muchomorczerwony
18.12.12, 09:47
syn ma wg mnie cechy autystyczne, ale nie pasuje do zadnego obrazu klinicznego (czytalam mnostwo opisow, ogladalam setki filmow i nie pasuje do niczego).
Rozwijal sie prawidlowo i szybko jako niemowle i z mowa rowniez w normie(z tym,ze dlugo seplenil). natomiast okolo 2 roku zycia mial taki etap jakby pasywnosci, bo wczesniej byl żywy. potem mu to minelo, ale nigdy nie wykazaywal inicjatywy,jesli chodzi o kontakty z rowiesnikami(natomiast chetnie sie wlaczal,gdy inni wychodzili do niego z inicjatywa).
jest szczuply i niezgrabny ruchowo, ale nie rzuca sie to w oczy, glownie sa to problemy z motoryka mala(nauka zamykania drzwi i sznurowania butow zajelo mi mnostwo czasu). do 3lat to on wlasciwie nie umial skakac na 2 nogach. mysle,ze te rzeczy wyjda gdzies w 4klasie na w-fie i tego sioe najbardziej obawiam.
ma trwajace okolo rok zainteresowania. obecnie sa to smieciaki, ale widze,ze inni chlopcy maja podobnie, bo wymienia sie znimi.
nie ma zadnych problemow w nauce, jest jednym z lepszych uczniow,ale ma wolne tempo pracy, mysle,ze to wynika ze slabej koncentracji. bardzo powoli je.
jest lubiany i choc nie lubi meic wielu kolegow, to ogolnie lubi topwarzystwo i chetnie sie bawi np z jedna czy dwiema osobami. ogolnie ejst otwarty jesli chodzi o kontakty spoleczne, ale sam nie wychodzi z inicjatywa.
korzystam z pomocy logopedy tzn pani daje cwiczenia i ja z nim cwicze w domu. wlasciwie juz nie sepleni, pozostala litera r.
obawiam sie o syna niezgrabnosc i powolnosc. nie wiem,czy powinnam sie gdzies z tym udac i czy to cos by pomoglo,czy po prostu on juz taki bedzie i nie ma sensu z tym walczyc. (jego ojciec tez sie czesto potykal i sportowcem nie byl, oj nie)
mieszkam w malym miescie.