bobusie
31.12.12, 19:39
Dziewczyny, proszę o jakieś wskazówki i rady, bo mimo że Sylwester moje zdenerwowanie nie mija od wczoraj. Mój synek 6 lat otrzymał wczesne wspomaganie ze względu na afazję w ilości 8 godz. miesięcznie (logopeda i psycholog). Jesteśmy już na zajęciach 2 rok - zostało nam jeszcze pół roku i czeka nas pierwsza klasa - a skoro szkoła, wczesne wspomaganie już nie obowiązuje. Jak zapewniała nas pani dyrektor ze względów organizacyjnych podpisywaliśmy decyzję na pół roku (teraz jednak widzę, że to było wcześniej ustalone). Wczoraj mąż dowiedział się bowiem od logopedy, że wszystkim dzieciakom obcięto godziny - nam konkretnie z 8 na 6 - w tym akurat logopede, na którym zależy nam najbardziej. Cięcia - wiadomo - kryzys (ostatnio przecież tym wszystko można wytłumaczyć) i gmina nie ma pieniędzy (nie chcę już wchodzić w szczegóły, na ile rzeczy gmina jednak ma, bo to bez sensu). Decyzji na papierze jeszcze nie dostaliśmy. Po prostu jestem wkurzona - oszczędzanie wtedy, kiedy jeszcze dzieciaki się rozwijają, w mig nadrabiają zaległości. W szkole podstawowej można liczyć na pomoc PP zgodnie z nową reformą - ale pewnie na logopedę szkoły/ gminy nie stać, bo to mała miejscowość.