni dla dzieci z autyzmem. Pól roku temu natomiast bylam z mlodym na oddziale neurologii, gdzie Pani dr też diagnozę podważyla (po 3 minutowej konsultacji) bo syn powiedzial dzień dobry i nie ma problemu z kontaktem wzrokowym. Uslyszalam śpiewkę, że niby autyzm to teraz taki Modny...
      • mikkoevi Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 18:41
        takie rzeczy sa nagminne w przypadku maluchów , u nas tez tak było jak mały miał 1,5 roku, dzieki temu pół roku stracone, w międzyczasie pogorszenie :(( śpiewka o braku kompetencji rodzicielskich stara jak świat;)) jak maly mial 2 lata to znowu trafiłam na takiego psychiatrę co po 3 min obserwacji stwierdził że moje dziecię ma autyzm tak głęboki że mówic to on nigdy nie bedzie.... patrząc na to z perspektywy stwierdzam że psychiatra też człowiek i mylic się może .....
    • nefret_ete Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 22:33
      ja też słyszałam ten teks wiele razy od pediatry, plus: 'musi się Pani nim wiecej zajmować"(jak więcej, skoro zajmuję się nim cały czas? "on jest źle wychowany, nie słucha pani, musi go pani nauczyć słuchac" , " nerwowa mama, nerwowe dziecko", " a może pani by poszła na psychoterapię, musi pani się odstresować", czekajcie co tam jeszcze? acha " inne mamy mają po trójkę dzieci i sobie radzą" na co ja: "moja mama miała wiecej niż trójkę" lekarka"no jak widać radziła sobie lepiej niz pani" itd.
      Widząc, ze nie dostanę pomocy ani odpowiedzi na pytanie co jest z dzieckiem bo widać że źle, poszłam do innego pediatry, który po 20 min obserwacji od razu dał rozpiskę gdzie i do kogo iść na konsultacje, usłyszałam wtedy coś o autyźmie,ale nie wiedziałam o co chodzi, ale był jakiś trop, wiec zaczęłam chodzić do specjalistów, po 2 mcach miał diagnozę.
      Wróciłam do pierwszej pediatry- tej od tekstów, powiedziałam: mój syn ma autyzm. Jej mina- bezcenne.
      na 2 neurologów bez pojęcia też trafiłam. Jak słyszę: dziecko nie ma autyzmu tylko jest niewychowane, to zapala się mi lampka. Bo sama słyszałam to wiele razy, obwiniając sie że jestem do dupy matką. tylko to nie ja byłam do d.
      • julnana Re: stwierdzenie psychiatry 23.11.12, 23:07
        ja odpediatry słyszałam "co, jedynaczka?" :)
        • halogen75 Re: stwierdzenie psychiatry 24.11.12, 04:19
          Poszukałabym innego lekarza w takiej sytuacji. Dla mnie to co napisałaś nijak się ma do naprawdę fachowej porady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja