Wyjaśnienia

09.02.13, 13:01
Dugo zastanawiałam się, czy zodnie z radami niektórych, pod nowym nickiem nie napisać czegoś na tym forum, Robię to, choć wiem, że możecie mnie usunąć i że to co chcę przekazac nie dotrze do tych - co bym chciała. Więc tak:
1. Autyzm to specyficzna przypadłoś i rokowania są takie sobie.
2.Daje się z tym żyć - jednym lepiej innym gorzej.
3.Panstwo polskie nie sprzyja za bardzo ani osobom dotkniętych tym problemem, ani ich opiekunom
4. Patrząc obiektywnie i pomijając nasze prywatne emocje , dla tego Państwa - lepiej byłoby , żeby nasze dzieci powymierały za młodu , bo tak naprawdę nie ma ono nic do zaproponowania dorosłym autystom. Nie ma dla nich pracy, terapii - nic. To trzeba zmienić.
5. Napisałam kziążkę o rodzinie zmagającej się z autyzmem. Nie będę ani pdawać jej tytułu, ani jej reklamować z obawy, że mogę się narazić na ataki , że merantylnie zarabiam na na własnej martyrologii.
6. Nie posiadam martyrologii, natomiast posiadam serce.
7.Cieszę się, że rogaliquee wstawił się z mną - to przywraca mi nadwątloną wiarę w ludzi.
8. Nie zamierzam nic więcej pisać pod tym nickiem , więc niech modaratorzy odpuszczą i nie kasują wpisu, chyba, że aż tak strasznie się mnie boją - że nie mogą inaczej.
9. Nie chcę do was wracać , jako że jawicie mi się jako grupa słabych, przerażonych, zafiksowanych na własnych problebmach ludzi, a jakoś - mimo własnych problemów - nie lubię słabych.
10. Tak jak napisała mikka - ten świat nie sprzyja słabym. Żaden nie sprzyja. Nie będzie dobrze , póki jest jak jest.
Pozrawiam was wszystkich - nawet porąbanego madziulca i durnego baacwoo .... czy jak mu tam.
Rohatyna
    • aga_sama Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 13:31
      Cześć wariatko
      Zgadzam się z Tobą. Nasze Państwo jest schizofreniczne ze swoją maksymalną ochroną życia poczętego z jednej strony i brakiem wsparcia dla najsłabszych już urodzonych, żyjących. Nie można stać w rozkroku, trzeba się na coś zdecydować - jeżeli wspieramy życie poczęte to także to już istniejące, pomimo jego "nieproduktywności", "nieprzydatności", w imię Boga i/ lub naszego człowieczeństwa...
      Ty, ja nie jestem słaba, przerażona może bywam, nie uogólniaj.
    • baacwoo_czy_jakos_tam Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 14:03
      niejaka rohatna 8 czy cóś, pisze odkrywczo ulegając licznym prośbom wielbicielek co następuje:
      " 1. Autyzm to specyficzna przypadłoś i rokowania są takie sobie.
      > 2.Daje się z tym żyć - jednym lepiej innym gorzej.
      (...) Patrząc obiektywnie (...) lepiej byłoby , żeby nasze dzieci powymierały za młodu"

      Już w tym krótkim fragmencie widać zasadniczą sprzeczność (daje się z tym żyć vs lepiej żeby powymieraly), ale sprzeczności czy to w sferze psychiki, czy demonstrowanych poglądów i nastrojów, to niejako specialite autorki, takie stygmaty...
      Co do meritum, wystarczy się rozejrzeć wśród NT, by zauważyć, że żyją jedni lepiej inni gorzej

      i dalej - "bo tak naprawdę nie ma ono (Państwo) nic do zaproponowania dorosłym autystom. Nie ma dla nich pracy, terapii - nic. To trzeba zmienić."
      W swiecie jaki nas obecnie otacza jest niewiele opiekuńczych Państw. Obecnie w przeważającej ilości Państw dominuje całkowicie sprywatyzowana gospodarka i Państwo nie organizuje miejsc pracy nie tylko dla autystów, ale dla nikogo. Każdy odpowiada w takim stopniu za swój byt w jakim potrafi zważywszy na zdolności i chęci, stąd jednym żyje się lepiej innym gorzej. Jesli jest kraj w którym autyści mają świetlaną przyszlość organizowaną im przez Państwo, należy tam niezwlocznie wyjechać i jest to niejako "obowiązek" wynikający z bycia rodzicem, któremu leży na sercu dobro dziecka. Polecam rozważenie takiej opcji.

      "5. Napisałam kziążkę o rodzinie zmagającej się z autyzmem. Nie będę ani pdawać
      > jej tytułu, ani jej reklamować z obawy, że mogę się narazić na ataki , że meran
      > tylnie zarabiam na na własnej martyrologii."
      To taka uwaga dla tych co to nowi na forum, żeby im nie umknęlo, że napisala. Hehehe słuchajcie, sluchajcie, napisalam, ale nie wspominam o tym. Jak ja mam obawy, że coś może być źle przyjęte, to tego nie robię, ergo przemilczam sprawę książki

      Uwaga, bo teraz będzie creme de la creme -
      " 9. Nie chcę do was wracać , jako że jawicie mi się jako grupa słabych, przerażonych, zafiksowanych na własnych problebmach ludzi, a jakoś - mimo własnych problemów - nie lubię słabych. "
      Słowa te wychodzą spod ręki silnej, nieustraszonej, skupiającej się na problemach innych i nosącej innym pociechę osoby.

      " 6. Nie posiadam martyrologii, natomiast posiadam serce." W posiadaniu serca nie ma nic nadzwyczajnego. Występuje ono powszechnie w przyrodzie mają je i ssaki i plazy i gady. Stąd nie bardzo rozumiem to stwierdzenie, ale może to ważne z nieznanych mi względów.

      ".Cieszę się, że rogaliquee wstawił się z mną"
      Jaki zbieg okoliczności - wczoraj wstawiennictwo, dziś odzew... wstęp i rozwinięcie. Długo, długo nic i raptem ni stąd ni zowąd rogalik wiedziony jakimś dziwnym, niezrozumiałym impulsem uchyla drzwi, w których pojawia się... no kto?

      "Pozrawiam was wszystkich - nawet porąbanego madziulca i durnego baacwoo .... czy jak mu tam. "
      Nie sil się na pokazywanie ludzkiej twarzy, bo mnie baacwoo...czy_jak_mu_tam twoje pozdrowienia lub ich brak to jedno, a nawet mam je w... sama je sobie umieść w tej części mojego ciala w jakiej zechcesz.
      • kaskax25 Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 14:07
        o rany i znow zaczynacie od nowa
    • jan.kran Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 14:52
      Sa dwa watki na temat bana r , jeden wywalony watek na temat r , oraz r ktora ze swoim jadem i zolcia pojawia sie pd innym nick.
      Moze zostawmy to forum r i jej podobnym i sie przeniesmy na forum ukryte...
      Luuuudzie boje sie otworzyc lodowke bo r tam pewnie siedzi ...
    • madziulec Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 14:53
      Ogólnie powiem Ci wyraźnie - cmoknij mnie w odwłok ;)))

      I tyle, bo z Twojej próby przekazania czegokolwiek nie zrozumiałam nic, nawet słowa "merantylnie", choć szukałam.
    • mama_gromadki Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 16:06
      I znowu to samu, wyrywanie z kontekstu tego co pasuje na daną sytuację.
      Walka toczy się dalej, jest nie smacznie, wyczuwam nawet jakąś dziwną zazdrość o książkę. Proszę o wybaczenie ale tak to odczuwam jako osoba Was czytająca.
      Rohatyna jest szczera i ma do tego prawo. W jej ocenie nasze Państwo ma głęboko nasze dzieci. Więc ujęła swoje odczucia jak ujęła. Jej sprawa. Ja wiem, prawda boli.
      Zgadzam się z tym co tu napisała i rozumiem ją.
      I tak jak pisałam w wątku o książce, który z resztą został skasowany , chętnie ją przeczytam a później moge się wypowiedzieć. Żałuję tylko że muszę z tym poczekać az będę w kraju.

      Pozdrawiam
      • marychna31 Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 16:30
        > Więc ujęła swoje odczucia jak ujęła. Jej sprawa. Ja wiem, prawda
        > boli.

        Mnie taka prawda nie boli bo dla mnie to jest gówno-prawda. To, że dziecko odbiega od standardu wcale nie znaczy, ze musi być nieszczęśliwe, niespełnione i nie dawac szczęścia swoim rodzicom. Mój syn jest dla mnie ogromnym źródłem szczęścia, wcale nie mniejszym niz jego brat nt.

        Rohatyna ma prawo do własnych emocji i swojego ich przezywania ale błędem, który popełnia jest uogólnienie, że każde dziecko jest w sytuacji jej dziecka a kazdy rodzic musi czuć jak ona. Wydaje mi się, że ma poczucie winy, ze własnie tak czuje więc jako alibi wymysliła sobie, że jest to jakas ogólna prawda, która dotyczy każdego.

        Pisanie, że ktoś powinien umrzeć to, jak dla mnie jednak przekroczenie pewnej granicy bo niby jaki miałby być następny krok? Zastanawianie jak taką śmierć spowodować? Innymi słowy osoba w dole, depresji ma prawo przyjśc się wyżalic i nawet takie rzeczy pisać ale powinno się to spotkać ze stosownym odzewem.

        A czy akurat ban jest stosownym odzewem to już inna kwestia, tu mi raczej bliżej do rogalika.
      • madziulec Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 16:50
        To czy państwo ma gdzieś czy nie to jedna sprawa.
        Druga.. to czy my sami mamy gdzies czy nie.
        Przez 2 lata przedszkola patrzyłam na dziecko, które miało problemy z chodzeniem. Jakies przykurcze, nazywało się to jakos specjalistycznie. I dzieciak biegał z wszystkimi, choc sprawiało mu to widoczną trudnośc. Do tego był niesamowicie pogodny.
        Rodzice super pozytywni.
        Mogli byc zgorzkniali, plujący jadem, że nic nei maja, że szkoły nei ma, że terapii nie ma (na turnus jeździli po 40 km w jedna strone dzien w dzień). Ale nie. Oni byli wszyscy tak pozytywnie nastawieni, że sie dziwiłam.
        Bo niby dlaczego?
        Przeciez idac tokiem myslenia takiej rohatyny to oni powinni siedzieć i narzekac, wyć, że jest koszmarnie źle i ten ich syn powinien wyrosnąć na dziecko, które kompletnie do niczego się nie nadaje.

        Mysle, że właśnie przypadek Karola i mama Karola dali mi strasznie dużo. To, że powinno się patrzeć inaczej na własne dziecko. Dzieki temu wierze mocno w Misia i jestem pewna, że mu się uda.
        • mikkoevi Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 17:53
          tylko wydaje mi sie ze innacej wyglada jak masz przedszkolaka a innaczej doroslego faceta....ale to tez nie jest tak ze każdemu się nie udaje... ja dałam radę ... czy mojemu synowi sie uda ....czas pokaże
          • madziulec Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 18:31
            Tylko, że wpierw masz przedszkolaka. I to kwestia jak go wychowujesz, czego go uczysz.
            I czy zawsze nosisz za nim teczuszkę, wychodząc z założenie, że w zyciu się namęczy, czy ma swoje obowiązki.

            I tyle.
            • ania-pat1 Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 19:29
              Cóż - ja pisałam również "za rohatyną" - tyle, ze mój wpis wyleciał - nie wiem dlaczego, bo nikogo w nim nie obraziłam, nie wypowiedziałam się niegrzecznie - ani personalnie. I to jest niefajne. Za chwilę na forum zostaną sami rodzice dzieci od 0 do 5 lat - kisząc się we własnym sosie i opowiadając o cudownych możliwościach. A jak napisała rohatyna rokowania mogą być bardzo rożne. I jednak MNIEJSZOŚĆ jest samodzielna. Przedszkolak czasem prawie nie odbiega - ale nastolatek z depresją (nawet świetnie prowadzony) to już inny kaliber. Można zatkać uszy i nie słuchać - tylko, ze to faktycznie objaw słabości. A można czerpać - niekoniecznie wprost. Nikt z was nie wie jak zachowa się za 12 lat. I akurat rohatyna teczuszki za swoim synem nie nosiła. I napiszę to, co już zostało napisane- chyba zazdrość pcha do takich osądów... I ja akurat częściej byłam obrażana bynajmniej nie przez rohatynę. Zresztą mam pewien sentyment, bo obie widnialyśmy w pewnym artykule w Polityce ze 2 lata temu. I wtedy rohatyna była na topie na TYM forum. I to raczej ona przyczyniła się do jego rozwoju bardziej niż niektórzy zaglądacze o których uczucia się tak martwią niektórzy.
              • mama_gromadki Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 19:57
                Dokładnie, świetnie to ujęłaś ania-pat1

                Nie dziwię się że Rohatyna nie ma zamiaru tu więcej pisać. choć szkoda mi bardzo, bo ja akurat więcej pamiętam tych fajnych wątków i postów niż tych o które jest cała ta afera.
                Jak będziemy tu pisac same ochy i achy to same bedziemy sie oszukiwać.
                Wyparcie to nie jest metoda.
                • marektatojakuba Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 20:10
                  Mnie nie przeszkadzało co myśli i co pisze na forum Rohatyna. Przeszkadzało mi jak to robi. Jest różnica między dosadnością wyrażania opinii, a zwyczajnym chamstwem. Tak samo jak jest różnica pomiędzy ostrym językiem a zwykłym rynsztokowym sklinaniem. Co innego potrząsnąć kimś, aby wywołać w nim refleksję, a co innego obrażać i atakować personalnie. Te granice są płynne i każdy ma prawo mieć je gdzieś indziej, jednak w moim osobistym odczuciu zostały one przekroczone i to znacznie.
              • madziulec Zazdrość??? 09.02.13, 20:18
                Czego mam zazdrościć?
                Skoro rohatyna jest w stanie powiedzieć o dzieciach takich jak jej własne, że lepiej by nie zyły, to jest to dokładnie to, co mysli o własnym dziecku.
                Tego mam jej zazdrościć???
                Czy napisania książki??? Tego już w ogóle nei zazdroszczę, bo od 2 lat "żyję" gazetami, wywiadami, telewizją i wywiadami. I wybacz, ale to wcale nie jest fajne, chyba że jest się próżną i pustą osóbką.

                Przy okazji - 2 lata temu nie kojarze, by jakos rohatyna gdziekolwiek byla na topie. Ale opowiadaj dalej te bajke medialna. Podoba mi sie ona bardzo.
                • ania-pat1 Re: madziulec 09.02.13, 20:40
                  forum.gazeta.pl/forum/w,10034,133372894,,Rohatyna_AniaPat_poczytajcie_o_sobie.html?v=2
                  "Ale opowiadaj dalej te bajke medialna." przestań mnie atakować. Nie lubisz moich wpisów - ok, wykasuj sobie mnie. Ale jestem zmęczona - a w twoim duchu - personalnych ataków nie znoszę. To, ze ktoś napisał, że w naszym państwie lepiej (z punktu widzenia państwa) lepiej by... To nie znaczy, ze chce by ktoś nie żył. To raz. A książka a wywiady (którymi tak się chwalisz) to jednak dwie całkiem różne sprawy. "nei zazdroszczę, bo od 2 lat "żyję" g
                  > azetami, wywiadami, telewizją i wywiadami. " - oj oj, Madziulec ......
                  • madziulec Re: madziulec 09.02.13, 20:51
                    Nie wiem dlaczego msz faze, że nie lubie Twoich wpisów. Są mi doskonale obojętne. Potrafisz to zrozumieć i zaakceptować? Tak doskonale obojetne, że nie mają dla mnie znaczenia.

                    Wykasować sobie Ciebie nie mogę. Najwyżej wygasić, ale nie widze powodu. Pasjami bowiem czytuje to, co tu się dzieje. I to z coraz większą ciekawością. Z róznych powodow. M.in. dlatego, ze nie rozumiem skąd w was samych nagromadziła się taka dawka wzajemnej agresji, że zamiast zebrać się i walczyć z wspólnym "wrogiem" (autyzm, państwo, whatever) to zaczynacie robic wojny podjazdowe i podgryzające przeciwko samym sobie. Może jednak przestaniecie?
                    Więc wybacz Anusiu, wróc teraz do swoich zabawek, ale przy okazji zastanów się.
                    • ania-pat1 Re: madziulec 09.02.13, 21:10
                      Agresję widzę głównie w Pani (może warto się nad sobą zastanowić). I sobie Panią wygaszę. Mam bowiem wiele innych spraw na głowie niż walka. na forum wchodzę - dla relaksu. Generalnie nie widzę wielu powodów do walki- a już na pewno nie z państwem. Akurat mnie tu dość dobrze (nie chcę zapeszyć) - a jak będzie źle to wyjadę (jako naukowiec mam bowiem taką łatwość) a dziecko szczęśliwie ma talent językowy i chciałoby chodzić do szkoły z wykładowym angielskim. Z osób najbardziej pomagających na tym forum wymieniam agęsamą - bo ona w realny sposób podaje pomocną dłoń w sprawach problemowych - a nie odsyła na swoją stronę, jest też świetna merytorycznie. Nie rozumiem rozdziału na "was" (nas?) i Panią, tzn. rozumiem, że uważa się Pani za kogoś innego/lepszego (znam świetny termin psychologiczny na takie zachowanie). Więc "my" również między sobą się różnimy. I różnijmy się pięknie.
                      A skoro moje posty są Pani obojętne - to niech Pani na nie odpisuje - proszę. Bo ja czuję się przez Panią, Pani Magdo obrażana.
                  • alcia555 Re: madziulec 09.02.13, 20:56
                    Moim zdaniem każdy może pisać to co uważa, a państwo naprawdę nie pomaga,ja cały czas też się boję co będzie z moją córą jak sobie da rade potem ,ale tak samo boję się o syna który jest zdrowy.Uważam że każdych można wysłuchać,a robić swoje .
                    • kaskax25 Re: madziulec 09.02.13, 21:20
                      alcia555 napisał(a):

                      > Moim zdaniem każdy może pisać to co uważa, a państwo naprawdę nie pomaga,ja
                      > cały czas też się boję co będzie z moją córą jak sobie da rade potem ,ale tak s
                      > amo boję się o syna który jest zdrowy.Uważam że każdych można wysłuchać,a robić
                      > swoje .

                      a powiedzcie mi ktoremu choremu dziecku pomaga? Do endokrynologa mamy roczny termin, do alergologa 2, 3 miesieczne. panstwo ogolnie ma w doopie wszystkie chore dzieci i oholnie ludzi
    • baacwoo_czy_jakos_tam Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 21:12
      czy do was (mam na myśli te stronniczki rohatyny) jest w stanie dotrzeć przekaz pisany prostym jednoznacznym i polskim językiem. Jesteście w stanie zrozumieć proste rzeczy, czy tak żeście się zapętlily nad krzywdą rohatyny, że nic prócz tej wyimaginowanej krzywdy nie widzicie. Ile razy jeszcze i ile osób musi powtórzyć, że nie chodzi o to CO pisze rohatyna, tylko W JAKI SPOSÓB to czyni. Udzielacie zgody na to by pisala bezkarnie, że lepiej byloby, gdyby mój syn umarł w dzieciństwie. Niech tak pisze o swoim dziecku. Kto dal jej prawo pisać tak o moim synu. Czy już całkiem odjęlo wam rozum? O jakiej krytycznej prawdzie mówicie? Ja mówię o obraźliwym języku, ja mówię o chamstwie na które nie chcę się godzić. Kto zaczął od prywatnej wycieczki z pozdrowieniami pod adresem " durnego baacwoo .... czy jak mu tam" ? Tego nie widzicie? Na to oko przymykacie. To jeśli tak i ja mam prawo mieć gdzieś wasze odczucia i nie pozwolę nikomu na poniewieranie moim synem czy mną. Mama_gromadki czy Ania-pat1 akceptujecie ten język i jazdy rohatyny, zachwyca was to? Wasza sprawa. Ja sprzeciwie się obrażaniu za każdym razem. Do momentu, aż tacy jak wy dostrzegą umyślne prowokacje tej kobiety i umyślne rozwalanie nprzez nią atmosfery. Nie dbam o to ile razy jeszcze będziecie się nad nią użalać. Jak komuś nie odpowiada brak mojej zgody na takie zachowania, to niech pomija te wątki. Nie pozwolę nikomu pisać obraźliwie o autystycznych dzieciach, bo w tym zbiorze jest również mój syn. Rohatyna może na głowę swojego syna wylewać dzień w dzień kubel pomyj i czego tam zechce, ale wara jej od dzieci innych forumowiczów. Aniu-pat1, mamo_gromadki odpowiada wam to, proszę bardzo. Nie zareaguję jak rohatyna napisze wyraźnie, że lepiej byloby dla waszych dzieci by nie żyly (rogalik użyl wczoraj zwrotu "zdechły"), dajecie na to zgodę - wasza brocha. Ja takiej zgody nie dalem, nie daję i nie dam capito?
      • ania-pat1 Re: baacwoo 09.02.13, 21:27
        Ale ja też nie daję zgody - ani się nie użalam. Ale też nie daję zgody na obrażanie innych. I podkreślam - "z punktu widzenia państwa" nie znaczy - "chciałabym aby". Nie bronię - wtedy doszło do nadużycia. Ale nie popieram linczów. Do niczego dobrego nie prowadzą. Co z twoim nickiem? Wiesz, ze moje poglądy na ZA są bliskie Twoim - spróbuj popatrzeć na moje wypowiedzi przez nieco inny filtr. Twój Syn (podobnie jak syn rohatyny) dają mi nadzieję na to, że może być Ok (tak to sobie filtruję). Rohatyna przegięła, ale nie ona jedna, niestety. I chciałabym aby nasze dzieci ZA i NT i inne żyły zdrowo i szczęśliwie :) i ich rodzice również.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • backwoodsman Re: baacwoo 09.02.13, 21:54
          Ania-pat1 pisze: " Co z twoim nickiem? "
          Odpowiedź na twoje pytanie i na wątpliwości związane z moimi postami powyżej można znaleźć w poście rohatyny, na końcu, w zdaniu z pozdrowieniami. To nie ja sprowokowalem tą dyskusję, nie odnióslbym się zupelnie do tego wątku, gdybym nie zostal wywolany do tablicy w obrażliwy sposób. Jeśli to przeoczylaś doczytaj post rohatyny8 go końca, to tylko pozornie żartobliwa forma. Pozdrawiam Cię równie serdecznie, ciesząc się, że sposób w jaki funkcjonuje mój syn, daje Ci nadzieję na podobny czy zbliżony poziom u twego dziecka. Życzę Ci tego całym sercem
      • mama_gromadki baacwoo_czy_jakos_tam 09.02.13, 23:48
        CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM
        rohatna8 napisała ;

        4. Patrząc obiektywnie i pomijając nasze prywatne emocje , dla tego Państwa - lepiej byłoby , żeby nasze dzieci powymierały za młodu , bo tak naprawdę nie ma ono nic do zaproponowania dorosłym autystom. Nie ma dla nich pracy, terapii - nic. To trzeba zmienić.

        Nie wyrywaj z kontekstu pojedynczych słów, które maja wtedy zupełnie inne znaczenie.

        baacwoo_czy_jakos_tam napisał(a):

        Aniu-pat1, mamo_gromadki odpowiada wam to, proszę bardzo. Nie zareaguję jak rohatyna napisze wyraźnie, że lepiej byloby dla waszych dzieci by nie żyly (rogalik użyl wczoraj zwrotu "zdechły"), dajecie na to zgodę - wasza brocha. Ja takiej zgody nie dalem, nie daję i nie dam capito?

        I tu przegiąłeś.

        Zastanów sie co napisałeś i czy jesteś pewien że tak uważasz. Ja nie jestem tym wzburzona, zła, wściekła czy jak tam sobie nazwiesz. Ja Ci współczuję.

        Pozdrawiam po mimo to i Waszym dzieciom życzę jak najlepiej, sukcesów w terapiach, Wam siły i motywacji do kroczenia na przód a nie zostawania w tyle ale również zyczę Wam więcej tolerancji dla osób które pod wpływem emocji czasem coś klikną tu nie w takim stlu jakiego się spodziewacie.


        Ja stąd zmykam bo od takich ludzi to nalezy się odcinać i żyć dalej.

        • backwoodsman Re: baacwoo_czy_jakos_tam 10.02.13, 11:32
          mama_gromadki napisala: CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM
          Ja nie mam z tym najmniejszego problemu, czego nie mogę niestety powiedzieć o tobie, piszesz bowiem m. in.:
          "I tu przegiąłeś.
          Zastanów sie co napisałeś i czy jesteś pewien że tak uważasz. Ja nie jestem
          tym wzburzona, zła, wściekła czy jak tam sobie nazwiesz. Ja Ci współczuję."
          Nie przegiąlem w ani jednym miejscu, pisalem ten post w skupieniu i nie cofam ani jednego slowa. Będę wdzięczny za wskazanie miejsca, czy slowa, które w twoim odczuciu stanowi przegięcie, bo wskazany przez ciebie cytat jest zbyt obszerny bym mógl odgadnąć co w tym zdaniu jest wg ciebie przegięciem. Z chęcią odniosę się do tego jeśli doprecyzujesz co masz na myśli. Ponadto, chcę ci powiedzieć, że moja odpowiedź na wpis rohatyny nie ograniczala się do tych kilku konkretnych zdań, w ogólnym sensie (i dotyczy to również cytowanego przez ciebie fragmentu) dotyczyla ona również jej innych popisów. nie będę cytował, bo nie o to chodzi. Być może za przegięcie uważasz zdanie:
          " Nie zareaguję jak rohatyna napisze wyraźnie, że lepiej byloby dla waszych dzieci by nie żyly"

          Jeśli tak, to najwyraźniej nie zauważylaś, a może nie chciałaś zauważyć, że to zdanie to tryb warunkowy (nie wątpię, że wiesz co to oznacza), stąd twoja reakcja jest przesadzona i bezpodstawna, co ma wyraz w slowach o przegięciu. Pisala ona bowiem już takie rzeczy, że nie trudno mi sobie wyobrazić i takie zdanie w jej tekście.

          " Nie wyrywaj z kontekstu pojedynczych słów, które maja wtedy zupełnie inne znaczenie."

          Jeśli o przegięciach mowa to doskonalym tego przykladem jest twoje powyższe zdanie, albowiem nigdy nie wyrywam z kontekstu pojedynczych słów (wskaż te pojedyncze slowa, proszę). Każdy komu zechce się sięgnąć do mego postu, jeśli zrobi to bez zlej woli zobaczy, że przciwstawiam sobie jedynie zdania, które mają zupełnie przeciwny sens i znaczenie, a zatem są sobie przeciwstawne. Ergo wykluczają wzajemnie sens tego co wyrażają. Znak (...) stosowalem dla takich osób jak ty, którym zacytowanie calych zdań utrudnia zrozumienie ich pelnego sensu i dostrzeżenie ich przeciwstawności. Zabieg ten nie mial bynajmniej na celu zmiany ich sensu, czy wymowy, wręcz przeciwnie miał ten sens uwypuklić i zaznaczyć, że pominięto fragment bez znaczenia dla sensu zdania. Jaśniej tego wyłuszczyć nie potrafię, jeśli nie rozumiesz, to przykro mi.

