Szkoła masowa- na co można liczyć?

05.12.12, 11:35
Niedługo będę musiała wybierać między szkołą masową a integracyjną dla syna z ZA.
Jeśli zdecyduję się posłać młodego ( będzie miał orzeczenie o kształceniu spec) do masówki to czego oczekiwać od szkoły? Szkoła udzieli jakiegoś wsparcia dziecku? Na co mogę liczyć? Jak to wygląda w praktyce?
Dziękuję za każdą odpowiedź.
    • alcia555 Re: Szkoła masowa- na co można liczyć? 05.12.12, 11:52





















      Moim zdaniem Twój syn będzie miał lepiej w szkole intergracyjnej tam jest mniejsza klasa jest nauczyciel wspomagający,ja na pewno puszcze córkę do takiej szkoły







    • brolek Re: Szkoła masowa- na co można liczyć? 06.12.12, 10:09
      Teoretycznie, zgodnie z prawem oświatowym, każda szkola (wszystko jedno czy integracyjna, czy masowa) powinna zapewnić dziecko to samo - czyli realizację zaleceń wynikających z orzeczenia. W praktyce różnie bywa. Jedne szkoły wywiązują się z tego świetnie i czasem masowe lepiej niż integracyjne, w innych czeka Cię nieustanna walka.
      Nie znając dziecka i konkretnych możliwości wyboru, jakie masz. Dużo zależy od szkoły, dyrektora, nauczycieli i gminy... Napisz coś więcej, to może będziemy mogli coś podpowiedzieć. Moja córka jest w klasie masowej. Od kilku lat w szkole są też klasy integracyjne, ale dla młodszych. Moja córka dobrze radzi sobie w klasie masowej, ale dzieci są różne i mają różne potrzeby.
      • aga_sama Re: Szkoła masowa- na co można liczyć? 06.12.12, 10:18
        Moim zdaniem wszystko zależy od potrzeb dziecka i oferty szkół. Nie można przesądzać, że klasa integracyjna zawsze będzie najlepsza. Czasem warto wybrać małą szkołę, z mądrymi nauczycielami, niż molocha z integracją, do którego trzeba tłuc się przez całe miasto w korkach.
        Moje dziecko poradziłoby sobie w klasie masowej , ale małolicznej.
        • gostki2ija Re: Szkoła masowa- na co można liczyć? 06.12.12, 13:23
          Dziękuję za odpowiedzi.
          Właśnie mamy takiego molocha z integracją ( podstawówka i gimnazjum) i wydział edukacji tam przeważnie kieruje dzieci, ale ja na 101 % dzieciaka tam nie puszczę, znalazłam jeszcze jedną integracyjną szkołę ( jakieś 8 km od nas, więc dojazdy busem pod warunkiem, że spędzałby w nim max 30 minut lub ja musiałabym go dowozić, ale nie widzi mi się tak jeździć przez tyle lat mając jeszcze jednego przedszkolaka, przypuszczalnie też z ZA) byłam na rozmowie w tej szkole z psycholożką i pedagogiem specjalnym, wrażenie dobre, szkoła wyposażona odpowiednio ( np sala SI, pokój wyciszeń itp- pytanie tylko czy w praktyce dzieci korzystają z tych możliwości...?). Obecnie mają w 4 klasie ucznia z autyzmem- ponoć ulubieniec całego grona pedag. akurat wtedy panie przygotowywały pogadankę wklasie tego chłopca z autyzmem, bo dzieciaki zaczęły go jakoś podpuszczać dla żartów(- moim zdaniem plus dla nich za wychwycenie problemu).
          Pewne jest, że po świętach wybiorę się na spotkanie z dyrekcją szkoły rejonowej masowej.
          Wydaje mi się, że syn poradziłby sobie w klasie masowej ale max 20 osobowej ( 15 uczniów to już raj- nierealne). Właśnie wiecie, kiedy szkoły mogą wiedzieć ile będzie pierwszych klas, ilu uczniów w klasie?
          Syn jest z tych dzieci wycofanych, spokojnych, nie rzucających się w oczy ( po trzech latach przedszkola w tym roku zaczął normalnie rozmawiać z nauczycielami, czasem zagada pierwszy do innych dzieci, odpowie im na pytanie- pierwszy rok milczał, w kolejnych latach odzywał się szeptem tylko do pań jak już musiał, teraz jest najaktywniejszym dzieckiem oczywiście w relacjach z dorosłymi,od nauczycieli poprzez dyrektorkę, kucharki, woźne, kończąc na panu konserwatorze:) Czasem zagada pierwszy do innych dzieci, odpowie im na pytanie.
          Poziom wiedzy na poziomie co najmniej I klasy ( bardzo duża wiedza o otaczającym świecie, bardzo ładnie czyta, ale pisanie , rysunek kiepsko) Emocjonalnie i społecznie wiele do życzenia. W większej grupie dzieci, bez osoby dorosłej wycofuję się, trzyma się z boku, z osobą dorosłą jest lepiej, ale np. nie rozróżnia kiedy pani mówi do całej grupy, a kiedy tylko do niego. Ma problemy z koncentracją, wszystko dookoła go interesuję tylko nie " zadanie do wykonania", często się zamyśla, zawiesza, zapomina co miał zrobić, ot taka gapa.
          Generalnie w nowych miejscach, w nowych sytuacjach bardzo się kontroluje, jest cały spięty i zestresowany. Potrzebuje bardzo dużo czasu na to, żeby zacząć czuć się bezpieczniej np 3 lata w przedszkolu;)
          Nauczyciele na pewno nie będą mieć z nim problemów, ale czy oni mu pomogą...? Młody nie powie, że coś jest nie tak, będzie miał z czymś problem, będzie zły itp. nie zakomunikuje, nie pokaże nic po sobie, nie poprosi o pomoc, w domu owszem reaguje jak trzylatek: płacze, wrzeszczy...

