kenijka
15.01.13, 23:52
mój 5,5 letni synek zażyczyl sobie dzis bajkę o fortepianie....
z jednej strony super - bo słucha ale z drugiej dla mnie to dramat - nie umiem wymyślać, bajki są nudne bez puenty:)
zastanawiam się jakie treści moge mu podrzucać przez bajki (dziś koleżanka fortepianu trąbka miała chory ząb) u niego nie widzę współczucia, empatii - ale słuchał jak instrumenty użalaly się nad biedna trąbką
zastanawiam się czy takie opowiastki trafiają do łepka Młodego
jak myślicie?
czytanie nie sprawdza się bo Młody chce oglądać cyfry i literki, bawić sie książką, ale taka baja do ucha po ciemku to pierwsza "proza" której słucha