          " Ja Ci współczuję."
          Wyrazy swego współczucia zachowaj dla innych, którym ono cokolwiek dobrego przynieść może. Mnie twoje współczucie nie jest w najmniejszym stopniu potrzebne i jest marnotrawieniem tego uczucia z twojej strony, jeśli obdarzasz nim mnie. Jestem do głębi przekonany, że daleko lepiej zrobisz obdarzając swym współczuciem rohatynę.

          " Ja stąd zmykam bo od takich ludzi to nalezy się odcinać i żyć dalej."
          I tu się zgadzamy, z tą różnicą, że ja odcinam się od rohatyny, bo od takich ludzi należy sie odciąć... ale stąd nie zmykam.
          • czarna_ida Re: 10.02.13, 19:19
            Widać konkluzja zalozycielki watku byla dosc mocna.
            Mnie się wydaje ze w myśl pewnych for, nie powinno się przywalać ani mieć tak dosadnych, watkow, miedzy innymi dlatego ze zadne z nas nie wie, kto siedzi z drugiej strony, ani w jakiej formie jest psychicznej.. Być moze też tak się cackają, przepraszam za wyrazenie, zeby być poprawnym politycznie. Kwestia tego jak dana jednostka sobie radzi i w jakim stopniu jest zalezna czy niezależna. I jaka bedzie w przyszlosci. Krzyk rozpaczy, w dosadny sposob, moim zdanim zmusza do refleksji, a nie obraża. Przypomnę jednego Pana sparalizowanego co chcial eutanazji dla siebie, zeby rodzicom nie bylo coraz trudniej. Dalo efekt ? Dało. Ja nie wiem czy chce przeczytać kolejną ksiazkę i obojętnie czy to rodzica dziecka ze spektrum czy biografii.. Bo na jakiś czas mam dosyć.
    • gemmavera Re: Wyjaśnienia 09.02.13, 21:38
      rohatna8 napisał(a):

      > 9. Nie chcę do was wracać , jako że jawicie mi się jako grupa słabych, przerażo
      > nych, zafiksowanych na własnych problebmach ludzi, a jakoś - mimo własnych prob
      > lemów - nie lubię słabych.

      I tego się trzymajmy.
    • rycerzowa Re: Wyjaśnienia 10.02.13, 23:11
      Jestem jednym z wielu outsiderów, którzy jednak z pewnych względów regularnie czytają to forum.
      Byłam pewna, że ktoś prędzej czy później zapragnie powrotu Rohatyny. Z prostego względu - "mężczyźni (nie tylko) lubią zołzy", bo większości ludzi chamstwo kojarzy się z siłą. A słabych się nie ceni.

      W ogóle to ciekawie się dyskutuje z kimś o mocnych, oryginalnych, kontrowersyjnych poglądach. Nie ma nic nagannego w kwestionowaniu sensu życia człowieka, niezależnie od stopnia jego (niepełno)sprawności. Nie ma nic dziwnego w niepokoju o przyszłość, w oburzeniu na brak pomocy od państwa. Każdy ma prawo wpaść w czarną dziurę i napisać o tym na forum, o bezsensie własnego działania, własnych wysiłków. Każdy ma prawo wściec się na los, nawet zakląć, bo nic co ludzkie, nie jest nam obce.

      Ale - na los, nie na innych dyskutantów.
      Nikt nie ma prawa pisać o kimś per "ty głupia pindo" - jak Rohatyna.
      Ktoś taki powinien być automatycznie skreślony z listy osób, z którym się dyskutuje.
      O tym wszak mówi netykieta?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja