drop.s18
14.01.14, 17:14
mój synek od urodzenia na byle infekcje reaguje bardzo wysoką temperaturą (nie zawsze) sięgającą 40 stopni i dobrze reagującą na leki. gorączka pojawia się falami zaczyna się dreszczami i w ciągu 30 min do godziny wzrasta np z 37 na 40 stopni. po podaniu np paracetamolu spada w ciągu godziny do 38 i dziecko jest jak nowo narodzone
Dziś ma powtórkę z rozrywki. byłam u pediatry przebadała go nic nie znalazła, zleciła na cito krew i mocz- badania dobre i dała na wszelki wypadek skierowanie do szpitala..
Tydzień temu bylismy w szpitalu (zap ucha- nieropne, ze stanem podgorączkowym i wymioty) zrobiony komplet badań- cała krew, mocz, usg, laryngolog i nic nie znaleźli, nawodnili, poobserwowali i wypuścili do domku...
teraz moje pytanie do kogo się z tym problemem udać??? neurolog? immunolog, nie mam pomysłów. Zazwyczaj taka gorączka kończy się wyzdrowieniem bez żadnych objawów po 2-3 dniach, ale dla mnie jest to strasznie niepokojące(((