przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego

29.04.13, 08:50
Moje dziecko ma pewne przyzwyczajenia i fobie np. ta sama trasa spaceru, ta sama pasta do zębów, jedna książeczka czytana do upadłego, jedna bajka do znudzenia, to samo miejsce jedzenia itp.
Powiedzcie - walczyć z tym? W sensie przekonywać do "nowości", czy ulec dziecku dla jego poczucia bezpieczeństwa? i trochę dla swojego spokoju :(
    • tijgertje Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 29.04.13, 09:28
      i tak i tak. Jak bedziesz z tym walczyc, to bedziesz miec nieszczesliwe i upierdliwe dziecko. jesli pozwolisz, to po jakims czasie okaze sie, ze masz robota zaprogramowanego tylko na jedna czynnosc. Musisz wyposrodkowac, pozwalac na tyle, zeby dziecko nie stracilo poczucia bezpieczenstwa, ale proponowac nowe rzeczy. Probuj wyczuc, kiedy sie da. Na pewno nie, jak dziecko jest poirytowane, ale jak ma dobry humor, mozesz np zaproponowac czytanie bajeczki, a dziecku dac wybor ktora najpierw: twoja czy jej. Jesli idziecie na spacer, mozesz trzymac sie stalej trasy, ale stopniowo zbaczac z niej na coraz dluzsze oddcinki, najpierw na kilkanascie metrow (cos zobaczyc),wracajac do tego samego punktu, potem okrezna droga omijajac jakis fragment stalej trasy. jesli pasta do zebow to Elmex a miejsce jedzenia wspolny stol, to bym nie walczyla ;) A serio, probuj w formie zabawy robic cos jak losowanie, gdzie do wyboru macie najpiero 2, pozniej 3 rzeczy (jak 2 beda juz dobrze szly), gdzie jedna z nich jest cos, czego trzyma sie dziecko. i nie probuj wprowadzac zmian we wszystkich obszarach jednoczesnie. krok po kroku ucz dziecko elastycznosci.
      • niunia_mamunia Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 29.04.13, 10:41
        Próbowałam z pastą Elmex, ale Młody uparł sie na Ziajkę żurawinową, jak widzi, że pasta ma inny kolor niż ciemnoczerwony, to nawet nie weźmie szczoteczki do ust (a Elmex jest biały). Jedzenie przy stole jak najbardziej, ale tylko w wąskim gronie, jak tylko gdzieś pojedziemy, to potrafi cały dzień nie jeść. Co do książeczek, to zawsze wybiera swoją - na samą propozycję innej reaguje krzykiem. Tylko jak w końcu ustąpię, to widzę taką satysfakcje na jego buzi, która mnie drażni...
        • nefret_ete Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 29.04.13, 21:46
          Ja robię tak jak mówi Tig, ale głównie rysuję więcej niż mówię. Moje dziecko 3letnie ma teksty dużo starszego dziecka, jednak często zauważam, ze nie rozumie jak mówię.
          Acha i np jak chcę przewalczyć inne buty, to zanim dojedzie do ich ubierania, rysuję jak jemy, ubieramy się, i rysują 2 wyścia, pełne buty + chmura i zimno, sandały jak słońce i wtedy nie ma problemu. Gdybym przy wyjściu mu zakomunikowała, że ubiera inne buty niż te co zwykle- awantura na całego.
          • halogen75 Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 30.04.13, 13:49
            Jeśli fobie i przyzwyczajenia nie mają płaszczyzny niebezpiecznej dla otoczenia i samego zainteresowanego, a to co wymieniłaś nie ma, ulegam, a nawet nie nazwałabym tego ulegam tylko w zupełności akceptuję i pozwalam tym samym na uśmiech dziecka od ucha do ucha:)
            • monisia900 Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 02.05.13, 09:40
              ja tez długo ulegałam dla własnego i dziecka spokoju. dopiero kiedyś jakiś terapeuta wyprowadzil mnie z bledu i zabronil wręcz tak robic. poiwedzial, ze jak będę dalej ulegac to te przyzwyczajenia się utrwala i dopiero wtedy będzie problem. no wiec zaczela się jazda! krzyk i pisk przy każdej probie zrobienia inaczej niż zwykle. ale po ok miesiącu te krzyki były coraz cichsze, a po kolejnym już było wszystko jedno jak robimy, gdzie idziemy, gdzie i jak siedzimy.
              obecnie nie ma zadnych przyzwyczajen/fobii.
              • andevi Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 02.05.13, 17:48
                Przyzwyczajanie do wszelakich zmian u nas też szło pod górkę. Nie byłam w tej terapii osamotniona, przede wszystkim szkoła nad tym pracowała. Co robimy w domu:
                - regularna wymiana zawartości szaf, tych ubraniowych, tych z książkami, tych z zabawkami.
                Przynajmniej u nas jest tak, że czego nie ma, to nie ma, i już. Dziecko akceptuje wtedy, że jest w to miejsce coś innego. Zabawki wędruja do szopy, a z szopy przybywa inne pudło z innym zestawem. Z filmami jest to samo. Co tydzień inny zestaw książeczek (biblioteka, nie, nie kupuje co tydzień nowych;). Ciuszki dostajemy, sami też rozdajemy, więc krążą.
                - do sklepu, parku, na plac zabaw idziemy zawsze inną trasą, ale dziecku mówi się zanim wyjdziemy, gdzie, po co, jak, z kim, którędy itp.. Komunikat powtarza na każdym zakręcie.
                - praca z piktogramami, zdjęciami danych miejsc czy osób, których nie zna.
                - praca z tablicą, rozkładem zajęć. Tygodniowym, i codziennym.W formie piktogramów. Dzieć wie, co go czeka, nie ma elementu zaskoczenia, co wprowadza chaos i brak poczucia bezpieczeństwa. Reminders - to dla taty. I przed zaśnięciem zawsze dzieć pyta, co będziemy robić jutro. Podaję mu wtedy góra trzy główne punkty dnia, np: "jutro jest wtorek.We wtorek masz w-f, a po szkole idziesz do sąsiadki." I to wystarcza.


                nl.dawanda.com/shop/andevi,
                www.etsy.com/shop/handwerkpatati?ref=pr_shop_more
                • halogen75 Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 03.05.13, 10:09
                  A ja nie wszystko rozumiem. Ok, są przyzwyczajenia, które faktycznie należy zmienić. Zgadzam się. Ale dlaczego przeszkadza Wam np. jedzenie w tym samym miejscu czy używanie wciąż tej samej pasty do zębów? Kurczę, co w tym złego? Jestem dorosła, nie mam autyzmu, a od kilku lat wciąż kupuję ten sam balsam do ciała mimo, iż jest mnóstwo innych na rynku. Powinnam zmienić, bo? No właśnie. A wymieniona książka. Czy nie macie swojej tak ulubionej, że wracacie do niej po kilka razy i wciąż czytacie jakby na nowo? Ja potrafię do dziś czytać książki dziecięce i odkrywam przy nich całkiem, niezłe dorosłe emocje, czy coś jest w tym złego? Nieprawidłowego? Głupiego? Jeśli ktoś zabrałby mi mój ulubiony balsam i kazał mi zmienić na inny, książki, bo są dziecinne i nie przystoi dorosłej osobie, to czułabym się nieszczęśliwa.
                  • monisia900 Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 04.05.13, 14:18
                    no tak, ale w moim rozumowaniu, to inaczej maja się przyzwyczajenia u ludzi zdrowych, a inaczej autystycznych.
                    poza tym nie porownuj ulubionego balsamu do np. tego, ze mój syn swego czasu potrafil siasc obok mnie tylko z prawej strony, wejść do autobusu tylko przednimi drzwiami (choć mnie zawsze szlag trafial bo te drzwi sa rzadko otwierane przez kierowcow), po wejściu do przedszkola robil dwa kolka wokół szatni i wtedy dopiero mogłam go rozebrać. wszelkie proby zmian -jak pisałam-konczyly się krzykiem.
                    tych przyzwyczajen było dużo więcej, ale te były najbardziej uciazliwe.
                  • niunia_mamunia Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 07.05.13, 13:57
                    Tylko czasami te fobie bardzo utrudniają życie np. kupiłam inną pastę, bo tamtej po prostu w sklepie nie było (nie zrobiłam tego celowo, po prostu tak wyszło). Czasami muszę zmienić drogę spaceru bo np. jest remont drogi, albo chcę mu pokazać jak pięknie zakwitło drzewo po drugiej stronie ulicy... Jeśli zawsze będzie robił tak samo, to nie będzie miał żadnej stymulacji (tak sądzę). Ale muszę sie pochwalić, że pomysł Tig sprawdził się w 100% - mianowicie - dałam Młodemu do wyboru dwie pasty (żadna z jego ulubionych) i wybrał Elmex i teraz myjemy Elmexem :) Więc wszystko da sie zrobić, trzeba tylko znaleźć sposób na Małego terrorystę. Pewnie z pastą było łatwiej, bo On uwielbia myć zęby, więc miał wewnętrzna motywację. Z innymi rzeczami pewnie nie pójdzie już tak łatwo, bo ciężko mi zbudować system motywacyjny :(
                    • nefret_ete Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 07.05.13, 21:45
                      no właśnie, te fobie bardzo utrudniają życie i czasem mam naprawdę dość...
                      • truffla3 Re: przyzwyczajenia / fobie dziacka autystycznego 08.05.13, 09:36
                        Ja podam przykład zabawny, ale z pozytywnym zakończeniem. Córeczka w sprawie ubiorów była bardzo konserwatywna. Jak tyko pojęła, że kratka i paski nie pasują, i bluzeczka do spódniczki w groszki powinna być jednolita, to ustawiła sobie, że jednolity = biały. No i za nic nie mogłam jej przekonać, że jednolity, to też na przykład czerwony lub zielony lub niebieski. Tak było przez 3 lata. I nagle, pstryk, łączy kolory, nawet potrafi zgrać coś dużego wzoru, z drobnym rzucikiem. Czyli dojrzała do zmiany. No i tak z wszystkim mam. Ale ten przykład zawsze podtrzymuje mnie na duchu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja