Dodaj do ulubionych

3,5 roku i spacery za rączkę

06.02.13, 14:23
udało się wam nauczyć autika spacerowania za rączkę? czy nauka w wieku 3 i pół lat to za późno?
Obserwuj wątek
    • plethora Re: 3,5 roku i spacery za rączkę 06.02.13, 14:51
      Moj nigdy nie spacerowal za raczke. Niestety. Najpierw musialam uzywac szelek bo zwiewal o wiele za szybko dla mnie, a potem udalo mi sie wyrobic trzymanie sie przy mnie. Teraz zwykle chadza w pewnym odstepie bo to przeciez "obciach" chodzic z mama...
    • yula Re: 3,5 roku i spacery za rączkę 06.02.13, 21:39
      U mnie chodzenie za rękę najczęściej i do tej pory (10 lat) jest/było karą. Akceptuje jako tako przy przechodzeniu przez jezdnię i jak ma wyjątkowo dobry humor. Jak był mały to w użytku były szelki, no i dobre buty nadające sie do biegania. Później udało sie w końcu wypracować trzymanie sie blisko.
      • halogen75 Re: 3,5 roku i spacery za rączkę 22.02.13, 17:06
        Mały 3,5 roku. Od 2 miesięcy bez wózka, który nie ukrywam, był czasem niczym zbawienie:P
        Młody już się nie mieści więc wózek pożegnaliśmy na zawsze. Spacery za rączkę- różnie. Wychodząc oczywiście super, wracając, już kiedyś pisałam- masakra. Ale się nie poddaję. Wychodzę na krótsze dystanse, celowo jeździmy do przedszkola autobusem i idziemy kawałek pieszo. Samochód używany na dłuższe dystanse i w bardzo brzydką pogodę. Wciąż problemowo. Trzeba naprawdę się natrudzić, by odbyć spacer bez wyginań, bez ucieczek, wyrywań, lizania szyb po drodze. Spacer nawet krótki trwa długo, bo syn interesuje się wieloma rzeczami po drodze- parkometry (ulubione), sygnalizatory, schody, krawężniki, lustra, szyby, neony, banery. Jestem na etapie by kupić "smycz" na rękę, aby nie trzymać go tylko kurczowo przy sobie. Niestety mieszkam w samym centrum, ruch uliczny jest tu zabójczy, nie mogę go więc spuścić z oczu lub uścisku. Tu trochę o "smyczach".

        forum.gazeta.pl/forum/w,10034,139873475,,Dla_uciekajacych_na_spacerach.html?v=2
        • tosia2012 Re: 3,5 roku i spacery za rączkę 23.02.13, 08:56
          Na pewno sie nauczy. U nas okres nieumienia wyszedl jak odstawilismy wozek. Trzeba go stopniowo przyzwyczjac. My najpierw za reke przechodzilismy tylko ulice. Tez biegal i interesowal sie schodami, autami, domofonami itp.. Dystans 200 metrow szlo sie czasem i gpdzine. Ale w zwiazku ze nie mamy auta i chodzimy duzo codziennie to szybko sie nauczyl i teraz chodzi wzorowo (ma 4l), nawet potrafi biegnac ze mna na przystanek jak mamy malo czasu:)
    • majaaleksandra Re: 3,5 roku i spacery za rączkę 11.09.13, 11:27
      Odświeżę lekko wątek ale musze się pochwalić.
      Od czasu gdy pisałam o chodzeniu między salami minęło sporo czasu (I ćwiczeń :) )
      Efekt taki że z naszego Wilanowa jeżdzimy do/z przedszkola na Teligi bez wózka o ile nie mamy innych spraw do ogarnięcia po drodze.
      Spacery też głównie bez wózka , ostatnio przegoniłam go prawie 4 przystanki autobusowe i zaczął narzekać dopiero jak zobaczył stojący na pętli autobus.
      Chodzi za rękę , ale częściej bez tego i musze go łapać na zakrętach i przy przejściach dla pieszych.

      JESTEM NIEZIEMSKO DUMNA Z NAS :DDD

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka