Ratunku,kolderka...

01.12.12, 15:18
Podjęłam się uszycia dla wnuczki kołderki obciążeniowej.Mała ma 100 cm wzrostu i 15,200 kg wagi.
Nie widzę problemu w samym szyciu,bo technicznie dam radę ale w optymalnych wymiarach,oraz wadze kołderki przy założeniu,że ona najprawdopodobniej będzie się w nią zawijać ,a nie tylko przykrywać- co obecnie i tak występuje.
Podczytywałam już Wasze wątki i mam jakie takie pojęcie lecz mój niepokój budzi to właśnie zawijanie.
Terapeutka (obecnie nieosiągalna,ale też chyba słabiej orientująca się,gdyż powiedziała,ze musi skonsultować to z rodzicami dzieci) zaproponowała 10% wagi dziecka-myślę jednak że dotyczy to samej powierzchni do przykrycia t.j. nacisku od góry.
Co z tą dodatkową powierzchnią bo na niej też rozłoży się ciężar kołderki?
I czy w ogóle zawracać sobie tym głowę czy nie?
Pomóżcie...
    • szironna Re: Ratunku,kolderka... 01.12.12, 17:02
      mogę zapytać naszej terapeutki SI, ale z tego co wiem obciążenie dobiera się biorąc pod uwagę rodzaj zaburzeń dziecka i jego wagę. zatem to Wasza terapeutka powinna określić wagę kołdry. standardowo z tego co wiem, to chyba kołdra dla wagi Twojej wnuczki waży 3kg.
      • bogusiamaria Re: Ratunku,kolderka... 01.12.12, 17:32
        Dzięki za odzew,tylko to mnie zaniepokoiło,ze poczytałam u kogoś ,ze przy wadze 18,5kg dziecka kołderka miała 3 kg to przecież ponad 15%.
        Muszę chyba poczekać z tym szyciem,Czy ktoś miał tak lekką kołderkę t.j 1.5 kg? -bo tak mi wynika z obliczeń?
        I jaki sens ma taka obciązeniowa gdy z kolei jej zwykła niedawno kupiona ma ok 2 kg?
        Mam mętlik w głowie.
    • yula Re: Ratunku,kolderka... 01.12.12, 19:03
      To zawijanie sie można ominąć przykrywając dziecko zwykłą kołdrą a na górę obciążającą. Co do wagi nie podpowiem. Ja dla swojego syna zamówiłam 6-kg, za zgodą terapeutki, on wtedy ważył 22 kg. Teraz pod 30, czasami w nią zawija sie cały, ale zwykle po zaśnięciu zdejmuję.
      • bogusiamaria Re: Ratunku,kolderka... 02.12.12, 18:44
        Dziękuję,skorzystam z sugestii.
        Z tą kołderką wiążę duże nadzieje,gdyż nasza Mała ma duże kłopoty z zasypianiem.
        Właściwe nie pamiętam ani jednego wypadku aby w dzień zasnęła w łóżeczku.
        Latem czy w zimie,niestety spacer i wózek,którego z w/w względów nie możemy się dotąd pozbyć, a jak już zaśnie to nie można jej ruszać bo się budzi i zabawa trwa od nowa.
        Szkoda mi jej bardzo ze względu na pozycje w której musi spać.
        Sprawa może nie byłaby tak dziwna,gdyby nie to,że o rozbieraniu też nie ma mowy.
        -A co to za spanie -w ubraniu,w wózku,w wymuszonej pozycji,a przy złej pogodzie wracamy do domu i śpi w swoim pokoju przy otwartym oknie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja