czy to już ZA ?

17.01.13, 22:20
Witam, skierowano mnie z innego forum dlatego prosze o pomoc w samodzielnej diagnozie takiej pi razy oko czy to moze byc to. Przepraszam, ze kopiuje tamtego posta, ale jestem na tyle roztrzesiona ze nie jestem w stanie znowu o tym pisac. Otóż na innym forum napisalam;
Witam
Mam synka w wieku 4,5 roku. Chodzi do przedszkola oraz ma kontakt ze swoim ojcem w każdy weekend. Niestety ma po nim temperament/charakter. Bardzo się o niego martwie, bo wiem z jakim życiem dorosłego to się wiąże. Obawiam się, że będzie taki jak jego ojciec, a z roku na rok ma coraz więcej jego cech.
Otóż moje dziecko ma bardzo dziwny sposób bycia. W domu, wśród dorosłych bardzo inteligentny, posiada ogromną wiedze na wybrane tematy ktore go interesują, a zazwyczaj są to zwierzęta, kontaktowy, wesoły, ale tez bardzo leniwy pomimo 2letniej pracy nad tym, udalo mi się tylko troche zmotywowac go do działania, ponad to wszędzie trzeba go ciągnąć za ręke bo non stop jest zamyślony. Wiedząc ze sie gdzies spieszymy potrafi co sekunde sie zatrzymywać i to kopać śmietnik, a to dotykac sople zwisające z samochodów, a to grzebac w ziemii, dlatego wiekszosc wyjsc np do przedszkola musze ciagnac go na sile za reke. niezaleznie od tego czy mamy autobus za 5 min czy za 20 i sie nie spieszymy to zawsze trzeba go na sile ciagnac. Ptrafi 20 razy powtorzyc jedno zdanie mimo, ze juz mu odpowiedzialam ze slysze co mowi, ale on uparcie czeka na to az powiem cos jeszcze przez co bywa irytujący.A w przedszkolu? nie szuka kontaktu z dziecmi, nie zna ani jednego imienia dziecka, malo tego, nie rozroznia dzieci. Jak go probowalam nauczyc imion ciągle mylil dzieci. Nawet nie pamieta twarzy chłopca z ktorym sie najwiecej bawi ani imienia. Kiedy jakieś dziecko mu dokuczy on sie zupelnie nie przejmuje, ciagle zyje w swoim swiecie. Jego ojciec byl identyczny. nauczyciele mowili o nim "mozna mu splunc w twarz a on powie ze deszcz pada" i nic absolutnie nie robil w domu. uwazal ze pralka sama pierze a zmywarka sama zmywa. Kiedys probowalam z nim mieszkac i nie wytrzymalam a teraz widze, ze moje dziecko jest podobne. ciagle olewka, powolność, zamyslenie i wyalienowanie.
Jak moge stymulować synka zeby stał się bardziej żywy, kontaktowy, żwawy, myślący o tym co sie dzieje wokół niego? Czy da się zmienić temperament dziecka? Albo chociaz jego cechy obrocic w zalety?


