malgoska777 30.05.13, 20:15 jak po zabiegu? na co zwracać uwagę? coś Was zaskoczyło? Usunąć musimy, zbieram informacje na co mam się przygotować. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tijgertje Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 20:28 Moj mial w sumie 3 zabiegi: 20m-cy trzeci migdal,. 3 lata i 2 m-ce: wszystkie 3 migdaly + dreny tuz po 5. urodzinach 3 migdal i dreny. Mamy fajny szpital, rodzic wchodzi z dzieckiem na sale operacyjna i trzyma dziecko w czasie usypiania, z poczeklani jest wolany zanim dziecko sie zupelnie wybudzi z narkozy. dla dzieci powyzej 4 lat sa spotkania informacyjne, gdzie dzieciaki moga wyprobowac rozny sprzet, pomierzyc fartuchy chirurgiczne itp. zabiegi sa ambulatoryjne, dzieki czemu stres jest ograniczony do minimum. U nas nie bylo wyjscia. Jedynym minusem bylo marudzenie przy wybudzaniu, jakies 15-30 min. w zaleznosci od zabiegu. Mlody "swoj" szpital uwielbia, a po kazdym zabiegu poprawa byla w zasadzie natychmiastowa (wyraznie widoczna w cziagu 2-3 dni). zadnych regresow po narkozie, wprost przeciwnie: dzieki temu, ze dziecko moglo lepiej oddychac, spac i jesc, przestawalo chorowac i ruszalo z rozwojem z kopyta. Mimo, ze gdy mlody mial zabiegi, jeszcze nie mial dianozy (bylismy w trakcie przy ostatnim zabiegu), to nawet z obecna wiedza uwazam, ze w JEGO przypadku plusy byly tak ogromne przy minimalnym dyskomforcie zabiegowym, ze jakby trzeba bylo, to co roku bym go na zabieg wysylala. Siebie zreszta tez. Po jego ostatnim zabiegu sama pozbylam sie migdalow i jedyne, czego zaluje, to to, ze nie zrobilam tego duuuuzo wczesniej. Po 12 roku zycia gojenie sie migdalow po zabiegu jest niestety duuuuzo bardziej uciazliwe. Odpowiedz Link
arsloneczko Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 21:13 Moja w wieku 3 lat i 4 miesięcy usunięty miała 3 migdał.Poprawa w rozwoju była. Mam podobne spostrzeżenia co TIG. Teraz ma 4 i pol i rozrosły się dwa boczne. Do tego stopnia ze co miesiąc ( od zimy)mamy anginy i chyba gorzej mówi. TRoche boję się tak wcześnie te dwa boczne usuwać. agn Odpowiedz Link
madziulec Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 22:09 Przeszłam wszystko. Usuwanie migdała i podcinanie bocznych (3 lata), potem w mniej więcej przeciągu roku: dren (który zarósł) i punkcja błony bębenkowej. Wybierałam miejsce, gdzie nie musielismy zostawac na noc. Na salę operacyjną weszłam i byłam do momentu zaśnięcia. Jedyny minus: zabieg płatny, ale teraz wiem, że było warto. Odpowiedz Link
ania-pat1 Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 22:42 Były schizy po narkozie - jedyny raz kiedy była agresywna - od wybudzenia przez dobę, potem agresja stopniowo ustąpiła. Przed narkozą robione EEG - i dobrze, bo wskazało, że trzeba uważać na leki. Przy czym usunięto 3 migdal i podcięto boczne. Rekonwalescencja trwała 3 doby i długo utrzymało się opuchnięcie. Ale to raczej wyjątek. Odpowiedz Link
portenho Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 22:56 moja N. miała usunięty tzw 3ci migdał w wieku 3 lat. Widze same plusy- postęp w rozwoju ogromny, koniec z chrapaniem,lepszy apetyt, dużo mniej infekcji. Oprócz migdała nacinali też bł. bębenkową, ale bez zakładania drenów. Narkoze przeszła super, noc w klinice tez minela swietnie, mimo,ze na sali byla inna dziewczynka (NT), ktora caly czas plakala i robila sceny gorsze niz nasza "spektralna" pacjentka. zabieg koszmarnie drogi, ale wart swej ceny. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
