mamach4
27.03.13, 19:19
Dzisiaj byla u mnie na kawie moja kolezanka,ktora ma zdrowego syna rownolatka.
przygladala sie widac jak moj maly demoluje dom,piszczy krzyczy a ja zamiast przy kawie to truchcikiem za nim.Spytala tak znienacka:- "A on....no wiesz,bedzie mial kiedys zone,dzieci...?"
Zamknelo mnie,bo tak daleko w przyszlosc nie patrze,moje najwieksze marzenie to teraz ,zeby ruszyla mowa,zeby lepiej funkcjonowal...
Jednak odpowiedzialam tylko NIE WIEM ,wiecej nie moglam przecisnac przez gardlo...
Ta kolezanka nie jest taka straszna,nie myslcie....ale mowi czesto co mysli...