          Nie wiem co zdecydować. Mam nadzieję, że będę bardziej zdecydowana po rozmowie w szkole masowej.

          • gostki2ija Re: Szkoła masowa- na co można liczyć? 06.12.12, 13:43
            a i jest mega pooowwwooolllnnny, w zasadzie w każdej czynności
            • ania-pat1 Re: Szkoła masowa- na co można liczyć? 06.12.12, 21:00
              Opis wypisz-wymaluj moja córka. Mogłabym skopiowac. też mam dylemat :prywatna/państwowa - w obydwu małe klasy ale też brak n. wspomagającego. Państwowa ma lepszą lokalizację i lepszą (bardziej swiadomą dyrektorkę) prywatna sporo oferuje (ale co z tego się sprawdzi?). Integracja - raczej nie rozważam bo w molochach - obawiam się, ze nawet z drogą szatnia-klasa byłby problem (dla mojego dziecka dwie grupy przebierające się w szatni to już dośc by stac jak kołek).
    • czarna_ida Re: Szkoła masowa- na co można liczyć? 06.12.12, 13:21
      Sprawdź sobie najpierw co oferuje Twoja szkola rejonowa - czy to masowa czy integracyjna..
      Kogo mają na stanie i jakie zajecia beda mogli zaproponować?
      U nas nie bylo niczego, nawet wspomagającego, nie mowiąc juz o zaleceniach..
      I na dzien dobry indywidualne, a reszta jak masz kasę.
      Najblizsza szkola gminna integracyjna, przyjmuje dzieci z rejonu ''tylko'' i nie ma mowy, takie maja wewnetrzne rozporzadzenie w gminie..
      Zeby przyjeli spoza jakiekolwiek dziecko..
      mamy fajną szkolę specjalną, ale tam trafiają dzieci z wiekszymi deficytami niz moje.
      Nie wiem jak bedzie z gimnajzum, bo u nas nie ma wogole..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja