mamapizama88
17.01.13, 22:20
Witam, skierowano mnie z innego forum dlatego prosze o pomoc w samodzielnej diagnozie takiej pi razy oko czy to moze byc to. Przepraszam, ze kopiuje tamtego posta, ale jestem na tyle roztrzesiona ze nie jestem w stanie znowu o tym pisac. Otóż na innym forum napisalam;
Witam
Mam synka w wieku 4,5 roku. Chodzi do przedszkola oraz ma kontakt ze swoim ojcem w każdy weekend. Niestety ma po nim temperament/charakter. Bardzo się o niego martwie, bo wiem z jakim życiem dorosłego to się wiąże. Obawiam się, że będzie taki jak jego ojciec, a z roku na rok ma coraz więcej jego cech.
Otóż moje dziecko ma bardzo dziwny sposób bycia. W domu, wśród dorosłych bardzo inteligentny, posiada ogromną wiedze na wybrane tematy ktore go interesują, a zazwyczaj są to zwierzęta, kontaktowy, wesoły, ale tez bardzo leniwy pomimo 2letniej pracy nad tym, udalo mi się tylko troche zmotywowac go do działania, ponad to wszędzie trzeba go ciągnąć za ręke bo non stop jest zamyślony. Wiedząc ze sie gdzies spieszymy potrafi co sekunde sie zatrzymywać i to kopać śmietnik, a to dotykac sople zwisające z samochodów, a to grzebac w ziemii, dlatego wiekszosc wyjsc np do przedszkola musze ciagnac go na sile za reke. niezaleznie od tego czy mamy autobus za 5 min czy za 20 i sie nie spieszymy to zawsze trzeba go na sile ciagnac. Ptrafi 20 razy powtorzyc jedno zdanie mimo, ze juz mu odpowiedzialam ze slysze co mowi, ale on uparcie czeka na to az powiem cos jeszcze przez co bywa irytujący.A w przedszkolu? nie szuka kontaktu z dziecmi, nie zna ani jednego imienia dziecka, malo tego, nie rozroznia dzieci. Jak go probowalam nauczyc imion ciągle mylil dzieci. Nawet nie pamieta twarzy chłopca z ktorym sie najwiecej bawi ani imienia. Kiedy jakieś dziecko mu dokuczy on sie zupelnie nie przejmuje, ciagle zyje w swoim swiecie. Jego ojciec byl identyczny. nauczyciele mowili o nim "mozna mu splunc w twarz a on powie ze deszcz pada" i nic absolutnie nie robil w domu. uwazal ze pralka sama pierze a zmywarka sama zmywa. Kiedys probowalam z nim mieszkac i nie wytrzymalam a teraz widze, ze moje dziecko jest podobne. ciagle olewka, powolność, zamyslenie i wyalienowanie.
Jak moge stymulować synka zeby stał się bardziej żywy, kontaktowy, żwawy, myślący o tym co sie dzieje wokół niego? Czy da się zmienić temperament dziecka? Albo chociaz jego cechy obrocic w zalety?
Jako rodzice Dzieci z ZA zanim udam sie do psychologa prosze uspokujcie mnie i powiedzcie czy to moze byc to, czy moze niepotrzebnie sie martwie?