devonka0
05.04.13, 15:25
Codziennie zagladam tu na forum, czytam analizuje choć miałam tego nie robić, bo wszyscy twierdzą, ze po prostu wymyślam i czepiam sie dziecka. Mały skończył 17 miesięcy i są rzeczy które mnie nadal martwią, choć jestem z nim pod opieka dobrej psycholog, logopedy, terapeutki od SI. Wszystkie są zdanie że nie ma mowy o żadnym autyzmie, bo dziecko ma super kontakt wzrokowy, bardzo dużo rozumie, wykonuje polecenia itp. Psycholog robiłam mu taka diagnozę funkcjonalną jak mały miał 15 miesiecy i wyszło wszystko ok, mały karmił misia, pokazywał w książeczkach obrazki, składał klocki, udawał ze rozmawia przez telefon itp. Niby wszystko ok, choc wyszło że trzeba zrobic diagnozę SI, bo jest mała nadwrażliwość słuchową i dotykowa. Z psycholog i logopedą widujemy się co 2 tygodnie. Dostałam plan terapeutyczny do domu żeby popracowac nad jego sensoryką i rzeczywiscie jest duzo lepiej. Jesli chodzi o logopede to mały przez pierwsze 20 minut płacze i dopiero pozniej zaczyna troche współpracować, ale to wszystko jest w formie zabawy, typu dmuchanie piórka, dmuchanie baniek mydlanych, słuchanie odgłosów zwierzat itp. Generalnie i tak chce szybko wyrwac sie z jej gabinetu. Chodzimy tez na grupowe zajecia SI ale tam to juz wogóle porażka, wszystkie dziecki wspołpracuja tylko mój płacze 45 minut bo kompletnie nie ma ochoty na robienie tego co mu tam każą. Terapeutka i mój mąż twierdzą,że to uraz po tym jak był intensywnie rehabilitowany ( miał obniżone napięcie mięśniowe i asymetrie,
do tego pewnie duża nadwrażliwość dotykowa całego ciała, co juz wogle pogorszyło sprawe). W kazdym razie tak jak pisałam byłam z nim u róznych specjalistów i nik nie widzi w niczym problemu. Mój maz tez twierdzi ze jestem przewrażliwiona i na siłe szukam problemów. Opisze moze troche co mnie niepokoi w zachowaniu synka. Skonczył 17 miesiecy i nadal tylko sylabizuje tete, tatata, babab, dadada, jajaja itp. Zauważyłam ze jak ma spokój z zebami to jest tego wiecej, mamam, memeem, nenene itp. Mowa jak same widzicie jest do bani, nie mówi żadnego słowa świadomie, tylko wszystko yyyyyyy,aaaaaa. Jak cos chce to pokaze to palcem, ale stoi i płacze przy tym. Mam zalecenie od logopedy zeby dodatkowo nie forsowac dziecka typu powiedz daj itp. tylko raczej wszystko komentowac. Jak oglada np.bajki w tv to żadko regauje na imie, moze za 3 razem na mnie popatrzy a jak sie przy tych bajkach o cos zapytam to tak jaby był głuchy. Nie sygnalizuje swoich potrzeb, dopiero jak sie go zapytam czy chce np.chlebek to leci do kuchni i pokazuje na szafke. Jesli chodzi o zabawe to wszystko jest raczej na chwile, najdluzej i najchetniej to bawi sie np, zabawkowymi telefonami, to chodzi z nimi przy uchu i udaje ze rozmawia. Potrafi tak nawet dobre 30 minut. Ma takie upodobania typu uwielbia wszystko otwierac i zamykac, kazde pudelko go interesuje, butelka itp. Takie może i śmieszne, ale tez trochę niepokojące jak dla mnie jest to, że nie ma dnia zeby nie wyciągnął rury od odkurzacza i żeby nie zaniósł ja do pokoju gdzie sie bawi. Chowam ja czasem 5 razy dziennie ale on i tak zawsze po nią idzie. Lezy sobie na dywanie, czasem z nia chodzi przewieszona na szyi.. Ja ktos przyjdzie z domowników np tata z praca to cieszy sie bardzo choc nie tak zeby np przytulic sie do niego czy dac buzi (choc on uwielbia sie przytulac, robi to bardzo czesto ). Wczoraj mnie zmartwiło jeszcze to ze przyszli znajomi z dzieckiem 11 miesiecznym a moj synek raczej nie byl nim zainteresowany, nie chcial mu dac czesc, nie chcial mu zrobic cacy jak płakał i nie chcial wogóle zeby on go dotykał, bo kręcił glowa na nie jak tylko on sie zbliżał. Rodzicami tego chlopczyka byl bardziej zainteresowany, dawal zbawki, dawal czesc itp.Jesli chodzi i takie rzeczy jak krecenie sie w kólko to raczej to wystepuje to tylko w formie zabawy jak sobie tanczy przy muzyce, . Juz sama nie wiem co o tym wszytrki myslec, moj maz obraz dziecka autystycznego ma taki ze taki dziecko tylko siedzi w kącie i kiwa sie :(((( Nie mam siły juz mu tlumaczyc ze wcale tak nie jest, ze sa dzieci u ktorych stwierdzono autyzm, i na pierwszy rzut oka nikt by nic nie powiedzial. Nie wiem czy sama juz jestem przewrazliwona i czy mam naprawde powody żeby martwic sie jego zachowaniem? Czy wy na moim miejscu wybrałybyscie sie np. do Prodeste ?