halogen75
29.03.13, 10:32
Nie wiem skąd się wzięło i dlaczego. Znamy dokładnie produkty mocno uczulające Szymona i nie są one podawane w żadnej dawce. Mimo to coś ostatnio niesamowicie mocno uderza w organizm młodego co widać, słychać i czuć. Od ponad tygodnia jest nieustający lejący się z nosa alergiczny katar. Skóra rąk, nóg, policzków wygląda jak ognisto czerwona, chropowata skorupa. Młody w związku z tym ma włączone leki odczulające. Wprowadziliśmy też całą serie kosmetyków dla alergików. Pozostał jednak jeden problem. Nie możemy dać sobie rady ze skórą. Czerwone placki swędzące posuwają się dalej. Natłuszczanie niewiele daje. Maści- tranowa, Alantal, Emolium z mocznikiem, robiona z witaminą E i F odpadają w przedbiegach. Kąpiel w krochmalu- słaby efekt. Macie może jakieś pomysły jak się tego cholerstwa pozbyć i ulżyć tym samym młodemu? Pomóżcie proszę, bo brakuje mi już pomysłów.