j.a123
16.06.13, 08:48
Witam jestem mama 8 latka u ktorego niedawno zdiagnozowano ZA . Narazie jestem na etapie oswajania sie w raz z mezem z ta cala sytuacja i poszukiwaniem dokladnych informacji. Mam troszke ulatwione gdyz moj brat cioteczny ma ZA wiec cos juz na starcie wiem....
Maz od dlugiego czasu mieszka i pracuje w uk i zdecydowalam przeniesc sie z dziecm do niego na stale. Tutaj w poradni panie poinformowaly mnie o prawach w i o co moge starac sie w polsce dla dziecka ZA , natomiast nie wiem nic co moge i jaka pomoc moze otrzymac moj syn w UK . Czy Polska diagnoza sie tam liczy ? Czy od nowa bedzie diagnozowany ? Jakie ma prawa itp... Od wrzesnia bedzie juz tam chodzil do szkoly , zaraz po przylocie bede chciala go zapisac i nie wiem nawet jaka szkole wybrac. Czy w councilu jak przedstawie problem sami zaproponuja mi jaks szkole ?Nie chce tez aby syn chodzil do szkoly specj)nej poniewaz do tej pory radzil sobie w normalnej podstawowce w Polsce. W zasadzie mamy znim kilka glowny h problemow ktore sklonily nas do starania sie o diagnoze , a mianowicie : jest bardzo uzalezniny od gry komputerowej i wszystkiego co jej dotyczy czyli przedmiotow , filmikow na youtube ,godzinami o niej opowiada , musi rzadzic , wygrywac czesto reaguje histeria i agresja.W szkole na lekcjach nic nie robi nie pisze czasem nawet nie wyjmuje przez wszystkie lekcje ksiazek i zeszytow na pytania czemu tak robi odpowiada nie wiem... kazdy powod dobry aby nie pisac np , nie mam swojego ulubionego dlugopisu wiec dzis nic nie robie na lekcji, na klasowkach czasem pisze a czasem nawet nie chce mu sie napisac imienia i nazwiska . z pracy na lekcji ma jedynki , codzinnie musze dzwonic po rodzicach aby wiedziec co bylo zadane bo syn nigdy nie wie co bylo w szkole , jezeli chodzi o poziom wiedzy o dziwo syn odstaje ponad innych uczniow . Chociaz nic nie robi to zdaniem wychowawcy posiada wiedze tylko poprostu nie umie jej sprzedac . Powiem ze jestem troche zagubiona , bardzo chciala bym mu pomoc .Obawiam sie tez tego wyjazdu , psycholog troche mnie uspokoil gdyz twierdzi ze pod wzgledem dydaktycznym syn da sobie rade , ze byc moze dobrze mu to zrobi . Ale wciaz nie wiem gdzie zaczac zaraz po przylocie , gdzie isc do kogo sie zglosic z problemem czy chociazby tlumaczyc diagnoze u tlumacza przysieglego? Lecimy za 2 tyg . Prosze o rady moze ktos byl w podobnej sytuacji ?