diabli_mnie_biora
12.12.12, 10:23
... żeby murem stanąc za Rohatyną i za Roseanne. Niekórzy pamiętają - lat temu z pięc chyba JA byłam taką Rohatyną na Autyzm.pl. Nikt mnie wtedy nie słuchał i wszystko wyglądało dokładnie tak samo jak tu. I ciekawam co mają dziś do powiedzenia Te, które mnie tam odsądzały od czci i wiary, dzieci rosną - no jakież to spektakularne efekty w ciągu tych pięciu lat sie udało, hę? Że co - że nie wiązał sznurówek a teraz wiąże?
Powiem Wam tylko tyle - nie macie prawa oceniać, jeśli się nie znaleźliście w danej sytuacji. Ale się znajdziecie, bo dzieci rosną. Nie chcecie nas słuchać? Wasze prawo. Nie chcecie rozmawiać? Nie rozmawiajcie. Nie potraficie dostrzec, ze dzielimy się z Wami własnym życiem i mówimy prawdę? Chcecie żyć złudzeniami? Bardzo proszę. My to mamy za sobą, my już WIEMY, ze to nie jest takie proste, jak się nam próbuje wmawiać, w niektórych "poradniach"... I odejdziemy naprawdę bez żalu. Wy zostańcie i wspierajcie sobie te złudzenia. Wszystko do czasu.
Rose, kapeluszem przed trouar zamiatam nieodmiennie od lat, i to się nigdy nie zmieni.
Ale świat idzie do przodu. Ty poszłaś, Rohatyna poszła, ja poszłam i poszło jeszcze wiele anonimowych matek.
WY, hołdujący złudzeniom, tez pójdziecie. Kwestia czasu.
Inside vel Matka mojego syna