rosen.rot Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 23:26 > dobę, potem agresja stopniowo ustąpiła. Przed narkozą robione EEG - i dobrze, > bo wskazało, że trzeba uważać na leki. Ania-pat, czy mogłabyś napisać, o jakie leki chodzi? Obniżające próg drgawkowy? Mój synek ma nieprawidłowy zapis, ale nikt nie ostrzegał nas przed żadnymi lekami. Zakładam, że pewnie zależy to od charakteru zmian w EEG, ale po Twoim wpisie zaczęłam się zastanawiać nad tym... Odpowiedz Link
ania-pat1 Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 31.05.13, 07:24 Nasza neurolog wpisała: można przeprowadzić zabieg (operację? już nie pamiętam) przy użyciu leków nie obniżających progu drgawkowego (powiedziała, że ta informacja starcza anestezjologowi). Moja nie ma zmian o charakterze padaczkowym - jednak ma tzw. zapis z pogranicza normy (wskazujący na nadwrażliwość na bodźce, jaki ma podobno sporo dzieci z zaburzeniami uwagi lub ze spektrum). Nas prosił anestezjolog o pinię neurologa przed zabiegiem, po tym jak powiedziałam, że córka jest obserwowana w kierunku ZA i że ma lekko obniżone napięcie mięśniowe. Odpowiedz Link
konradosek Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 11.05.14, 15:34 Czy mogłabyś podać jakie miejsce wybrałaś?? jestem właśnie przed decyzją gdzie,mnóstwo ofert jest na internecie,chodzi mi o lekarzy z dobrym podejściem do dzieci autystycznych....a nie chciałabym synka narażać na stres w normalnym szpitalu,on po ostatnim badaniu,gdzie laryngolog wsadził mu kamerkę do nosa,boi się wszystkich lekarzy. Odpowiedz Link
konradosek Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 11.05.14, 15:37 Czy mogłabyś podać jakie miejsce wybrałaś?? jestem właśnie przed decyzją gdzie,mnóstwo ofert jest na internecie,chodzi mi o lekarzy z dobrym podejściem do dzieci autystycznych....a nie chciałabym synka narażać na stres w normalnym szpitalu,on po ostatnim badaniu,gdzie laryngolog wsadził mu kamerkę do nosa,boi się wszystkich lekarzy. Odpowiedz Link
malgoska777 Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 29.05.14, 23:23 normalny miejscowy szpital dziecięcy - wcześniej zrobiłam wywiad po ludziach kto jest najlepszym dziecięcym laryngologiem pracującym w szpitalu, umówiłam się na wizytę (najpierw prywatnie) - potem zapisałam dziecko do szpitala w którym ten lekarz pracuje na zabieg.Zwykle zapisują do tego lekarza, który wypisał skierowanie:) chociaż gwarancji nie masz, bo każdy może zachorować, a termin masz wyznaczony - czekałyśmy chyba 2 miesiące. Zawsze wolę jednak szpital od prywatnych przychodni, nawet jeśli robią takie zabiegi super profesjonalnie i z podejsciem, bo w razie powikłań - jesteś już w szpitalu. Odpowiedz Link
malgoska777 Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 22:52 dzięki, nie wiedziałam, że eeg może być istotne, może zrobię i to. Zlecone mam standardowe badania krwi przed zabiegiem i echo serca. Chociaż narkozę już miała, do tomografu, obyło się bez większych problemów. Pobyt jednodniowy w szpitalu dziecięcym na nfz. Młoda tak dała czadu na wizycie, że lekarz sam zaproponował;) A jak wygląda jedzenie/picie po zabiegu? Odpowiedz Link
portenho Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 22:57 u nas w pierwszej dobie po zabiegu polecano dosyc zimne jogurty i lodo, więc N. byla zachwycona. Odpowiedz Link