Jako rodzice Dzieci z ZA zanim udam sie do psychologa prosze uspokujcie mnie i powiedzcie czy to moze byc to, czy moze niepotrzebnie sie martwie?
    • tijgertje Re: czy to już ZA ? 17.01.13, 22:50
      Przeczytalam watek na Malym dziecku. Nie wyglada to wszystko zbyt kolorowo. To, ze ojciec dziecka nie ma zadnej diagnozy o niczym nie swiadczy. Sama dostalam diagnoze w wieku 34 lat, ja padly sugestie od osob diagnozujacych mojego syna, myslacego w ten sam sposob co ja. Doroslych w ogole prawie nikt w Polsce nie diagnozuje, wiec to zaden arguemnt. A niepokojacych objawow jest jednak wystacajaco, aby sie udac po porade do osrodka diagnozujacego zaburzenia w spektrum. Czy to autyzm czy cos innego? Nie wiem. Nie jest to jednak pasujacy w ramki chlopiec i im wczesniej dowiesz sie, jak mu pomoc, tym bedzie miec w zyciu latwiej,
    • halogen75 Re: czy to już ZA ? 17.01.13, 23:59
      Niestety nie uważam, że niepotrzebnie się martwisz, nie uważam też, że to co opisujesz wynika tylko z samego charakteru chłopca. Daj Boże bym się myliła ale uważam, że te cechy, które opisałaś należałoby jednak skonsultować i to szybciutko, bo szkoda czasu.
    • nerdka1 Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 01:16
      Na pewno warto pójść do psychologa, ale i ty poradź się psychologa - może takiego od dorosłych? - jak uniknąć nieświadomego obciążania dziecka twoim przekonaniem, że ma po ojcu negatywne cechy. Bo żyjesz w trudnej dla ciebie sytuacji - z ojcem dziecka jesteś rozwiedziona, masz pewnie do niego żal o różne rzeczy. Jeśli syn odziedziczył po nim ZA, to będzie dla syna (i dla ciebie) dodatkowe obciążenie, wystarczająco ciężkie. Niech wtedy nie spada na barki syna dodatkowo żaden twój żal do ojca. Co jak co, ale przekazanie dziecku ZA to nie jest wina ojca. A inne wady - nie warto ulegać pokusie patrzenia na dziecko przez pryzmat ojca, bo to tylko zaszkodzi twojej relacji z dzieckiem, i rozwojowi dziecka.
      • mamapizama88 Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 01:37
        być moze moj post mogl oniesc takie wrazenie, ale nie. ie mam zalu do ojca dziecka. mam z nim dobry kontakt i szanuje go jako czlowieka, tak samo szanuje cechy mojego dziecka, jednak sa one czesto uciazliwe i niepokojace. zastanawialam sie tylko czy mogl je po prostu odziedziczyc czy to jest zaburzenie. nie ialam pojecia ponad to, ze ZA się dziedziczy. jestem zupelnie nowa w tym temacie i dzisiaj pierwszy raz dostalam sugestie (z tego forum) ze cos moze byc na prawde nie tak.
        • czarna_ida Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 08:13
          ZA jest zaburzeniem rozwojowym, i dziedzicznym..
          Ale im szybciej zaczniesz działać, lepiej dla dziecka.
          Zapisz do poradni do psychologa i psychiatry.
          A takie ciagle stawianie tych samych pytan i oczekiwanie odpowiedzi jest w kazdym wieku.
          Dziecko nie musi olewać, moze być powolne, miec swoj rytm.
          Moj syn jak poszedl do przedszkola, bardzo dlugi czas nie wiedział jakie nosza imiona dzieci, ktore jest, ktore..
          Potem się to zmieniło..
    • marika012 forum małe dziecko- szok 18.01.13, 09:41
      Właśnie poczytałam wątek na małym dziecku. Ale co poniektóre pojechały z psychoanalizą ;)
      Nie daj sobie wmówić, że to Twoja wina że syn jest jaki jest (bo nie ma przy sobie ojca, bo nowy partner, bo zaniedbany, ble, ble, ble. Bzdura!
      Mój młody był podobny, nawet bardzo, a miał pełną rodzinę i poświęcałam mu mnóstwo czasu.

    • xseniaw Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 12:03
      Popieram dziewczyny idź do psychologa, z psychiatrą jeszcze bym poczekała. Nie wiem czy wszystkie dziewczyny tutaj zdają sobie sprawę z różnicy pomiędzy tymi dwoma lekarzami. Psycholog jest od zaburzeń w zachowaniu, a psychiatra ma przede wszystkim leczyć mózg. Nie wydaje mi się by twój syn potrzebował od razu leków. Dlatego najpierw psycholog. I zacznij czytać literaturę na ten temat. Z książek też można się dużo dowiedzieć.
      • marika012 Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 12:07
        Autyzm diagnozuje PSYCHIATRA! Leki nie mają tu nic do rzeczy.
        • xseniaw Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 12:29
          Byłam z moim synem i u psychologa i u psychiatry. Psycholog stwierdził zespół Aspargera, psychiatra nic nie stwierdziła, w ogóle mi nie pomogła, nic praktycznie nie poradziła, powiedziała tylko że może mi dać dla niego leki wspomagające. Może trafiłam na złą psycholożkę, a może nie potrafiła pomóc dziecku z zespołem Aspargera. Nie wiem.
          Nie wiem też czy dziecko tu opisane może mieć autyzm czy nie, napisałam tylko, że ja bym zaczęła od psychologa.
          • marika012 Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 12:33
            Trzeba zacząć od diagnozy prowadzonej przez ZESPÓŁ (psychiatra, psycholog, pedagog) specjalizujący się w autyzmie.
            • xseniaw Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 13:26
              To jest bardzo dobry pomysł, ale w Sosnowcu trudny do zrealizowania. U was działa poradnia gdzie tworzą się takie zespoły, które dyskutują ze sobą by postawić taką czy inną diagnozę?? Gdzie to jest, chętnie przyjadę tam ze swoim synem.
              • czarna_ida Re: xseniaw 18.01.13, 14:47
                Zdaję sobie sprawy z roznicy miedzy psychiatra a psychologiem..
                Ale jesli autorka watku chce coś załatwić dla dziecka, państwowo, orzeczenie czy opinie a potem kwestie integracji w przedszkolu czy szkole, to potrzebna jest diagnoza od psychiatry.
                Psycholog takiej diagnozy nie wystawi.. Do papierologii potrzebny jest psychiatra..
                • xseniaw Re: xseniaw 18.01.13, 15:43
                  A toś mnie zdziwiła. Mój syn ma 12 lat, jest w 6 klasie. I w szkole, do której chodzi by mógł pisać egzamin dla dzieci z zaburzeniami wystarczyła opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej. Nikt ode mnie nie wymagał opinii psychiatry, ale on chodzi do zwykłej państwowej szkoły, nie do specjalnej. Może w szkołach specjalnych wymagana jest opinia psychiatry?
                  • marika012 Re: xseniaw 18.01.13, 15:59
                    Nie ma czegoś takiego jak "egzamin dla dzieci z zaburzeniami". Warunki dostosowania egzaminu uzależnione są tego jakiego rodzaju deficyty ma dziecko. Jeśli twój syn ma dostosowanie z uwagi na ZA to najpierw musiałaś do PPP dostarczyc diagnozę a tą wystawia psychiatra. Dopiero jak PPP ma diagnozę może wydać opinię lub w przypadku np. dzieci z ZA orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego które uprawnia do przystapienia do egzaminu na innych zasadach.

                    Jeśli dziecko miało dostosowanie z uwagi na np. dysleksję to faktycznie psychiatra potrzebny nie był. PPP bada dzieciaka i wystawia dokument.
                    • mikkoevi Re: xseniawd 18.01.13, 16:19
                      pozatym dzieciaki z ZA nie chodzą do szkół specjalnych. Raczej inegracja lub zwykła masówka.
                    • xseniaw Re: xseniaw 18.01.13, 16:38
                      No i widzisz u mnie to całkiem inaczej było. Ze szkoły dostałam skierowanie do psychiatry, ta poprosiła o opinię ze szkoły i od PPP. Krzyś był badany w PPP i to ta instytucja wystawiła opinię o ZA i od nich dostałam opinię do szkoły i do psychiatry. Szkoła przyjęła i zapisała na egzamin specjalny (który w sumie różni się tym od normalnego, że będzie pisał o pół godziny dłużej niż reszta), a psychiatra powiedziała że opinii nie może wystawić bo dziecka nie zna, na żadną terapię mnie nie skierowała, ani do żadnej poradni, dostałam od niej tylko broszurkę jak zajmować się dzieckiem z ADHD i to był koniec wizyty. A jak zapytałam czy umawiać się na następną wizytę do niej to powiedziała że ona nie widzi potrzeby.
                      I bądź tu mądry i pisz wiersze.
                      • marika012 Re: xseniaw 18.01.13, 19:42
                        W PPP nie pracują lekarze, nie ma szans żeby PPP wystawiła opinię o ZA bo takiego czegoś nie ma. Może napisali że podejrzewają ZA a opinia była ze względu na inne deficyty.
                        • xseniaw Re: xseniaw 18.01.13, 19:57
                          Czy to oznacza, że mój syn nie jest zdiagnozowany?
                          • czarna_ida Re: xseniaw 18.01.13, 21:15
                            do orzeczenia o niepelnosprawnosci potrzebny jest papier od psychiatry, diagnoza wystawiona przez niego, albo przez zespol psychiatra i psycholog. My tak mielismy. Potem do ppp o inne papiery do szkoly. Syn chodzi do klasy integracyjnej w szkole integracyjnej. Do szkoly specjalnej nie taki ciezar zaburzen.. Poradnia ppp nie ma prawa do wydania diagnozy. Od nas na komisji zażyczono papierki od psychiatry. Po prostu tworzymy dokumentację.
                            Z zalecen w diagnozie dostalismy wwr i potem jeszcze spotkanie w jednej z poradni gdzie wydaja te opinie do szkoly.
                            Nie wiem xseniaw czy Twoje dziecko jest nie zdiagnozowane, ale napisalam jak u nas bylo.
                            • xseniaw Do Czarna_Ida 18.01.13, 21:30
                              A twoje dziecko ma ZA? Jaka komisja? do szkoły integracyjnej?
      • baskokvet Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 12:12
        a psycholog nie jest lekarzem
        • mamapizama88 Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 12:29
          dziekuje dziewczyny, szczegolnie Tobie, Marika.
          Strasznie sie przejelam, przeplakalam pol nocy :(

          czy orientujecie sie może który psychiatra we Wroclawiu sie specjalizuje w tym lub jest po prostu godny polecenia?
          tak szukam i szukam.
          • baskokvet Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 14:15
            we Wrocławiu dr Jacek Borys. Przyjmuje tez prywatnie.
            Jest tez członkiem zespołu diagnozującego w poradni dla osób z autyzmem w Mikoszowie. My tam diagnozowalismy, korzystamy nadal, ale czeka sie długo na nfz ( a inaczej się nie da) -ok 10-11 mies.
            www.celestyn.pl/
            • baskokvet Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 14:19
              we Wrocławiu odradzam WOŁOWSKĄ.
              wiem,że podobno dość ludzie chwalą www.alfa-aridani.com/index.html prywatnie.

              I prodeste w Opolu-ma renomę - www.prodeste.pl/
              • kaja7 Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 15:36
                Moj syn tez jak mial 4.5 roku nie mogl zapamietac imion i kto jest kto. Teraz juz jest lepiej ma 6 lat.

                Nie daj sobie wmowic ze to ty go tak wychowalas i twoja wina tez przez to przeszlam!!!
                • marika012 Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 16:02
                  Mój nie znał dzieci z którymi chodził 4lata do przedszkola! W klasach I-III tez słabo było. Teraz dopiero jak jest w IV klasie mogę powiedzieć że zna każdego z klasy z imienia (a dzieciaków jest aż ;) 15 w klasie). Ma ZA.
                  • mamapizama88 Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 16:27
                    Zapisalam go do psychiatry dzieciecego. jak cos nakieruje to pojdziemy na rozszerzona diagnostyke. termin doiero na 5 lutego. nie wiem jak do tego czasu wytrzymac i nie zejsc ze stresu.
                    sila rzeczy obserwuje teraz moje dziecka przez pryzmat ewentualnych zaburzen choc staram sie go traktowac tak samo jak wczesniej. jestem cierpliwsza.
                    ostatnio naciagnal mnie na zakup globusa. siedzy teraz z nim i uczy sie na pamiec kontynentów wystarczylo, ze raz mu jeszcze w sklepie pokazalam ameryke poludniowa i po 2 dniach pamietal ta nazwe i polozenie na globusie. a dzieci ostatnio staral sie zapamietac, uczyam go przy zdjeciach i dzisiaj juz znowu ani jednego imienia :(
                    • baskokvet Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 19:07
                      Moja droga-termin masz Juz na 05.02-a nie dopiero.
                      I wiesz, Za to nie koniec swiata, to tylko inny świat, fascynujacy.
                  • hipopsotam Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 17:08
                    Tak się zastanawiam, że chyba nie jest to regułą, ze dzieci z ZA nie pamiętają imion dzieci w klasie? Pytam, bo widzę, ze jednak większośc dzieci ma z tym problem /zwłaszcza te mniejsze/, a mój syn 4,4 l /ZA/ wręcz przeciwnie - nigdy nie miał problemu z zapamiętaniem imion, pamięta też nazwiska. Czasami jak pytam go z kim się bawił to mówi imię i też nazwisko. Już rok temu jak miał 3 lata i poszedł do przedszkola, gdzie zawsze bawił się sam to i tak po miesiacu pamiętał wszystkie dzieci i większośc nazwisk.
                    Myślę jednak, że pamięta też dlatego /a może głównie dlatego/ , że jednym z jego ulubionych zajęc w przedszkolu było sprawdzanie obecności z przedszkolankami /psychiatra twierdziła, że dlatego, że to było powtarzalne zajęcie ;)/ . Niby już tego nie robi w tej chwili, ale może słucha jak panie czytają , bo pamięta również nowe dzieci.
                • yula Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 17:57
                  Ja do tej pory mam problemy z zapamięteniem kto jest kto i imion :) Imię sąsiadki zapamiętałam chyba po 5-latach :P Kto to jest chyba po 2-ch :)
                  • mamapizama88 Re: czy to już ZA ? 18.01.13, 20:30
                    yula,a Ty masz AS cz po prostu tak masz?
          • mimamii Re: czy to już ZA ? 20.01.13, 07:36
            We Wroclawiu w PPP na Podwalu jest dr Pyka - psychiatra.
            Udaj sie do PPP w rejonie, poobserwuja (zwykle pedagog i psycholog) synka, przebadaja go, porozmawiaja z Toba, podpowiedza, co dalej robic.
            Na Czajkowskiego jest PPP, ktora specjalizuje sie w zaburzeniach autystycznych, ale tu musisz juz miec skierowanie z PPP rejonowej.
            Jestem z Wroclawia, jesli masz jakies pytania, chetnie Ci pomoge - pisz na priv.

            • mamapizama88 Re: czy to już ZA ? 20.01.13, 12:12
              wlasnie zapisalam go na Podwalu. Ale nie pamietam nazwiska tego lekarza ktory go przyjmie..
    • lexie007 Re: czy to już ZA ? 19.01.13, 14:55
      mamapizama88 napisala :
      Więc tak zrobie
      rzeczywiscie moj synek ma fatalna inteligencje emocjonalna, mimo ze mowi ze kocha, czuje pewna powierzchownosc tych slow.
      poza tym jest czasem potwornie absorbujący, męczy rozmowami na wąski zakres tematow czyli węże, gry, bajki itp.
      jesli to ma jakies znaczenie to jak mial 3 latka rozstalam sie ostatecznie z jego ojcem a on tego w zaden sposob nie przezyl, ni razu nie zapytal dlaczego tatus juz nie mieszka z nami. malo tego, mam teraz kogos innego i on szybko sie dostosowal do tej sytuacji, nigdy nie bylo pytan, zlosci itp. tak samo zmiane przedszkola kompletnie go nie ruszya, przeprowadzka to samo. tak jakby te zmiany po nim splywaly. nie tesknil za starym domem starym przedszkolem, za ojcem itp. nie przywiazuje sie do ludzi, jak byl w wieku mniej wiecej 2 latka zaczelam "wychodzic z domu" na dluzej i nigdy nie tesknil za mna, do tej pory nie ma dla niego znaczenia czy bym go zostawila z babcią czy z obcą osobą 9nie liczac tego ze babcia napcha go slodyczami i sie bedzie cieszyl. tak samo mowi ze lubi jezdzic do tatusia za to ze.. ma tam fajne zabawki i gry. ciagle wszystko sie u niego obraca wokol rzeczy, nie ludzi tylko rzeczy. Troche ruszylo go jak wprowadzila sie do nas moja aktualna partnerka, stal sie bardziej uczuciowy wiecej sie przytula, szczegolnie do niej. sprawilysmy mu kota zeby troche go pobudzic emocjonalnie ale poza tym ze czasem go obserwuje i mowi ze to jego braciszek to nie pala do niego jakimis uczuciami pomimo, ze kot jest bardzo przytulasty, to synek nie garnie sie do glaskania i innych form czulosci.

      to tez powinnas skopiowac to bardzo wazne info wszytskich tych co chca ci pomoc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja