magdaiwojtek
02.03.13, 13:13
Witam!
Niepokoi mnie zachowanie mojego synka. Obecnie ma 2,8 m-cy. Jest bliźniakiem. Poród w terminie, dostał 10 pkt. Rehabilitowany (razem z siostrą) z powodu asymetrii ułożeniowej i napięcia mięśniowego. Raczkował, poszedł na nogi w wieku 13 m-cy. Gaworzył, pojawiły się pierwsze słowa. Do dwóch lat jego rozwój był normalny. Później trafił do szpitala z powodu zapalenia płuc, bardzo to przeżył - przestał nawet mówić mama. Cały dzień domagał się smoczka (używał go do 2,5 lat), był rozdrażniony. Pojawiły się stymulacje - kręcił się w kółko (krótko - obecnie już tego nie robi, no może bardzo rzadko). Mowa wróciła, lecz jest opóźniona - mówi ok 25 słów. Próbuje budować bardzo proste zdania(lecz niechętnie). Często wskazuje i pyta a co to? nawet jeżeli zna nazwę danej rzeczy. Macha rączkami jak sie ucieszy. Czasami chodzi też na palcach.
Synek jest pogodnym dzieckiem, lubi sie przytulać i całować. Sygnalizuje potrzeby fizjologiczne. Wskazuje paluszkiem w książeczce, potrafi pokazywać części ciała. Na spacerze jest zazwyczaj grzeczny, biega, zjeżdza ze ślizgawki, na karuzeli długo nie lubi sie kręcić. Wie na jakim świetle moze przejść przez ulicę. Zazwyczaj reaguje na imię, chociaż czasami sie zamyśła. Nie boi się nowych miejsc, tłumu.
Nie mamy problemu z obcinaniem paznokci, włosów, nie ma też problemu z metkami i ubraniami.
Odróżnia osoby znajome i obce, uśmiecha sie na nasz widok.
Najbardziej lubi samochody - kiedyś często kręcił kołami. Teraz jeżdzi, przewozi, robi wypadki. Ulubioną zabawą jest "pożar" - podjeżdza wtedy strażą, włącza wodę, podnosi drabinę. Woli sie jednak bawić z kimś niż sam. Mam wrażenie, że raczej powtarza zabawy niż je wymyśla, chociaż czasmi je modyfikuje, zmienia zabawki. Naśladuje siostrę. Ostatnio bawili sie we fryzjera, lubią się ganiać, razem łobuzują;) Synek lubi bawić się w chowanego i akuku. Gdy coś mu się uda dzieli sie radością z nami. Reaguje odpowiednio na sytuacje w bajkach.
Wykonuje złożone polecenia. Ostatnio mąż chcąc poodkurzać - mówi do niego "przynieś tą dużą końcówkę" (chodziło o inną szczotkę) - mały pobiegł do przedpokoju, otworzył szafkę i przyniósł właściwą. Wie jak włączyć pralkę, gdzie wsypujemy proszek, a gdzie płyn.
Jest jednak wolniejszy od siostry, uczy się nowych rzeczy dużo później, widać różnicę w rozwoju bliźniaków.
Ze mną jest bardzo związany, wszystko muszę robić ja nie tata. Ostanio ma takie chwile, że tata nie może się nawet przytulić do niego. Chociaż zasypia najczęściej na tacie;)
Byliśmy u p.psycholog - wrobiła z nami dosyć szczegółowy wywiad po czym stwierdziła, że średnio jej to na autyzm wygląda... Jednak gdy badała synka przez niecałą godzinę - powierdziała, że ona widzi u niego autyzm i taką opinię wystawi. Wg niej syn jest niekonsekwentny bo nie domagał się długo zabawki , która stała na półce, raz podał piłkę a drugi raz już nie chciał. Nie śmiał się z baniek mydlanych, bawił sie 15 min. w pozycji siedzącej, sięgając jedynie po zabawki , które były w zasięgu rąk. Nie płakał jak tatuś go zostawił i wyszedł. Nie chciał powtarzać mama, tata. Stwierdziała echolalia. Ostateczną diagnozę ma wydać psychiatra (za 3 m-ce).
Zaniepokojona opinię psychologa udaliśmy się do neurologa. Pani ordynator skierowała nas na EEG - wynik wg niej prawidłowy - wykluczyła padaczkę i autyzm (bo dziecko reagowało, nawiązało z nią kontakt). Przebadaliśmy słuch, hormony tarczycy, candidię - wszystko ok.
Chodzimy do logopedy - synek bardzo ładnie współpracuje - potrafi się skupić przez 40 min. i wykonuje polecenia pani, ma z nią dobry kontakt, uśmiecha się. Pani logopeda też nie widzi u niego autyzmu.
Czy zachowania synka wskazują na autyzm? A może to tylko opóźniony rozwój mowy i zaburzenia integracji sensorycznej? Może jakieś inne zaburzenie? Bardzo proszę o odpowiedź.
Może ktoś poleci dobry ośrodek, gdzie diagnozują dzieci. Chodzi mi o obserwację kierowaną ,ale z rodzicem.