tijgertje Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 23:45 Jogurty??? Na glowe upadli? Zimne tak, lody tak, ale tylko WODNE, zadnych mlecznych produktow przez pierwsze kilka dni, bo zasluzowuje. Mowie tu o diecie po usunieciu BOCZNYCH midalow. Po trzecim zadnej diety u nas nie zalecaja, poza standardowymi zaleceniami po wszystkich narkozach, zeby w tym dniu byc na diecie polplynnej, czyli np zamiast kanapki tylko kromka ze srodka bulki bez skorek. Nie wszystko musi byc w postaci plynnej, wystarczy, ze jest miekkie i lekkostrawne. Ja po usunieciu migdalow przez 10 dni zylam "gola" salata i nalesnikami, nic innego mi nie wchodzilo ;) Mlody po kazdym zabiegu byl w szpitalu godzine (po bocznych 2), tam w zasadzie niczego poza woda nie chcial, ale moj niejadek (do pierwszego zabiegu wazyl ok 9 kg) po powrocie do domu w pierwszej kolejnosci upominal sie o sniadanie (wszystkie zabiegi " migdalowe" sa w poniedzialek od 7.00 do ok 10.00-11.00, w zaleznosci ile maja dzieci). Przy usunieciu bocznych mlody nie jadl prawie nic przez 2 dni, trzeciego sciagnal nas z lozka i kazal sie wiezc do szpitala, zeby lekarz naprawil brzuszek ;) Trzeciego migdala w zasadzie nie czuc, nie boli, rana nie ma kontaktu z jedzeniem, wiec nie jest podrazniana i specjalnego traktowania nie wymaga. Moj mlodzian w zasadzie natychmiast po zabiegach dostawal wilczego apetytu, latwiej oddychal, wiec i przelknac mu bylo latwiej. Odpowiedz Link
madziulec Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 30.05.13, 23:52 Jesoo, sorki, ale jak czytam o tym zasluzowywaniu to mnie szlag trafia. Mleko powinno czy wręcz musi byc usunięte u ludzi mających nietolerancję enzymów z mleka. I wszystkie opowieści dotyczace mordercy jakim jest mleko pochodzą z krajów, gdzi eludzi elaktazy nie mają. Odpowiedz Link
tijgertje Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 31.05.13, 08:02 madziulec napisała: > Jesoo, sorki, ale jak czytam o tym zasluzowywaniu to mnie szlag trafia. Dlaczego? Co innego, jakby z takimi zzaleceniami wyjezdzal ktos, kto mleka nie pije. Masz pojecie ile mleka pija Holendrzy? Dziwia mi sie, bo jak to mozna mleka nie lubic, a kasprowa nietolerancja jest wlasciwie ewenementem, w klasie jest jedynym, ktory ma nietolerancje. Mleko faktycznie zageszcza i zwieksza produkcje sluzu. Moj maz pije 1,5-2 l mleka dziennie, nigdy, jak jest chory, bo wtedy kaszel konczy sie wymiotami. Jak przyjechalam do wiatrakowa, to tez mnie te zalecenia dziwily, ale opiekowalam sie kiedys jednym duzo chorujacym dzieckiem i faktycznie roznica byla widoczna. Po usunieciu bocznych migdalow nie pozwalaja na mleko przez 3-5 dni, zeby gardlo "przyschlo" i chodzi tu tylko i wylacznie o zmniejszenie ryzyka podraznien. Przez kilka dni od braku mleka raczej nikt nie umrze. Odpowiedz Link
madziulec Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 31.05.13, 10:15 Heh... Wydawało mi się, że pisałam własnie o nietolerancji... Co do picia mleka, to w kraju gdzie sie wychowywałam mleko pijemy na codzien, a dzieci nawet do owoców, obiadu itp. Odpowiedz Link
portenho Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 31.05.13, 00:19 @ Tig kazali dawac to dawalismy, ja i tak nie stosuje mlodej zadnej diety , a zimne ona uwielbia wiec wcinala. nic jej się zlego nie stalo od tych jogurtow. ale dzieki za uwagę :) Odpowiedz Link
yadrall Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 31.05.13, 12:04 Ja stara baba mialam wycinane migdaly (wszystkie) w okilicy 30 urodzin. I tez mi zalecili jogurty. Po pierwszej lyzeczce mialam swieczki w oczach-bol makabryczny... Po zadnym innym jedzeniu-oczywiscie chipsow nie probowalam-tak strasznie nie bolalo. Wiec z jogurtami radze uwazac-tak samo jak z lodami-w moim wypadku najlepsza na poczatek byla mocno zimna woda z sokiem malinowym pita malymi lyczkami. No i bolalo strasznie-po CC bol byl mniejszy niz po midgalkach-tyle,ze dzieci "robione" w tym samym dniu juz wieczorem lataly jak fryga, podczas gdy ja jeszcze kilka dni cierpialam z bolu. Ps. na bol pomagal nurofen Odpowiedz Link
malgoska777 już jesteśmy po zabiegu 06.07.13, 22:11 dzięki za wszystkie informacje. Usuniete -trzeci, podcięte boczne i ściągnięty płyn z uszu.Jogurty rzeczywiście zalecają, ale lodów nie i wszystko raczej temp. pokojowa niż zimne, żeby nie złapała infekcji. A w praktyce - to co młodej sprawia ulgę i chce to zimny jogurt naturalny. Nic innego nie chciała pierwszego dnia i połowę drugiego. Tzn. chciała, ale bolało przy przełykaniu i od razu mówiła, "zabierz to , chcę tamten jogurt".Lodów nie dawałam . Po południu dostała mięciutką bułke z masłem. Kisiel, galaretka. Żadnych papek (zalecali takie zupy jak dla niemowlaka itp.) nie zje - woli płakać z głodu.Dzisiaj wydarła się wieczorem na brata kilka razy i znów boli nawet przy piciu wody:( Odpowiedz Link
ania-pat1 Re: już jesteśmy po zabiegu 07.07.13, 09:56 To te boczne bolą - u nas dopiero po ok. 10 dniach córka przestała na nie reagować. Nam zalecano oszczędzać gardło - szwy rozpuszczają się? Jest na antybiotyku? (Córka była do 7 dni po). Głowa do góry. Odpowiedz Link
malgoska777 Re: już jesteśmy po zabiegu 07.07.13, 13:13 o szwach nic nie wiem - więc pewnie tak, antybiotyku nie dostała - trochę mnie to dziwi, ale wpadłam na to dopiero w domu, że być może powinna, będę jutro dzwonić i pytać o to. Kontrola za tydzień. 2 tygodnie izolacji od dzieci i większych skupisk ludzkich. Najchętniej bym wzięła zwolnienie na te 2 tygodnie, ale nie da rady. Odpowiedz Link
tijgertje Re: już jesteśmy po zabiegu 07.07.13, 20:06 Moj mlody nie mial zadnych szwow, antybiotykow tez nie. Raz po drenach dostal krople z antybiotykiem do ucha, bo wydzielina zbyt dlugo sie utrzymywala, zapobiegawczo nigdy nikt nic nie przepisywal. Odpowiedz Link
ania-pat1 Re: już jesteśmy po zabiegu 08.07.13, 07:29 przy przycięciu bocznych zazwyczaj się szyje (to spory zabieg) - na kontroli oglądają czy szwy się rozpuściły. Córka tuż po zabiegu miała antybiotyk dożylnie (w kroplówce) a potem w domu kontynuację doustnie (ale może dlatego, że nie była 100% zdrowa idąc na zabieg, a jej forma - prawie brak słuchu, nie pozwalała czekać). Ja brałam L4 (druk szpitalny) na 10 dni. Potem niania - właściwie przez miesiąc. Odpowiedz Link
marciomax Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 11.07.13, 14:37 "> Ps. na bol pomagal nurofen" uwaga- nie można brać nurofenu po tego typu zabiegach gdyż rozrzedza krew i może się skończyć krwotokiem. Taką info mieliśmy nawet na wypisie ze szpitala. My jesteśmy 2 miesiące po zabiegu-podcięcie bocznych, usunięcie III-go + nakłucie błon i oczyszczenie przewodów słuchowych(bez drenów). Żadnych szwów nie zakładają. Miejsca po cięciu migdałków są przypalane. Zostaje na nich biała warstwa martwych komórek, które z czasem się złuszczają. Na zabieg poszedł chętnie i zero stresu. Nie mógł się wręcz doczekać. Za to samo wybudzanie to koszmar dla mnie. Rzucał się i darł jak opętany. Miał wytrzeszcz, nie dał się uspokoić. I w końcu zaczął krwawić z nosa. Mnie uspokajano a na niego się darto!!! Lekarze bardzo nie mili w przeciwieństwie do wspaniałych pielęgniarek i pielęgniarzy. Mój syn nie wymiotował. I już 3 godz po zabiegu musiałam go wyhamowywać, bo tak się rozbrykał. Płakał z powodu bólu gardła przez 3 dni. Ale on też potrafi tydzień ryczeć przy otartym kolanie :/ Już 3 tyg po zabiegu mięliśmy zapalenie ucha z jakimiś krwistymi wybroczynami. W ciągu 2 mies.po zabiegu 2 razy zapalenie płuc. W zasadzie non stop kaszle i już 3-ci antybiotyk(a przed zabiegiem nigdy wcześniej żadnych antybiotyków!!). Znowu jest zapalenie ucha no i mamy obustronny wysięk. Synek płacze, denerwuje się, że nie rozumie co się do niego mówi. Niestety słyszy dużo gorzej teraz niż przed zabiegiem(po zabiegu była natychmiastowa, ale krótkotrwała poprawa). Musimy jeszcze raz czekać w kolejce na zabieg i znowu obciążać organizm narkozą, bo w czasie pierwszego zabiegu lekarzowi nie chciało się założyć drenów :/ Zapytany dlaczego, odpowiedział "bo z tym za dużo pierdzielenia". DZIĘKUJĘ Odpowiedz Link
emka_waw Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 08.07.13, 12:04 My w zeszłym tygodniu, w CZD. W trybie ambulatoryjnym, czyli byliśmy 24 godziny w szpitalu. Trzeci migdał. Zjazd do śluzy przed salą operacyjną, tam poszedł grzecznie za rękę z anestezjologiem. Najpierw zakładają dziecku maskę i usypiają, a potem dopiero wenflon, jeden stres odpada. Po zabiegu zostałam zaproszona na salę wybudzeń, poinstruowana, że może wybudzić się gwałtownie i rzucać (dezorientacja po narkozie), faktycznie aż skoczył, wlazł mi na ręce i zasnął (przeciwbólowe zadziałały), na śpiocha wróciliśmy na górę, potem pielęgniarka powiedziała, kiedy najwyższy czas go obudzić i przespacerować się po oddziale, zwymiotował krew, która dostała się do żołądka w trakcie operacji (dwa razy), wymiociny za każdym razem oglądała pielęgniarka (skrzepnięta krew to pooperacyjna, świeża krew - niedobrze, rana się otworzyła). Potem zjadł bułeczkę i do wieczora się jelita unormowały, zjadł lekką kolację, nawet się pobawił nieco w kąciku zabaw i poszedł spać. Rano obchód, zalecenia pooperacyjne i wypis. W domu zachowanie wróciło do normy, tylko jeszcze trochę chrypi (może tak być przez parę dni) i unika zbędnego mówienia. Odpowiedz Link
malgoska777 Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 09.07.13, 20:53 dobrze, że chce unikać zbędnego mówienia. Paula się drze i szaleje-stopuję ją jak mogę , mam nadzieję, że się mimo to wszystko zagoi jak trzeba. Odpowiedz Link
tratteolo Re: czy ktoś usuwał migdał u autystycznego dzieck 10.07.13, 22:55 Robiliśmy usuwanie 3-go migdała oraz nacinanie błony bębenkowej, rok później drenaż jam bębenkowych, w trybie ambulatoryjnym. Byłam z synem przy podawaniu narkozy, aż do momentu zaśnięcia. Ze względu na jego paniczny strach przed lekarzami, szpitalami, zabiegami (i całą otoczką) wybrałam bardzo przyjazne miejsce - zabieg niestety płatny (W Krakowie robią go w szpitalu Bonifratrów) Oba zabiegi udały się dobrze, nie było żadnych powikłań, gojenie szybkie. Po zabiegach rewelacyjna poprawa słuchu oraz ogólnej kondycji - przestał wreszcie chorować, zachowanie też się bardzo poprawiło. Odpowiedz Link