Na placu zabaw

25.12.12, 21:21
Dzis z dziecmi bylam na placu zabaw. Potem przyszla rodzina z dwoma dziweczynkami.
Mlodsza (ok 7 lat)-jezdzila na rowerze.
Starsza (ok 9 lat)-chodzila z lalka-trudno powiedziec,ze sie bawila. Nie rozawialam z rodzicami,ale na 100% dziewczynka miala autyzm. Do tego stopnia unikala jakiegokolwiek kontaktu wzrokowego,ze zaslaniala oczy reka jak sie na nia spogladalo...

Moj syn (3 lata) probuje nawiazac kontakt z kazdym dzieckiem. I nie ma znaczenia czy tamto dziecko chce tego kontaktu czy nie. Wiec biegal za mlodsza,ktora jedzila na rowerze (rodzice szybko dziewczynke poinformowali,ze chlopiec za nia biega i ma uwazac-bardzo milo z ich strony,ze nie mieli np. pretensji,ze synek przeszkadza ich corce-ja chodzilam z niemowlakiem na reku). Potem zacza zaczepiac starsza dziewczynke. Jak zobaczylam,ze dziewczynka nie wie gdzie uciec przed zaczepkami synka-zabralam go na drugi koniec placu zabaw.

I juz potem, w domu sie zastanawialam czy nie powinnam od razu trzymac synka na bezpieczna odleglosc? Czy ta dziewczynka nie miala jakis zlych odczuc w zawiazku z tym,ze moj synek do niej podszedl i zacza zagadywac? Jak sie zachowac na przyszlosc? A moze dla dzieci z zaburzeniami wlasnie lepiej jak spotkaja takiego zaczepialskiego jak moj syn?
Jak myslicie? Czego oczekujecie od rodzicow innych dzieci spokanych na waszej drodze?
    • polaa27 Re: Na placu zabaw 25.12.12, 21:48
      Dla mojego dziecka akurat chyba lepiej jak są zaczepialskie. Bo on niby nie chce, ale jednak w rezultacie się cieszy jak go ktoś zaczepia. Sam też zaczepia i czasami coś inicjiuje, ale bardzo rzadko. A już z nieznanymi dziećmi i na obcym terytorium to jest ciężko. Także ja lubię zaczepialskie dzieci:) Zwłaszcza dziewczynki, bo one są bardziej delikatne, wezmą za rączkę, zatanczą, przytulą, pogilczoczą i mój synek wniebowzięty:)
    • plethora Re: Na placu zabaw 26.12.12, 12:44
      A ja przepraszam, ze sie tak zapytam, Ty masz jakis super-skomplikowany aparat diagnostyczny w oczach, czy ta dziewczynka miala napisane na czole "autyzm"?? Tzn nie chodzi o to, ze chce Cie atakowac czy cos, bardzo ladnie, ze sie tak przejmujesz innymi dziecmi, ale uwierz mi, to ze dziecko unika kontaktow i wzroku innych naprawde nie musi oznaczac autyzmu. Rownie dobrze, moze to byc efekt jakiejs traumy, przejsciowych klopotow ze zdrowiem, zlego samopoczucia, klotni w domu itp itd. Troche mnie raza ludzie, rozpoznajacy "na oko" zaburzenia dzieci na placu zabaw.
      Przepis na zdrowe relacje miedzyludzkie jest bardzo prosty: zachowywac sie normalnie, reakcja na nasze/naszych dzieci zachowanie daje do zrozumienia czy dany kontakt jest pozadany czy tez nie. A etykietowanie dziecka na podstawie danego zachowania w danej chwili jest czesto trafione jak kula w plot (no chyba, ze zna sie dziecko i rodzicow i wie sie dokladnie w czym rzecz).
      • yadrall Re: Na placu zabaw 26.12.12, 17:31
        Wiesz,mozesz miec racje,ze dziewczynka miala inny problem-niewatpliwie na zaczepki mojego synka zareagowala zupelnie inaczej niz wiekszosc dzieci.
        U nas problemem jest zbyt spontaniczny kontakt-synek zaczepia wszystkie dzieci i zupelnie nie zwraca uwagi czy te zaczepki sa akceptowane czy nie...
        I tak sie zastanowilam czy w takim wypadku powinnam dalej zostawic sprawe wlasnemu losowi i poczekac jak sie sprawa rozwinie czy sie wtracic i zabrac synka.

        Wiesz, wlasne problemy daja efekt w postaci poszerzonej wiedzy,a co za tym idzie uwrazliwiaja nas na innych-przynajmniej tak jest w moim wypadku.
        • ania-pat1 Re: Na placu zabaw 26.12.12, 23:25
          odpowiem w imieniu swoim i córki z ZA - oby jak najwięcej dzieci/ludzi podobnych do twojego synka na jej drodze! Proszę nie zabraniaj mu takich takich kontaktów - jeśli moja córka będzie miała "dosyć" takiej interakcji da sobie radę - ale myślę, że będzie bardzo zadowolona. Myślę też
          ,że dla twojego syna będzie to fajny-wzbogacający kontakt. Twój syn pomimo, ze młodszy zostanie potraktowany po partnersku, nie zostanie wyśmiany, ograniczenia wynikające z wieku zostaną zaakceptowane, poziom zabawy dopasowany - moja córka zrobi wszystko by dobrze się bawił. Ja zyskam chwilę by poczytać książkę na placu zabaw i zadowoloną buzię córki wracającej do domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja