To mnie przeroslo-zaaplikowanie czopka ;(

25.01.13, 19:08


Chodzi mi jak podac dziecku czteroletniemu,aby poszlo to jak najbardziej sprawnie ?
Przez sen? Tak chyba sobie nie pozwoli,bo uczesac sie nie da,glowy umyc....
To mnie naprawde przeroslo...

.
    • pinkdot Re: To mnie przeroslo-zaaplikowanie czopka ;( 25.01.13, 19:44
      Sa rzeczy, ktore trzeba zrobic, nawet jezeli dziecko oponuje. Do takich zaliczam podawanie lekow. Moj syn tez nie lubi czopkow (kto lubi?), jednak jak trzeba to czasem moze i na sile, ale podaje.
      • halogen75 Re: To mnie przeroslo-zaaplikowanie czopka ;( 25.01.13, 19:59
        Ja podchodzę do czopków w sposób następujący- trzeba i nie ma, że boli. Może straszne i nieludzkie, trudno, o ile mogę się nad niektórymi rzeczami zatrzymać na dłużej, to zaaplikowanie czopka, do tego tematu nie należy;) Leżymy, masuję stopy, uspokajam, syn bez pieluchy, proszę m, by na moment przytrzymał, daję w rączki latarkę z kolorowymi światełkami, przechylam zawodnika na bok, wkładam czopek, przytrzymuję chwilę półdupki, po bólu;)
    • backwoodsman Re: To mnie przeroslo-zaaplikowanie czopka ;( 26.01.13, 13:16
      seniorito, seniorito, nie mogą przerastać cię tak przyziemne rzeczy. Pewne czynnosci trzeba robić wbrew woli, swojej i dziecka. Czy to czopek, czy czesanie, czy wreszcie mycie glowy te czynności muszą być regularnie (prócz czopka co oczywiste) wykonywane.Trzeba to robić najdelikatniej jak sie tylko da, ale robić trzeba. Był czas, że mycie glowy naszego syna wyglądalo jak znęcanie się nad dzieckiem, bo ja musialem go trzymać, a żona myla mu w tym czasie glowę. Mokrzy byliśmy wszyscy troje, pomijam histeryczną reakcje dziecka. Jeśli tylko bylem w domu, zawsze przychodził do mnie, bym go czesal, czy później, jak już z oporami, ale dobrowolnie pozwalal na mycie glowy, też wolał, jak robiłem to ja, bo twierdził, że robie to dużo delikatniej od mamy. Ale też ja przy tym z nim rozmawialem, mówilem co za chwilę zrobię, i dokladalem starań i przy myciu i przy czesaniu by robić to najdelikatniej jak potrafilem, ale zrobić bylo trzeba. Nawet w warunkach użycia środków przymusu bezpośredniego, jak to lakonicznie określa prawo. Nie jest to przyjemne, ale przy dzieciach autystycznych i przez to trzeba przejść dla ich dobra.
      • yula Re: To mnie przeroslo-zaaplikowanie czopka ;( 26.01.13, 23:24
        >Nawet w w
        > arunkach użycia środków przymusu bezpośredniego, jak to lakonicznie określa pra
        > wo. Nie jest to przyjemne, ale przy dzieciach autystycznych i przez to trzeba p
        > rzejść dla ich dobra.
        Nie tylko autystyczne, mam drugą zdrową córkę, był moment że leki musiałam podawać na siłę, po paru akcjach dziecko stwierdziło że dobrowolne przyjęcie bardziej sie opłaca, od tej pory nie mam problemu z najbardziej paskudnymi lekami. I jedno i drugie najwyżej potarguje sie co dostanie w zamian :P Parę razy musiałam podać czopek, jeśli dziecko kontaktowe to pogadać, powiedzieć co i jak, zadbać o to by czopek był śliski (chwilkę potrzymać w rękach). Mój akurat słabo kontaktował bo dostawał czopek z pyralginy jak nie mogłam zbić gorączkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja